unsatisfied6
22.12.06, 08:46
nauczyciel często stoi przed dylematem , jaką postawić ocenę .
wtedy chwyta za dziennik i spogląda na inne oceny również z innych
przedmiotów i stawia relatywnie do ocen w dzienniku nową ocenę uczniowi .
(tak na marginesie , w USA nauczyciele nie mają dostępu do ocen
z innych przedmiotów , są również metody , że stawiając ocenę nie
wie , jakiemu uczniowi stawia , a musi się tylko oprzeć na ocenie
pracy ucznia , którą ocenia ) .
córka uczęszczała do gimnazjum matematyczno-informatycznego , w którym stosuje
się metodę zachęcenia uczniów do ciężkiej pracy bardzo surową oceną .
była wśród najlepszych uczniów w mieście i miała wysokie wyniki
w porównaniu z resztą uczniów - chociaż średnia ocen uczniów
była powyżej 3 ) .
przeniosłem ją z różnych względów do rejonówki . razem za nią poszły
oceny . już w nowej szkole , w lidze matematycznej na pierwszym spiotkaniu
( są 3 w roku ) znalazła się w ścisłej czołówce . poprzednio odniosła
wiele sukcesów na wielu różnych konkursach - ale oceny ze starej szkoły
zdecydowały o ocenach w nowej szkole .
z informatyki na przykład w starej szkole miała jedną ocenę 2 ( to była
ocena powyżej średniej w klasie ) . przedwczoraj przyszła do domu ,
siadła cicho i płakała . z informatyki pani powiedziała jej , że
dostanie jedynkę na koniec semestru , bo tak "wychodzi z ocen" .
średnia ze wszystkich ocen niewiele powyżej 3 i kompletnie nie
pasuje do jej zaangażowania i postępów jak i do przeprzednich ocen .
poprzednio klasyfikowała się powyżej średniej w klasie , teraz zaklasyfikowała
się dużo poniżej średniej - ma gorsze oceny od starszej córki , która
nie jest tak zdolna , jak ona .
jest w klasie humanistycznej i z matematyki nauczycielka miała dylemat
czy postawić 3 - zdecydowała , że da córce 4 , z najwyższy wynik w konkursie
z matematyki ( chyba 4 wynik w mieście ) . z biologi ( to jej ulubiony
przedmiot , ja ją namawiam na matematykę a ona kocha biologię ) dostała
3 .
niegdyś obie córki uczęszczały do szkoly ( zlikwidowali ją ) , gdzie stosowano
średnią ważoną - zupełnie inny system oceniania silnie wpływający na motywacje
ucznia i jego osięgnięcia . tamta szkoła to był raj , z tym co przeżyły
w innych szkołach .
pierwsza dwójka z informatyki w klasie matematyczno-informatycznej
zadecydowała o ocenie w klasie humanistycznej , gdzie uczą painta i
wysyłania e-maili i fakt , że córka nie dyskutuje z nauczcielami
o swoich ocenach . sam musiałem wybrać się do szkoły , by nie dostała
jedynki z informatyki - nauczycielka wypytała ją z materiału z całego
semestru , wahała się między 4-5 , ale ze względu na 2 minutowe opóźnienie
oddania pracy , postawiła 4 - wzięła średnią ocen i ... raczej wyjdzie
na semestr dwójka - córka może uważać to za wielki sukces .DWÓJKA , a nie
jedynka z informatyki .