Dodaj do ulubionych

Uciekajcie z TBG!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 00:51
Tarnobrzeg to wiocha i jezeli ktos w tym miesice ma ponad 20 lat i nie ma
zamiaru sie wyprowadzic to marnuje czas i samego siebie. Nic tam nie ma! Nie
ma pracy, nie ma nawet gdzie sie sie normalnie piwa napic. Ludzie nie maja
kasy wiekszosc siedzi na berobociu. Ludzie uciekajcie z TBG!
Obserwuj wątek
    • Gość: .:: morfeusz ::. Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 07:44
      Uciekajcie do Stalowej Woli, Sandomierza czy nawet Rzeszowa , tam wszystko
      jest !! a w Rzeszowie nawet McDonald .
      • Gość: fajny facet Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 22:50
        I do Mielca - po pracę, do Baranowa Sandomierskiego - fajna knajpa hotelowa,
        albo Labirynt (nocny klub)
    • Gość: Gok Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 15:11
      Gość portalu: JA napisał(a):

      > Tarnobrzeg to wiocha i jezeli ktos w tym miesice ma ponad 20 lat i nie ma
      > zamiaru sie wyprowadzic to marnuje czas i samego siebie. Nic tam nie ma! Nie
      > ma pracy, nie ma nawet gdzie sie sie normalnie piwa napic. Ludzie nie maja
      > kasy wiekszosc siedzi na berobociu. Ludzie uciekajcie z TBG!

      Sądząc po ogródkach piwnych i licznych knajpach, które zwłaszcza teraz są
      pozajmowane to w TBG jest ok, a przynajmniej nie gorzej niz gdziekolwiek
      indziej. Słowem, jak masz ochotę pacanie pić piwo za 10 zł w smrodzie
      warszawskim twoja sprawa, ja wolę za 4 zł pod Bartoszem. Skupiłem się tylko na
      wątku piwnym tojego posta, polemika z resztą to strata czasu
      • Gość: R.Ochucki Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.nask.waw.pl 03.07.03, 18:32
        Gość portalu: Gok napisał(a):

        > Sądząc po ogródkach piwnych i licznych knajpach, które zwłaszcza teraz są
        > pozajmowane to w TBG jest ok, a przynajmniej nie gorzej niz gdziekolwiek
        > indziej. Słowem, jak masz ochotę pacanie pić piwo za 10 zł w smrodzie
        > warszawskim twoja sprawa, ja wolę za 4 zł pod Bartoszem. Skupiłem się tylko
        na
        > wątku piwnym tojego posta, polemika z resztą to strata czasu

        Zawsze mnie zadziwiają ciekawe opinie o Warszawie wygłaszne przez ludzi, którzy
        ostatni raz byli tam na wycieczce w podstawówce.

        Pozdrawiam
        Ryszard Ochucki
    • Gość: fajnyfacet Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 22:48
      A gdzieś Ty był? Takich "wiosek" w Polsce jest 90%. A z tym piwem to
      przesadziłeś. Nie ważne gdzie się pije tylko z kim. A obiektywnie mówiąc to w
      Tgb jest kilka miejsc gdzie się można napić piwka ( teraz latem tym
      bardziej),co w porównaniu z innymi "wioskami" stawia Tarnobrzeg moim zdaniem na
      co najmniej dobrej pozycji. A ceny? Marzenie.
      • Gość: jam Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.atm2-0-1041158.0x50a3718a.esnxx3.customer.tele.dk 06.06.03, 13:42
        A ja lubie od czasu do czasu posiedzieć w TBG.
        • Gość: Wiesław U. Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 18:51
          Gość portalu: jam napisał(a):

          > A ja lubie od czasu do czasu posiedzieć w
          TBG.


          Szczególnie w święta,na koszt rodziców.
          • Gość: jam Re: Uciekajcie z TBG! IP: 217.157.16.* 08.06.03, 14:27
            Gość portalu: Wiesław U. napisał(a):

            Szczególnie w święta,na koszt rodziców.

            Nie twój interes na czyj koszt!!!
    • Gość: o'sęk Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 16:19
      Gość portalu: JA napisał(a):

      > Tarnobrzeg to wiocha i jezeli ktos w tym miesice ma ponad 20 lat i nie ma
      > zamiaru sie wyprowadzic to marnuje czas i samego siebie. Nic tam nie ma! Nie
      > ma pracy, nie ma nawet gdzie sie sie normalnie piwa napic. Ludzie nie maja
      > kasy wiekszosc siedzi na berobociu. Ludzie uciekajcie z TBG!

      A ty co robisz takiego ciekawego w Warszawie?Bo ja mieszkam w W-wie 6 lat i
      oprócz 1osoby nie widuję tu nikogo z Tarnobrzega.A muszę przyznać że aktywnie
      spędzam weekendy i raczej piję piwo w ciekawych miejscach(normalnych?)Chyba że
      uważasz że normalnie można się piwa napić tylko na ławce w parku albo u
      znajomych na balkonie. Wiem o wielu osobach które wyjechały z tarnobrzega do
      warszawy i montują żaluzje,kablówki itp. Do takiego wyjazdu należy się
      przygotować lub mieć szczęście tak jak ja.Bo wyjazd z rodzinnego miasta tylko
      dla samego wyjazdu jest zupelnym idiotyzmem. Co z tego że przyjadą wszyscy
      tarnobrzeżanie do Warszawy,jeżeli będą mieszkać w kawalerce w 4osoby jak
      wietnamczycy i nie będzie ich stać na wyjście do ciekawych klubów czy knajp.
      Znikoma radość widoku z okna? Ja uważam że jeżeli ktoś nie ma możliwości lepiej
      niech zostanie w Tarnobrzegu niż miałby wegetować w Warszawie. Pozdrowienia
      • Gość: mmm Re: Uciekajcie z TBG! IP: 212.50.186.* 16.06.03, 19:41
        w koncu troche realii, ja wyjechalem z tbg 8 lat temu, najpierw krakow teraz
        jestem na zachodzie europy i powiem wam ze zycie to nie bajka
        jest ok ale naprawde trzeba sie starac
    • Gość: GuyRitchie TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 16:02
      Gość portalu: JA napisał(a):
      > Tarnobrzeg to wiocha i jezeli ktos w tym miesice ma ponad 20 lat i nie ma
      > zamiaru sie wyprowadzic to marnuje czas i samego siebie. Nic tam nie ma! Nie
      > ma pracy, nie ma nawet gdzie sie sie normalnie piwa napic. Ludzie nie maja
      > kasy wiekszosc siedzi na berobociu. Ludzie uciekajcie z TBG!

      I sluszna racja... TBG to wies i juz!! Mialem lat 19, wyjechalem... i nie
      wrocilem...Plac Czerwony sobota popoludniu - martwota. Pozny wieczor - ORBITA -
      jedyne miejsce z jedna gwiazdka w okolicy. AquaPark?? moze chociaz przyzwoity
      basen?? NIE MA!! Korty tenisowe?? NIE MA!! To moze jakis park dla skejtow?? NIE
      MA!! A co jest?? GOWNO jest!! A tu obok jakis facio wypisuje o smrodzie
      warszawskim... OKI lubi pasac krowy i dymac w fujareczke na wiochach to spoko,
      Ale jesli z fobi warszawskiej robi ideologie i pronuje udowodnic ze lepiej TU w
      TBG na bezrobociu, na placu czerwonym albo przy przeprawie promowej pic piwo
      niz posiedziec w WAWIE w Spilce; w Miedzy; w Bordo; w Somie; w Labo; itp;
      itd... to chyba jest po prostu debilem. Poruszylem glownie watek piwny bo to
      sprawa dotykajaca prawie wszystkich... TARNOBRZEG to DZIURA!!! WIELKA i
      CZARNA!!! OTCHLAN!!!
      • Gość: AK Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.essystem1.com.pl / 192.168.0.* 24.06.03, 17:28
        Wg mnie piszący początkowy wątek oraz jego wtórnik to goście z kompleksami.
        OK. Wyprowadziliście się z TBG - Wasza sprawa. Ale po co taka agresja. Miasto
        się rozwija. Nie jest i nie będzie Warszawą. Ale idzie w dobrym kierunku. Nie
        ma pracy jak wszędzie poza Warszawą. Jest fatalnie z dworcem kolejowym. W
        zasadzie to aż wstyd, że aż tak zaniedbany. Ale nie można generalizować. Jest
        to średniej wielkości miasto ale jednak z klimatem. Argumenty, że nie ma się
        gdzie napić piwa. To przyjedź załóż firmę, potem lokal taki jak chcesz i twórz
        człowieku historię miasta. Podziwiam młodych ludzi w mieście którym się chce i
        mają pomysły na założenie własnej firmy. Dla takich wielkie brawa a szkoda mi
        tych wszystkich malkontentów którzy wyjechali i jeszcze najeżdżają na
        miasto...Mimo wszystko pozdrawiam i życze więcej optymizmu...
        • Gość: wiesław u. Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 22:19
          Rzeczywiście idzie w dobrym kierunku.Na Sandomierz.
          • Gość: AK Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.chello.pl 24.06.03, 22:39
            Tak to też fakt. Jak na razie jedyny dobry kierunek. Niedługo powstanie
            całkiem porządna nowa ul. Warszawska wraz ze ścieżką rowerową. Jak tak dalej
            pójdzie to za kilkanaście lat rzeczywiście zbliży się do Sandomierza.
        • Gość: GuyRitchie Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 08:08
          Gość portalu: AK napisał(a):
          > Wg mnie piszący początkowy wątek oraz jego wtórnik to goście z kompleksami.
          > OK. Wyprowadziliście się z TBG - Wasza sprawa. Ale po co taka agresja. Miasto
          > się rozwija. Nie jest i nie będzie Warszawą. Ale idzie w dobrym kierunku. Nie
          > ma pracy jak wszędzie poza Warszawą. Jest fatalnie z dworcem kolejowym. W
          > zasadzie to aż wstyd, że aż tak zaniedbany. Ale nie można generalizować. Jest
          > to średniej wielkości miasto ale jednak z klimatem. Argumenty, że nie ma się
          > gdzie napić piwa. To przyjedź załóż firmę, potem lokal taki jak chcesz i
          twórz
          > człowieku historię miasta. Podziwiam młodych ludzi w mieście którym się chce
          i
          > mają pomysły na założenie własnej firmy. Dla takich wielkie brawa a szkoda mi
          > tych wszystkich malkontentów którzy wyjechali i jeszcze najeżdżają na
          > miasto...Mimo wszystko pozdrawiam i życze więcej optymizmu...

          Moj drogi, piszesz ze miasto sie rozwija... ale sam wymieniasz tylko braki. Ja
          sie zapytalem o rzeczy podstawowe: basen, jakis stadion, normalne knajpy... A
          ty mi piszesz ze dworzec jest zaniedbany...ale kierunek jest sluszny! Piszesz
          zeby zalozyc knajpe taka jak chce...zeby napic sie piwa nie musze budowac
          browaru, to chyba oczywiste!! Ja tu przyjezdzam ze swoimi pieniedzmi! Czy wazne
          jest dla Ciebie gdzie je zarabiam? Najwazniejsze jest gdzie je chce zostawic!
          Od czasu do czasu chce je wydac w Tbg...I co? I nie wydaje!! Bo na co?
          Przyjechalem na świeta, chcialem kupic prezent, poszedlem do sklepu z
          zabawkami... sa tam nieprzytomnie drogie klocki lego...wyciagam karte kredytowa
          i co? Nic... po prostu nie akceptuja. Lato... przyjechalem na jeden dzien...ale
          sklada sie tak ze zostaje dluzej...ide do sklepu kupic jakies ubrania, bielizne
          itp. (lepsze niz bazarowe) wyciagam karte i co? Nic...Nie akceptuja! Wiesz
          gospodarka to pieniadz...nie wazne jaki plastikowy, brzeczacy, unijny czy
          papierkowy...Tak jest wszedzie... poza Tbg. Klocków nie kupilem bo az tyle
          szmalu w gotówce nie mialem... Czasem zapraszam znajomych do knajp...powiedz mi
          gdzie to moge zrobic na przyzwoitym poziomie w Tbg? "U Romana"? Bogu dzieki
          jedna knajpa! Orbita? Gdyby nie latali po 22 i nie kasowali jak juz siedze nad
          drinkiem...
          Nie mam kompleksów mam tylko wyobrazenie normalnosci.Moze sie juz
          rozpiescilem...zwygodnialem ale jestem za to gotow placic. W Tbg nikt nie chce
          mnie oskubac i dac cos w zamian... Owszem chce mnie oskupac po 22 na Placu
          czerwonym dajac mi za moj portfel w ryj albo nozem po szyi.
          Pozdrawiam! Dalej idzcie w dobrym kierunku.Zaloz teraz pomaranczowe okulary to
          wymyslisz ze Tbg to oaza tropikalnej turystyki...na razie rozowe pokazuja ci
          miasto w boomie rozwojowym. Realnie i z zewnatrz to wyglada inaczej.Tbg to po
          prostu WIELKA CZARNA DZIURA!
          • Gość: AK Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.essystem1.com.pl / 192.168.0.* 25.06.03, 08:30
            O rany ale z Ciebie malkontent. Zauważ jedno. Starsznie zrobiłeś się wygodny.
            Czepiasz się jakiegos jednego dupianego sklepu z zabawkami. Nie chodzi mi o to
            abyś budował browar. Siedzisz w Wawie, masz pieniądze co ci szkodzi założyć
            porządny sklep z zabawakami lub super lokal. Zamów sobie terminal i w tym
            momencie będziesz miał klientów, którzy do tej pory nie mieli gdzie robić
            zakupów lub nie mieli gdzie usiąść wieczorem. Zatrudnij sobie kogoś ze
            znajomych, pilnuj swojej pracy w Wawie oraz doglądaj interesów w TBG.
            Najgorsze jest że aż tak bardzo chcesz pokazać jaki jesteś gość. Zgadzam się
            że w Wawie czy Krakowie jest gdzie pójść, co zjeść w przyzwoitym miejscu. W
            takim mieście jak TBG to wszystko jest do zrobienia. Nic nie pomaga jedyne
            narzekanie i pisanie o dziurach i innych bzdetach. Wg mnie aby czuć się
            mieszczaninem trzeba do społeczności coś wnosić a nie tylko założyć ręce i
            bezlitośnie punktować. Wywodzisz się z TBG, Twoi rodzice kiedyś tu przyjechali
            za chlebem lub zaoferowano im mieszkanie. Dzięki temu mogłeś sobie pojechać w
            świat. Ale dlaczego taka nienawiść - pomyśl co możesz zrobić ze swoimi
            pieniędzmi dla tego miasta...Pozdrawiam.
            • Gość: GuyRitchie TBG to DZIURA ale sa tam fajni ludzie tacy jak AK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.03, 09:00
              Gość portalu: AK napisał(a):
              > O rany ale z Ciebie malkontent. Zauważ jedno. Starsznie zrobiłeś się wygodny.
              > Czepiasz się jakiegos jednego dupianego sklepu z zabawkami. Nie chodzi mi o
              to
              > abyś budował browar. Siedzisz w Wawie, masz pieniądze co ci szkodzi założyć
              > porządny sklep z zabawakami lub super lokal. Zamów sobie terminal i w tym
              > momencie będziesz miał klientów, którzy do tej pory nie mieli gdzie robić
              > zakupów lub nie mieli gdzie usiąść wieczorem. Zatrudnij sobie kogoś ze
              > znajomych, pilnuj swojej pracy w Wawie oraz doglądaj interesów w TBG.
              > Najgorsze jest że aż tak bardzo chcesz pokazać jaki jesteś gość. Zgadzam się
              > że w Wawie czy Krakowie jest gdzie pójść, co zjeść w przyzwoitym miejscu. W
              > takim mieście jak TBG to wszystko jest do zrobienia. Nic nie pomaga jedyne
              > narzekanie i pisanie o dziurach i innych bzdetach. Wg mnie aby czuć się
              > mieszczaninem trzeba do społeczności coś wnosić a nie tylko założyć ręce i
              > bezlitośnie punktować. Wywodzisz się z TBG, Twoi rodzice kiedyś tu
              przyjechali
              > za chlebem lub zaoferowano im mieszkanie. Dzięki temu mogłeś sobie pojechać w
              > świat. Ale dlaczego taka nienawiść - pomyśl co możesz zrobić ze swoimi
              > pieniędzmi dla tego miasta...Pozdrawiam.

              Drogi AK. Dokladnie mnie opisales... ale zrozum nie wszyscy moga i chca robic
              biznesy w TBG. Niektorzy po prostu chca korzystac bo akurat realizuja sie
              gdzies indziej.
              Drogi AK, Tbg odstaje i to bardzo. Niestety. Mieszkam w Wawie i sporo jezdze po
              kraju. Miedzy innymi do takich dziur jak Tbg. Ewidentnie Tbg odstaje. Urodzilem
              sie tu i mam w pamieci miasto. Czesto odwiedzam tez rodzicow. Mam wiec
              porownanie w miare aktualne. Odnosze wrazenie, ze w Tbg wladze zainwestowaly
              nie tam gdzie powinny. Miasto jest zadluzone podobno, ale nie wiem na co? Daj
              boze ze byly to inwestycje np w infrastrukture a nie tylko w czerwona kostke i
              kolejny kosciol. Drogi AK nie przestane sie pytac o np. basen, stadion, boiska
              do koszykowki, parki skejtowe, impry z prawdziwego zdazenia a nie tylko
              koncerty ICH TROJE. Szkoda ze to musze napisac ale Raszyn czy Gora Kalwaria
              wiecej dzieciakom oferuje niz TBG.
              Drogi AK, odbywam do Tbg podroze sentymentalne... Wiem ze Twoj punkt widzenia
              jest inny. Siedzisz tu, zyjesz, mieszkasz... jestes tarnobrzezaninem. Ja juz
              nie, choc bede mial tu mieszkanie (mam nadzieje ze jak najpozniej). W twoim
              forum o rozwoju miasta dalem juz odpowiedz bardziej konstruktywna, z jakims
              pomyslem. Pozdrawiam i jestem pod wrazeniem zaangazowania.
          • Gość: .:: LaMeR ::. - IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 01.07.03, 12:59
            Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

            > Gość portalu: AK napisał(a):
            > > Wg mnie piszący początkowy wątek oraz jego wtórnik to goście z kompleksami
            > .
            > > OK. Wyprowadziliście się z TBG - Wasza sprawa. Ale po co taka agresja. Mia
            > sto
            > > się rozwija. Nie jest i nie będzie Warszawą. Ale idzie w dobrym kierunku.
            > Nie
            > > ma pracy jak wszędzie poza Warszawą. Jest fatalnie z dworcem kolejowym. W
            > > zasadzie to aż wstyd, że aż tak zaniedbany. Ale nie można generalizować. J
            > est
            > > to średniej wielkości miasto ale jednak z klimatem. Argumenty, że nie ma s
            > ię
            > > gdzie napić piwa. To przyjedź załóż firmę, potem lokal taki jak chcesz i
            > twórz
            > > człowieku historię miasta. Podziwiam młodych ludzi w mieście którym się ch
            > ce
            > i
            > > mają pomysły na założenie własnej firmy. Dla takich wielkie brawa a szkoda
            > mi
            > > tych wszystkich malkontentów którzy wyjechali i jeszcze najeżdżają na
            > > miasto...Mimo wszystko pozdrawiam i życze więcej optymizmu...
            >
            > Moj drogi, piszesz ze miasto sie rozwija... ale sam wymieniasz tylko braki.
            Ja
            > sie zapytalem o rzeczy podstawowe: basen, jakis stadion, normalne knajpy... A
            > ty mi piszesz ze dworzec jest zaniedbany...ale kierunek jest sluszny! Piszesz
            > zeby zalozyc knajpe taka jak chce...zeby napic sie piwa nie musze budowac
            > browaru, to chyba oczywiste!! Ja tu przyjezdzam ze swoimi pieniedzmi! Czy
            wazne
            >
            > jest dla Ciebie gdzie je zarabiam? Najwazniejsze jest gdzie je chce zostawic!
            > Od czasu do czasu chce je wydac w Tbg...I co? I nie wydaje!! Bo na co?
            > Przyjechalem na świeta, chcialem kupic prezent, poszedlem do sklepu z
            > zabawkami... sa tam nieprzytomnie drogie klocki lego...wyciagam karte
            kredytowa
            >
            > i co? Nic... po prostu nie akceptuja. Lato... przyjechalem na jeden
            dzien...ale
            >
            > sklada sie tak ze zostaje dluzej...ide do sklepu kupic jakies ubrania,
            bielizne
            >
            > itp. (lepsze niz bazarowe) wyciagam karte i co? Nic...Nie akceptuja! Wiesz
            > gospodarka to pieniadz...nie wazne jaki plastikowy, brzeczacy, unijny czy
            > papierkowy...Tak jest wszedzie... poza Tbg. Klocków nie kupilem bo az tyle
            > szmalu w gotówce nie mialem... Czasem zapraszam znajomych do knajp...powiedz
            mi
            >
            > gdzie to moge zrobic na przyzwoitym poziomie w Tbg? "U Romana"? Bogu dzieki
            > jedna knajpa! Orbita? Gdyby nie latali po 22 i nie kasowali jak juz siedze
            nad
            > drinkiem...
            > Nie mam kompleksów mam tylko wyobrazenie normalnosci.Moze sie juz
            > rozpiescilem...zwygodnialem ale jestem za to gotow placic. W Tbg nikt nie
            chce
            > mnie oskubac i dac cos w zamian... Owszem chce mnie oskupac po 22 na Placu
            > czerwonym dajac mi za moj portfel w ryj albo nozem po szyi.
            > Pozdrawiam! Dalej idzcie w dobrym kierunku.Zaloz teraz pomaranczowe okulary
            to
            > wymyslisz ze Tbg to oaza tropikalnej turystyki...na razie rozowe pokazuja ci
            > miasto w boomie rozwojowym. Realnie i z zewnatrz to wyglada inaczej.Tbg to po
            > prostu WIELKA CZARNA DZIURA!

            Może wybiegam zbyt w przyszłość , ale jestem w 100 % pewien ,że Ty i kilku
            podobnych tobie "warszawskich dupków" zacznie wracać do Tarnobrzega gdy
            powstanie tu zalew. Już to widzę - plaża, żaglówki, gorący
            piasek,piwko,panienki i woda na wyciągnięcie ręki w naszym jak pizda nudnym
            mieście. Jakiś koleś już stawia nad "zalewem" potężny kompleks sportowo-
            wypoczynkowy. Główka pracuje
      • Gość: o'sęk Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 15:49
        Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

        > Gość portalu: JA napisał(a):
        > > Tarnobrzeg to wiocha i jezeli ktos w tym miesice ma ponad 20 lat i nie ma
        > > zamiaru sie wyprowadzic to marnuje czas i samego siebie. Nic tam nie ma! N
        > ie
        > > ma pracy, nie ma nawet gdzie sie sie normalnie piwa napic. Ludzie nie maja
        >
        > > kasy wiekszosc siedzi na berobociu. Ludzie uciekajcie z TBG!
        >
        > I sluszna racja... TBG to wies i juz!! Mialem lat 19, wyjechalem... i nie
        > wrocilem...Plac Czerwony sobota popoludniu - martwota. Pozny wieczor -
        ORBITA -
        >
        > jedyne miejsce z jedna gwiazdka w okolicy. AquaPark?? moze chociaz przyzwoity
        > basen?? NIE MA!! Korty tenisowe?? NIE MA!! To moze jakis park dla skejtow??
        NIE
        >
        > MA!! A co jest?? GOWNO jest!! A tu obok jakis facio wypisuje o smrodzie
        > warszawskim... OKI lubi pasac krowy i dymac w fujareczke na wiochach to
        spoko,
        > Ale jesli z fobi warszawskiej robi ideologie i pronuje udowodnic ze lepiej TU
        w
        >
        > TBG na bezrobociu, na placu czerwonym albo przy przeprawie promowej pic piwo
        > niz posiedziec w WAWIE w Spilce; w Miedzy; w Bordo; w Somie; w Labo; itp;
        > itd... to chyba jest po prostu debilem. Poruszylem glownie watek piwny bo to
        > sprawa dotykajaca prawie wszystkich... TARNOBRZEG to DZIURA!!! WIELKA i
        > CZARNA!!! OTCHLAN!!!


        Sam mieszkam w warszawie 8 lat i wyjechałem wpodobnym wieku co Ty, lecz nie
        podzielam zachwytu Warszawą pod każdym względem być może chodzisz do
        miejsc ,które wymieniłeś , być może się gdzieś mijaliśmy (co prawda połowa z
        tych miejsc to w tej chwili przechowywalnie prowincjonalnych snobów) ,być może
        Ci się udało i chwała za to,ale... 95 % osó przyjeżdżających do W-wy mieszka w
        kilka osób w kawalerkach pracując całe dnie przy jakimś gównie i zarabiając
        tyle że chyba ich nie stać nawet na internet z tąd nikła obecnośc postów o
        takiej nucie. Ja do nich nie należę(podkreślam to aby uniknąć ataków i być
        posądzonym o frustrację), natomiast uważam iż trzeba się przygotowac do wyjazdu
        z Tarnobrzega oszczędza to płacenia frycowego przez jakiś czas i tego większość
        osób nie wytrzymuje. Ja miałem szczęście lecz nie liczyłbym na nie przy
        następnej przeprowadzce ,być może wkrótce.....:)
        Pozdrawiam i mniej zacięcia ,więcej dystansu
        • Gość: GuyRitchie ...jeszcze jeden glos prowincjonalnego snoba .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 08:34
          Gość portalu: o'sęk napisał(a):
          > Sam mieszkam w warszawie 8 lat i wyjechałem wpodobnym wieku co Ty, lecz nie
          > podzielam zachwytu Warszawą pod każdym względem być może chodzisz do
          > miejsc ,które wymieniłeś , być może się gdzieś mijaliśmy (co prawda połowa z
          > tych miejsc to w tej chwili przechowywalnie prowincjonalnych snobów) ,być
          może
          > Ci się udało i chwała za to,ale... 95 % osó przyjeżdżających do W-wy mieszka
          w
          > kilka osób w kawalerkach pracując całe dnie przy jakimś gównie i zarabiając
          > tyle że chyba ich nie stać nawet na internet z tąd nikła obecnośc postów o
          > takiej nucie. Ja do nich nie należę(podkreślam to aby uniknąć ataków i być
          > posądzonym o frustrację), natomiast uważam iż trzeba się przygotowac do
          wyjazdu
          >
          > z Tarnobrzega oszczędza to płacenia frycowego przez jakiś czas i tego
          większość
          >
          > osób nie wytrzymuje. Ja miałem szczęście lecz nie liczyłbym na nie przy
          > następnej przeprowadzce ,być może wkrótce.....:)
          > Pozdrawiam i mniej zacięcia ,więcej dystansu

          OkiOki O'sęk, chodze do tych miejsc bo lubie. A jak zapewne zauwazyles W-wa to
          95% przyjezdnych wiec jesli trafiasz na snoba to jasne ze na prowincjonalnego.
          (Snobizm to kolejny jadowity watek na forum..... ;) ) W Wawie zaczynalem
          smieciowo. Robilem rozne gowna. Mieszkalem w norze. Oki, udalo mi sie...moze
          tak, moze nie... Ale jest dobrze. A dlaczego? Dlatego ze ja nic nie mam. oprocz
          otwartej glowy. Pakuje sie w ciagu paru godzin. ( w wawie przeprowadzalem sie
          juz mnostwo razy ).Samochod z duzym bagaznikiem i moge zaczynac w Szczecinie,
          Poznaniu albo Gdansku. Dlaczego nie w Tbg albo Skierniewicach...? Ano nie
          kocham natury dziur prowincjonalnych. Tej niedzielnej nudy; szyku bazarowej
          mody; zakupow "U Pani Jasi"... Ale spoks, wiem ze siedze na piłeczce... na
          razie skacze wysoko ale moge zrobic BEC i wyladowac u mamusi w Tbg. Co
          wtedy...pomysle o tworzeniu czegos w Tbg, ale dopiero wtedy....albo znow sie
          spakuje i pojade... Pozdrawiam.
          • Gość: MEMOREZ Re: ...jeszcze jeden glos prowincjonalnego snoba IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 08:52
            Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

            > OkiOki O'sęk, chodze do tych miejsc bo lubie. A jak zapewne zauwazyles W-wa
            to
            > 95% przyjezdnych wiec jesli trafiasz na snoba to jasne ze na
            prowincjonalnego.
            > (Snobizm to kolejny jadowity watek na forum..... ;) ) W Wawie zaczynalem
            > smieciowo. Robilem rozne gowna. Mieszkalem w norze. Oki, udalo mi sie...moze
            > tak, moze nie... Ale jest dobrze. A dlaczego? Dlatego ze ja nic nie mam.
            oprocz
            >
            > otwartej glowy. Pakuje sie w ciagu paru godzin. ( w wawie przeprowadzalem sie
            > juz mnostwo razy ).Samochod z duzym bagaznikiem i moge zaczynac w Szczecinie,
            > Poznaniu albo Gdansku. Dlaczego nie w Tbg albo Skierniewicach...? Ano nie
            > kocham natury dziur prowincjonalnych. Tej niedzielnej nudy; szyku bazarowej
            > mody; zakupow "U Pani Jasi"... Ale spoks, wiem ze siedze na piłeczce... na
            > razie skacze wysoko ale moge zrobic BEC i wyladowac u mamusi w Tbg. Co
            > wtedy...pomysle o tworzeniu czegos w Tbg, ale dopiero wtedy....albo znow sie
            > spakuje i pojade... Pozdrawiam.

            jaki masz samochód ? z jakiego gówna się wyrwałeś ? co porabiasz ... bo jeśli
            szczytem twoich możliwości jest handlel papierosami na X-ecia ,to nie mamy o
            czym gadać .
            • Gość: GuyRitchie ...WAWA to STADION !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 10:21
              Gość portalu: MEMOREZ napisał(a):
              > jaki masz samochód ? z jakiego gówna się wyrwałeś ? co porabiasz ... bo jeśli
              > szczytem twoich możliwości jest handlel papierosami na X-ecia ,to nie mamy o
              > czym gadać .

              Jesli dla ciebie Wawa to JEDYNIE stadion dziesieciolecia to SPOKO... rozumiem
              twoja frustracje. Jak widze jedynym sposobem i hehehehe pomyslem na biznes i
              prace jest dla ciebie handelek pokatny. Prosze nie przykladaj swojej miary do
              mnie!! Jesli nie kapujesz o czym pisze i nie pofatygowales sie aby przeczytac
              poprzednie posty to dziubek swoj zamknij. Wieeesz twoje myslenie dokladnie
              sadza cie na prostym wine obalonym obok dworca w Tbg.
              P.S. Dla mnie "rozne gowna" to sa rzeczy do ktorych ty nigdy nie dojdziesz....
              i nawet w glowce ci sie mieszcza a dla mnie juz sa "gownami". Ot co ... mamy
              rozne pojecie o swiecie. Walcz, walcz na stadionie....
              • Gość: MEMOREZ Re: ...WAWA to STADION !! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 16:55
                Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):
                >
                > Jesli dla ciebie Wawa to JEDYNIE stadion dziesieciolecia to SPOKO... rozumiem
                > twoja frustracje. Jak widze jedynym sposobem i hehehehe pomyslem na biznes i
                > prace jest dla ciebie handelek pokatny. Prosze nie przykladaj swojej miary do
                > mnie!! Jesli nie kapujesz o czym pisze i nie pofatygowales sie aby przeczytac
                > poprzednie posty to dziubek swoj zamknij. Wieeesz twoje myslenie dokladnie
                > sadza cie na prostym wine obalonym obok dworca w Tbg.
                > P.S. Dla mnie "rozne gowna" to sa rzeczy do ktorych ty nigdy nie
                dojdziesz....
                > i nawet w glowce ci sie mieszcza a dla mnie juz sa "gownami". Ot co ... mamy
                > rozne pojecie o swiecie. Walcz, walcz na stadionie....

                > Widzisz, mi nie chodzilo o kase, ale o styl zycia...A cos takiego ma
                > i "krrrawaciaz" z WFC i kasjer z Tesco.

                Dlaczego taki nerwowy jesteś ?, wyluzuj kolego :) ... nieważna jest kasa -
                lubisz sobie wypaść do Tesco na degustację nowych krakersów cebulowych(za
                frico). Stanąć z boku i tylko pozazdrościć. Nie ma to jak warszawski,cool'erski
                styl życia. I nie pisz tu czegoś w stylu "zamknij się" bo to nie wypada
                takiemu "mieszczuchowi". Jeśli będziesz tak robił to będę gotów pomyśleć , że
                te "różne gówna" którymi Ty się zajmowałeś były po prostu gównami.
            • Gość: GuyRitchie Re: ...jeszcze jeden glos prowincjonalnego snoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 10:58
              Gość portalu: MEMOREZ napisał(a):
              > jaki masz samochód ?

              V70 XC - ma duzy bagaznik
          • Gość: o'sęk Re: ...jeszcze jeden glos prowincjonalnego snoba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 15:16
            Rozumiem twoje podejście. Choć je niekoniecznie popieram. Chodziło mi tylko oto
            że nie dla każdego W-wa będzie Eldorado. Niektórzy ułożą sobie życie na takim
            poziomie na jaki sobie zapracują. Inni będą pracować "w kasie na samie" i też
            mogą być szczęśliwi że mieszkają w dużym mieście. Cieszę że tobie się udało
            lecz (jeszcze raz powtarzam:)) nie każdy może tego doświadczyć. Ja gdybym nie
            miał tego co osiągnąłem to zapewne bym wrócił do Tarnobrzega. Ale teraz to już
            zapóźno mam mieszkanie w Warszawie no i ciekawe życie. Tak więc dzisiaj będę
            miał straszne latino w "Nobo" za twoje zdrowie
            • Gość: GuyRitchie ....skoki w Utopii za o'sęka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 16:11
              Gość portalu: o'sęk napisał(a):
              > Rozumiem twoje podejście. Choć je niekoniecznie popieram. Chodziło mi tylko
              oto
              >
              > że nie dla każdego W-wa będzie Eldorado. Niektórzy ułożą sobie życie na takim
              > poziomie na jaki sobie zapracują. Inni będą pracować "w kasie na samie" i też
              > mogą być szczęśliwi że mieszkają w dużym mieście. Cieszę że tobie się udało
              > lecz (jeszcze raz powtarzam:)) nie każdy może tego doświadczyć. Ja gdybym nie
              > miał tego co osiągnąłem to zapewne bym wrócił do Tarnobrzega. Ale teraz to
              już
              > zapóźno mam mieszkanie w Warszawie no i ciekawe życie. Tak więc dzisiaj będę
              > miał straszne latino w "Nobo" za twoje zdrowie

              Widzisz, mi nie chodzilo o kase, ale o styl zycia...A cos takiego ma
              i "krrrawaciaz" z WFC i kasjer z Tesco. Wawa co prawda wymaga kasy...ale tez
              daje szanse (niestety teraz juz coraz mniejsze) na jej zarobienie. Ja pisalem
              glownie o tym, ze tu mam luz, mozliwosc realizcji ot tak, bez wysilku, w
              zasiegu reki... mozliwosci swietnej zabawy z kasa i takie same bez kasy...(a
              oba stany w tym miescie doswiadczylem) Lubie zgielk, promenadke na Chmielnej,
              scisk i dym w klubie.... to lubie w duzych miastach...Lubie miec wybor, bo
              lubie myslec. Nie o kase idzie, choc pomaga, ale o klimat... i o ludzi.
              Moje subiektywne odczucie jest takie ze ludzie z Tbg na necie sa jacys bardziej
              spieci, bardziej doslowni....W Tbg nie czuje sie najlepiej... zaczynam sie
              nudzic po jednym dniu...wole zostac tu...powalcze i zostane. Pozdrawiam Cie.
              Wspomne Cie w Utopii i wypije za twoje dwa miasta-Wawe i Tbg...
              • Gość: AK Re: ....skoki w Utopii za o'sęka IP: *.chello.pl 04.07.03, 00:18
                Witam ponownie. Oj widzę, że nadal nie odpuszczasz. Zastanawia mnie jedno.
                Skoro tak dobrze jest w Wawie to dlaczego jest tak źle. Skąd czas spędzony na
                forum TBG? Poszukiwania czegoś? Czyżby jakaś frustracja? A może wcale nie jest
                tak najgorzej. Jedynie czego trzeba to zrozumienia, że jest to średniej
                wielkości miasto z wieloma rzeczami do zrobienia. I młodzi goście z głowami na
                karku powinni w najbliższym czasie wnieść coś pozytywanego do stylu
                zarządzania miastem. Zgiełk na Chmielnej? Czy całe życie składa się tylko z
                chodzenia na piwo? Radzę podjechać od czasu do czasu do Krakowa na Floriańską.
                Owszem tego nie ma w TBG. To inne miasto. Powtórzę się. Nie wnosisz nic do
                Wawy jako bezimienny gość snujący się po bogatej ulicy w Wawie. Jeżeli wnosisz
                coś do społeczności Wawy to szczerze gratuluję. Mimo wszystko nadal nie
                rozumiem tego zacięcia na TBG. Pozdrawiam,
                • Gość: mmm Re: ....skoki w Utopii za o'sęka IP: 213.249.157.* 04.07.03, 17:17
                  kazdy jest kowalem swojego losu
                  jesli ktos siedzi w tbg to znaczy ze mu pasuje
                  jezeli ktos jest w wawie to ok jest szczesliwy bo tego chce
                  prawie tak samoo z krakowem tyle ze krakow ma lepszy klimat
                • Gość: GuyRitchie bo matka jest tylko jedna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 09:47
                  Gość portalu: AK napisał(a):
                  > Witam ponownie. Oj widzę, że nadal nie odpuszczasz. Zastanawia mnie jedno.
                  > Skoro tak dobrze jest w Wawie to dlaczego jest tak źle. Skąd czas spędzony na
                  > forum TBG? Poszukiwania czegoś? Czyżby jakaś frustracja? A może wcale nie
                  jest
                  > tak najgorzej. Jedynie czego trzeba to zrozumienia, że jest to średniej
                  > wielkości miasto z wieloma rzeczami do zrobienia. I młodzi goście z głowami
                  na
                  > karku powinni w najbliższym czasie wnieść coś pozytywanego do stylu
                  > zarządzania miastem. Zgiełk na Chmielnej? Czy całe życie składa się tylko z
                  > chodzenia na piwo? Radzę podjechać od czasu do czasu do Krakowa na
                  Floriańską.
                  > Owszem tego nie ma w TBG. To inne miasto. Powtórzę się. Nie wnosisz nic do
                  > Wawy jako bezimienny gość snujący się po bogatej ulicy w Wawie. Jeżeli
                  wnosisz
                  > coś do społeczności Wawy to szczerze gratuluję. Mimo wszystko nadal nie
                  > rozumiem tego zacięcia na TBG. Pozdrawiam,

                  Hej AK! Fakt jestem zaciety, chyba za bardzo.... Napisalem juz dzis post
                  odpowiadajac na jeden dziwaczny list. Nie chce wchodzic w dyskusje czy lepszy
                  Krak czy Wawa. Ale prosze, pomysl czego ty wymagasz ode mnie. Ja uwazam ze z
                  Tbg nalezy znikac. Mialem szczescie urodzic sie w Tbg, ale teraz wiem ze lubie
                  klimat duzych miast. Nie bede sie z tego powodu frustrowal, ale bede za to
                  ostro ocenial Tbg. I jeszcze jedno: Co to z pytanie: Co wnosze do spolecznosci
                  Wawy? Pytasz sie czy jestem gdzies wolontariuszem, czy tworze jakies miejskie
                  wydarzenia? Nie. Jestem po prostu uczestnikiem wycinka zycia wawy. Na moim
                  luzackim poziomie, w klimacie ktory mi odpowiada. Czy kazdy Tbgowiec wciaz musi
                  mi zadawac pytanie co robie? Czy wciaz musze udowadniac ze jestem cos wart.
                  Widac w Tbg jestem niczym bo zdradzilem, bo wyjechalem, bo dostrzegam miernote.
                  Bardzo, bardzo chce podyskutowac dlaczego pozostanie w Tbg jest takie dobre.
                  Chcialbym zrozumiec co powoduje ludzmi wracajacymi po studiach. Chcialbym....
                  ale nic jeszcze nie uslyszalem oprocz osobistych wycieczek jaki to jestem....ze
                  stadion, ze sfrustrowany, ze nic do niczego nie wnosze... Ale wciaz nie wiem co
                  ambitni, mlodzi ludzie lubia w Tbg!! Prosze, jesli mozemy pogadac na ten temat
                  bez agresji i osobistych polajanek to zapraszam!! Pozdrawiam!!
                • Gość: GuyRitchie AK szkoda ze nie czytasz postow na wlasnym watku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 10:00
                  jeszcze jedno AK, kiedys pisalem na twoim watku "jak oceniacie Tbg" i co? i
                  nic. nie pofatygowales sie odpisac, zapewne nawet nie przeczytales...a ten Twoj
                  watek zapewne daje lepszy, rzeczowy i spokojnieszy klimat do dyskusji.
                  Pozdrawiam Cie AK. moze wrocimy do dyskusji.
      • Gość: ala Re: TBG to CZARNA DZIURA - tam nic nie ma!! IP: *.tpnets.com 17.12.03, 00:32
        Tu obrazasz tych co sa i tych co wyjechli, przesada.
    • Gość: gabi Re: Uciekajcie z TBG! IP: 213.17.180.* 04.07.03, 17:42
      Witam


      Rozbawił mnie kolega który przeżywał flustracje że nie mógł zapłcic karta. Tak
      to jest jak zasmakuje się większego miasta, przyjedzie sie do "dziury" jaka
      jest Tarnobrzeg i nie mozna nawet po ludzku - tak jak to sie robi w duzm
      mieście ZAPŁACIĆ KARTĄ. Założe się że jak przyjechałeś do W-wy to na poczatku
      płaciłeś tylko gotówka bo nie miłaeś katy, nie umiałeś zapłacić za parking w
      centrum, nie wiedziłaeś że na poczcie wyskakują numerki do okienka, miałeś
      problemy z przejściem przez bramke do metra, gubiłeś się w tłumie ludzi, zanim
      gdzies pojechałeś zerkałeś w mape... kadzy to przechodzi bo przecież przyjeżamy
      z "dziury" jaką jest Tarnobrzeg. Ale teraz jesteś Warszawiakiem, zasmakowałeś
      wielkiego miasta i jesteś obużony że nie możesz zapłacić kartą - przeciez to
      jest takie normalne !!!


      Zal mi takich ludzi
      • Gość: GuyRitchie jestem frustratem...tylko skad poczucie szczescia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 09:15
        Gość portalu: gabi napisał(a):
        > Witam
        > Rozbawił mnie kolega który przeżywał flustracje że nie mógł zapłcic karta.
        Tak
        > to jest jak zasmakuje się większego miasta, przyjedzie sie do "dziury" jaka
        > jest Tarnobrzeg i nie mozna nawet po ludzku - tak jak to sie robi w duzm
        > mieście ZAPŁACIĆ KARTĄ. Założe się że jak przyjechałeś do W-wy to na
        poczatku
        > płaciłeś tylko gotówka bo nie miłaeś katy, nie umiałeś zapłacić za parking w
        > centrum, nie wiedziłaeś że na poczcie wyskakują numerki do okienka, miałeś
        > problemy z przejściem przez bramke do metra, gubiłeś się w tłumie ludzi,
        zanim
        > gdzies pojechałeś zerkałeś w mape... kadzy to przechodzi bo przecież
        przyjeżamy
        > z "dziury" jaką jest Tarnobrzeg. Ale teraz jesteś Warszawiakiem, zasmakowałeś
        > wielkiego miasta i jesteś obużony że nie możesz zapłacić kartą - przeciez to
        > jest takie normalne !!!
        > Zal mi takich ludzi

        Spoko, nie zaluj mnie...jestem w miare zadowolony z siebie i dosc szczesliwy
        robiac to co robie i GDZIE robie. A o incydencie z platnosciami karta napisalem
        bo pracujac i majac w glowie biznes ktory robie, wciaz patrze i oceniam.
        Pracuje czesto z ludzmi robiacymi biznes w malych miastach we wlasnych firmach
        i widze jak nie potrafia i nie chca podskoczyc wyzej. Dla Ciebie widac nie jest
        wazne ze nie dalem komus zarobic. Oczywiscie mozna dojsc do absurdalnych
        wnioskow, ze najlepiej zyc w malym miescie i to mnie rozgrzesza ze wszystkiego.
        Nie musze sie rozwijac bo jak, nie musze chodzic do kina bo gdzie, nie musi
        mnie otaczac normalnosc bo jaka? Spoko potrafie odroznic potencjal miasta
        2000000 od 50000. Ale wierz mi nie zrozumie argumentacji ze lepszy jest brak
        wyboru od tysiaca mozliwosci. Nie chce sluchac wciaz gadki ze jak cos chce w
        Tbg to sobie powinienem zrobic.Jak tak bardzo spoleczne jest to miasto i tyle
        zaangazowanych osob w nim mieszka to dlaczego to takie dno. Dlaczego nic w nim
        nie dzieje? A wciaz czytam : CHCESZ TO SOBIE ZROB! Okioki widze ze mnostwo
        spraw jest obojetnych. Prosze uzywajcie argumentow rzeczowych i konkretnych a
        nie wciaz wycieczki osobiste. Jesli to forum ma byc wymiana mysli czy lepiej
        spieprzac Z TBG czy zostac to moze rzeczowo pokazmy dlaczego lepiej w Wawie (z
        mojego punktu widzenia) a dlaczego Ty wolisz Tbg. Nie rob ze mnie frustrata bo
        nie jestem. W Wawie czuje sie swietnie i wykorzystuje mozliwosci ktore mi daje.
        Do zabawy, pracy, sportow, itd. I jeszcze jedno, z Tbg wyjechalem dawno, zaraz
        po maturze i nie wrocilem juz. Prosze, nie jestem sierota ktora gubi sie w
        nowym miescie i nie potrafi zejsc ze schodow ruchomych. Jesli tak oceniasz
        ludzi przyjezdzajacych z malych miast to sorry... ale to Ty ich sprowadzasz do
        wiochy. Wawa jest szczegolnie miastem ludzi z zewnatrz i moze dlatego jest taka
        zdeka przerysowana, pelna nasladownictwa, czesto tandety ale i checi ucieczki z
        takich miast jak Tbg. Ale frustracji to ja tu nie widze.Zrozum przytoczylem
        kilka nedznych przykladow dlaczego Tbg jest dnem. Moge wytoczyc nascie
        kolejnych ale czy to cos da jesli do tej nie wiem dlaczego Ty i AK wolicie
        pozostac w Tbg. Wciaz czytam wycieczki osobiste i wciaz wmawiacie mi ze jestem
        frustratem. Sorki bardzo, ale takie teksty utwierdzaja mnie ze nie macie
        zadnych checi obrony. W tym miescie nie ma zadnej checi do czegokolwiek.No moze
        tylko do zorganizowania koncertu Ich Troje.Pozdrawiam Cie i prosze sproboj ze
        mna (jesli masz ochote) pogadac bez agresji i na luzie. Pozdrawiam.
        • Gość: mimochodem Re: jestem frustratem...tylko skad poczucie szcze IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 15:41
          Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

          > Gość portalu: gabi napisał(a):
          > > Witam
          > > Rozbawił mnie kolega który przeżywał flustracje że nie mógł zapłcic karta.
          >
          > Tak
          > > to jest jak zasmakuje się większego miasta, przyjedzie sie do "dziury" jak
          > a
          > > jest Tarnobrzeg i nie mozna nawet po ludzku - tak jak to sie robi w duzm
          > > mieście ZAPŁACIĆ KARTĄ. Założe się że jak przyjechałeś do W-wy to na
          > poczatku
          > > płaciłeś tylko gotówka bo nie miłaeś katy, nie umiałeś zapłacić za parking
          > w
          > > centrum, nie wiedziłaeś że na poczcie wyskakują numerki do okienka, miałeś
          >
          > > problemy z przejściem przez bramke do metra, gubiłeś się w tłumie ludzi,
          > zanim
          > > gdzies pojechałeś zerkałeś w mape... kadzy to przechodzi bo przecież
          > przyjeżamy
          > > z "dziury" jaką jest Tarnobrzeg. Ale teraz jesteś Warszawiakiem, zasmakowa
          > łeś
          > > wielkiego miasta i jesteś obużony że nie możesz zapłacić kartą - przeciez
          > to
          > > jest takie normalne !!!
          > > Zal mi takich ludzi
          >
          > Spoko, nie zaluj mnie...jestem w miare zadowolony z siebie i dosc szczesliwy
          > robiac to co robie i GDZIE robie. A o incydencie z platnosciami karta
          napisalem
          >
          > bo pracujac i majac w glowie biznes ktory robie, wciaz patrze i oceniam.
          > Pracuje czesto z ludzmi robiacymi biznes w malych miastach we wlasnych
          firmach
          > i widze jak nie potrafia i nie chca podskoczyc wyzej. Dla Ciebie widac nie
          jest
          >
          > wazne ze nie dalem komus zarobic. Oczywiscie mozna dojsc do absurdalnych
          > wnioskow, ze najlepiej zyc w malym miescie i to mnie rozgrzesza ze
          wszystkiego.
          >
          > Nie musze sie rozwijac bo jak, nie musze chodzic do kina bo gdzie, nie musi
          > mnie otaczac normalnosc bo jaka? Spoko potrafie odroznic potencjal miasta
          > 2000000 od 50000. Ale wierz mi nie zrozumie argumentacji ze lepszy jest brak
          > wyboru od tysiaca mozliwosci. Nie chce sluchac wciaz gadki ze jak cos chce w
          > Tbg to sobie powinienem zrobic.Jak tak bardzo spoleczne jest to miasto i tyle
          > zaangazowanych osob w nim mieszka to dlaczego to takie dno. Dlaczego nic w
          nim
          > nie dzieje? A wciaz czytam : CHCESZ TO SOBIE ZROB! Okioki widze ze mnostwo
          > spraw jest obojetnych. Prosze uzywajcie argumentow rzeczowych i konkretnych a
          > nie wciaz wycieczki osobiste. Jesli to forum ma byc wymiana mysli czy lepiej
          > spieprzac Z TBG czy zostac to moze rzeczowo pokazmy dlaczego lepiej w Wawie
          (z
          > mojego punktu widzenia) a dlaczego Ty wolisz Tbg. Nie rob ze mnie frustrata
          bo
          > nie jestem. W Wawie czuje sie swietnie i wykorzystuje mozliwosci ktore mi
          daje.
          >
          > Do zabawy, pracy, sportow, itd. I jeszcze jedno, z Tbg wyjechalem dawno,
          zaraz
          > po maturze i nie wrocilem juz. Prosze, nie jestem sierota ktora gubi sie w
          > nowym miescie i nie potrafi zejsc ze schodow ruchomych. Jesli tak oceniasz
          > ludzi przyjezdzajacych z malych miast to sorry... ale to Ty ich sprowadzasz
          do
          > wiochy. Wawa jest szczegolnie miastem ludzi z zewnatrz i moze dlatego jest
          taka
          >
          > zdeka przerysowana, pelna nasladownictwa, czesto tandety ale i checi ucieczki
          z
          >
          > takich miast jak Tbg. Ale frustracji to ja tu nie widze.Zrozum przytoczylem
          > kilka nedznych przykladow dlaczego Tbg jest dnem. Moge wytoczyc nascie
          > kolejnych ale czy to cos da jesli do tej nie wiem dlaczego Ty i AK wolicie
          > pozostac w Tbg. Wciaz czytam wycieczki osobiste i wciaz wmawiacie mi ze
          jestem
          > frustratem. Sorki bardzo, ale takie teksty utwierdzaja mnie ze nie macie
          > zadnych checi obrony. W tym miescie nie ma zadnej checi do czegokolwiek.No
          moze
          >
          > tylko do zorganizowania koncertu Ich Troje.Pozdrawiam Cie i prosze sproboj ze
          > mna (jesli masz ochote) pogadac bez agresji i na luzie. Pozdrawiam.

          moja siostra mieszka od kilku lat w W-wie i przyjeżdża tu co 2 tygodnie bo jak
          mówi "kocha to miasto", kocha tych ludzi , ma tu swoich starych znajomych ,
          wspomnienia ,ulubione miejsca. Mówi ,że to jest normalne. Czytając twoje posty
          mogę dojść do wniosku ,że Tarnobrzeg kojarzy Ci się z zabraną łopatką w
          piaskownicy czy "klepaniem maski" przez kolegów.Gdybym powiedział jej o
          sfrustrowanym kolesiu ,który jest cięty na Tarnobrzeg bo nie można zapłacić tu
          kartą bądź przejechać się na ruchomych schodach wzbudził bym u niej uczucie
          wielkiego zdziwienia.
          • Gość: GuyRitchie ....okioki za chwile uwierze ze jestem frustratem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 09:15
            Gość portalu: mimochodem napisał(a):
            > moja siostra mieszka od kilku lat w W-wie i przyjeżdża tu co 2 tygodnie bo
            jak
            > mówi "kocha to miasto", kocha tych ludzi , ma tu swoich starych znajomych ,
            > wspomnienia ,ulubione miejsca. Mówi ,że to jest normalne. Czytając twoje
            posty
            > mogę dojść do wniosku ,że Tarnobrzeg kojarzy Ci się z zabraną łopatką w
            > piaskownicy czy "klepaniem maski" przez kolegów.Gdybym powiedział jej o
            > sfrustrowanym kolesiu ,który jest cięty na Tarnobrzeg bo nie można zapłacić
            tu
            > kartą bądź przejechać się na ruchomych schodach wzbudził bym u niej uczucie
            > wielkiego zdziwienia.

            Widac moje wywody sa dosc metne... Moglbym wolac i krzyczec ze jestem z siebie
            i z tego co robie zadowolony ale i tak w tym miescie bede frustratem.
            Oczywiscie moje wypowiedzi zostaly maksymalnie wykrecone, czego przykladem jest
            powyzszy post. Wmawianie mi frustracji z powodu braku terminali czy ruchomych
            schodow jest dziecinada i zwyczajna zlosliwoscia. Swiadczy o zdeka
            niepoglebionym zapoznaniu sie z innymi moimi postami jak i wpisami moich
            adwersarzy. Tylko dlatego ze tak ostro to miasto oceniam. Tbg sam wpisaluje sie
            w gleboka prowincje. Prosze zastanów sie. Piszesz ze siostra ma tu wspomnienia,
            znajomych, ulubione miejsca. Okioki. Rozumiem to. Ale czy ty to rozumiesz?
            Twoja siostra odbywa tu podroze sentymentalne. I tyle. Ja tez mam tu ulubione
            miejsca, wspomnienia z licealnej mlodosci ale czy mam przestac realnie patrzec
            na to miasto, w ktorym do tej pory zyja moi rodzice. Platnosc karta...oki
            smieszy cie to, ale jest to element po prostu realnego funkcjonowania. Drobny,
            bez znaczenia. Ale dla mnie wciaz pokazujacy bylejakie podejscie do robienia tu
            wlasnego biznesu. ALE DOSC O TERMINALACH I KARTACH !! Gruba rura: czy jest tu
            basen z prawdziwego zdarzenia? Jak jest wykorzystywana ta zajebista hala
            sportowa? Czy w Tbg istnieje jakas cykliczna impra kulturalna o zasiegu
            krajowym? Cieszyn miasto tak samo duze, tyle samo szkól wyzszych, do tego
            daleko od wszystkiego a na pierwsze strony gazet trafil nie z powodu bakterii
            coli a z powodu przeglądu filmowego. Zaraz uslysze: chcesz ogladac filmy to
            przyjedz i zrob ten przeglad...Jasne, tylko dlaczego nie slysze tego z owego
            Cieszyna (w ktorym mam przyjaciol) tylko dostaje zaproszenie, bez krzyku:
            CHCESZ TO SOBIE ZROB!! Napisalem i porosilem o dyskusje: Co mlodzi i ambitni
            ludzie po studiach robia w TBG. Jaki maja pomysl na biznes, prace, wolny czas.
            Prosze zejdzmy z tego tonu agresji. Sam wylalem i na mnie wylano juz
            wystrarczajaco duzo zlosliwosci. Ta dyskusja po prostu powinna byc zabawa. Nie
            mam juz tu znajomych. Wszyscy wyjechali. A chcialbym sie co nie co o tym
            miescie dowiedziec od ludzi aktywnych. A moze mi sie noga w Wawie
            podwinie....Pozdrawiam.
            P>S> Prosze juz o normalna luzacka duskusje !! Jesli macie ochote....
    • Gość: O'sęk Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.03, 13:40
      No i nawiązała się ciekawa dyskusja czasami emocje biorą górę nad rozumem lecz
      nie jest to o dziwo za częste. Dziwi tylko fakt o małej obecności uczestników z
      Mekki tarnobrzeskiej emigracji - Krakowa. Jestem ciekaw co oni mają do
      powiedzenia ilu z tych setek studentów zostało w tym prześlicznym mieście a ile
      wróciło. Zapewne część z tych osób wyjechała dalej(być może do Warszawy he,he).
      Każdy ma jakieś centrum do którego dąży niektórzy je znaleźli za pierwszym
      razem i okazało się ono rodzinnym miastem inni (tak jak ja) ciągle szukają.
      Warszawa nie daje mi już tego co daje mi Paryż i myślę że wkrótce zmienię swoje
      centrum. Tylko co później .... na Marsa ? Pozdrawiam wszytkich lokalnych
      patriotów czy to Warszawskich czy Tarnobrzeskich
    • Gość: jor do GuyRitchie IP: 213.17.180.* 08.07.03, 08:39


      Kazde miasto 50 000 bedzie w porównaniu z Warszawą dziurą. Mieszkasz tam gdzie
      ci wygodniej, gdzie mozna bez problemu płacić karta, więc proszę przestań
      prównywać.Przeciez i tak przyjeżdzasz tu raz na jakiś czas.

      ja mieszkam w W-wie już pięć lat. Tarnobrzeg dla mnie jest miastem wielkim, ale
      w innym znaczeniu, tutaj mam rodziców,rodzeństwo, prawdziwych przyjeciół, tutaj
      się wychowałam i zawsze z przyjemnością przyjeżdzam do Tarnobrzega.
      • Gość: gabi Re: do GuyRitchie IP: 213.17.180.* 08.07.03, 08:40
        sorki zamiast autora jor miało być gabi
        :))
      • Gość: gabi Re: do GuyRitchie IP: 213.17.180.* 08.07.03, 08:40
        sorki zamiast autora jor miało być gabi
        :))
      • Gość: GuyRitchie usprawiedliwic mozna wszystko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 10:32
        Gość portalu: jor napisał(a):
        > Kazde miasto 50 000 bedzie w porównaniu z Warszawą dziurą. Mieszkasz tam
        gdzie
        > ci wygodniej, gdzie mozna bez problemu płacić karta, więc proszę przestań
        > prównywać.Przeciez i tak przyjeżdzasz tu raz na jakiś czas.
        > ja mieszkam w W-wie już pięć lat. Tarnobrzeg dla mnie jest miastem wielkim,
        ale
        > w innym znaczeniu, tutaj mam rodziców,rodzeństwo, prawdziwych przyjeciół,
        tutaj
        > się wychowałam i zawsze z przyjemnością przyjeżdzam do Tarnobrzega.

        Jasne. Pisalem juz we wczesniejszym poscie - odbywasz tu podroze sentymentalne.
        Kumam to i rozumie. Ale w ten sposob wlasnie rozgrzeszasz miasto i ludzi tu
        dzialajacych (miedzy innymi dla Ciebie). Ja czas sentymentalnych wspomnien
        zostawilem. Lubie sie teraz przypatrzec jak ten mechanizm zwany Tbg dziala. I
        widze ze nie dziala dobrze, latwo wpadl w bylejakosc. Czy sentymentalnie
        odbylas wycieczke na dworzec PKP albo PKS? Tak miasto wita gosci... Czy
        naprawde mozna to tlumaczyc brakiem kasy czy czymkolwiek innym... Nie bo to
        jest wlasnie jakas olewackie podejscie do otoczenia...jedna buda, druga
        obok...Wiem to ogolna przypadlosc i inne miasta tez to maja ale chyba powinno
        sie rownac w gore. Pamietam czas likwidacji wojewodztwa i te spazmy nad utrata
        stolecznosci...Czy ten entuzjazm do dzialania nie powinien byc skierowany gdzie
        indziej a nie na poronione pomysly ratowania czegos czym Tbg nigdy nie byl.
        Zwrocilas uwage na sciezke rowerowa wzdloz ul. Warszawskiej? To zenada!
        przeciez to nie jest zadna sciezka. Za lat kilka po tej wolnej stronie ulicy
        stana domy i sciezka bedzie zwyklym chodnikiem. Rowery znow wroca na ruchliwa
        jezdnie. Rozumiem sentymenty, przeciez jestem na tym forum by troszke targac
        emocjami (i jak sobie pochlebiam jestem dosc aktywny :) ) takze swoimi. Chyba
        czasy normalnieja i wladze powinny myslec o miescie a ludzie powinni myslec o
        swoim biznesie. Jedni i drudzy powinni byc profesjonalni. Okulary w kolorze
        sepi przytepiaja ocene. Dlatego od jakiegos czasu ich nie zakladam. Pozdrawiam.
        • Gość: demo Re: usprawiedliwic mozna wszystko.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 11:10
          Jest wątek o inwestycjach.... Rzeczywiście jest 1000 powodów żeby wracać. No
          dobra mam wątek dla marzycieli.......
        • Gość: . :: morfeusz :: . Re: usprawiedliwic mozna wszystko.... IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 15:04
          Gość portalu: GuyRitchie napisał(a):

          > Gość portalu: jor napisał(a):
          > > Kazde miasto 50 000 bedzie w porównaniu z Warszawą dziurą. Mieszkasz tam
          > gdzie
          > > ci wygodniej, gdzie mozna bez problemu płacić karta, więc proszę przestań
          >
          > > prównywać.Przeciez i tak przyjeżdzasz tu raz na jakiś czas.
          > > ja mieszkam w W-wie już pięć lat. Tarnobrzeg dla mnie jest miastem wielkim
          > ,
          > ale
          > > w innym znaczeniu, tutaj mam rodziców,rodzeństwo, prawdziwych przyjeciół,
          > tutaj
          > > się wychowałam i zawsze z przyjemnością przyjeżdzam do Tarnobrzega.
          >
          > Jasne. Pisalem juz we wczesniejszym poscie - odbywasz tu podroze
          sentymentalne.
          >
          > Kumam to i rozumie. Ale w ten sposob wlasnie rozgrzeszasz miasto i ludzi tu
          > dzialajacych (miedzy innymi dla Ciebie). Ja czas sentymentalnych wspomnien
          > zostawilem. Lubie sie teraz przypatrzec jak ten mechanizm zwany Tbg dziala. I
          > widze ze nie dziala dobrze, latwo wpadl w bylejakosc. Czy sentymentalnie
          > odbylas wycieczke na dworzec PKP albo PKS? Tak miasto wita gosci... Czy
          > naprawde mozna to tlumaczyc brakiem kasy czy czymkolwiek innym... Nie bo to
          > jest wlasnie jakas olewackie podejscie do otoczenia...jedna buda, druga
          > obok...Wiem to ogolna przypadlosc i inne miasta tez to maja ale chyba powinno
          > sie rownac w gore. Pamietam czas likwidacji wojewodztwa i te spazmy nad
          utrata
          > stolecznosci...Czy ten entuzjazm do dzialania nie powinien byc skierowany
          gdzie
          >
          > indziej a nie na poronione pomysly ratowania czegos czym Tbg nigdy nie byl.
          > Zwrocilas uwage na sciezke rowerowa wzdloz ul. Warszawskiej? To zenada!
          > przeciez to nie jest zadna sciezka. Za lat kilka po tej wolnej stronie ulicy
          > stana domy i sciezka bedzie zwyklym chodnikiem. Rowery znow wroca na ruchliwa
          > jezdnie. Rozumiem sentymenty, przeciez jestem na tym forum by troszke targac
          > emocjami (i jak sobie pochlebiam jestem dosc aktywny :) ) takze swoimi. Chyba
          > czasy normalnieja i wladze powinny myslec o miescie a ludzie powinni myslec o
          > swoim biznesie. Jedni i drudzy powinni byc profesjonalni. Okulary w kolorze
          > sepi przytepiaja ocene. Dlatego od jakiegos czasu ich nie zakladam.
          Pozdrawiam.

          Dobra , możesz się już przyznać w jakiej partii siedzisz. Przecież wszyscy
          wiedzą i widzą ,że Tarnobrzeg to nie San Francisco. Po co te wszystkie wywody?
          Mimo wszystko pórywnanie Tbg do czarnej dziury na pewno nie jest na miejscu.
          • Gość: GuyRitchie ....krece tu wlasna kampanie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 15:40
            Gość portalu: . :: morfeusz :: . napisał(a):
            >
            > Dobra , możesz się już przyznać w jakiej partii siedzisz. Przecież wszyscy
            > wiedzą i widzą ,że Tarnobrzeg to nie San Francisco. Po co te wszystkie
            wywody?
            > Mimo wszystko pórywnanie Tbg do czarnej dziury na pewno nie jest na miejscu.

            Nie naleze do zadnej partii.
            A co do czarnej dziury...to jeszcze nikt z obroncow honoru miasta nie napisal
            mi dlaczego Tbg jest taki fajny....a moze Wy tez nie wierzycie w to, ze jest tu
            tak okioki.
        • Gość: krakuska;) Re: usprawiedliwic mozna wszystko.... IP: *.ists.pl / 193.25.0.* 06.01.04, 17:19
          siedze teraz w domu (choroba;) i tak mnie jakos wzielo na sentymenty...
          Poszukalam wiec sobie co nie co o moim rodzinnym miescie i znalazlam to forum.
          Dodam, ze mieszkam teraz w Krakowie. I co? I ciesze sie przeokropnie ze wlasnie
          tu a nie w Tarnobrzegu.... niestety, a moze stety :) zgadzam sie z GuyRitchiem -
          to dziura w przenosni i rzeczywistosci. Watpie, czy zalew cokolwiek zmieni,
          poniewaz ludzie sa jakby reformowalni ale slabo (przepraszam wszystkich tych
          bardziej)
          Tbg stoi w miejscu, nie widac zadnych zmian, co oznacza cofanie sie ... i do
          tego ten bezruch ludzi i samochodow, jakby czas wolniej plynal... zawsze mnie
          to poraza, jak juz tam pojade. Dobre okreslenie - ze wpadl w bylejakosc, to
          smutne...
          Godna podziwu jest solidarnosc ludzi, ktorzy tam mieszkaja i tak
          zaciekle "bronia sie" przed terminalami i tym wszystkim co juz od dawna na
          swiecie ulatwia innym zycie. O rejestracji na okreslony dzien i godzine do
          lekarza juz nie wspomne...
          Te wlasnie male sprawy tworza obraz calosci. Pustej i nijakiej.
          I nie mowcie mi zebym wrocila i cos zrobila w tym miescie, bo widzac jak
          miotaja sie ci, ktorzy cos probuja tam robic, nie mam na to najmniejszej
          ochoty. Opor urzednikow, ktorzy sprawuja swoje stanowiska, bo sa z "tych
          Kowalskich" jest nie do przebicia.
          pozdrawiam
          mimo wszystko
    • Gość: AK Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.chello.pl 08.07.03, 22:45
      Witam po krótkiej przerwie na forum. Tbg ma swój klimat średniej wielkości
      miasta. Nie jest typowym osiedlem przyfabrycznym. Są możliwości całkiem
      fajnego życia. Oczywiście trzeba mieć pracę i to jeszcze w miare dobrze płatną
      lub mieć własną firmę. Wtedy życie wydaje się inne. Jeżeli to masz to możesz
      planować wypoczynek, własny dom, których ostatnio przybywa w niesamowitej
      ilości (ciekawe nieprawdaż). Polecam spacery po Miechocinie od strony ogrodów
      działkowych lub z drugiej strony w kierunku na Zakrzów. Oczywiście bardzo
      fajnie by było aby pojawiła się tez zwarta wysoka zabudowa, która wypełni luki
      w kilku punktach miasta. W tygodniu specjalnie nie ma czasu na rozrywkę.
      Pracując nie za bardzo jest czas na nasze akademickie rozmowy. Będąc w wielkim
      mieście przez kilka lat widzisz jak wiele osób ma na wszystko, a jeszcze
      więcej żyje tak po prostu - w duzym mieście z dnia na dzień. Wiadomo w TBG nie
      ma koncertów, imprez kulturalnych w takiej ilości jak by się chciało. Nie
      mniej jednak nie należy generalizować i cały czas bajdurzyć o tym jaka to
      dziura i że nic się nie dzieje. Padło pytanie o dobrą ogólnopolska imprezę.
      Konkurs i zarazem festiwal Wygraj Sukces nie potrzrebuje specjalnej reklamy.
      Coroczna drama teatralna jest bardzo dobrą imprezą kulturalną. Jak byłem
      młodszy to jeździłem na koncerty plenerowe (Warszawa albo Katowice). Filmy,jak
      nie pasuje nasze małe kino - cóz można tez bardzo fajnie oglądać na DVD z
      dobrym zestawem domowym. Tak już jest. Chcesz pospacerować po mieście - robisz
      to z wielką ochotą. Masz ochotę się napić piwo lub drinka tez jest już gdzie
      to zrobić. Masz ochotę na zabytki - 15 minut i jesteś na Starówce w
      Sandomierzu lub na Zamku w Baranowie. A jeżeli chcesz czegoś więcej to mając
      samochód wyskakujesz na weekendy do Krakowa (tylko 2 godz. jazdy) na dzień lub
      dwa. Góry - proszę bardzo - Krynica, Bieszczady - żaden wysiłek. Lato -
      zarobiona kasa pozwala na wyjazd nad Morze Śródziemne. Ogólnie rzecz biorąc
      meszkając w dużych aglomeracjach czujesz się napewno inaczej ale czy
      rzeczywiście lepiej. Jedni to lubia bardziej inni mniej. Ale wszyscy, którzy
      gdzies są w Polsce sa najlepszymi ambasadorami i tylko Wy możecie ściągnać tu
      zainteresowanie kogos kto zechce uruchomić tu jakieś nowe biznesy, które
      pozwolą większej ilości ludzi na normalne życie. Najważniejsze to popatzreć na
      to miejsce pod kątem możliwości zrobienia interesów. Jeżeli nie masz pomysłu
      to cóż albo pracujesz u kogos albo stajesz się emigrantem i szukasz szczęścia
      w świecie...Nasi rodzice, którzy tu przybyli też skądś przybyli w poszukiwaniu
      lepszego. Pozdrawiam wszystkich Tarnobrzeżan rozrzuconych po świecie...
      • Gość: w.junior Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.dyn.optonline.net 09.07.03, 05:45
        bez zbednych wywodow. wyejchalem z tbg. bo chialem zdobyc wyksztalcenie i
        zasmakowac zycia w wiekszym miescie. udalo sie. nie wrocilem do tbg, bo nie
        mial mi nic do zaoferowania, a przede wszystkim dlatego, ze prawie nikt z
        moich znajomych juz tam nie mieszka. dlaczego mlodzi wyksztalceni nie wracaja?
        pewnie nie napisze niczego odkrywczego. najczesciej , jesli maja szczescie
        znajduja prace jeszcze podczas studiow i juz sie tak zostaje . czasem rodzice
        pomagaja kupic mieszkanie i sprawa wlasciwe zalatwiona. ja nie mialem tyle
        szczecia, choc kto wie. dlatego ucieklem jeszcze dalej, ale zamierzam wrocic,
        choc chyba nie do tbg.
        jeszcze jedno. kazde prowincjonalne miasteczko , dla tych , ktorzy po prostu
        lubia zgielk, tlum, szybsze tempo zycia, bedzie zapyziala dziura. pozostanie
        jedynie kwestia estetyki. tbg niestetyy zalicza sie do tych nie
        najpiekniejszych, choc zrobiono duzo by to zmienic, ale nalezy zrobic jeszcze
        wiecej. szkola wyzsza to dobry pomysl, ale . zawsze jest jakies ale. jak
        wiadomo o poziomie szkoly, czy tez o jej atrakcyjnosci stanowi kilka
        czynnikow. najprosciej: sami studenci - to oni sa
        wspolautorami 'atmosfery', 'klimatu'; kadra - nie moga to byc nieudacznicy,
        ktorzy nie znalezli zatrudnienia na zadnej innej uczelni; wreszcie
        infrastruktura, owszem nowoczesny budynek to tylko polowa sukcesu. niech on
        bedzie przyjazny dla studentow. co mam na mysli. prosty przyklad. nowa
        siedziba, a wlasciwie nowa czesc jagiellonki przyciagnela mnie w swe mury.
        przyjemniej mi sie stalo w dlugiej kolejce do i po ksiazke. nie musialem juz
        latac na drugie pietro aby sprawdzic czy jest po szukiwana przeze mnei
        pozycja. postawiono 6 komputerow w hallu glownym. to dla tych , ktorzy nie
        maja dostepu do sieci. nadal jednak zamykaja biblioteke o 19.00 a w sobote
        jeszcze wczesniej. w stanach owszem za studia sie placi, ale biblioteka ,
        przynajmniej na columbia university jest otwarta 24 godziny na dobe.
        wyporzyczac mozna tylko do 21 bodajze, ale w czytelni mozna siedziec i cala
        noc. a ile razy jest tak , ze ksiazka , ktora jest czklowiekowi niezbedna jest
        tylko w czytelni. kiedy masz ja przeczytac , skoro musisz jeszcze chodzic na
        zajecia. takie wlasnie szczegoly sprawiaja, ze uczelnia jest atrakcyjna. moze
        ktos o tym pomysli w tbg'u.
        jeszcze cos.
        szykanowani na forum byli ci , ktorzy dorobili sie pieniedzy poza tbg. i nie
        chca wrocic zainwestowac. a czy ktos sie zastanowil , co robia z pieniedzmi
        ci, ktorzy je maja w tbg. buduja kolejny dom , kupuja lepszy samochod, a czemu
        nie zaloza nowej firmy lub powieksza, dajac wiecej miejsc pracy, obecna.
        nie chce zachowywac sie jak komunista zadajac miejsc pracy od panstwa, ale
        miasto, remontujac fontanne czy budujac jakze potrzebny parking dla 'ubogich'
        tarnobrzezan, ktorzy nie maja na kino czy na lody, nie stwarza stalych ,
        nowych miejsc pracy. a takowe dla kilku osob moglby dac park , zamykany na noc
        dla bezpieczenstwa. ktos strzyglby w nim trawe, zbieral smieci, grabil liscie
        i odsniezal glowne alejki. lokalizacja parku? straszaca w centrum
        miasta 'wiocha'. moznaby zostawic kilka domkow i nawet otworzyc w nich male
        kawiarenki, czy tez cos w rodzaju miejsc do specjalnych zajec poza lekcyjnych.
        w sasiedztwie jest przeciez gimnazjum, moja dawna podstawowka nr 5.
        pomysl to pewnie nie realny , skoro byly problemy ze zrobieniem waskiego
        chodnika przy skrzyzowaniu sikorskiego i sienkiewicza, a moze i nikomu nie
        potrzebny.
        • Gość: ostatni sprawiedli Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 09.07.03, 13:02
          Gość portalu: w.junior napisał(a):

          > nie chce zachowywac sie jak komunista zadajac miejsc pracy od panstwa, ale
          > miasto, remontujac fontanne czy budujac jakze potrzebny parking dla 'ubogich'
          > tarnobrzezan, ktorzy nie maja na kino czy na lody, nie stwarza stalych ,
          > nowych miejsc pracy. a takowe dla kilku osob moglby dac park , zamykany na
          noc
          > dla bezpieczenstwa. ktos strzyglby w nim trawe, zbieral smieci, grabil liscie
          > i odsniezal glowne alejki. lokalizacja parku? straszaca w centrum
          > miasta 'wiocha'. moznaby zostawic kilka domkow i nawet otworzyc w nich male
          > kawiarenki, czy tez cos w rodzaju miejsc do specjalnych zajec poza
          lekcyjnych.
          > w sasiedztwie jest przeciez gimnazjum, moja dawna podstawowka nr 5.
          > pomysl to pewnie nie realny , skoro byly problemy ze zrobieniem waskiego
          > chodnika przy skrzyzowaniu sikorskiego i sienkiewicza, a moze i nikomu nie
          > potrzebny.

          jedni chcą kawiarenkę lub rafinerię, inni fontanne, inni budki w parku, inni
          supermarket, inni nowy kościół ,ktoś chce parking, ktoś klub dla gejów . I bądź
          mądry. Ile ludzi tyle potrzeb !!


          • Gość: Paweł Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 11.01.04, 14:15
            Myślę, że okres kiedy nasze miast bylo województwem skończył się. Powinniśmy o
            tym juz zapomniec i przyjąć do wiadomosci, że tarnobrzeg to jedno z tych
            mniejszych miast na podkarpaciu i zacząc liczyc sily na zamiary!.Głupota jest
            porównywać Tarobrzeg do Krakowa, Nowego Sącza czy chociazby Stalowej
            Woli.Popatrzmy prawdzie w oczy: gdyby nie dołączone do Tarnobrzega okoliczne
            wiochy, to ilu by nas było? 25 tysiecy? Po co nastepne kino, jak pustki świecą
            w jednym. Po co hipermarkety jak w dotychczasowych sklepach nie tłocza sie
            ludziska. kochani, zacznijmy chodzic po ziemi i pozbądźmy sie wielkomiejskich
            aspiracji bo to jest BARDZO ŚMIESZNE!To bardzo żalosne robić z TGB METROPOLIĘ
            jak sie jest zaściankiem. Paweł-realista
    • Gość: atamtari Re: Uciekajcie z TBG! IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.04, 01:15
      Nie pytaj co miasto może zrobić dla ciebie, ale co ty dla miasta... :) Moi
      drodzy, skoro jesteście w większości takio malkontentami, to zróbcie coś, co
      może przysłużyć się innym... bo gadało już wielu... Pozdrawiam tych, którzy
      zostali i którym się mimo wszystko chce...
      • guyritchie ...tarnobrzeszczyzna i inne -szczyzny 10.01.04, 16:05
        Gość portalu: blessmaster napisał(a):
        > ja od wieków...hehe...wierzyłem,że nie ma czegoś takiego jak lokalne
        > czy nacyjne przywary.
        > Uważałem zawsze,że wszędzie ludzie są ,suma sumarum,tacy sami (podobny
        > procent np. ponuraków i wesołków, narwanych i spokojnych, mądrzejszych
        > i głupszych etc.). Jednakże tylko krowa nie zmienia zdania (bo go nie ma:P)
        > i coraz częściej mam jednak wrażenie,że istnieje coś takiego
        > jak "tarnobrzeszczyzna"

        ...coz sa rozne -szczyzny a "tarnobrzeszczyzna" jest akurat niezbyt oryginalna
        choc moim zdaniem bliska juz tylko murowi czyli "postpegerowszczyznie"...czyli
        juz kompletnej i wszechogarniajacej bylejakosci, niechciejstwa, braku pomyslu
        na siebie i to co wokol, na biernosci, roszczeniowosci, zawisci i... i ...w
        sumie bezradnosci...niezawinionej...
        Tbg ma zachciewajki bycia lokalnym mocarstwem...hmmm choc przecie nigdy nie
        byl...wiec czemu teraz ma byc...
        Nieczesto zajezdzajac do Tbg widze to co sie tu dzieje jakby w filmie
        stopklatkowym...wszystko wyrazniej i w przyspieszonym tempie...zapasci miasta
        to juz chyba nikt nie jest w stanie zaprzeczyc...no moze poza
        wyznawcami "tarnobrzeszczyzny"...
        jakis forumowicz napisal (niedokladny cytat,sorry): "nie pytaj co zrobilo
        miasto dla Ciebie ale co ty moszez zrobic dla miasta..."....pytam sie wieec
        tarnobrzezanie co zrobiliscie dla wlasnego miasta...? Jakie pomysly promocji,
        rozwoju i upiekszenia miasta w waszych glowach sie zrodzily...jakie inwestycje
        sciagneliscie do Tbg...?
        ...dlaczego do tej pory w tbg nie ma zamiejscowego wydzialu zadnej PORZADNEJ
        szkoly wyszzej np. UJ-u, UMCS-u albo UW-u... Czy palacyk nie nadaje sie do tego
        doskonale...? czy musi tam tkwic rujnujaca go i przylegajacy park szkola?...czy
        dla tych dzieciakow nie byloby miejsca w tym niedokonczonym betonowym bunkrze
        za Sądem?
        ...dalej...czy naprawde w tym parku nie mozna urzadzic malego ogrodu
        botanicznego albo arboretum...przeciez taka dzialalnosc moze sie w czesci
        finansowac przez sprzedaz sadzonek np. unikalnych albo egzotycznych...i miejsce
        by bylo o wiele przyjemniejsze dla mieszkancow...
        ...czy zdajecie sobie sprawe ze przy placu czerwonym jest wyjatkowy
        budynek...taaak - ten w ktorym jest jakas restauracja i obskurny dom handlowy
        (wschodnia pierzeja placu)...oparty na czterech rownoleglych liniach
        podkreslajacych spadek placu, z ladnymi ciaglymi liniami okien...i co? i
        nic...ktos to w polowie pomalowal na żólto walnal biedronke...reszta dalej sie
        dewastuje...kogo to obchodzi?...jestem pewien ze nikogo...
        ...dlaczego latem w tbgie na placu czerwonym nie ma ogrodkow...ale takich
        prawdziwych...tonacych w zieleni (doniczkowej)...z ladna ulozona podloga
        drewniana...z klimatycznymi meblami...gdzie moznaby spedzic leciutki wieczor z
        przyjaciolmi...gdzie piwo, drinki, espresso albo valpolicelle podawaliby mili,
        przystojni kelnerzy...tak do 2 w nocy...albo rozpoczac tam mocna kawa "day
        after" tak kolo 12...? tak jest nie tylko w wawie czy kraku...w nowym saczu to
        tez jest mozliwe, tak własnie wyglada tam rynek...
        ...w budynku po urzedzie miejskim powstaly sklepy min. z majtkami...bo przeciez
        w tbgie sklep to jedyny pomysl...nieudolne przystosowanie i tak zepsulo kiepska
        architekture budynku...czy w tbg brak wolnej powierzchni handlowej? czy trzeba
        sklepy otwierac w miejscach do tego nie przeznaczonych?...czy nie bylby to
        odpowiedzni budynek na kolejny kierunek studiow w pwsz...? a moze szkola
        jezykow "orange"? to nie byloby lepsze?...ale kogo stac w tbgie na kupno ich
        licencji...ale co ja pisze...kto w cokolwiek w tbgie zainwestuje...
        itd itd....o okolicach nadwislanskich to juz nie wspomne...

        Pytam sie wieec tarnobrzezanie co zrobiliscie dla wlasnego miasta...? Jakie
        pomysly promocji, rozwoju i upiekszenia miasta w waszych glowach sie
        zrodzily...jakie inwestycje sciagneliscie do Tbg...?
        Zabijcie mnie argumentami i faktami...
        • Gość: Justyna Miasto to jego mieszkańcy!!! IP: *.rzeszow-krakowska.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 14:54
          Rany boskie!!!
          Czytam te komentarze i oczom nie wierzę! Jak można tak pisać o mieście, w
          którym się mieszkało (mieszka), z którego się pochodzi?? Argumenty są
          conajmniej śmieszne. Bo ludzie piszą, żeby uciekać do Rzeszowa bo tam jest
          McDonald, bo w Tarnobrzegu najlepsza knalpa to ORBITA ???? Przez godzinę
          szukałam mądrego komentarza i znalazłam go na samym końcu. Mądrym pytaniem
          jest : "Co Wy zrobiliście dla swojego miasta?" Bo poziom każdego miasta czy
          wioski zależy od mieszkańców!! Uważam, że Tarnobrzeg ma olbrzymi potencjał do
          rozwoju, ale kto ma się tym zająć, skoro na takim forum ludzie zachęcaja do
          tego żeby stąd uciekać. Jasne!! To jest najłatwiejsze! Uciekajcie więc do
          wielkiej Warszawy, która zrujnuje Was finansowo czynszem za mieszkanie, do póki
          nie znajdziecie pracy! Uciekajcie do Krakowa i po miesiącu pobytu tam, na ulicy
          w Tarnobrzegu mówcie: "bo u NAS w Krakowie jest lepiej" (juz się z tym
          zetknełam), albo jeszcze lepiej uciekajcie na zachód Europy i harujcie jak
          niewolnicy!!
          Uciekajcie tchórze!!!!
          • Gość: demo Re: Miasto to jego mieszkańcy!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 21:39
            To prawda że miasto to jego mieszkańcy. Nie uciekłem do innego miasta dla
            McDonaldsa tylko dla większych możliwośći. Nic nie zrobiłem ostatnio dla
            Tarnobrzega ponieważ jestem tam raz na 2lata. Mieszkam w Warszawie we własnym
            mieszkaniu i pracę znalazłem praktycznie na dzieńdobry(wiem wiem wtedy były
            inne czasy). Dlatego mogę spokojnie powiedzieć że "u nas w Warszawie jest
            lepiej" cięzko by mi było powiedzieć inaczej. Na forum Tarnobrzeg piszę od
            czasu do czasu z sentymentu. Co do knajp to szczerze mówiąc nie wiem co to
            jest Orbita (za moich czsów najlepszą knajpą była Kuczera). Natomiast
            napisałem post na temat restauracji otwieranej w starym browarze i co nikt nie
            napisał co o tym sądzi również ty drogi kwiatuszku z Rzeszowa. Każdy woli
            pisać pod tym prowokującym postem(szczerze mówiąc ja też:)). Tylko dlaczego?
          • guyritchie ...i znow brak odpowiedzi... 19.01.04, 09:53
            Gość portalu: Justyna napisał(a):
            > Rany boskie!!!Czytam te komentarze i oczom nie wierzę! Jak można tak pisać o
            mieście, którym się mieszkało (mieszka), z którego się pochodzi?? Argumenty są
            > conajmniej śmieszne. Bo ludzie piszą, żeby uciekać do Rzeszowa bo tam jest
            > McDonald, bo w Tarnobrzegu najlepsza knalpa to ORBITA ???? Przez godzinę
            > szukałam mądrego komentarza i znalazłam go na samym końcu. Mądrym pytaniem
            > jest : "Co Wy zrobiliście dla swojego miasta?" Bo poziom każdego miasta czy
            > wioski zależy od mieszkańców!! Uważam, że Tarnobrzeg ma olbrzymi potencjał do
            > rozwoju, ale kto ma się tym zająć, skoro na takim forum ludzie zachęcaja do
            > tego żeby stąd uciekać. Jasne!! To jest najłatwiejsze! Uciekajcie więc do
            > wielkiej Warszawy, która zrujnuje Was finansowo czynszem za mieszkanie, do
            póki nie znajdziecie pracy! Uciekajcie do Krakowa i po miesiącu pobytu tam, na
            ulicy w Tarnobrzegu mówcie: "bo u NAS w Krakowie jest lepiej" (juz się z tym
            > zetknełam), albo jeszcze lepiej uciekajcie na zachód Europy i harujcie jak
            > niewolnicy!! Uciekajcie tchórze!!!!


            droga <justyno> i znów blablabla... piszesz: "Uważam, że Tarnobrzeg ma olbrzymi
            potencjał do rozwoju, ale kto ma się tym zająć, skoro na takim forum ludzie
            zachęcaja do tego żeby stąd uciekać." a ja znow zapytam co to znaczy? przeciez
            w tym miescie nadal mieszka 50 tys. ludzi... czyzby to było za malo aby miasto
            sie rozwijalo a nie zwijalo? dobrze wieesz ze wyjezdza sie nie z
            powodu "makdonaldsa" ale z powodu braku pracy, mozliwosci rozwoju i nudy...
            Zachwyca Cie pytanie "co ty zrobiles dla miasta" wiec blagam pochwalcie sie
            ludziska co zrobiliscie? Czy nie bylby to wtedy post konstruktywny? ale lepiej
            pisac blablabla o potencjale (moze go wrescie wykorzystac) niz napisac co w Tbg
            jest takie fajne i co tarnobrzezanie osiagneli... <demo> wprost Ci napisal
            dlaczego pojechal... Jasne ze Wawy, Kraka czy Wrocka do Tbg nie mozna
            przyrownac i nie o to chodzi...Nie o to chodzi!Ale moze wrescie zauwaz, ze tam
            to co przyciaga ludzi zbudowali i wymyslili ludzie...dla ludzi! W przypadku
            wawy dodatkowo interesujace jest to ze tam tryskaja inicjatywa ludziska z
            takich miasteczek jak Tbg...To, ze mam prace tu to wynik tego ze ktos otworzyl
            TU firme i dal mi ta prace...tu zarabiam i tu wydaje...ktos znalazl fajny
            sposob jak wyciagnac ze mnie kaske i wyciaga...a pisze po raz kolejny ze w Tbg
            kaski ode mnie wyciagnac nie potrafia! dalem tego przyklady...ale przeciez
            latwiej napisac blablabla o potencjale niz zaczac robic... tu nie ma miejsca na
            sentymenty i stroszenie pawich pior "jak tu jest dobrze" bo golym okiem widac
            ze jest zle...<justyno> rozwoj to nie blablabla potencjal i cudowne wspomnienia
            z dziecinstwa ale inwestycje i pieniadz...Chocby nie wiem jak idealistom i
            malkontentom z Tbg wstretny zapach kasy zakłocal rojenie wspomnien to odwieczne
            prawo kapitalizmu sie nie zmieni... :P <Justyno> moja droga dobrze wieesz ze
            po pierwsze to trzeba Tbg dac prace... po drugie zatrzymac dzieciakow...jesli
            zaczna studiowac w Kraku albo w Wawie to juz do Tbg nie wroca...musza studiowac
            tu na miejscu albo wlasnie w Rzeszowie czy w St.W. aby wiez z miastem wciaz
            istniala...a wiez bedzie jesli wroca i beda mieli co robic...i jak
            zarobic...zapomnij wiec o blablabla potencjale bo akurat tego wg mnie w Tbg
            jest malo...zero pracy zero szkol...to tyle o blablabla potencjale...
            A co do wspomnien...to we wszystkich ankietach i formularzach i wszedzie na
            swiecie bede juz pisal ze urodzilem sie w Tbg...tu mam mile wspomnienia z 18
            lat mieszkania...tu nad tym zasyfionym (wtedy jeszcze mniej zasyfionym i
            bardziej dzikim) brzegiem Wisly stracilem dziewictwo... Choc to mile
            wspomnienie to nie zaslonilo mi swiata...i patrze na niego realnie a myslami
            jestem czesciej w przodzie niz w tyle...tego zycze tarnobrzezanom...myslenia do
            przodu i mniej wspomnien.
            • Gość: Grond Tarnobrzeg jest OK! IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 14:18
              Mam dwadzieścia parę lat, mieszkałem kilka lat w Lublinie i kilka w Warszawie
              z własną działalnością. W 2003 wróciłem do Tbg i bardzo mi się tu podoba!
              Dostałem pracę z której jestem zadowolony, a dzięki doświadczeniu zdobytemu w
              stolicy jestem w paru dziedzinach najlepszy w okolicy! W przypadku niektórych
              dziedzin warto wrócić do Tbg po zdobyciu doświadczenia. W Warszawie byłem
              tylko jednym z wielu fachowców, a tu nikt nie ma takiego doświadczenia.
              Polecam: uczcie się w dużych miastach, a tutaj często opłaci się wrócić.
              Nie powiem jaka to dziedzina - nie chcę konkurencji.
    • genia50 Re: Uciekajcie z TBG! 09.06.25, 10:09
      Wtedy nie było, a co dopiero teraz? Poprawiło się z piwem, bo potańczyć nie ma zupełnie gdzie, ale piwo możesz pić do rozpuku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka