sylwiawm
21.05.06, 22:44
Ktos zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi i zobaczyła raczej
schludnego, dobrze
ubranego i w przeszło średnim wieku mężczyznę.
- W czym mogę pomóc? - spytała.
- Chce się widzieć z Natalka!- odparł gość.
- Prosze pana, Natalka jest jedna z najdroższych panienek.
Być może jakąś inna...
- Nie! Musze zobaczyć Natalke! - zażądał gość.
Natalka podeszła do niego i powiadomiła go, ze zada 1000 dolarów za wizytę.
Mężczyzna bez wahania sięgnął i podął jej dziesięć 100 dolarowych banknotów.
Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę...
Następnej nocy przyszedł znowu i zażądał Natalki.
Natalka wyjaśniła mu, ze bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktoś wracał
druga noc z rzędu.... i
ze nie może dąć mu zniżki.
Stawka pozostała ta sama, 1000 dolarów.
Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę i znowu poszli na pięterko...
Kiedy przyszedł następnej nocy, nikt nie mógł uwierzyć.
I znowu wręczył Natalce gotówkę,i znowu poszli na pięterko...
Kiedy minęła godzina Natalia spytała go:
- Skąd jesteś? Nikt wcześniej nie zadal moich usług trzy noce z rzędu...
- Z Filadelfii... - odparł mężczyzna.
- Naprawdę!? Mam tam rodzinę...-odrzekła.
- Tak, wiem... - odparł mężczyzna. - Twój ojciec umarł, a ja jestem adwokatem
twojej siostry.
Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał Twoje 3000 dolarów spadku.....
Morał z tej historyjki:
Trzy rzeczy sa w życiu pewne:
1. Śmierć
2. Podatki
3. I to ze adwokat Cię wydyma....