Dodaj do ulubionych

kiedy do pracy po laparo

04.04.07, 18:05
Cześć.
Ile dochodziłyście do siebie po laparoskopii? Ja bym chciała jak najszybciej
wrócić do pracy, ale oczywiście nie zamierzam się katować i jak będę się źle
czuła to zostanę w domu. Ile czasu mniej więcej potrzeba żeby dojść do w
pełni dobrego samopoczucia?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gosiaczek557 Re: kiedy do pracy po laparo 04.04.07, 20:38
      Witaj,
      Całość, to znaczy laparoskopia i zwolnienie lekarskie "po", w moim przypadku
      (dwie laparo)trwała około 1 miesiąca. W szpitalu byłam 3 dni, a potem 21 dni
      zwolnienia lekarskiego. Właściwie człowiek się nawet jakoś bardzo źle nie
      czuje, ale pierwszy tydzień jest kiepski. Po pierwsze masz szwy na brzuchu,
      które mimo wszystko trochę przeszkadzają, ciągną itd. Poza tym jest
      krwawienie "z szoku jajników" po operacji. To krwawienie jest podobne do
      miesiączki. Kolejny tydzień jest znaczenie lepszy szczególnie gdy zdejmą Ci już
      szwy:))) ale ewidentnie dochodzi się jeszcze do siebie. Trzeci tydzień to już
      czysty odpoczynek. Osobiście uważam, że te 3 tygodnie są potrzebne żeby dojść
      do siebie i nie skracałabym tego zwolnienia. Też myślałam, że do pracy wrócę po
      tygodniu, ale potem sama przekonałam się, że i ja muszę odpocząć psychicznie po
      tym przeżyciu i mój organizm fizycznie.
      Pozdrawiam,
      Gosia
      • vigga Re: kiedy do pracy po laparo 04.04.07, 20:55
        Mnie bardzo zależy na tym, żeby za długo nie siedzieć na zwolnieniu. Dopiero co
        zaczęłam nową pracę i cały czas jeszcze się uczę nowych obowiązków a poza tym
        zbliża się okres urlopowy i moje miesięczne zwolnienie jest akurat zupełnie nie
        na miejscu. Mam nadzieję, że będę się czuła na tyle dobrze, że może 2 tygodnie
        zupełnie wystarczą. Oby...
    • jula1232 Re: kiedy do pracy po laparo 04.04.07, 21:18
      Moja kochana ja miałam zwolnienie 1 m-ca. Ale po 1 tygodniu sama poszłam do
      pracy. Tez mi zalezy na pracy wiec nie chiała ryzykować jej utratą. Ale dobrze
      sie czułam wiec nie było przeszkód by do niej wrócić:-)
      • barbra25 Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 10:49
        Dziewczyny, co Wy z tą pracą tak szalejecie. Ja miałam m-c zwolnienia, a po
        dwóch tygodniach dzwonią do mnie z tekstem: "Wiemy, że Pani już wychodzi więc
        proszę przyjść rozliczyć to i tamto". Nie dali mi porządnie odpocząć, a przecież
        nie tylko ciało musi dojść do normy ale i psychika. W moim przypadku to drugie
        nie mogło się pozbierać, zresztą fizycznie też nie czułam się najlepiej bo wdała
        się jeszcze jakaś infekcja (gorączka 38,8 przez 5 dni), a ten telefon to już w
        ogóle mnie dobił.
        • jula1232 Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 11:20
          ja lubie chodzic do pracy:-) ja nie miałam zadnych problemów ani fizycznych ani
          psychicznych. A siedzenie w domu i nudzenie sie przed tv lub przy czytaniu pracy
          mnie by chyba bardziej dobiło:-) Jest to sprawa indywidualna.
          • barbra25 Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 12:22
            Cała rzecz w tym aby nie siedzieć przed TV tylko wykorzystać ten czas na tyle
            ile na ile to możliwe, a szczególnie być dużo na świeżym powietrzu, to przywraca
            siły , zapobiega anemii i poprawia trawienie.
          • gosiaczek557 Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 12:29
            Ja też lubię chodzić do pracy... ale uważam, że lakarze nie dają miesiecznego
            zwolnienia, bo mają takie "widzimisię", tylko kierują się przesłankami
            medycznymi. Ja uważam, że zdrowie nasze jest najważniejsz, szczególnie jeśli
            ktoś, tak jak ja, planuje jeszcze urodzenie dziecka, to uważam, że nie ma sensu
            ryzykować powikłań. Zgodzę się z 'barbarą25' trzeba wypocząć i fizycznie i
            psychicznie.

            Faktem jest, że mam dobrą pracę i wyrozumiałych szefów, którzy dzwonili do
            mnie... ale żeby się zapytać jak się czuję i czy mogą mi jakoś pomóc:)i mogę
            sobie pozwolić na miesiąc nieobecności.

            A poza tym, kto powiedział, że trzeba siedzieć w domu... Ja byłam szczęśliwa,
            że mam w końcu czas dla siebie:))) Zero nudy!

            Pozdrawiam,
            Gosia
            • vigga Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 19:07
              Ja też mam miłych współpracowników, ale sama będę się źle z tym czuła jeśli
              będę się lenić w domu podczas gdy inni będą pracować po godzinach. Zamierzam
              siedzieć na zwolnieniu tylko tyle ile będzie niezbędne.

              A co usłyszałyście od lekarzy w kwestii starania się o dziecko po laparo? Kiedy
              można zaczynać próby?
              • jula1232 Re: kiedy do pracy po laparo 05.04.07, 19:13
                Ja po laparo miałam kurację 3 m-czna danazolem. Od 12.2006 staramy sie , ale na
                arzei bezskutecznie. Niektórzy lekarze po laparo każa sie starac. Wszytsko
                zalezy od tego jak rozległa jest choroba i jakie skutki w organzmie poczyniła.
              • barbra25 Re: kiedy do pracy po laparo 06.04.07, 08:53
                vigga napisała:

                > A co usłyszałyście od lekarzy w kwestii starania się o dziecko po laparo?
                Kiedy można zaczynać próby?

                W lutym mialam laparotomię, a o dzidzie zacznę starac sie na jesień, wtedy
                skoncze zastrzyki decapeptyl depot.
            • barbra25 Re: kiedy do pracy po laparo 06.04.07, 09:00
              gosiaczek557 napisała:

              > Ja też lubię chodzić do pracy... ale uważam, że lakarze nie dają miesiecznego
              > zwolnienia, bo mają takie "widzimisię", tylko kierują się przesłankami
              > medycznymi.
              Mnie lekarz zapytał ile chciałabym zwolnienia: 2 tzgodnie czy 3? A ja chciaam
              jak najwiecej aby mieć dużo czasu na zregenerowanie sił.

              > Zgodzę się z 'barbarą25' trzeba wypocząć i fizycznie i psychicznie.
              Fajnie, że myślimy podobnie.

              > Faktem jest, że mam dobrą pracę i wyrozumiałych szefów, którzy dzwonili do
              > mnie... ale żeby się zapytać jak się czuję i czy mogą mi jakoś pomóc:)i mogę
              > sobie pozwolić na miesiąc nieobecności.
              Gratuluję, są jeszcze gdzieś tacy pracodawcy? Jak pójdziesz na macierzyński a
              potem na wychowawczy nie będą robić Ci żadnych problemów? Wiedzą o Twoich planach?

              > A poza tym, kto powiedział, że trzeba siedzieć w domu... Ja byłam szczęśliwa,
              > że mam w końcu czas dla siebie:))) Zero nudy!
              U mnie dokładnie tak samo. :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka