Jestem z miasta

07.05.08, 21:16
godzina wczesno ranna: 7,15 ryk, hałas niemiłosierny 2-ch kosiarek pod oknem , hełmy dźwiękochłonne, niczym klapki na oczach wiec ręcznikiem mu przed nosem machałam, by mi nie ściął krzewu, w tamtym roku ścieli go przy samej dupie...
- od niedawna karetki jeżdżące na sygnale uzywają okropnego hałaśliwego
alarmu, typu pulsator, słyszeliście już go???
to jeszcze gorsze od syreny !!!!!
    • reivena Re: Jestem z miasta 08.05.08, 07:53
      No to z innej beczki. Dziś rano jak szłam do pracy o godzinie 7.05
      słychać od parteru troszkę mocniejsze niż normalnie pukanie do
      drzwi. To dozorczyni dobija się do lokatorów, żeby podać jakieś
      świstki. Kobieta ma ciekawe pory budzenia, nawet jak bym była w domu
      to napewno bym nie otwarła. Takie to życie w bloku, w mieście.
      • baja88 Re: Jestem z miasta 08.05.08, 08:23
        7,05 ??? no, odpowiedni czas, zważywszy,że u mnie od lat opukiwanie, ostukiwanie ścian w korytarzu(czytaj zamiatanie) zaczyna sie o 6,20 !!!!!
        • baja88 Re: Jestem z miasta 24.06.08, 07:42
          7,03 warkot, hałas niemiłosierny stawiający człowieka momentalnie do pionu z
          pozycji odwrotnej, 3 kosiarki i odkurzacz pod moim oknem!!!!!!!!!!!!!
          Dzwonię do administracji pytając, dlaczego mogę chodniki trzepać dopiero od
          9-tej rano, w odpowiedzi: bo ludzie muszą sie wyspać,
          to im: dlaczego od 7,03 decybeli okolo100 ? w odpowiedzi: nie wiem dlaczego
          włączył mi sie niepotrzebnie od rana agresor!!
          • baja88 Re: Jestem z miasta 24.06.08, 08:38
            cd horroru akustycznego:
            od wczoraj rozkopany nowy chodnik pod domem, ulatnia sie gaz z węzła, jakiś
            "motór" warczy obłędnie pod oknem, tną i zgrzewają rury pomarańczowe !!!
            • baja88 Re: Jestem z miasta 24.06.08, 20:44
              i dalej w hałasie, kakofoni dzwiekow, o godz.11 oktet, 7 trebaczy i klarnecista cygański udawali orkiestrę Bregovica kolo mojego balkonu...
              w południe jadąc tramwajem, weszła do niego kilkunastoletnia dziewczynka, oparła sie o kabinę motorniczego i zaczęła ymtata, ymtata na akordeonie prosto do mojego ucha, myślałam,ze ją trzepnę!!!!!
              Popołudnie natomiast bardzo przyjemne , mimo swoistego wycisku (?)
              od forumowicza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja