Dodaj do ulubionych

Próżność i obłuda?

18.05.20, 20:42
"„Papież uśmiechu”, jak go nazywano, wybrany na Stolicę Piotrową w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej, odszedł zaledwie po 33 dniach pontyfikatu, dokładnie w 20. rocznicę święceń biskupich ks. Karola Wojtyły… Po latach ks. John Magee, jego osobisty sekretarz, w swoich wspomnieniach ujawni wstrząsające słowa, wypowiedziane przez Jana Pawła I niedługo po wyborze. Podczas któregoś posiłku żalił się on swoim sekretarzom, mówiąc: „To nie ja powinienem być na tym miejscu. Modliłem się do Pana Boga, by mnie zabrał”. Dalej padły słowa o kardynale „z obcego kraju”."
Czyżby JP II miał sugerować, e Pan Bóg na tyle go pokochał, że usunął z drogi, nie powiem załatwił konkurencję w osobie JPI. Mógł przecież zrezygnować?

Artykuł opublikowany na stronie: naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/220911,swiatlo-ze-wschodu.html
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka