David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler...

12.10.09, 19:41
gorące nazwiska wydawnictwa Papierowy księżyc.
Wprawdzie już w marcu miałam przyjemność z "Miastem słońca" Davida Leviena, i
odczucia mam raczej mieszane, ale książka bardziej na tak niż na nie.
A za chwilę Ketchum i Sigler pojawi się na półkach, i czytając co i o czym
będą książki, już zaczynam się bać smile.
Z zajawek wynika, że nie będą to kryminały, ale sensacja/horror jak
najbardziej, i to z tych brutalnych i wywołujących czysty strach.
www.papierowyksiezyc.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=16
    • siostra_pelagia Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 12.10.09, 22:08
      Levien to mnie raczej nie zachwycił. Jack Ketchum jest głośny z
      powodu swojej książki Dziewczyna z sąsiedztwa i nakręconego na jej
      podstawie filmu: "Rated R for sadistic torture and sexual abuse,
      nudity, language and strong sexual dialogue - all involving
      children".
      Raczej mnie te opisy nie straszą, bardziej wywołują niechęć. Singler
      jest kojarzony z horrorami, a to gatunek zupełnie mi obcy. Poczekam,
      co powiesz po lekturzesmile
      • braineater Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 13.10.09, 13:46
        Ketchum zasadniczo całkiem słusznie zarobił na tytuł Drugiego po Kingu, jest
        naprawdę sprawnym rzemieślnikiem i potrafi budować nastrój bez uciekania się do
        paranormalnych rozwiązań. Taka bardziej kryminalna opowieść w jego wykonaniu, to
        Red (też sfilmowana), o sześćdziesięciokilku latku. któremu przygłupie małolaty
        mordują starego pieska, więc dziadek wkracza na ścieżkę sprawiedliwości.
        Nastrojowo trochę to przypomina Mystic River pomieszany z takim klasycznym
        westernowym klimatem ostatniego Sprawiedliwego i wyjątkowo dobrze się czyta. Z
        fajnych Ketchumów, to jeszcze jego dosyć głośny debiut - Off Season, o grupce
        tajemniczych dzieciaków żyjących w mrocznych lasach i urządzających polowania na
        przypadkowych turystów, tyle, że tu już idzie w typowe epatowanie flakiem,
        torturami i radykalną przemocą. Ale i tak to dobra książka jest, podobnie jak
        Dziewczyna z sąsiedztwa - u niego to nie jest czyste efekciarstwo, jak u tego
        gościa od Chemii śmierci (zapomniałem nazwiska - Beckett?), przemoc i tortury
        mają uzasadnienia i w fabule i w psychologii postaci. Stylem mi się kojarzy
        trochę z Lee Childem, choć tematyka i scenografia zupełnie odmienne.
        • negev56 Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 13.10.09, 17:31
          Aha, Simon Beckett, i rozumiem, że nie przypadł Ci do gustu smile.

          "Dziewczyna z sąsiedztwa" Ketchuma już 21 października, i bardzo jestem jej ciekawa.
    • gunseller Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 13.10.09, 20:44
      No, nareszcie Ketchum pojawia się na naszym rynku!

      Oczywiście, słynna "Dziewczyna z sąsiedztwa" czyli "The Girl Next
      Door" jest jakby naturalnym wyborem na pierwsze spotkanie z tym
      pisarzem. Kto nie zna, to naprawdę polecam!

      Ktoś może powiedzieć, że to rzecz okrutna, ale niech tylko wpisze
      sobie gdzieś w google'a Sylvia Likens to będzie wiedział, skąd to
      okrucieństwo się wzięło. Sprawa Sylvii Likens jest bowiem
      kanwą "Dziewczyny z sąsiedztwa".
      Ale książka Ketchuma, to przede wszystkim - jak zauważył przedmówca -
      kawał dobrej literatury. Bardzo mocnej, ale bardzo prawdziwej. To
      taki bardzo emocjonalny cios w naszą świadomość, po którym siedzisz
      i zastanawiasz się, czy rzeczywiście człowiek to brzmi dumnie...

      Aha, na stronie wydawnictwa jest data premiery 10 listopada, więc
      chyba ta jest bliższa prawdy. Jak znam życie, coś tam się
      przesunęło... Ale ważne, że ta książka w końcu się u nas pojawi.
      • siostra_pelagia Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 13.10.09, 21:02
        Nie wiem, czy jestem przygotowana na ten emocjonalny cios w moją
        świadomość, ale spróbuję przeczytaćsmile.
        Skoro tak zachwalacie...
        A Ty Gunseller przeczytałeś coś Ketchuma?
        • gunseller Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 13.10.09, 23:19
          A i owszem, zdarzyło sięsmile

          "The Girl Next Door" już polecałem. To naprawdę świetna książka.
          Mimo swej tematyki bardzo dobrze się czyta, bo to po prostu kawałek
          dobrej literatury.

          Odbiorcom tego forum polecam natomiast "The Lost", naprawdę świetna
          powieść dla tych, którzy lubią klimaty psychopatycznych morderców. Z
          tych powieści Ketchuma, które znam, ta jest najbliżej literaturze
          crime/suspense. Jest morderca, ofiary, śledztwo zdeterminowanego
          policjanta, który wie, ale nie może udowodnić... A na koniec
          prawdziwa jatka! Naprawdę świetny whodunit.

          I czytałem jeszcze "Off Season", ale to już jest prawdziwa masakra.
          Cokolwiek by to miało znaczyćsmile To już są typowo horrorowe klimaty,
          bardzo mocne... Ale jeśli ktoś lubi, to w tym gatunku naprawdę nie
          znajdzie lepszej rzeczy. A już na pewno nie znajdzie mocniejszejsmile
          Nie polecam osobom o słabych nerwachsmile
          • siostra_pelagia Re: David Levien, Jack Ketchum, Scott Sigler... 14.10.09, 07:34
            To może na razie spróbuję tę Dziewczynę z sąsiedztwasmile
            • negev56 Jack Ketchum - Dziewczyna z sąsiedztwa 25.11.09, 23:46
              To nie jest gruba książka, raptem 307 stron, ale zszokowały mnie zupełnie. I nie
              chodzi wcale o epatowanie okrucieństwem, bo nie o to szło autorowi. Owszem,
              bezmiar zadawanego okrucieństwa i bólu jest ogromny, ale stokroć straszniejsi są
              oprawcy. W tej chwili nie bardzo mogę poradzić sobie z emocjami, i jeszcze
              świadomość, że taki fakt miał rzeczywiście miejsce.
              Książka dla tych, którzy mają ochotę na kilka bezsennych nocy, przyśpieszony
              puls i ból głowy.
              We śnie biegniemy, mając nogi z ołowiu, przebieramy szybko a praktycznie stoimy
              w miejscu. Chciałam jak najszybciej przeczytać książkę, żeby to się już
              skończyło, żeby z ostatnią kartką, ulżyć ofiarom, i czułam się jak biegacz we śnie.

              Moja rada, jeśli ktoś zdecyduje się na lekturę, to najlepiej wstęp Stephena
              Kinga dopiero po przeczytaniu książki. King praktycznie streszcza całą fabułę, i
              może to popsuć dodatkowo humor.

              Znakomity jest komentarz Ketchuma do "Dziewczyny z sąsiedztwa", a sam autor to
              świetny facet.

              Wydawnictwo zapowiada wydanie następnych pozycji tego autora.
              Z niecierpliwością będę czekała.
Pełna wersja