gregol
25.06.07, 12:04
Dzisiaj między 4-5 rano doszło do dużego pożaru na w/w stacji kolejowej.
około 5:30 nad Strzemieszycami unosiła się dość duża chmura czarnego dymy.
Ojoj groźnie to wyglądało.
Około godziny 7 PKP Energetyka dostała wezwanie, aby przyjechać wyłączyć prąd.
Gdy wstałem koło 9 chmura dalej była, ale w kolorze już bielszym, do czasu po
w pewnym momencie znowu sie zaczerniła.
Około 10 podjechałem do Strzemieszyc porobić kilka fotek (umieszczę za jakiś
chwil kilka)
Po godzinie 11 sytuacja wyglądała następująco:
Spalił się dach na połowie budynku oraz ta charakterystyczna wieżyczka, która
przez dłuższy czas wyglądała jak komin i chyba robiła najwięcej problemów
straży pożarnej. Strażacy zjechali ze wszystkich okolicznych miast, wozy
strażackie były z Katowic, Będzina (m.in dźwig z koszem), Sosnowca i
oczywiście z Dąbrowy, oraz OSP ze Strzemieszyc. Jednostek straży pożarnej było
około 13-15 (nie licząc tych wszystkich małych Transitów, Poloneza Tracka itp)
oraz gdzieś z 3 może 5 wozów, które zmieniały co jakiś czas jednostki na
miejscu w celu uzupełnienia wody.
Co do strat, to na oko z tych 50m nie wyglądało aby pierwsze piętro budynku
było spalone, jedynie poddasze uległo spaleniu, no a dach wylądował na ziemi.
Konstrukcja ceglana też wyglądała na stabilną, jednak wszystkie drewniane
elementy stropu dość mocno się spaliły a tych których nie zrzucono na ziemie
są w dużym stopniu zapewne zniszczone. Część budynku gdzie znajdują się biura
PKP nie uległa zniszczeniu i najprawdopodobniej także zalaniu.
Z luźnych i jak najbardziej nie oficjalnych przypuszczeń jednego ze strażaków
mogło być to podpalenie ze względu na dwa ogniska ognia. Drugą rzeczą, że
podobno było to dość lubiane miejsce na posiedzenie przy piwku :)