Dodaj do ulubionych

Praca dla kompetentnych

23.09.03, 22:59
Macie to samo odczucie co ja ? Macie wrażenie , że w Polsce jest brak
szacunku do pracy i wysiłku . Nie wiem jakie są tego źródła -może komunizm ,
może nasza cecha narodowa ?

Ludzi , który wybitnie cechuje pogarda pracy , niechęć do współpracy na rzecz
lokalnej społeczności , dla dobra ogólnego , nazwałem czerwoną arystokracją .
Są to takie ąć ęcie , które zawsze mają dużo do powiedzenie na wiecach i
spotkaniach . Wg naszych kryteriów postkomunistycznych mają "dar organizacji"i
"wizję" natomiast miewają braki w wiedzy technicznej . W krajach
cywilizowanych twierdzi się , że inicjatywa to koncepcja + 40% wiedzy . U
nas bywa , że organizator nie ma żadnej wiedzy .

Wiedza nie ma wartości . Wystarczy papier zwany dyplomem . Nieważne
czy dziennego czy zaocznego uniwersytetu . ( W Angli 99% posłów ma
wykształcenie Oxfordu ) . U nas po skończeniu studiów życie zaczyna się od
nowa .
Czerowny , czy zielony pasek , krakowska czy zaoczne , to nie ma znaczenia .
Nie liczy się jak ten człowiek do tej pory spełniał swoje obowiązki i
jakim wykazał się potencjałem . Liczy się jego przynależność .

Ci poza marginesem czerwonej elity to motłoch w rozumieniu elit . Masa ta
pozbawiona możliwości głosu w życiu społecznym zatraciła umiejętność
cywilizowanego werbalizowania swoich argumentów stając się żywym dowodem
racji postkomunistycznych arystokratów . Jednocześnie praktyki stosowane na
masach od najmłodszych lat w szkolnych ławkach pozbawiają naród podstawowego
czynnika zdrowej demokracji - umiejętności przedstawienia argumentu jak i też
umiejętnosci wdrażania słusznych inicjatyw dla dobra ogólnego . Tak też
inicjatywa rozumiana jest jako idea służąca nielicznym , i wdrażana jest
niezależnie od negatywnych skutków , które może odczuć reszta społeczeństwa .

Ze względu na niewspółmierne zarobki do efektywności ich pracy , elity nie
rozumieją wartości pracy , co gorsza , gardzą i nie doceniają wysiłku innych
często depcząc owoce wysiłków bliźniego . Traktują pozostałych jak
bezkształtną masę .
Głos argumentu jest zagłuszany rykiem mas i propagandą elit .

Wydaje nam się , że to norma .A może jest to nienormalne w porównaniu
z krajami , których obywatele żyją w szczęściu i dostaku ?

Faszyzm pochodzi od słowa "fasci"- związki . Obywatel w państwie faszystowskim
nie ma głosu . Państwem kierują racje partyjne i związkowe . Monopol na rację
i prawdę ma partia przy władzy . Obywatele takiego kraju żyją w
przeświadczeniu , że mają demokrację - jak ryby w akwarium , którym się
wydaje , że pływają w morzu .

Znasz jakieś przkłady podtrzymujące powyższą tezę , podaj proszę .
Obserwuj wątek
    • unsatisfied6 Tak było .Czy tak musi być? 24.09.03, 20:56
      Przyjechałem do kraju , bo mówiono o zmianach na lepsze .
      zatrudniłem się w ABB,Elbląg , lecz szybko zorientowałem się
      ( dwa miesiace ) , że to zakład fikcja . pomyslałem o szkole .
      może tam , dla przyszłości .


      Cały rok wytężonej pracy i wspaniałe wyniki . pierwszoklasiści,
      moi uczniowie najwyżej ocenieni przez natiwów . nie oczekiwałem
      na nagrodę , lecz uszanowanie mojej , głównie uczniów pracy i
      wysiłku . w nagrodę dano mi kompletnie nic nie przygotowanych
      4 klasistów bym ich przygotował do matury - na moje prośby
      kontynuacji padł argument - trafiłeś poprzednio na wyjątkowo
      zdolną młodzież ( tak 120 zdolnych pierwszoklasistów i
      120 niezdolnych czwaroklasistów - ABSURD ) i deptanie
      pracy i efektywnego wysiłku .
    • unsatisfied6 mgr technologii żywności 24.09.03, 21:44
      zaklad nie posiada nikogo z takim wykształceniem ( przetwórstwo warzyw i
      owoców ) , pani mgr pracowała jako sprzątaczka w hotelu "Kadyny" /
      kogos to obchodzi ?
    • unsatisfied6 dr zwolniony 24.09.03, 21:45
      zatrudniona na jego stanowisko osoba z zaoczną maturą .
    • unsatisfied6 naczelnik oświaty 24.09.03, 21:46
      z maturą zaoczną . zrobił sie szum , został innym naczelnikiem .
      • Gość: ta z dziennych Re: naczelnik oświaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 20:52
        A co jest zlego w maturze zaocznej? Jesli sa takie szkoly, takie mozliwosci
        takie przepisy to nie rozumiem. Skoro sa studia zaoczne... magisterium to
        magisterium jesli bierzemy pod uwage tytul nie wiedze.
        • unsatisfied6 Re: naczelnik oświaty 25.09.03, 21:11
          Gość portalu: ta z dziennych napisał(a):

          > A co jest zlego w maturze zaocznej? Jesli sa takie szkoly, takie mozliwosci
          > takie przepisy to nie rozumiem. Skoro sa studia zaoczne... magisterium to
          > magisterium jesli bierzemy pod uwage tytul nie wiedze.

          to oszukany mechanizm awansu z czasów komunistycznych .
          nie ma nic złego w studiach wieczorowych - uczciwych i takich
          samych jak dzienne ( zaoczne , to są drwiny ) . Takie też są
          w stanach , z tym , że uczeń ma dokładnie takie same zajęcia co
          uczeń ze szkół dziennych i dokładnie taką samą pracę i wysiłek
          w naukę musi włożyć , by osiagnąc dyplom ukończenia uczelni .

          dowcipem jest , gdy uczeń uniwersytetu wieczorowego ślęczy
          na prawem Vieta . farsą jest praca magisterska o trójkątach
          na płaszczyźnie .
    • unsatisfied6 szwagierka 24.09.03, 22:01
      średnia 5.0 . berobotna przez rok po ukończeniu studiów .
      teraz pracuje ( minimalna pensja na umowę zlecenie ) .
    • unsatisfied6 kpiny pana ministra 25.09.03, 11:49
      czym wykazał się minister spraw zagranicznych w ostatniej
      wypowiedzi dla wiadomości ( 24 .09 ) ?

      Pojechał do USA po to by "negocjować bezwizowy ruch
      graniczny między USA , a Polską " . Na pytanie dziennikarki ,
      czy to realne , twierdzi , że tak .

      Wątpię , by pan minister nie wie , że to nierealne .
      Czy on sobie kpi z wyborców ?

      Juz przedtem , jako premier wykazał się kompletnym
      brakiem zmysłu społecznego mówiąc , że powodzianie
      są winni sami sobie klęski , która przeżyli , bo się
      nie ubezpieczyli - ???
      • Gość: azet Re: kpiny pana ministra IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 01.10.03, 22:47
        Bardzo jestem ciekawa, jakie wykształcenie ma pan C. Przypomniałeś mi jego
        wypowiedż ze 2 lata temu w radio (chyba po polsku), z powodu angielskich
        zaciągnięć ey,ey,ey...po każdym zdaniu - żałosna!
    • unsatisfied6 warunki w szkole 25.09.03, 11:54
      35 uczniów na klasę , wielozmianowość ( co ogranicza
      wpływ rodziców na edukację i wychowanie ) .

      ok. 40 godzin w tygodniu dla 1 klasy LO - absurd .
      a ile czasu spędza nauczyciel w szkole i kto jest
      poddany wyższej presji . ile czasu może zainwestować
      uczeń w zainteresowania własne ? gdzie tak głośne
      niegdyś blokowe nauczanie .

      czy szkoła służy produkcji specjalistów , którzy będą
      konkurować ze specjalistami zachodniej Europy , czy
      wychowuje lojalnych obywateli na miarę kraju latynoamerykańskiego ?
      • unsatisfied6 To dla ciebie najważniejsze 25.09.03, 14:52
        przyszłość Twojego dziecka ,
        czy jedynym twoim wysiłkiem ma być
        głosowanie za unią , tak by największym
        marzeniem przyszłego pokolenia była
        tania praca na zachodzie Europy ?

        Czy ma byc to kraj , w którym żyje
        się nie gorzej niż na zachodzie ?
        jeżli to drugie , to nie pozwól
        zamykać normalnych szkół .
        nie kupuj tanich obietnic "pracy poza granicami kraju" .
        politycy sa po to by tworzyć dobre warunki
        pracy i życia w tym kraju , a nie po to
        by kierowac swe wysiłki dla uzyskania
        wiz dla przyszłego pokolenia .
      • Gość: dyplomowana Re: warunki w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 21:10
        zaba gdzie Ty zyjesz i co Ty tak naprawde wiesz? Jak ja nie lubie pisania
        takich "propagandowych tekstow. W LO uczniowie maja kl I - 31h, kl II 31h, kl
        III 28,5h kl IV 25,5 . To gdzie Ty masz te 40?
        Nauczyciel ma tygodniowo 40h pracy bo prowadzi nie tylko 18 godzin
        dydaktycznych. Jesli uwazasz, ze to taki luksus zatrudnij sie do pracy w
        szkole. Jako nauczyciel dyplomowany dostaniesz "na reke" 1223 zl. Tylko
        drobiazdzek po drodze musisz rok robic staz, trzy lata, kontraktowego, trzy
        lata mianowanego, i trzy lata dyplomowanego i niekoniecznie musisz uzyskac
        tytul. Nie wspomne, ze masz byc magistrem, ze studiami podyplomowymi, masz miec
        opanowana znajomosc komputera w tym Worda i Exela niezaleznie od tego czego
        uczysz, tysiac innych kursow i szkolen, masz sie wykazac konkretnymi
        INNOWACYJNYMI osiagnieciami dydaktycznymi i wychowawczymi, znajomoscia prawa
        oswiatowego i...dlugo by jeszcze wyliczac. Zawsze i wszystkiemu sa winni Zydzi,
        komunisci i cyklisci a ostatnio i nauczyciele.
        • unsatisfied6 Re: warunki w szkole 01.10.03, 21:38
          Gość portalu: dyplomowana napisał(a):

          > zaba gdzie Ty zyjesz i co Ty tak naprawde wiesz? Jak ja nie lubie pisania
          > takich "propagandowych tekstow. W LO uczniowie maja kl I - 31h, kl II 31h, kl
          > III 28,5h kl IV 25,5 . To gdzie Ty masz te 40?
          > Nauczyciel ma tygodniowo 40h pracy bo prowadzi nie tylko 18 godzin
          > dydaktycznych. Jesli uwazasz, ze to taki luksus zatrudnij sie do pracy w
          > szkole. Jako nauczyciel dyplomowany dostaniesz "na reke" 1223 zl. Tylko
          > drobiazdzek po drodze musisz rok robic staz, trzy lata, kontraktowego, trzy
          > lata mianowanego, i trzy lata dyplomowanego i niekoniecznie musisz uzyskac
          > tytul. Nie wspomne, ze masz byc magistrem, ze studiami podyplomowymi, masz
          miec
          >
          > opanowana znajomosc komputera w tym Worda i Exela niezaleznie od tego czego
          > uczysz, tysiac innych kursow i szkolen, masz sie wykazac konkretnymi
          > INNOWACYJNYMI osiagnieciami dydaktycznymi i wychowawczymi, znajomoscia prawa
          > oswiatowego i...dlugo by jeszcze wyliczac. Zawsze i wszystkiemu sa winni
          Zydzi,
          >
          My o czym innym piszemy . Ty użalasz się nad swoją "biedna dolą niezwykle
          oświeconego magistra, który nawet musi poznać Worda " , ja piszę
          o doli uczniów .

          Ty piszesz o 31 godz. ( w innej szkole widzialem 38 ) ucznia w szkole
          i porównujesz to do czego - 40 godzin pracy nauczycilea w szkole ,
          czy włacznie z pracą w domu .

          Nie twierdzę , że pozycja nauczycieli jest do zazdroszczenia .
          Ja o tym nie wspominam , porównuję - pracę dzieci z pracą
          dorosłych w podobnym środowisku .

          O Żydach nigdzie nie wspominam , Czy coś sugerujesz ?
          > komunisci i cyklisci a ostatnio i nauczyciele.
        • unsatisfied6 a co gorsza 01.10.03, 22:03
          Gość portalu: dyplomowana napisał(a):

          > zaba gdzie Ty zyjesz i co Ty tak naprawde wiesz? Jak ja nie lubie pisania
          > takich "propagandowych tekstow. W LO uczniowie maja kl I - 31h, kl II 31h, kl
          > III 28,5h kl IV 25,5 . To gdzie Ty masz te 40?
          > Nauczyciel ma tygodniowo 40h pracy bo prowadzi nie tylko 18 godzin
          > dydaktycznych. Jesli uwazasz, ze to taki luksus zatrudnij sie do pracy w
          > szkole. Jako nauczyciel dyplomowany dostaniesz "na reke" 1223 zl. Tylko
          > drobiazdzek po drodze musisz rok robic staz, trzy lata, kontraktowego, trzy
          > lata mianowanego, i trzy lata dyplomowanego i niekoniecznie musisz uzyskac
          > tytul. Nie wspomne, ze masz byc magistrem, ze studiami podyplomowymi, masz
          miec
          >
          > opanowana znajomosc komputera w tym Worda i Exela niezaleznie od tego czego
          > uczysz, tysiac innych kursow i szkolen, masz sie wykazac konkretnymi
          > INNOWACYJNYMI osiagnieciami dydaktycznymi i wychowawczymi, znajomoscia prawa
          > oswiatowego i...dlugo by jeszcze wyliczac. Zawsze i wszystkiemu sa winni
          Zydzi,
          >
          > komunisci i cyklisci a ostatnio i nauczyciele.
          tak oswiecony i doświadczony i nie widzi , że -
          tu powiem prosto , bo widzę nauka Ci nie służy -
          to gówno warte .
      • Gość: azet Re: warunki w szkole IP: *.smrw.lodz.pl / *.smrw.lodz.pl 01.10.03, 22:52
        Czy można stwierdzić, że wiedzy przybywa, a naród jakby coraz głupszy?
        • unsatisfied6 Re: warunki w szkole 02.10.03, 21:12
          Gość portalu: azet napisał(a):

          > Czy można stwierdzić, że wiedzy przybywa, a naród jakby coraz głupszy?


          śmiałe stwierdzenie . powiedziłbym , że maniopulowany , nie głupi .
      • Gość: Ju Re: warunki w szkole IP: *.qub.ac.uk / *.qub.ac.uk 04.10.03, 12:30
        Uzalaj sie nad dziecmi, uzalaj. Jakby i tak nie mialy zbyt wiele czasu na
        stanie pod trzepakiem i palenie trawy, i zabawianie sie w grupowe napadanie na
        ludzi w celu uprzejmego poproszenia o pieniadze lub komorke.
        Od takiego uzalania sie nad dziecmi i polityki wprowadzania ulg w szkolach
        poziom edukacji w zach. Europie obnizyl sie katastrofalnie. Do zawodu szkola
        nie przygototwuje, bo zawodu uczy sie kazdy w pracy. A ogolny poziom
        wyksztalcenia jest koszmarny. Oxford to margines, czy, jak kto woli, elita.
        Reszta nie zna literatury, historii, jezykow (to w Wlk. Brytanii).
        Dzieciom sie nalezy wypoczynek, oczywiscie. Ale jak na razie wcale nie maja go
        za malo, i wcale nie uwazam, zeby mialy zbyt duzo pracy. Sama nie tak dawno
        chodzilam do szkoly, mam 10 lat mlodsza siostre, ktora chodzi do szkoly, a obok
        szkoly z wlasnej woli, nie za namowa rodzicow, ma mnostwo innych zajec, jezyki,
        jazde konna itd. I nie narzeka, ze nie ma czasu na wypoczynek. Dzieci to male
        malpki, jeszcze nie ludzie, ktore trzeba na pracowitych i madrych ludzi
        wytresowac, stosownie do ich wrodzonych predyspozycji. Litowanie sie nad nimi,
        ze maja zbyt duzo pracy, to zbrodnia wobec nich i ich przyszlosci.
        • unsatisfied6 Re: warunki w szkole 08.10.03, 17:28
          Gość portalu: Ju napisał(a):

          > Uzalaj sie nad dziecmi, uzalaj. Jakby i tak nie mialy zbyt wiele czasu na
          > stanie pod trzepakiem i palenie trawy, i zabawianie sie w grupowe napadanie
          na
          > ludzi w celu uprzejmego poproszenia o pieniadze lub komorke.
          Użalam się nad nieefktywnym użyciem czasu ucznia , złymi warunkami
          w szkole i przepełnionymi klasami .
          > Od takiego uzalania sie nad dziecmi i polityki wprowadzania ulg w szkolach
          > poziom edukacji w zach. Europie obnizyl sie katastrofalnie. Do zawodu szkola
          > nie przygototwuje, bo zawodu uczy sie kazdy w pracy. A ogolny poziom
          > wyksztalcenia jest koszmarny. Oxford to margines, czy, jak kto woli, elita.
          > Reszta nie zna literatury, historii, jezykow (to w Wlk. Brytanii).
          > Dzieciom sie nalezy wypoczynek, oczywiscie. Ale jak na razie wcale nie maja
          go
          > za malo, i wcale nie uwazam, zeby mialy zbyt duzo pracy. Sama nie tak dawno
          > chodzilam do szkoly, mam 10 lat mlodsza siostre, ktora chodzi do szkoly, a
          obok
          >
          > szkoly z wlasnej woli, nie za namowa rodzicow, ma mnostwo innych zajec,
          jezyki,
          >
          > jazde konna itd. I nie narzeka, ze nie ma czasu na wypoczynek. Dzieci to male
          > malpki, jeszcze nie ludzie, ktore trzeba na pracowitych i madrych ludzi
          > wytresowac, stosownie do ich wrodzonych predyspozycji. Litowanie sie nad
          nimi,
          > ze maja zbyt duzo pracy, to zbrodnia wobec nich i ich przyszlosci.
          ile siostrzyczka ma lat ? ja pisałem o uczniach szkoły średniej i
          nieefektywności nauki ( czesto po 10 latach uczeń nic nie potrafi -
          dopiero co rozmawiałem z Amerykaninem , który uczył się w stanach
          polskiego przez ... 7 miesięcy - nie mogłem uwierzyć . W Polsce
          jest od kilku tygodni .

          Zdarzaja się szkoły ( tutaj o pdst.) relatywnie dobre . I mam
          takie szczęście , że moje córki chodzą do takiej . Lecz
          mają tą szkołę zamknąć w nst roku .


          Mam wrażenie , że w wielu szkołach jest przedmiot zwany
          językiem angielskim , z tym , że za wielu takich lekcjach
          brak osoby , która mówi po angielsku ( właczając nauczyciela ) ,
          a sam przedmitot w ich wydaniu bywa niełatwy i kompletnie
          nies

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka