toja997
21.08.06, 14:37
Czasami jednak warto bez zastanowienia,
zrobić to co się ma do zrobienia,
wziąć telefon i po prostu zadzwonić,
porozmawiać - wątpliwości rozgonić.
Jednak wart działać spontanicznie,
a nie bać się każdego kroku panicznie,
bo nie powiem, że się nie bałam
gdy na telefonie numer wybierałam,
zupełnie niepotrzebnie się obawiałam,
bo dobrze, że z tobą porozmawiałam.
Dobrze, że do Ciebie zadzwoniłam,
że się na tą odwagę zdobyłam,
Gdy zadzwoniłam to Ty wiedziałeś,
już na pytanie odpowiedziałeś,
zanim się jeszcze zapytałam
to już odpowiedź od Ciebie dostałam,
Dobrze,że mnie rozpoznałeś,
moje przemyślenia przeczytałeś,
tutaj się przed Tobą ponownie otworzyłam,
i chyba dobrze zrobiłam...
być może nie wiedziałeś, że tak mi zależy
że tak bardzo mi to na sercu leży,
aby ponownie Cię uwieść, odnaleźć,
aby do Ciebie drogę znaleźć...
Droga zawsze do celu prowadzi,
czy ta jest właściwa, gdzie mnie zaprowadzi?
Może juz zaszłam w ślepy zakątek,
i tu się kończy Nasz wspólny wątek.
Może to zakręt i już zaraz, za chwilę,
dojdę do Ciebie i zostawię wszystko w tyle.
Może teraz na rozdrożu stoję
w oczekiwaniu na zmienne nastroje,
Tak, to rozrdroże, a Ja tutaj stoję,
gdzie dalej pójdę, jakie losy moje ?
teraz nad życiem się zastanawiam,
co dalej robić, to pytanie sobie stawiam...