18.03.06, 23:44
Czy mozecie podac orientacyjne ceny uszycia spodni, spódnicy, zakietu,
sukienki itd ??? Trochę szyje a nie bardzo wiem, czy moje ceny sa odpowiednie
(np za spódnicę - 20zł) Może się orientujecie w temacie ?
Obserwuj wątek
    • emilka30 Re: cennik 19.03.06, 10:39
      wiesz co,biorę mniej wiecej podobnie.spódnica 20zł, trudniejsza nawet do
      30zł.Spodnie miedzy 30-40,zalezy z jakiego materiału.bluzki tez 30zl. za
      skacanie spodni,spodnice biore po 8 zł,przerabianie ok.10. wszywanie zamków
      10zl, chyyba nie jest to drogo.
    • emilka30 zapomniałam,żakiety 19.03.06, 10:41
      żakiety to juz wyższa szkoła jazdy, dlateo miedzy nawet 50, 70 zl.zależy czy na
      podszewce, czy nie.
    • emilka30 Re: cennik 19.03.06, 10:53
      przez przypadek znalazłam strone jakiejś pracowni krawieckiej, gdzie jest
      cennik,porównaj sobie ze swoimi cenami.Ja uważam,że jestem całkiem przystepna:
      www.ann.pl/download/cennik.rtf
      Cholera, nigdy nie chcąmiśie wklejać linki odrazu do otwarcia.Skopiuj sobie
      najwyżej w adres.
      • foxtrot3 Re: cennik 19.03.06, 12:18
        Przy szyciu tzw hurtowym oferuja zakiet 10zl, spodnie spodnica 5zl/damskie/, spodnie meskie 8-12zl SZOK oczywiscie z prasowaniem
    • patimal Re: cennik 20.03.06, 13:12
      Dziekuję za informacje - i chyba najwyzszy czas troszke podnieść ceny. Ja za
      spodnie brałam tyle co za spódnicę (20zł) za żakiet bez podszewki 35zł (
      zpodszewką +10zł). trzeba się kurde cenić :)))
    • laurka2005 Re: cennik 20.03.06, 17:14
      Witam :))
      To mój pierwszy raz :))

      Mi uszyto spodnie ciążowe z podszewką, kantem i wywiniętymi nogawkami za 75 zł.
      - ale to było prawie 2 pata temu.
      Zaniosłam swój materiał (!!!) do "dobrego" punktu, gdzie szyją wsypecjalizowane
      szwaczki. Na przymieżeniu byłam 2 razy. Spodnie uszyto mi w tydzień.
      • emilka30 Re: cennik 21.03.06, 11:28
        laurka, drogo płaciłaś, nawet bympowiedziała bardzo, i uwazam że długo
        czekalaś.Umnie takiespodnie, ze skrojeniem i przymierzeniem max 3
        dni.jednaprzymiarka.Naprawde.spódniczke dziecku ostatnio szyłam 1,5 godz..Jak
        sie spreże topotrafie w jeden wieczor usyć spódniece dla doroslej-czyli
        siebie......
        • regata7 Re: cennik 21.03.06, 12:15
          laurka nie płaciła tak drogo... ;-)
          jak spytałam w pewnym zakładzie krawieckim o cenę uszycia płaszcza dyplomatki
          (sama nie szyję takich dużych rzeczy - nie mam czasu :-)) to odpowiedziano mi,
          że od 800 złotych wzwyż (zależnie od materiału, figury itd)!.
          Materiał oczywiście miał być mój, podszewka i guziki też... a figurę mam dość
          typową, wtedy rozmiar 38...
          tę cenę podano mi 3 lata temu.


          Myślę, dziewczyny, że powinnyście się cenić. Uszycie ubrania na miarę, a nie na
          wieszak, powinno mieć swoją wartość. Krawiectwo miarowe musi być droższe niż
          gotowa konfekcja - inaczej nie ma sensu!

          Lubię szyć, ale przyznam się szczerze, że za 20 złotych nie chciałoby mi się
          szyć komuś spódnicy, i jeszcze się denerwować, czy dobrze wyjdzie, czy klientka
          będzie zadowolona.
          Przecież inwestujecie nie tylko swój czas, ale także prąd, nici, zużywacie
          maszyny, kupujecie części, jak wynajmujecie lokal, to jeszcze czymsz i/lub
          amortyzacja kupionego lokalu... Zdobycie umiejętności też Was kosztowało.

          Kiedyś, paręnaście razy szyłam za pieniądze, ale szybko przestałam.
          Nie zdecydowałam się na szycie zawodowo na miarę, szyję tylko dla siebie, a
          jeśli dla kogoś, to w prezencie :-)
          Podziwiam osoby, które tym się zajmują :-)
          • emilka30 do regatki 22.03.06, 18:44
            Regatko, na pewno masz rację.Być może i za szycie miarowe powinno sie płacić
            więcej.Lecz z drugiej strony, gdybym za uszycie spódnicy liczyła po50zl np, to
            osobie, która przyszłaby uszyć,kompletnie by się to nie opłacał.Policz
            sobie,ile kosztuje sam materiał- nie mówie o tych tanich,ale już tych lepszych,
            które np same w sobie kosztuja po np 50zł. gdzie sens. Wtedy w sklepie kupujesz
            taniej, i krawiectwo miarowe sie nie opłaca. Ja zawsze też szyłam glównie dla
            siebie i rodziny, obecnie właśnie zostałam bez pracy, i dla mnie jest to
            właśnie moment na wykorzystanie swoich umiejetności, po to by podreperować
            budżet.I zawsze również też sie zarzekałam że za pieniadze nie bede szyć komuś-
            w tej chwili zmusza mnie sytuacja,i gdybym ceniła sie drogo, to najzwyczajniej
            w świecie nie miałabym klientek. Choć wcale jeszcze ich nie mam, dopiero
            szukam. Tak więc to nie dokońca jest tak że trzeba się cenić, na to moga sobie
            pozwolić zakłady krawieckie, które maja wyrobioną markę,i mają klientki, które
            zapewniają tym zakładom byt.
            • regata7 emilko 23.03.06, 11:59
              rozumiem, że nie masz innego wyjścia. Ja też kiedyś dorabiałam w ten sposób,
              ale szycie miarowe to wyższa półka niż gotowa konfekcja.
              Właśnie dlatego, że miarowe, czyli dopasowane indywidualnie do klientki, i
              niepowtarzalne - nie spotkasz drugiej identycznej sukni na balu :-))
              Klientka kupuje materiał lub wybiera z oferowanych przez krawcową, parę razy
              przychodzi do przymiarki, rzecz będzie uszyta taka, jaką chce - i nie musi
              robić kilometrów po centrach handlowych, żeby znaleźć to co chce. Do tego leży
              na niej tak jak należy.
              Szycie miarowe nie powinno "opłacać się" klientce, czyli być tańsze od
              gotowego, ale odwrotnie, powinno być luksusem, na który nie każdego stać...
              Tylko w Polsce mało kto to rozumie.
              A szkoda.

              Podobnie jest z całą dziedziną "hand made" (swetrami, haftami, całym
              rękodziełem), tutaj niestety, często wyżej oceniany jest haft maszynowy czy
              wręcz chińska tandeta.
              Może przyczyna leży w warunkach ekonomicznych Polaków... mam nadzieję, że kiedy
              staniemy się narodem zamożniejszym, a powszechne umiejętności samodzielnego
              szycia, dziergania, wyszywania odejdą wraz z naszymi babciami, ciociami - to
              wtedy docenimy rękodzieło, krawców, szewców, podobnie jak znaczna część
              cywilizowanego świata.
              • annaka Re: . 23.03.06, 12:24
                Całkowicie się z Tobą zgadzam. Miarowe krawiectwo to nie jest szycie
                konfekcyjne! Jeżeli są klientki, które szukają jak najtaniej - proszę mi
                wybaczyć - nie powinny przychodzić do krawcowej. Z założenia - jeżeli szyję
                specjalnie dla kogoś, na miarę, spędzam nad modelem więcej czasu niz nad
                gotową konfekcją. Tu liczą się moje umiejętności, włożone serce, czas...
                Oczywiście - klientek, które chcą czegoś niepowtarzalnego, do tego porządnie
                uszytego i z dobrej tkaniny nie jest wielka ilość - ale są. Otzrymują produkt z
                wyzszej półki (nie wstydzę się tego powiedzieć)- ale cenowo na średnim
                poziomie. Cenię się - ale mam podstawy - mam naprawdę dobry "park maszynowy" i
                mam umiejętności. Oczywiście - czasami trzeba coś uszyć w ekspresowym tempie,
                bez dopieszczania szczegółów - ale szczerze - to mnie nie bawi :))
          • balbi100 Re: cennik 13.04.06, 10:35
            popieram, potrafie szyć, uczyłam sie co prawda sama i od ciotki krawcowej, ale
            uważam, że szycie na miare to ciężki kawałek chleba. Kiedyś, ciągle nachodzily
            mnie koleżanki z poprawkami i innymi bzdurami, ale stwiedziłam dość one sobie
            siedzą, kawke popijają a ja ciale ślecze przy maszynie za bog zapłać.
            Powiedziałam stanowcze dość wszytkim i mam spokój.
    • fafique Re: cennik - suknie ślubne 24.04.06, 19:20
      Witam :)
      Ja dopytam jeszcze o sukienki ślubne - czy szyjecie, a jezeli tak, to w jakim
      przedziale cenowym ?
      Marzy mi się prosta, zwiewna sukienusia z jedwabiu i wierzchniej warstwy
      szyfonu, z obnizonym pasem, sprawiająca wrazenie lejącej się, w takim mniej
      więcej stylu, jak sukienka ze strony głównej tego sajta :
      www.le-spose-di-gio.it/
      Czy uszycie takiej z pozoru prostej sukienki wymaga sporych umiejętnosci, czy
      mogłabym pójść do pierwszej napotkanej pracowni krawieckiej?
      Pozdrawiam szyjące i zazdroszczę umiejętności :)
      K.
      • emilka30 do fafique 25.04.06, 08:57
        napisałam ci maila na priwate
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka