Dodaj do ulubionych

Endometrioza w płucach

21.06.11, 19:15
Hej Dziewczyny

Mam pytanie czy któraś z Was ma endometriozę w płucach lub słyszała coś więcej na jej temat? Nie ukrywam że w necie jest na jej temat bardzo mało informacji. Ja choruję na endometriozę od wielu lat (w 2006 potwierdziła jej obecność (IV st) laparoskopia) od kilku miałam podczas miesiączki nawracające bóle w klatce piersiowej i kaszel. Okazało się że to nawracająca odma opłucnowa. Na szczęście mała. Zostało mi wdrożone leczenie Cerazzette na którym jest od półtora roku. W pierwszym roku leczenia 3 odmy zamiast powiedzmy 10;-) w tym jest już trochę gorzej, chyba przyzwyczaiłam sie do leków. Zastanawiam się co mam dalej zrobić z tym fantem. Mam brać niebawem Zoldex przez 3 miesiące-ciągle liczymy z moja Pani Doktor że endo w plucach sie wchłlonie ale nie wiem czy finalnie nie czeka mnie jednak operacja płuc. Jestem ciekawa czy ktoś ma również podobny problem i jak sobie z nim radzi.

Pozdr
Mel
Obserwuj wątek
    • vegemate Re: Endometrioza w płucach 21.06.11, 22:20
      Masz zdiagnozowaną endo w płucach, czy to tylko spekulacje? Mało jest infromacji na ten temat, bo to raczej rzadkość. Trochę się przestraszyłam, bo u mnie to świństwo też osadza sie w jakichś dziwnych miejscach, co prawda w obrębie otrzewnej, ale jednak ma tendencję do wędrowania...
    • melania28 Re: Endometrioza w płucach 26.06.11, 20:21
      Odma pojawiała się u mnie regularnie w trakcie miesiączki przez około 1,5 roku (2 razy w trakcie owulacji) teraz biorę Cerazette i pojawia się znacznie rzadziej, w zeszłym roku 3 razy. Na tej podstawie lekarze postawili diagnozę że to na tle endometriozy. W tomografii i rtg jej nie widać ale lekarz torakolog ze szpitala na Płockiej powiedział mi ze to bez znaczenia. On operuje pacjetki z endometriozą i nawracającą odmą. A Ty gdzie masz endometrioze poza miednicą?
      • vegemate Re: Endometrioza w płucach 26.06.11, 21:16
        No to naprawdę ci współczuję. Nie dość, ze bóle brzucha, to jeszcze odma... Ja właściwie nie mam endo poza otrzeną, ale bardzo dokucza mi zawsze w czasie @ tzw. dołek sercowy, czyli wysoko w okolicy żołądka. Generalnie jednak mam edno zewnętrzną.
        • endopech Re: Endometrioza w płucach 27.06.11, 09:54
          Wredna ta choroba ja też miałam endo w otrzewnej i pamiętam te straszne bóle podczas @ gdzie ketanol nie pomagał wyłam z bólu, kręgosłup mnie bolał, nogi biodra masakra była, a między miesiączkami miałam bóle w klatce piersiowej po lewej stronie czasem myślałam że to zawał się zbliża, ciągle mnie coś bolała robiłam parę razy EKG i wszystko było ok nie wiązałam tych bóli z endo - w listopadzie 2010 usunięto mi zrosty i ogniska endo i od tamtej pory nic mnie nie boli nawet " serce"
      • maja8184 Re: Endometrioza w płucach 21.01.13, 23:36
        Nie martw sie ,glowa do gory mosi byc dobrze! jest niestety malo informacji o endometriozie w plucach >wiem ze to nie pocieszajace ale wogole jest to choroba ciagle malo znana .Ja mam endometrioze w jelitach >po mojej laporoskopi lekarz powiedzial ze pierwszy raz w zyciu widzi cos takiego tzn kolor krwistoczerwony "wpleciony w moje organy" ale to nie moze byc pszyczyna moich boli:(wiec tak sobie cierpie i czekam czujac coraz wiekszy bol...wymioty...i jeszcze wiekszy bol:(
    • renbar Re: Endometrioza w płucach 13.07.11, 23:09
      hej,
      ja miałam podobną sytuację. Przez kilka miesięcy podczas miesiączki miałam bóle w klatce piersiowej, później również trudności z oddychaniem. Okazało się, że mam odmę i miałam założony dren. Po dwóch tygodniach (podczas miesiączki) taki sam ból i kolejna odma. Drugi dren, który nie rozwiązał problemu, a następnie operacja płuca. Pobrano wycinek i okazało się, że między płucem a opłucną umiejscowiła się endometrioza i stąd te nawracające odmy. Dodam, że wcześniej miałam robioną laparoskopię (silne bóle brzucha) i lekarz wykluczył endometriozę. Nie będę opisywać szczegółów, ale jeśli masz jakieś pytania i wątpliwości, a ja będę w stanie odpowiedzieć, to chętnie to zrobię. Wiem jak ciężko jest znaleźć cokolwiek na temat endometriozy na płucach.
      Pozdrawiam,
      rb
      • 0.motylek Re: Endometrioza w płucach 13.09.11, 17:45
        witam , jesli mogę to Ja mam pytanie od 3-ch lat miałam potworny ból w bliźnie po CC wkońcu w tym roku dowiedziałam się , że to endometrioza miesiąc temu miałam operacje okazało się , że guz był ogromny wszedł w odszewną wszedł na kość łonową wycieli mi też mięsień prosty. Teraz mam spokój , pierwszy okres i pierwszy raz mnie ie boli!!!! ale za to odczuwał przeraźliwe kucie w klatce piersiowej czego wcześniej nie miałam , czy to może być znów to cholerstwo??? Pozdrawiam A.
      • melania28 Re: Endometrioza w płucach 16.03.12, 22:33
        Witajciie odbijać wątek gdyż jestem po leczeniu zastrzykami z Zoladexu i podczas całego lecznia aż do dziś (minęło 2 miesiące od momentu kiedy przestał działać ost zastrzyk dostałam odmy w ierwszym dniu lkolejnej miesiaczki:( od sierpnia jak brałam leki był absolutny spokój rekord 8m-cy! Ponieważ odma wróciła więc zastanawiam sie co dalej z tym fantem. Może jest ktoś na forum po operacji endometrioza w plucach i może oddzielić sie wrażeniami I skutecznością? Temat jeśli jesteś napisz jak Tw endometrioza po operacji płuc?
              • renbar Re: do renbar 04.01.18, 18:05
                Hej Mel,
                Zajrzałam tutaj, ponieważ dostaje powiadomienia jak coś się dzieje w tym temacie. Ostatnia moja aktywność był w 2012 roku. Dopiero teraz zobaczyłam, że napisałaś mi wtedy, że wysłałaś mi wiadomość na priva. Ja jej niestety nie dostałam i nie wiedziałam, że mi odpisałaś. Myślałam, że z jakiegoś powodu nie jesteś zainteresowana wymianą doświadczeń na forum, co też jak najbardziej rozumiem.
                Może teraz mogę się podzielić moim doświadczeniem. Od tamtej pory miałam jeszcze jedną operację płuc na Płockiej w październiku 2012. Operacja była z winy lekarza. Po urodzeniu dziecka w 2010 roku cały czas byłam na Cerazette. Lek ten był ok, pod warunkiem, że karmiłam. Później powinien zostać zmieniony na silniejszy. Obecnie biorę tabletki Jeanine i nie ma żadnego problemu. Myślę, że znalazłam lekarza, który rozumie istotę tej choroby.
                Jestem przykładem, że z endometriozą można zajść w ciąże.
                Oczywiście każda sytuacja jest inna. Leczenie dla osoby, która nie stara się o dziecko jest inne niż dla kobiety, która chce mieć dziecko.
                Jeśli masz jakieś pytania, to pisz. Jak nie będę widziała odpowiedzi, a napiszesz, że odpowiedziałaś, to podam Ci mojego emaila.
                Pozdrawiam serdecznie
    • natisia99 Re: Endometrioza w płucach 20.12.12, 21:21
      Hej, ja miałam endometriozę na kości łonowej!!! Nikt nie wiedział co to jest, guz wyczuwalny był przy dotykaniu. Najpierw myślano że to węzęł chłonny, potem skierowanie na usg i tu podejrzenie nowotworu kości....Następnie miałam biopsję cienkoigłową pod kontrolą usg, i doktor która to robiła już mnie zapraszała na onkologie na ursynów. Wyniki z biopsji zadziwiły wszystkich - endometrioza. Ja początkowo przyjełam to z ulgą (przy perspektywie nowotworu endo wydawała się całkiem przyjemna....) Guz został operacyjnie usuniety i hist-pat potwierdził skupisko endometriozy. Każdy ginekolog do którego ide przeciera oczy ze zdziwienia. Ten guz bolał mnie zawsze, nigdy nie pomyslałam że to endo. Jest jednak Happy End, pomimo bardzo słabych rokowań w ciążę zaszłam bez problemu i jestem mamą 1,5 rocznego szkraba:))) Dziewczyny, pamiętajcie żeby się nie łamać, każdy przypadek jest inny a nadzieja jest zawsze:)
      • salma111 Re: Endometrioza w płucach 16.02.13, 00:14
        Witam, bardzo proszę o kontakt na prywatnego mejla. Jestem załamana, kilka dni temu dowiedziałam się, że na 95 % mam złośliwego guza na opłucnej... Dziwne, że od roku czasu miałam wiele rentgenów i USG płuc, trzy TK... nikt tego nie zauważył, a tu nagle guz 2 cm... Zaznaczam, że zdiagnozowano u mnie bardzo rzadką chorobę Ormonda (zwłóknienie zaotrzewnowe), którą posiadam również w śródpiersiu. Choruję też na endometriozę, że poza tym, że jest zdiagnozowana, żaden lekarz nie zwraca na nią szczególnej uwagi. Wszystkie moje dolegliwości (rok temu odma i ropień opłucnej), bóle w krzyżu, klatce piersiowej.. tłumaczy się Ormondem. Biorę sterydy, jestem po kilku chemiach... Ostatnio zaobserwowano cofanie się choroby, ale pojawił się nowy problem - ten guz na opłucnej... Zastanawiam się czy to przypadkiem endometrioza nie "przywędrowała", bo czy możliwe jest, aby w ciągu 3 miesięcy urósł mi 2 cm nowotwór? Trzy miesiące temu miałam rentgena płuc oraz tomografię komputerową, niczego nie zauważono, a teraz mam umierać? Za kilka dni mam konsultacje z chirurgiem, potem operacja - wycięcie guza, chemia.. takie są plany lekarza.
        Proszę o jakąś wiadomość, zależy mi na rozmowie. E-mail: salma1@autograf.pl
    • kachan777 Re: Endometrioza w płucach 24.05.15, 20:21
      Hej !!
      wiem, że wątek powstał kilka lat temu, ale może ktoś jeszcze podpowie mi coś na temat endometriozy, szczególnie płuc, dziewczyny, ja męczyłam się 8 lat z dolegliwościami bólowymi i nawet, jak któryś zawahał się, że może to endo, to zawsze słyszałam, ze nieee...za młoda, dlatego też po 8 latach braku chęci leczenia, wreszcie jeden lekarz mnie wysłuchał i uwierzył, ze mnie naprawdę coś boli. Trafiłam do szpitala na laparoskopię, no i od razu poprosiłam, żeby zbadali mi drożność jajowodów, a lekarze mnie potraktowali, że przyszła jakaś dziewczynka (młodo wyglądam, ale miałam już wtedy 31 lat), no i olali, potem się okazało, że musieli się trochę napracować i jelito tez było troszkę poszarpane, więc daje mi do wiwatu do dziś, ale staram się dietę trzymać ;) i zaczęłam też oczyszczać organizm. Za dwa tygodnie kolejna operacja, po dwóch latach od poprzedniej, chociaż powiedziano mi, że będę wracać co pół roku, więc i tak nie ma tragedii, ale... zanim zdiagnozowano mi endo w dolnych partiach bardzo często miałam kaszel ropny, ale, ponieważ jestem alergikiem, byłam przekonana, że to sprawka właśnie alergii, no i ostatnio nie byłam chora, nie miałam kataru, a miałam ataki kaszlu, szczególnie nocą, wręcz się dusiłam, a później zaczęłam kaszleć ropą, tak, że albo czułam jej smak, albo fizycznie ją wypluwałam (przepraszam za szczegóły), no i w końcu raz pojawiło się trochę krwi, ale znów byłam pewna, ze to z wysiłku, płuca już nie mają siły i cos popękało, jak naczynka... dzięki temu forum, wiem, że jest coś takiego jak endo płuc, wiedziałam, że choroba daje przerzuty na inne narządu, ale kiedy zapytałam mojego ginekologa, powiedział, ze to rzadkość i nie da się tego zdiagnozować, więc tu pytanie do Was, kobitki kochane, gdzie i jak to można zdiagnozować, bo wiecie, że często leczą ludzi nie na to, co trzeba, więc bardzo proszę o info...wiem, że rtg nic nie wykazuje, a czy tk lub rezonans? jakiś wymaz z gardła? podczas ostatniej operacji płuca nie chciały podjąć pracy, chcieli mnie reanimować, więc może już wtedy coś się działo, ale nikt nie jest w stanie mi powiedzieć, jak zdiagnozować endo płuc, a nie chcę czekać, aż będę miała guza ;/ pozdrawiam wszystkie endometriozowiczki. Może powinnyśmy stworzyć wspólnego bloga i przekazać link do niego naszym lekarzom, może łatwiej było by im szukać środka na endo z naszymi podpowiedziami ;)
        • kagrami Re: Endometrioza w płucach 29.12.17, 21:26
          Ja tu zajrzalam Tez dzis. Mam endo a wlasciwie adenomioze. A dzis okres i dziwny duszacy suchy kaszel. Szukajac powiazania w google trafilam tutaj. Dzieki ze piszecie bo to moze. pomoc innym... Mam nadzieje ze to nie endometrioza w plucach. Zadziwiajace jak wiele problemow moze byc z tej przypadlosci :(

          --
          "Powiadają starzy Cyganie, że Bóg znika, gdy rozgniewają go ludzie, wówczas przychodzi czas magicznych zaklęć i przepowiadania przyszłości. Bez Boga w tle staje się ona łatwo przewidywalna." /Michał Kruszona "Rumunia"/
          • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 29.12.17, 23:11
            Hej, glupio jest sie cieszyc z tego, ze jest nas wiecej. Ale z drugiej strony nie wielka ilosc info na ten temat I poczucie osamotnienia så przytlaczajace. Takze wybacz, ze sie ciesze z Twojej odpowiedzi. Moja pierwsza odma mialas miejsce w sierpniu tego roku. Prawe pluco zapadlo sie. Miałam wtedy okres ale zwalilismy wine na hiperwentylacje po tornadzie I ogromne alergie. Dren I juz po 2 tygodniach wrocic mogłam do domu. Lecz juz przed kolejna miesiaczka poczulam ten sam bol. Wtedy zaczelam to powiazywac. Zaczelam walczyc z opiniami lekarzy ktorzy nie chcieli tego polaczyc. Jednoczesnie dostalam wyniki o endo na jajanikach w tym samym miesiacu z kliniki, gdzie postanowilismy jeszcze przed wakacjami przystąpic do in vitro. Lekarz zadecydowal ze mozemy kontynuowac procedure a nawet w moim stanie powinnismy. Stymulacja pomyslna. Niestety pierwsze podejscie zawiodlo. Teraz czekamy na wyniki drugiego. W tym czasie kazdy okres to odma lecz nierozlegla max 1 cm. Obecnie mam odme od wczoraj, dosyc silna ale czekam do 2go stycznia ze szpitalem. Wczoraj tez powinnam dostac okres ale nie przychodzi . Moze sie uda tym razem. Ale to by tez znaczylo ze ciaza nie polepsza sytuacji z odma. Wzrost estradiolii. Pozdrawiam i obiecuje tu zagladac. PS Juz przed pierwsza odma czulam ten bol w klatce ale jezdzilam z tym do kardiologa I kregarza.
            • melania28 Re: Endometrioza w płucach 30.12.17, 13:43
              Hej Dziewczyny widzę że wątek odżywa raz na jakiś czas niestety. Moje domy wracają regularnie mimo operacji płuca. A czy są tu osoby które mają domu i latają samolotami? Ja już z tym że wracają się pogodzilam ale zawsze jak wsiadam do samolotu mam stresa.
              • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 01.01.18, 19:14
                Ja nie ryzykuje i nie latam. Zalecenia sa takie, zeby nie wsiadac do samolotu wcześniej niz 6 tygodni po odmie. Takze jeśli ja mam ja co 4 tygodnie to ona nawet nie ma szans sie wycofac. Melania a jaka operacje mialas robiona?
                • melania28 Re: Endometrioza w płucach 01.01.18, 22:33
                  Jeżeli masz 1 cm. to one się szybko wchłaniaja. Nam pofobnie. Ja latam ale tylko na lekach obecnie juz tylko na Visanne bo np Limetic już nie działa i odmy się pojawiają a kuedy na triche blokowal. Miałam 2 lata temu VATS. Jednak znalazłam na stronie odmaoplucnowa.pl dziewczyny które też miały i też im odmy wracają. Problem polega na tym że Endo w płucach jest ciężko znaleźć a dopiero jej wyciecie zamyka całkiem temat.
                    • melania28 Re: Endometrioza w płucach 04.01.18, 10:18
                      Napisze jak było u mnie tylko nie sugeruj się za mocno bo każda historia jest inna. Właśnie jestem przed ostatnim IVF ,za mną 13 lat starań o dziecko. 2 laparoskopie, 2 hisretoskopie, operacja pluca , endo IV st juz 12 lat temu. IVF 3 razy z transferami, poza tym około 7 podejść niektóre bez komórek inne bez punkcji bo torbiel. Bardzo małe AMH więc w większości stymulacje na c.naturalnym.Moja walka dobiega końca również z racji wieku. Ale mam już w sobie spokój. Zrobiłam wszystko co mogłam żeby mieć dziecko więcej nie wyczaruje. Uwierz mi wiele razy byłam załamana ale to Twoje dopiero drugie podejście nie poddawaj się! Trzymam kciuki za Ciebie i życzę Ci tego Szczęścia o którym tak marzysz. Mozesz pisac do mnie na maila gazetowego jesli potrzebujesz. Odpisze na pewno.
                      • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 04.01.18, 13:10
                        Malania, dziekuje Ci bardzo za Twoja odpowiedz. Wydaje mi sie , ze rozpoznaje Twoje wpisy na innych tematach. Jestes bardzo delkatna ale jednoczesnie stanowcza osoba. I masz ogromna wiedze i niestety tez doswiadczenie. Jesli moge skorzystac z meila to na pewno to zrobie, bo czuje jak mi sie czasami grunt usuwa spod nog. Wczoraj wyszlam ze szpitala, troche na wlasne zyczenie. Utrzymuje sie 2 cm odma na prawym plucu. A ja nie cierpie drenow. Nie wiem czy powinnam zgadzac sie na operacje czy farmakologiczne leczenie hormonami. Mam mentlik w glowie.
                        • melania28 Re: Endometrioza w płucach 04.01.18, 13:21
                          Jak klikniesz w moj nik to możesz do mnie napisać. Tylko musisz najpierw aktywować swój profil bo jak ja klikam w Twoj nik to pokauje mi się informacja że jest nieaktywny.

                          2 cm odma to jest mniejsza odma na pewno sama zejdzie. Co do reszty pisz pogadamy.

                              • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 07.01.18, 22:01
                                Wyslalam kolejna wiadomosc ale chyba tez nie dojdzie bo wyswietla mi sie info ze nie znaleziono takiego adresu I przekierowuje mnie na Strone gazeta. Mam teorie ze chyba za dlugie wiadomości pisze:-) Wysle Ci teraz tylko moj adres meilowy haha:-) Napisz proszę pod ten adres w wiadomości.
                              • renbar Re: Endometrioza w płucach 10.01.18, 20:13
                                Hej dziewczyny,
                                chyba jest jakiś problem z wysyłaniem wiadomości na priva. Kiedyś w 2012 r. pisałam do Melani, i nie dostałam odpowiedzi. Po tylu latach zobaczyłam wiadomość od Melani, że odpowiedziała mi na priva, ale ja tej wiadomości nie dostałam. Napisałam 4.01.2018 i nie wiem czy wiadomość doszła.
                                Też mam endometriozę na płucach, dwie operacje na Płockiej, kilka razy dren.
                                Ale udało mi się i mam dziecko, więc chciałam napisać, że jes to możliwe.
                                Pozdrawiam serdecznie
                                • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 11.01.18, 13:13
                                  Do Melani: Czy dostalas moja odpowiedz z mojego prywatnego meila?
                                  Do renbar: Super, ze Ci sie udalo. Moze bys cos opisala o swojej ciazy. Oczywiscie jesli chcesz. Interesujace z naszego punkyu widzenia bylyby wiadomosci na metod leczenia, jaki to byl cykl w kontekscie kolejnej odmy, w jakim wieku , po ilu latach staran i na jakim etapie choroby. Bardzo to sie moze przydac. Ja dzisiaj bylam na spotkaniu w swojej ivf klinice i powstrzymali wszelkie proby in vitro do momentu postanowien przez wyznaczonego chirurga od operacji odmy. Takze cykl poszedl na marne. Uwaga lekarza w klinice byla taka, ze oni woleliby nie wprowadzac mnie w stan sztucznej menopauzy co moze zle potem wplynac na moje jednak ladne i regularne cykle. Badania ogolne mam bardzo dobre, jedynie crp podwyzszone lecz niewiele. Oraz dosyc wysoko zasadowy odczyn moczu. Mam nadzieje, ze doprosze sie skierowania na badania hormonalne. Pozdrawiam odmowe kobietki <3
                                  • renbar Re: Endometrioza w płucach 11.01.18, 21:04
                                    Hej, nie ma problemu, tylko wolałabym nie na ogólnodostępnym forum. Spróbuje coś napisać na profil przez priva ( na razie krótko, bardziej na próbę, czy dochodzi). Jeśli nie, to podam Ci maila.
                                    Z Melanią coś korespondencja nie wyszła, może robię coś nie tak. Proszę o cierpliwość w odpowiedzi, przestałam dostawać powiadomienia na maila, jeśli ktoś coś pisze. A jeszcze kilka dni temu dostawałam?
                                    Pozdrawiam
                                      • renbar Re: Endometrioza w płucach 02.02.18, 05:53
                                        Hej, moje konto na priva zostało wyłączone, jestem w trakcie wyjaśniania z gazetą z jakiego powodu. Nie wiem czy można do mnie wysłać wiadomość, wiem, że nie mam możliwości przeczytania i odpowiedzi. Narazie kontakt tylko przez forum ogólne. Pozdrawiam
                                        • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 10.02.18, 17:35
                                          Kobietki. Postanowilam sprawy przejac we wlasne rece. W szpitalu w Sztokholmie zapowiedzieli, ze raczej nie widza sensu w operowaniu pluc, ani laparoskopii lewego jajnika z cysta 4 cm. Oni preferuja wyciszenie hormonalne. Poniewaz czulam sie w miare dobrze pojechalismy do Wawy. Tutaj dr. Dworniak zauwazyl, ze cysta ma juz ponad 6 cm, czyli urosla w ciagu miesiaca I raczej grozi mi laparotomia. Udalam sie do dr. Siekierskiego który wykonal mi tak dokladne badanie jak nikt do tej chwili. W nastepnym tygodniu mam miec dodatkowe badania, ale on jest dobrej mysli I twierdzi, ze moze uda sie uratowac jajnik. Według niego wyciszenie w moim przypadku nie jest wyjsciem. Naszych wspolnym celem jest utrzymanie lub podniesienie plodnosci, powiedzial. Niestety przy moim stanie pluc nie moze ingerowac. Najpierw musze ogarnac endomende w plucach. Tutaj jest pytanie do Was, kobietki. Gdzie dokonac tego w Warszawie? Czekam na wizyte u dr. Orlowskiego prywatnie aby cos poradzil. Ale najblizszy termin jest za ponad tydzien a odma sie zbliza. Czuje, ze to bedzie porzadny atak przy tej miesiaczce za 10 dni. Juz teraz mam bole, ktore zazwyczaj pojawialy sie pare dni przed. A moze jechali na izbe przyjec na Plocka do Instytutu jak bedzie krytycznie? Czy ktora z Was tak zrobila?
                                            • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 07.03.18, 18:45
                                              Hej. Sprawy potoczyly sie same. Ledwo dojechalam do Wawy na Plocka. Tak mi sie pogarszalo z godziny na godzine po ostatnim poscie. W Walentynki lezalam juz na stole i wideotorakoskopowo usuneli mi calkiem sporo miazszu oraz czesciowo oplucna. Pobrane fragmenty mialy znamiona nowotworowe szczegolnie w dolnej czesci gdyz byly uciskane przez pecherze. Ale patologia w drodze i czekam na odpowiedz. Pierwsza miesiaczka wystapila zaraz po zabiegu i nic sie nie dzialo. Za to przy owulacji sytuacja sie pogorszyla i zaczela odma powracac. Jesli sie nie polepszy wracam na stol. Masakra. A juz nastawialam sie na laparoskopie za 3 miesiace bo dr Siekierski widzi szanse uratowania jajnika. Mel trzymaj kciuki zeby sie cofnelo. Pozdrawiam cieplo.
                                              • melania28 Re: Endometrioza w płucach 08.03.18, 12:17
                                                O raju współczuje! Trzymaj się! Skoro jestes po VAT to podziele sie z Tobą badaniami które znalazłam kiedyś na jakieś amerykańskiej stronie. Mianowicie jest zalecenie żeby od razu po operacji , u kobiet z endometriozą wprowadzać analogi, czyli leki wyciszajace wprowadzające w stan sztucznej menopauzy. Wiem, że ostatnio rozwazłas temat i porzuciłaś, nie wiem ile masz lat, ale ja bym to poważnie rozważyła. Te badania pokazywały że kobiety które weszły w stan menopauzy na pół roku po operacji nie miały nawrotów w przeciwieństwie do tych co sie nie zdecydowały. Ja byłam po operacji pół roku na Visanne i niestety nawroty są. Nie wiem czy to była sluszna decyzja.

                                                Pozdrawienia, nie daj się!
                                                • alexa.maria Re: Endometrioza w płucach 19.03.18, 09:05
                                                  Witaj, tamta odma sie cofnela po 5 dniach. Ale lezalam sporo. Moze tez zbyt szybko zaczelam sie aktywowac po operacji... Teraz czekam na @ i powinno juz dzisiaj sie cos zaczac dziac. Na ten moment jest ok. Mam taka dusznosc i klucia pod lopatka ale to moze byc tez po operacji. Odstawilam 2 dni temu przeciwbolowe ponownie. Do rzeczy :) Zauwazylam ze jest grono lekarzy zalecajacych analogii i jest mniejsza czesc ktora nie zaleca tak od razu, raczej jesli juz sie nie da nic zrobic. Ja trafilam w Polsce na takich ktorzy sa przeciwni. Moj torakochirurg powiedzial zeby nie panikowac. Zeby bardziej patrzec na ta sytuacje pod katem komfortu dla siebie. Ja sie go pytalam co dalej jesli sie bedzie tak dziac. Odpowiedzial, ze nastepnym etapem bedzie torakotomia, czyli juz pojdziemy na calosc. Wtedy dobierze sie do srodka i pousuwa jeszcze troszke. Bedzie mial super wglad to i perspektywa lepsza. Powiedzial ze moje prawe plucko nie jest najlepszej jakosci. Taki stary kapec, doslownie, haha. I wtedy bedziemy dazyc do wytworzenia zrostow ktore podtrzymaja tego kapciuszka. Ja to uwielbiam jak on mi to wszystko opowiada. Natomiast sytuacja po stronie szwedzkiej jest diametralnie inna. Najpierw mieli focha, ze sie operowalam w Polsce. Wytlumaczylam ze byloby mi trudno na sygnale przyjechac te 1000 km. Ale to odrebny temat :) Teraz beda debatowac kilka tygodni nad tymi moimi wynikami. Ale zapowiedzieli, ze oni w takich sytuacjach analogii i nic wiecej. Odmowili mi tez laparoskopii, no bo analogii. Jesli beda chcieli mnie poddac tej metodzie to odmowie. Oczywiscie jesli nie bede miala wyboru, czyli jakos losowo nie bede mogla poddac sie torakotomii w razie pogorszenia. Jestem wewnetrznie przekonana, ze jak usune pozostale ogniska endomendy to uda mi sie zajsc w ciaze i wyciszyc ta france. Z badan WHO ogolem wynika ze analogii powinno przyjmowac sie z dobrym rezultatem od 12 do 24 miesiecy. Nie mam tyle czasu. I jakos to tak strasznie brzmi mi. Takie latanie dziury, ktora caly czas powraca. Musze sie tylko utrzymac w dobrej kondycji do czerwca. Pojade chyba na to laparo do dr Siekierskiego, jesli anastezjolog sie zgodzi. Oby tylko przetrwac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka