histroia ocen

22.12.06, 08:46
nauczyciel często stoi przed dylematem , jaką postawić ocenę .
wtedy chwyta za dziennik i spogląda na inne oceny również z innych
przedmiotów i stawia relatywnie do ocen w dzienniku nową ocenę uczniowi .
(tak na marginesie , w USA nauczyciele nie mają dostępu do ocen
z innych przedmiotów , są również metody , że stawiając ocenę nie
wie , jakiemu uczniowi stawia , a musi się tylko oprzeć na ocenie
pracy ucznia , którą ocenia ) .

córka uczęszczała do gimnazjum matematyczno-informatycznego , w którym stosuje
się metodę zachęcenia uczniów do ciężkiej pracy bardzo surową oceną .
była wśród najlepszych uczniów w mieście i miała wysokie wyniki
w porównaniu z resztą uczniów - chociaż średnia ocen uczniów
była powyżej 3 ) .

przeniosłem ją z różnych względów do rejonówki . razem za nią poszły
oceny . już w nowej szkole , w lidze matematycznej na pierwszym spiotkaniu
( są 3 w roku ) znalazła się w ścisłej czołówce . poprzednio odniosła
wiele sukcesów na wielu różnych konkursach - ale oceny ze starej szkoły
zdecydowały o ocenach w nowej szkole .

z informatyki na przykład w starej szkole miała jedną ocenę 2 ( to była
ocena powyżej średniej w klasie ) . przedwczoraj przyszła do domu ,
siadła cicho i płakała . z informatyki pani powiedziała jej , że
dostanie jedynkę na koniec semestru , bo tak "wychodzi z ocen" .
średnia ze wszystkich ocen niewiele powyżej 3 i kompletnie nie
pasuje do jej zaangażowania i postępów jak i do przeprzednich ocen .
poprzednio klasyfikowała się powyżej średniej w klasie , teraz zaklasyfikowała
się dużo poniżej średniej - ma gorsze oceny od starszej córki , która
nie jest tak zdolna , jak ona .

jest w klasie humanistycznej i z matematyki nauczycielka miała dylemat
czy postawić 3 - zdecydowała , że da córce 4 , z najwyższy wynik w konkursie
z matematyki ( chyba 4 wynik w mieście ) . z biologi ( to jej ulubiony
przedmiot , ja ją namawiam na matematykę a ona kocha biologię ) dostała
3 .

niegdyś obie córki uczęszczały do szkoly ( zlikwidowali ją ) , gdzie stosowano
średnią ważoną - zupełnie inny system oceniania silnie wpływający na motywacje
ucznia i jego osięgnięcia . tamta szkoła to był raj , z tym co przeżyły
w innych szkołach .

pierwsza dwójka z informatyki w klasie matematyczno-informatycznej
zadecydowała o ocenie w klasie humanistycznej , gdzie uczą painta i
wysyłania e-maili i fakt , że córka nie dyskutuje z nauczcielami
o swoich ocenach . sam musiałem wybrać się do szkoły , by nie dostała
jedynki z informatyki - nauczycielka wypytała ją z materiału z całego
semestru , wahała się między 4-5 , ale ze względu na 2 minutowe opóźnienie
oddania pracy , postawiła 4 - wzięła średnią ocen i ... raczej wyjdzie
na semestr dwójka - córka może uważać to za wielki sukces .DWÓJKA , a nie
jedynka z informatyki .
    • playadelsol Re: histroia ocen 23.12.06, 12:02
      dziwne to wszystko co piszesz, i nie sądzę ze prawdziwe, gdzies popełniasz bład
      • unsatisfied6 jaka jest prawda ? 23.12.06, 12:38
        playadelsol napisała:

        > dziwne to wszystko co piszesz, i nie sądzę ze prawdziwe, gdzies popełniasz
        bład

        jeżeli szukasz prawdy to nie znajdziesz jej w mediach , znajdziesz w
        doświadczeniach ludzi .

        ty sądzisz , ze to co piszę , jest nieprawdziwe . ja sądzę , że to
        mało kogo obchodzi , jaka jest prawda .

        jeżeli popełniam błąd , to z powodu ograniczenia języka , jak i obwiązujacych
        norm dyskusji - napisałbym inaczej , co o tym myślę i podał swoją intepretację ,
        ale to byłoby zbyt wiele dla forumowiczów , którzy znajdują prawdę na
        fundmanecie fałszywych założeń i kodu zamataczonego historią naszego narodu
        języka .
      • unsatisfied6 prawda a "prawda" . 23.12.06, 12:50
        playadelsol napisała:

        > dziwne to wszystko co piszesz, i nie sądzę ze prawdziwe.

        w innej sprawie dotyczącej ewidentnych nieprawidłowiści w pewnej
        szkole muzycznej dyskutowałem z redaktorem pewnej gazety - miał
        się pojawić artykuł , ale redaktor zaczął mnie unikać . w końcu
        go dopadłem i zapytałem , o co chodzi . odpowiedział , że szef
        zabrania o tym pisać .

        prawda jest taka jaką widzisz , czytujesz i doświadczasz - pojedyńcze
        posty na forum nie świadczą o niczym . wyglądają jak "wyjątki"
        w czymś zupełnie innym , zupelnie innej "prawdzie" przedstawianej
        przez media .
    • wyssana.z.palca Re: histroia ocen 23.12.06, 14:47
      czytam tak te Twoje posty (a jest ich przemnostwo) i dziekuje ze nie mam takich
      rodzicow.. moze sie mysle (choc wiem ze Pan napisze ze na pewno sie mysle :)
      ale w tym domu dla corek jakas straszna presja ocen musi byc.. ja jestem bardzo
      wdzieczna mojej mamie, ktora sama mi w LO powiedziala, ze z takich rpzedmiotow
      jak amtematyka, fizyka, chemia czy innych scislych moge miec te 3, ew 2 a
      wymagala 4 i 5 z moich "konikow" polskiego, filzofii, histroii.. i moim zdaniem
      to walsnie jest zdrowe podejscie, bo w sumie wazne jest to, co UMIEM a nie
      jakas ocena w dzienniku! i co jej to da? swiadectwo maturalne i tak schowa do
      szuflady i nikt go nie zobaczy (u mnie bylo zupelnie zbedne w rekrutacji).
      nigdy nie przywiazywalam wiekszej wagi do ocen i mysle ze na dobre mi to
      wyszlo, bo ominelo mnie wieeeele stresu :)
      pozdrawiam
      • unsatisfied6 mniej czytaj a więcej myśl 23.12.06, 15:59
        wyssana.z.palca napisała:

        > czytam tak te Twoje posty (a jest ich przemnostwo) i dziekuje ze nie mam
        takich
        >
        > rodzicow.. moze sie mysle (choc wiem ze Pan napisze ze na pewno sie mysle :)
        > ale w tym domu dla corek jakas straszna presja ocen musi byc.. ja jestem
        bardzo
        >
        > wdzieczna mojej mamie, ktora sama mi w LO powiedziala, ze z takich
        rpzedmiotow
        > jak amtematyka, fizyka, chemia czy innych scislych moge miec te 3, ew 2 a
        > wymagala 4 i 5 z moich "konikow" polskiego, filzofii, histroii..

        czytasz , czytasz , a mało rozumiesz . mniej czytaj a więcej myśl .
        powinnaś trochę serca włożyć w myślenie . pies mordę lizał
        matemtyce fizyce i chemi , ale myśl troszeczkę pisząc coś
        po polsku - humanistyczny nie znaczy niemyślący .

        wspomniałem chyba w poście , że "konikiem mojej córki" jest biologia ,
        matematyka i chciałaby bym ją nauczył trochę programowania - nie ma
        kiedy faktycznie i po co . gdybym zajął się jej kształceniem , tak
        jak to miałoby wyglądać , nie zdałaby pierwszej klasy gimnazjum - czasu
        by zabrakło na "solidną" szkolną wiedzę , przygotowania do mnożących się
        testów i konsultacje .
      • unsatisfied6 ponadto bez umiejętności myślenia 23.12.06, 16:09
        wyssana.z.palca napisała:

        > czytam tak te Twoje posty (a jest ich przemnostwo) i dziekuje ze nie mam
        takich
        >
        > rodzicow.. moze sie mysle (choc wiem ze Pan napisze ze na pewno sie mysle :)
        > ale w tym domu dla corek jakas straszna presja ocen musi byc.. ja jestem
        bardzo
        >
        > wdzieczna mojej mamie, ktora sama mi w LO powiedziala, ze z takich
        rpzedmiotow
        > jak amtematyka, fizyka, chemia czy innych scislych moge miec te 3, ew 2 a
        > wymagala 4 i 5 z moich "konikow" polskiego, filzofii, histroii.. i moim
        zdaniem
        >
        > to walsnie jest zdrowe podejscie,

        ponadto bez umiejętności myślenia , ktorym możesz wykazać się w matematyce
        ( oczywiście niekoniecznie musisz ) nie bierz się za filozofię , bo twoja
        filozofia będzie ze szkodą dla innych .

        proponuję najpierw ćwiczenia z logiczego myślenia przed filozofowaniem .
        owszem nie masz ku temu wiekszych możliwości na zajęciach szkolnych z wyjatkiem
        nielicznych zajęć z matematyki i trochę może z fizyki . nie zrozumiesz
        zdania z wielkich filozofów , z których większość to umysły ścisłe ,
        a tylko będziesz je bezmyślnie cytowała . :))
        • wyssana.z.palca Re: ponadto bez umiejętności myślenia 23.12.06, 19:29
          a to pech, bo wlasnie filozofie studiuje :) no coz. przykro mi ze nie wylapal
          Pan z mojego postu to, co istotne i dorobil sobie cala ideologie do mojej
          osoby, a to co chcialam naprawde rpzkazac zostalo zignorowane. bywa.
          pozdrawiam :)
          • unsatisfied6 i o czym to niby ma świadczyć ? 23.12.06, 19:42
            wyssana.z.palca napisała:

            > a to pech, bo wlasnie filozofie studiuje :) no coz. przykro mi ze nie wylapal
            > Pan z mojego postu to, co istotne i dorobil sobie cala ideologie do mojej
            > osoby, a to co chcialam naprawde rpzkazac zostalo zignorowane. bywa.
            > pozdrawiam :)

            to że studiujesz filozofię o niczym nie świadczy , tylko o poziomie
            naszej filozofii .
            • wyssana.z.palca Re: i o czym to niby ma świadczyć ? 23.12.06, 19:50
              o niczym. informacja bez konkretnego, przewidywanego sktuku, za to z wyrazna
              przyczyna. niech juz sobie Pan glowy mna, i stanem uczelni wyzszych nie zawraca
              i kontunuuje narzekanie na to polskie szkolnictwo do ktorego jestPan, niestety,
              zmuszony.
              wesolych swiat!
              • unsatisfied6 ja ciebie filozofko nie rozumiem :))) 23.12.06, 20:02
                wyssana.z.palca napisała:

                > o niczym. informacja bez konkretnego, przewidywanego sktuku, za to z wyrazna
                > przyczyna. niech juz sobie Pan glowy mna, i stanem uczelni wyzszych nie
                zawraca
                >
                > i kontunuuje narzekanie na to polskie szkolnictwo do ktorego jestPan,
                niestety,
                >
                > zmuszony.
                > wesolych swiat!

                po co sama kompromitujesz poziom uczelni w kraju . w krótkim poście
                ty , studentka filozofii , robisz kardynalny błąd logiczny . możesz
                mi filozofko wytłumaczyć , jak mam sobie wg twojego postu nie zawracać głowy
                stanem uczelni wyższych i kontynuować narzekanie na szkolnictwo ?

                w poprzednich postach też nie wykazałaś się logicznym myśleniem ? możesz mi
                powiedzieć , jakie egzaminy zaliczałaś , by studiować "filozofię" ?
                • wyssana.z.palca Re: ja ciebie filozofko nie rozumiem :))) 23.12.06, 20:06
                  mialam na mysli szkolnictwo srednie. racja, nie wyrazilam sie zbyt precyzyjnie.
                  bo wywnioskowalam ze walsnie tam ucza sie Pana corki? moj blad.
                  • unsatisfied6 daj mi tylko więcej okazji 23.12.06, 20:13
                    wyssana.z.palca napisała:

                    > mialam na mysli szkolnictwo srednie. racja, nie wyrazilam sie zbyt
                    precyzyjnie.
                    >
                    > bo wywnioskowalam ze walsnie tam ucza sie Pana corki? moj blad.

                    nie pierwszy i nie ostatni i to w każdym twoim poście który przeczytałem .
                    przykre :((

                    ponadto , jak myślisz , dlaczego mówię o gimnazjum ? myślisz , że
                    moim celem zdobycie wiedzy moich córek jest ukonczenie gimnazjum ?

                    będą na studiach , będę pisał o uczelniach , choć i teraz kilka postów
                    napisałem o swoim zdaniu na temat polskich uczelni .

                    daj mi więcej okazji , to więcej napiszę o poziomie kształcenia
                    filozofii :))
                    • wyssana.z.palca Re: daj mi tylko więcej okazji 23.12.06, 20:17
                      taaaa... to ze jestem roztrzepana i zapominam ze nie wszyscy potrafia czytac mi
                      w myslach i wiedza od razu o co mi chodzi to wiem. myslalam ze Pan bedize
                      wyjatkiem, ale widze jak bardzo sie roznimy :) mysle, ze ja nie jestem Panu
                      potrzebna do oceny ksztalcenia filozofii, bo wszystko i tak wie Pan najlepiej.
                      poza tym jestem wielce uboga w doswiadczenia gdyz to moje poczatki i wszystko
                      rpzede mna!
                      zycze wytrwalosci w walce z wiatrakami! :)
                      • unsatisfied6 Re: daj mi tylko więcej okazji 23.12.06, 21:42
                        wyssana.z.palca napisała:

                        > taaaa... to ze jestem roztrzepana i zapominam ze nie wszyscy potrafia czytac
                        mi
                        >
                        > w myslach i wiedza od razu o co mi chodzi to wiem. myslalam ze Pan bedize
                        > wyjatkiem, ale widze jak bardzo sie roznimy :) mysle, ze ja nie jestem Panu
                        > potrzebna do oceny ksztalcenia filozofii, bo wszystko i tak wie Pan
                        najlepiej.
                        > poza tym jestem wielce uboga w doswiadczenia gdyz to moje poczatki i wszystko
                        > rpzede mna!
                        > zycze wytrwalosci w walce z wiatrakami! :)

                        z piasku nie wyrzeźbisz posągu - jeżeli nie potrafisz myśleć logicznie ,
                        to w rezultacie jaki z ciebie wykształci się filozof ?
                        • wyssana.z.palca Re: daj mi tylko więcej okazji 24.12.06, 13:46
                          mysli Pan, ze jesli mi powie ze nie nadaje sie na filozfia zaraz pobiegne
                          rzucic studia? no walsnie. guzik mnie obchodzi co Pan mysli o mnie i o moich
                          studaich. w sumie to nie jest Pan dla mnie nikim, z kogo zdaniem bym sie
                          liczyla, wiec te komenatrze sa zbedne i bardzo niegrzeczna. moze sobie je Pan
                          darowac.
                          • unsatisfied6 wszystkiego najlepszego 24.12.06, 14:05
                            wyssana.z.palca napisała:

                            > mysli Pan, ze jesli mi powie ze nie nadaje sie na filozfia zaraz pobiegne
                            > rzucic studia? no walsnie. guzik mnie obchodzi co Pan mysli o mnie i o moich
                            > studaich. w sumie to nie jest Pan dla mnie nikim, z kogo zdaniem bym sie
                            > liczyla, wiec te komenatrze sa zbedne i bardzo niegrzeczna. moze sobie je Pan
                            > darowac.

                            wcale tak nie myślę :))

                            tobie też wszystkiego najlepszego życzę :))

                            życzę ci i nam wszystkim , obyś talenty , którymi Bóg cię obdarzył ,
                            wykorzystała optymalnie na pożytek swój i ludzi :))
                          • unsatisfied6 chę cię zachęcić ,a nie zniechęcić :) 26.12.06, 09:36
                            wyssana.z.palca napisała:

                            > mysli Pan, ze jesli mi powie ze nie nadaje sie na filozfia zaraz pobiegne
                            > rzucic studia? no walsnie. guzik mnie obchodzi co Pan mysli o mnie i o moich
                            > studaich. w sumie to nie jest Pan dla mnie nikim, z kogo zdaniem bym sie
                            > liczyla, wiec te komenatrze sa zbedne i bardzo niegrzeczna. moze sobie je Pan
                            > darowac.

                            świat filozofii jest opanowany przez mężczyzn . daleko mu do ideału .
                            brak w tym świecie kobiety . nie chodzi mi o to , czy jest w spodniach
                            czy w spódniczce - chodzi mi o mądrość , której brakuje mądrości Ewy a
                            dominuje mądrość Adama . wydaje mi się , że to główna przyczyna największych
                            grzechów ludzkości .

                            pisałem niegdyś , że byłem pod wrażeniem kazania wygłoszonego przez kobietę
                            w kościele luterańskim - nie było dla mnie wówczas łatwym otworzyć się na
                            mądrości głoszone przez kobietę , łatwiej mi było słuchać głupot mężczyzn .

                            ostatnio staram się zrozumieć świat z perpektywy mądrych kobiet - może
                            ty sięgniesz do tych treści i je rozwiniesz na pożytek swój i ludzi ?
                            jeżeli chcę cię do czegoś zniechęcić , to tylko do filozofowania niezgodnego
                            z twoją wspaniałą naturą kobiety .

                            serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3374302.html
                            en.wikipedia.org/wiki/G._E._M._Anscombe
                            www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/ewangelia_marii_magdaleny.htm
    • wisteria_lane Re: historia ocen 28.12.06, 22:38
      Problem stary jak szkola.
      Na nowego patrzy się z góry jak na potencjalnie sprawiającego klopoty.
      Moja siostra przeniosla się w ostatniej klasie liceum (20lat temu)i ze
      sprawdzianu dostala gorszą ocenę niż osoba która wszystko od niej odpisala na
      klasówce.
      Do tego nie można się pocieszać, że na drugi semestr będzie wyższa ocena, bo
      sama pamiętam tekst, że ocena na drugi semestr to ocena z calego roku.
      Wszyscy nie lubimy się przyznawać zwlaszcza przed sobą,że kogoś blędnie
      oceniliśmy.
      Wspieraj córkę swoim zrozumieniem w sytuacji w jakiej nie ze swojej winy się
      znalazla.
      • unsatisfied6 staram się :) 28.12.06, 22:54
        wisteria_lane napisała:

        > Wspieraj córkę swoim zrozumieniem w sytuacji w jakiej nie ze swojej winy się
        > znalazla.

        staram się jak mogę :)

        dostała z muzyki 4 - coraz mniej ma chęci do grania na pianinie , więc
        znalezłem sposób by ją zachęcić :)

        tak na marginesie , w szkole muzycznej miała z tego przedmiotu szóstkę ,
        bo zajęła 3 miejsce w konkursie kształcenia muzycznego ( na dwa , czy
        trzy województwa ) .
        • ratyzbona Re: staram się :) 28.12.06, 23:21
          cała opowieśc o tym jak nauczyciele sugerują się stopniami z innych przedmiotów
          jest największą bzdurą jaką w zyciu słyszałam. Przeszłam przez całą szkołę
          mając na świadectwie tylko dwa rodzaje ocen 6 i 3 a czasem nawet dwóje. Mój
          polonista wprost skakał nademną podczas gdy matematyk pozwolił mi zdawać do
          następnej klasy tylko dlatego ze bał się zemsty polonisty. I cała szkoła
          wiedziała jaka jestem marna z przedmiotów ścisłych. W polsce każdy nauczyciel
          stawia oceny sam a jesli przegląda dziennik to dlatego że warto się czasem
          zastanowić czy ma się do czynienia z leniwym uczniem który z żadnego przedmiotu
          nic nie umie czy z uczniem który nie rozumie akurat naszego przedmiotu.

          Natomiast jeśli chodzi o oceny twojej córki to już nie raz słyszałam takie
          opowieści rodziców - moje dziecko ze wszystkiego jest świetne ale dostaje złe
          stopnie. Możliwe że twoja córka stała się ofiarą wyjątkowo wrednego spisku
          perfidnych bnauczyceli - nie moge tego wykluczyć. Ale wiem że uczniowie którzy
          odnoszą sukcesy wkonkursach mają OBOWIĄZEK dostać piątkę albo szóstkę na koniec
          semestru - często z tego przywileju korzystałam. Dlatego też wydaje mi się że
          oceny twojej córki moga być w równym stopniu zaniżone co twoja ocena jej
          umiejętności zawyżona.
          • unsatisfied6 w klasyfikacji do gimnazjum 28.12.06, 23:29
            ratyzbona napisała:

            > Dlatego też wydaje mi się że
            > oceny twojej córki moga być w równym stopniu zaniżone co twoja ocena jej
            > umiejętności zawyżona.

            w klasyfikacji do gimnazjum uzyskała 100 / 100 .
            • ratyzbona Re: w klasyfikacji do gimnazjum 28.12.06, 23:33
              Przykro mi ale tym mnie nie przekonasz - osoba która dostała się na moje studia
              z najwyższym wynikiem jest kompletnym wariatem. Z resztą jeśli dostała się z
              tak świetnym wynikiem to chcesz mi wmówić że zaraz po przekroczeniu szkoły
              zaczęła dostawać dwóje? Chodziłam do jednego z najlepszych gimnazjów w
              warszawie gdzie jak wszędzie zaniżano oceny ale ci którzy byli najlepsi zawsze
              uzyskiwali oceny wyższe niż 2.
              • unsatisfied6 ty się do tych najlpeszych oczywiście zaliczasz 28.12.06, 23:38
                ratyzbona napisała:

                > Przykro mi ale tym mnie nie przekonasz - osoba która dostała się na moje
                studia
                >
                > z najwyższym wynikiem jest kompletnym wariatem. Z resztą jeśli dostała się z
                > tak świetnym wynikiem to chcesz mi wmówić że zaraz po przekroczeniu szkoły
                > zaczęła dostawać dwóje? Chodziłam do jednego z najlepszych gimnazjów w
                > warszawie gdzie jak wszędzie zaniżano oceny ale ci którzy byli najlepsi
                zawsze
                > uzyskiwali oceny wyższe niż 2.

                ty się do tych najlepszych oczywiście zaliczasz i chodziłaś dlatego
                do najlepszego gimnazjum w w-wie gdzie oczywiście jako najlepsza uzyskiwałaś
                oceny powyżej 2 .

                wybacz , ale twoj argument też mnie nie przekonuje , tym bardziej , że
                gdy podaję fakty , zarzucasz mi kłamstwo .

                załóż się ze mną o 10 000 zł - udowdnię , że nie kłamię .
                • ratyzbona Re: ty się do tych najlpeszych oczywiście zalicza 28.12.06, 23:41
                  Tak moje gimnazjum było przy liceum Witkacego ówcześnie jednego z pierwszych w
                  Warszawie i połowa moich nauczycieli była z tamtej szkoły. W gimnazjum nigdy
                  nie miałam na semestr oceny poniżej tróji a dóje zaczęłam dostawać dopiero w
                  liceum które już takie cudowne nie było. Nie zmienia to faktu że jeśli chodzi o
                  oceny nie byłam najlepsza w szkole bo na świadectwie w trzeciej klasie miałam
                  tylko średnią 5.0 co niestety nie było żadnym osiągnięciem. jak widzisz ja tez
                  nie kłamię.
                  • unsatisfied6 Re: ty się do tych najlpeszych oczywiście zalicza 28.12.06, 23:43
                    ratyzbona napisała:

                    > Tak moje gimnazjum było przy liceum Witkacego ówcześnie jednego z pierwszych
                    w
                    > Warszawie i połowa moich nauczycieli była z tamtej szkoły. W gimnazjum nigdy
                    > nie miałam na semestr oceny poniżej tróji a dóje zaczęłam dostawać dopiero w
                    > liceum które już takie cudowne nie było. Nie zmienia to faktu że jeśli chodzi
                    o
                    >
                    > oceny nie byłam najlepsza w szkole bo na świadectwie w trzeciej klasie miałam
                    > tylko średnią 5.0 co niestety nie było żadnym osiągnięciem. jak widzisz ja
                    tez
                    > nie kłamię.

                    powiedz mi skąd twoja średnia , skoro pisałaś , że mierna byłaś w przedmiotach
                    ścisłych .
                    • ratyzbona Re: ty się do tych najlpeszych oczywiście zalicza 28.12.06, 23:45
                      Bardzo proste na każdą tróję z przedmiotów ścisłych wypadała szóstka z
                      przedmiotów humanistycznych.
                      • unsatisfied6 mozesz mi wytłumaczyć ? 28.12.06, 23:50
                        ratyzbona napisała:

                        > Bardzo proste na każdą tróję z przedmiotów ścisłych wypadała szóstka z
                        > przedmiotów humanistycznych.

                        trójki dostawałaś na wyrost z powodu osiągnięc w przedmitach "humanistycznych" ?
                        czy nie jest mylę się , że zupełnie prawdopodobnym byłoby uzyskanie przez
                        ciebie dwójki albo jedynki , gdyby nauczyciel przedmiotu ścisłego oceniając
                        ciebie nie sugerował twoimi się osiągnięciami z innych przedmiotów ?

                        pisałaś , że bzdury piszę , że nauczyciele sugerują się innymi ocenami .
                        • ratyzbona Re: mozesz mi wytłumaczyć ? 28.12.06, 23:56
                          Akurat w gimnazjum nie dostawałam trój na wyrost bo i tak na tym poziomie i
                          przy tej rywalizacji jaka była u nas w szkole trója była oceną niską.
                          Nauczyciele nie podwyższali mi ocen ale dawali jeszcze jedną szansę zaliczenia
                          świadomi że nie jestm złą uczennica tylko nie uzdolnioną. gdyby mieli mi
                          stawiać oceny sugerując się moimi stopniami z inncyh przedmiotów stawiali by mi
                          więcej niż trzy. Piszemy w mojej opinii o dwóch różnych rzeczach co wynika z
                          dówch róznych podejśc do problemu - dla ciebie jeśli uczeń jest zly z jednego
                          przedmiotu nauczyciele będą mu obiżać oceny z innych, a jesli jest dobry
                          podciagać. Dla mnie nauczyciel widząc oceny z innych przedmiotów dowiaduje się
                          czegoś o uczniu i jego zdolnościach dzięki czemu wie według jakiej miary go
                          oceniać.
                          ---
                          Moje forum dla wszystkich z dysfunkcjami. ZAPRASZAM!

                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42552
                          • unsatisfied6 ty jesteś poetką , ja piszę o faktach 29.12.06, 00:04
                            ratyzbona napisała:

                            > Piszemy w mojej opinii o dwóch różnych rzeczach co wynika z
                            > dówch róznych podejśc do problemu - dla ciebie jeśli uczeń jest zly z jednego
                            > przedmiotu nauczyciele będą mu obiżać oceny z innych, a jesli jest dobry
                            > podciagać. Dla mnie nauczyciel widząc oceny z innych przedmiotów dowiaduje
                            się
                            > czegoś o uczniu i jego zdolnościach dzięki czemu wie według jakiej miary go
                            > oceniać.

                            ty jesteś poetką ( nie podoba mi się twoja poezja) , ja piszę o faktach i
                            jestem matematykiem .
                      • unsatisfied6 mozesz sprecyzować ? 28.12.06, 23:52
                        ratyzbona napisała:

                        > Bardzo proste na każdą tróję z przedmiotów ścisłych wypadała szóstka z
                        > przedmiotów humanistycznych.

                        z języka obecego też miałaś szóstkę ? dostałaś szóstkę z polskiego i
                        w jakim jeszcze przedmiocie nie wymaga się myślenia ?
                        • unsatisfied6 Re: mozesz sprecyzować ? 28.12.06, 23:57
                          unsatisfied6 napisał:

                          > ratyzbona napisała:
                          >
                          > > Bardzo proste na każdą tróję z przedmiotów ścisłych wypadała szóstka z
                          > > przedmiotów humanistycznych.
                          >
                          > z języka obecego też miałaś szóstkę ? dostałaś szóstkę z polskiego i
                          > w jakim jeszcze przedmiocie nie wymaga się myślenia ?
                          >
                          >
                          >
                          >
                          jaki nauczyciel postawił ci 3 z matematyki ?

                          (3+6)/2= 4,5

                          więc średnia musiałaby być niższa niz 5 .
                          • ratyzbona Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:03
                            Miałam szóstki także z historii wiedzy o społeczeństwie , sztuki,
                            przedsiębiorczości , z wf i z czegoś jeszcze czego nie pamiętam . Poza tym
                            pisałam tylko o przedmiotach matematycznych i humanistycznych - zapomniałeś o
                            takich rzeczach jak biologia, informatyka czy przysposobienie obronne z których
                            miałam piątki. W sumie na świadectwie miałam tylko jedną czwórkę chyba z
                            chemii. a średnią pięć zero miałam napewno bo pamiętam jak moja wychowawczyni
                            powiedziała mi że to mało.
                            • unsatisfied6 Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:07
                              ratyzbona napisała:

                              > Miałam szóstki także z historii wiedzy o społeczeństwie , sztuki,
                              > przedsiębiorczości , z wf i z czegoś jeszcze czego nie pamiętam . Poza tym
                              > pisałam tylko o przedmiotach matematycznych i humanistycznych - zapomniałeś o
                              > takich rzeczach jak biologia, informatyka czy przysposobienie obronne z
                              których
                              >
                              > miałam piątki. W sumie na świadectwie miałam tylko jedną czwórkę chyba z
                              > chemii. a średnią pięć zero miałam napewno bo pamiętam jak moja wychowawczyni
                              > powiedziała mi że to mało.

                              szóstki dostaje się tylko za osiągnięcia na olimpiadach .
                              • ratyzbona Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:12
                                Nie tylko - szóstki dostaje się za osiągnięcia poza szkolne i za wiedzę
                                wykraczającą poza tą zobywaną na lekcji. A ja takie osiągniecia miałam. Jest
                                oczywiście obowiązek postawienia szóstki laureatowi olimpiady ale nie ma zakazu
                                postawienia takiej oceny osobie która miała dużo innych osiągnięć - jak wtedy
                                postawił byś szóstki z wf? W każdym razie co jak co na swoje oceny celujące
                                raczej zasługiwałam.
                                • unsatisfied6 ty niewątpliwie zasługiwałaś na wysokie oceny 29.12.06, 00:14
                                  ratyzbona napisała:

                                  > Nie tylko - szóstki dostaje się za osiągnięcia poza szkolne i za wiedzę
                                  > wykraczającą poza tą zobywaną na lekcji. A ja takie osiągniecia miałam. Jest
                                  > oczywiście obowiązek postawienia szóstki laureatowi olimpiady ale nie ma
                                  zakazu
                                  >
                                  > postawienia takiej oceny osobie która miała dużo innych osiągnięć - jak wtedy
                                  > postawił byś szóstki z wf? W każdym razie co jak co na swoje oceny celujące
                                  > raczej zasługiwałam.
                                  >

                                  niewątpliwie ty zasługiwałaś i jesteś przekonana moja corka nie zasługuje wg
                                  ciebie na lepsze oceny .
                            • unsatisfied6 Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:09
                              ratyzbona napisała:

                              > Miałam szóstki także z historii wiedzy o społeczeństwie , sztuki,
                              > przedsiębiorczości , z wf i z czegoś jeszcze czego nie pamiętam . Poza tym
                              > pisałam tylko o przedmiotach matematycznych i humanistycznych - zapomniałeś o
                              > takich rzeczach jak biologia, informatyka czy przysposobienie obronne z
                              których
                              >
                              > miałam piątki. W sumie na świadectwie miałam tylko jedną czwórkę chyba z
                              > chemii. a średnią pięć zero miałam napewno bo pamiętam jak moja wychowawczyni
                              > powiedziała mi że to mało.

                              co na piątkę potrafisz zrobić z informatyki skoro jesteś mierna w matematyce ?
                              • ratyzbona Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:14
                                W matematyce może byłam mierna ale ponieważ w moim gimnazujm nie pisało się
                                programów byłam z niej dobra. Pamiętam że wraz z kolegą zaprojektowaliśmy i
                                wykonaliśmy stronę internetową za która dostaliśmy nagrodę w szkole - stąd
                                piątka.
                                • unsatisfied6 Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:16
                                  ratyzbona napisała:

                                  > W matematyce może byłam mierna ale ponieważ w moim gimnazujm nie pisało się
                                  > programów byłam z niej dobra. Pamiętam że wraz z kolegą zaprojektowaliśmy i
                                  > wykonaliśmy stronę internetową za która dostaliśmy nagrodę w szkole - stąd
                                  > piątka.

                                  chyba kolega zrobił tę stronę , a nie ty .
                                  • ratyzbona Re: mozesz sprecyzować ? 29.12.06, 00:17
                                    nie zrobiliśmy ją wspólnie. I powiem szczerze że ta rozmowa zaczyna byc trochę
                                    nudna - możemy nadal analizować moje szkolne osiągnięcia ale nie za bardzo wiem
                                    czemu to służy poza podniesieniem mnie na duchu że miałam kiedyś takie fajne
                                    oceny
                                    • unsatisfied6 sama sobie odpowiedz 29.12.06, 00:19
                                      ratyzbona napisała:

                                      > nie zrobiliśmy ją wspólnie. I powiem szczerze że ta rozmowa zaczyna byc
                                      trochę
                                      > nudna - możemy nadal analizować moje szkolne osiągnięcia ale nie za bardzo
                                      wiem
                                      >
                                      > czemu to służy poza podniesieniem mnie na duchu że miałam kiedyś takie fajne
                                      > oceny

                                      sama sobie odpowiedz , czemu to ma służyć - przeczytaj swoje posty ze
                                      zrozumieniem ponownie .
                                      • ratyzbona Re: sama sobie odpowiedz 29.12.06, 00:22
                                        czytam i wynika z nich że nie chcesz mnie zrozumieć a ja jak głupia staram się
                                        ciebie przekonać że nauczyciele nie sa tacy wredni i jak ktoś się do jakiegos
                                        przedmiotu przyłozy to nie jest tak trudno uzyskać dobra ocenę. Ty zas starasz
                                        się mnie za wszelką cenę przkonać że moje oceny były naciągane co prawdę
                                        rzekłwszy nie jest zbyt miłe z twojej strony. Jakie więc wnioski mam wyciagnąć
                                        poza takimi że chynba czas końćzyć naszą rozmowę która opiera sie głownie na
                                        licytacji argumentów które najwyraźniej są wypowiadane w próżnię
                                        • unsatisfied6 Re: sama sobie odpowiedz 29.12.06, 16:20
                                          ratyzbona napisała:

                                          > czytam i wynika z nich że nie chcesz mnie zrozumieć a ja jak głupia staram
                                          się
                                          > ciebie przekonać że nauczyciele nie sa tacy wredni i jak ktoś się do jakiegos
                                          > przedmiotu przyłozy to nie jest tak trudno uzyskać dobra ocenę. Ty zas
                                          starasz
                                          > się mnie za wszelką cenę przkonać że moje oceny były naciągane co prawdę
                                          > rzekłwszy nie jest zbyt miłe z twojej strony. Jakie więc wnioski mam
                                          wyciagnąć
                                          > poza takimi że chynba czas końćzyć naszą rozmowę która opiera sie głownie na
                                          > licytacji argumentów które najwyraźniej są wypowiadane w próżnię

                                          powtórzę co zostało wycięte - zarzuciłaś mi kłamstwo , gotów jestem
                                          założyć się z tobą , że napisałem prawdę . wymień rozsądną kwotę skoro
                                          10 000 zł jest za wiele dla ciebie .
                                        • unsatisfied6 Re: sama sobie odpowiedz 29.12.06, 16:23
                                          ratyzbona napisała:

                                          > czytam i wynika z nich że nie chcesz mnie zrozumieć a ja jak głupia staram
                                          się
                                          > ciebie przekonać że nauczyciele nie sa tacy wredni i jak ktoś się do jakiegos
                                          > przedmiotu przyłozy to nie jest tak trudno uzyskać dobra ocenę. Ty zas
                                          starasz
                                          > się mnie za wszelką cenę przkonać że moje oceny były naciągane co prawdę
                                          > rzekłwszy nie jest zbyt miłe z twojej strony. Jakie więc wnioski mam
                                          wyciagnąć
                                          > poza takimi że chynba czas końćzyć naszą rozmowę która opiera sie głownie na
                                          > licytacji argumentów które najwyraźniej są wypowiadane w próżnię

                                          nie rozumiem ponadto dlaczego wycięto wątki , w których kompletnie się
                                          skompromitowałaś i które raczej świadczą o twoich kłamstwach lub jakiejś
                                          protekcji w szkole , dzięki którym tak wysoko byłaś oceniana .
                                          • wisteria_lane Re: sama sobie odpowiedz 29.12.06, 16:47
                                            U6 nie powinieneś atakować personalnie osoby, która po prostu ma inne
                                            doświadczenia niż ty. Ratyzbona chodząc do innej szkoly nie spotkala się z
                                            takim postępowaniem i tyle.
                                            Pamiętam jak śmieliśmy się z chlopaka z naszej klasy, który plakal bo dostal z
                                            klasówki 4+, a nie 5. Okazalo się, że w domu dostanie za to lanie(pani mu
                                            zmienila ocenę). Dla mnie to bylo nie do pomyślenia, bo moi rodzice absolutnie
                                            nie interesowali się moimi ocenami, więc wtedy wg mnie to chlopak byl
                                            mięczakiem i kropka.
                                            A to maja historia nie do uwierzenia:
                                            W liceum przez co najmniej 15 lat uczyla pani od chemii, która po wejściu do
                                            klasy dyktowala temat, parę zdań z książki i zapadala w leterg. Doslownie byla
                                            nieobecna jakieś 20 minut. Potem budzila się wzywając kogoś do tablicy, żeby
                                            rozwiązać jedno zadanie jak nie umial to podpowiedziala. Koniec lekcji.
                                            W klasie o profilu biol-chem Dwie godziny w tygodniu nie mialam, ani jednego
                                            doświadczenia przeprowadzonego na lekcji, mimo, że lekcje byly w calkiem
                                            niezlej pracowni. Klasa humanistyczna za to miala mniej doświadczonego
                                            nauczyciela za to dużo lepiej uczącego.
                                            Po przejęciu liceum przez OO Salezjanów zwolniono nauczyciela, zaś Śpiąca
                                            Królewna zostala zapene do emerytury. Miala b. chore dziecko, ale jest to
                                            przyklad na to, że często szkola jest dla nauczycieli, a nie dla uczniów.
                                            • unsatisfied6 Re: sama sobie odpowiedz 29.12.06, 20:42
                                              wisteria_lane napisała:

                                              > U6 nie powinieneś atakować personalnie osoby, która po prostu ma inne
                                              > doświadczenia niż ty. Ratyzbona chodząc do innej szkoly nie spotkala się z
                                              > takim postępowaniem i tyle.

                                              jej wolno zarzucać mi kłamstwa , a mi nie wolno nic na jej temat
                                              powiedzieć - dlaczego ?
                                              • wisteria_lane Re: proste 29.12.06, 21:06
                                                bo schodzicie coraz bardziej na manowce, co jak często podkreślasz niczemu nie
                                                sluży.
                                                • unsatisfied6 wiem 29.12.06, 21:37
                                                  wisteria_lane napisała:

                                                  > bo schodzicie coraz bardziej na manowce, co jak często podkreślasz niczemu
                                                  nie
                                                  > sluży.

                                                  wiem - czy miałem jednak inną alternatywę ? miałem przemilczeć odpowiedź
                                                  ratyzbony ?
Pełna wersja