Dodaj do ulubionych

Morderstwo w Alei Róż.

04.07.10, 09:05
autorstwa Tadeusza Cegielskiego.

Szukałam zapowiedzi wydawnictwa WAB i natknęłam się na opis tej
pozycji.
We wrześniu ma być. nawiązuje do moich ukochanych kryminałów PRL-
owskich. Rzecz dziać się będzie w latach 50-tych ubiegłego wieku.
Pojawiąż się funkcjonariusze MO i UB (tych w kryminałach nie
lubiłam).


Książka zapowiadana jest jako kryminał znanego historyka. Pana
Cegielskiego kojarzyłam też jako powiązanego z masonami i ciekawi
mnie, czy jakiś taki wolnomularski motyw w książce się pojawi smile

Ktoś jeszcze czeka na opowieść o milicjancie Wirskim?


Ciekawe jakie znaczenie ma, ze syn i ojciec wydają w tym samym
wydawnictwie?... wink
Obserwuj wątek
    • chiara76 Re: Morderstwo w Alei Róż. 04.07.10, 09:26
      mnie zaciekawiły te realia Polski lat 50-tych. Jak już nie będzie za wiele
      polityki a jakiś porządny trup, to ja bym się na to pisaławink
      • nchyb Re: Morderstwo w Alei Róż. 04.07.10, 09:34

        > mnie zaciekawiły te realia Polski lat 50-tych.

        nie ukrywam, ze też je lubię.
        Nie tak dawno temu w jednej z książek Edigeya natknęłam się na opisy
        Szczecina lat 60-tych. Sporo radości mi dały...
    • siostra_pelagia Re: Morderstwo w Alei Róż. 29.12.10, 09:39
      I co dziewczyny, przeczytałyście?
      Polityki nie da się oczywiście uniknąć, mamy wszak rok 1954. Ale specjalnie w lekturze to nie przeszkadza. Główny bohater, milicjant Ryszard Wirski, śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci sekretarza Komitetu Wojewódzkiego PZPR - Bogusława Szczapy.
      Przeszkadza mu w śledztwie wredny i prymitywny ubek Kowadło. Wirski, mimo że milicjant jest osobą oczytaną, inteligentną, sypie cytatami literackimi jak z rękawa (ale to ostatecznie przedwojenny policjant). I tu mi się nieodparcie podobieństwo do inspektora Lynleya Elisabeth George czy Dalgliesha P. D. James nasuwało.
      Dobrze mi się to czytało, chociaż daję duży minus za sposób opisania perypetii uczuciowych naszego śledczego. Przypomina to szamotaninę 16-letniej pensjonarki, a nie jakby nie było prawie 50-letniego dorosłego faceta.
      Ale warto się z książką zapoznać, a jeszcze jak ktoś kojarzy nazwy ulic czy opisywane budynki to będzie miał dużą frajdęsmile
      • lucyolejniczak Re: Morderstwo w Alei Róż. 29.12.10, 16:35
        Czyżby chodziło o Aleję Róż w Nowej Hucie? Jeśli tak, to mój pomysł na kryminał dziejący się w tym mieście właśnie diabli wzięli. To niesamowite, jak pomysły chodzą po ludziach...
        • siostra_pelagia Re: Morderstwo w Alei Róż. 29.12.10, 17:42
          Tu chodzi o Warszawęsmile
          • lucyolejniczak Re: Morderstwo w Alei Róż. 29.12.10, 18:01
            To może jeszcze nie wszystko stracone smile
    • chief_inspector_toschi pastisz? czego? 01.01.11, 15:33
      z książką cegielskiego – piszę to z bólem - jest imho jeden podstawowy problem, mianowicie wszelkie jej ewentualne walory torpeduje i niweczy styl: narracja prowadzona w manierze staromodnego, przemądrzałego wujcia-gaduły, językiem przesadnie kwiecistym, staroświecko „kunsztownym” i „eleganckim” („piękna polszczyzna”wink, co niestety infantylizuje i odrealnia postacie i sytuacje, wytwarza dystans. to jest po prostu zbyt papierowe, „literackie”, mało wiarygodne. nie ma dla tej maniery odpowiedniej przeciwwagi, całość jest zbyt stylistycznie jednorodna, nieszczęsny paplający wujcio wciska się niemal wszędzie, wyziera z partii dialogowych, jest obecny w warstwie psychologicznej… to m.in. dlatego główny bohater jest figurą niezamierzenie komiczną.

      w ogóle styl co chwila wysforowuje się na pierwszy plan, kokietuje, każe się podziwiać - dla kryminału to jest zabójcze. fabularnie, kompozycyjnie to wszystko działa raczej słabo, nie trzyma tempa, nudzi i nuży.
      co to ma być, pastisz gatunku? ale którego konkretnie, dlaczego i po co? nie kupuję argumentu, że to wszystko dlatego, że wirski to „dżentelmen przedwojennej szkoły” itp.

      wiadomo, mamy do czynienia z debiutem, nie wszystko wychodzi za pierwszym razem itd., ale obawiam się, że cegielski tak właśnie – w takiej tonacji - całą rzecz sobie zamierzył, a następnie skutecznie przeprowadził - i to mnie właśnie martwi, w perspektywie kolejnych częsci.

      generalnie nie ma o co kruszyc kopii, de gustibus itd., ale rzecz w tym, że narobiłem sobie apetytu (cegielskiego w ogóle lubię, sam pomysł fabularny na powiesc i na cały cykl uważam za świetny, części warszawy opisane w książce należą do moich ulubionych…to ostatnie to zresztą główny plus powieści), obawiałem się ze strony autora raczej jakichś ekscesów erudycyjnych, ale czegoś takiego - nie.
      • chief_inspector_toschi 2 kontrprzykłady 01.01.11, 15:47
        aha, żeby nie było tylko na nie, oto dwa kontrprzykłady pozytywne, z rzeczy niedawno wydanych: „trzynasty dzień tygodnia” ćwirleja oraz „boska trucizna” cziża. można je zestawic z książką cegielskiego (i ze sobą nazwajem), bo (przy wszelkich różnicach) wszystkie trzy są kryminałami retro, ogniwami zamierzonych lub już rozwijających się serii, z akcją osadzoną w mniej lub bardziej odległej, ale XX-wiecznej przeszłości wchodnioeuropejskiej, w realiach społeczno-politycznych ostrego autorytaryzmu (odpowiednio prl na początku stanu wojennego, carska rosja w przededniu rewolucji 1905 r., prl w schyłkowym stalinizmie); we wszystkich też ważnym motorem fabuły jest antagonizm i rywalizacja między policją polityczną a kryminalną (a wszyscy trzej autorzy mają nazwiska na „c”, no - prawie…wink ale tylko u cwirleja i cziża jest zarówno (a) koloryt i rytm epoki, jak i (b) dobre tempo i suspens, a jednocześnie (c) nienarzucający się styl.

        gdyby tylko cegielski w kolejnych częsciach powściągnął tę swoją manierę - ze swoją erudycją i pomysłami byłby w stanie przebic dwóch pozostałych panów „c”.
        • siostra_pelagia Re: 2 kontrprzykłady 01.01.11, 16:07
          Pan Cegielski ma potencjałsmile
          I jak się trochę zdyscyplinuje, to drugi tom może być niezły.
          • nchyb Re: 2 kontrprzykłady 02.01.11, 08:47
            no dobra, czekamy na kolejne tomy... smile
            • carollcat ? 02.01.11, 19:00
              Zazraz zaraz, tytuł NIE DOTYCZY Alei Róż przy Placu Centralnym w NH?
              To dobrze, że zajrzałam, zanim kupiłam, bo bym sie rozczarowała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka