przez ten cholerny esej mam zajete wszystkie wolne chwile (a wiecie, ze jest
ich niewiele) i zaczyna mi Was brakowac

. wchodze tu na sekundke, rzuce
okiem na kilka postow i czytam Owieckza to, Owieczka tamto....az mi sie milo
w srodku robi, ze o mnie pamietacie

obiecuje, ze niedlugo skoncze te moje wywody i znowu sobie pogadamy o SPA i
innych przemilych rzeczach
A! - i kupilam nosidelko od Mamy Olka! jeszcze go nie widzialam, bo na razie
czeka sobie na odbior u mamy Owieczki, ale niedlugo sie po nie wybiore

.
male a cieszy...