dominola0
29.05.13, 17:03
Uszyłam pierwszą sukienkę......jeden wielki żal.......góra z burdy, dół z Anny (albo odwrotnie). Noszę rozmiar 38 ale zmierzyłam na wykrojach i jakoś mi ten rozmiar wydał się za mały.... więc wycięłam większe płachty. I co się okazało? że wszystko za duże. Zaczęłam na materiale ciąć, kombinować itd. Co wyszło-nie pytajcie:-(((( Kilka prostych spódnic wyszło mi fajnych ale sukienek nie potrafię. Nie umiem znaleźć swojego rozmiaru w czasopismach. Zresztą te zaszewki, zamki.......chyba się rozpłaczę......a tak pokochałam maszynę:-) napiszcie mi jak to jest z tymi rozmiarami?