Dodaj do ulubionych

Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń

17.05.12, 09:29
zdecydowałam sie założyc nowy wątek, bo ten szwedzki duet na to zasługuje smile

pierwsza część serii - Ciemne sekrety zajęła 2-1 miejsce w naszym corocznym konkursie na najlepszy kryminał 2011 roku, kto nie czytał - niech nadrabia smile

teraz czas na drugą część - Uczeń
i powiem Wam, że warto zapamiętać ten tytuł i przeczytać, bo jak nic, znajdzie się w naszym rankingu na 2012 smile

Akcja toczy się w Sztokholmie, giną kobiety zamordowane w sposób jakby znajomy całemu oddziałowi kryminalnemu, do akcji przyłącza się Bergman - nielubiany psycholog wśród policjantów, wkurzajacy wszystkich wokół facet na dnie, mimo swojej inteligencji nie potrafiący nawiązać normalnych relacji międzyludzkich,
sprawa zamordowanych kobiet wiąże się oczywiście z Bergmanem, a jakże,
więc zaczyna się gra - z psychopatą, z czasem, z drugim inteligentnym zabójcą,
taaa, kryminał przeradza sie w triller, niby wiemy w jakim kierunku prowadzą tropy ale rzeczywistość wciąż zaskakuje smile
końcówka daje pomysły na trzeci tom, więc można sie go spodziewać na bank smile

książkę czyta sie dobrze, świetny język i styl, początkowo sam Bergman powoduje irytację czytelnika, potem schodzi na drugi plan, akcja przyspiesza, żeby gnać do końca,
daję 9/10 i polecam
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 17.05.12, 12:07
      Wow, bardzo pochlebnie!

      Ja bylam rozczarowana, pisalam w majowym watku:
      forum.gazeta.pl/forum/w,33434,135532808,135872550,Re_Hjorth_Rosenfeldt_Uczen.html?wv.x=2
      • opty2 Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 17.05.12, 12:38
        czytałam Romy, czytałam smile
        duuuża krytyka z Twojej strony, chyba za duża smile

        a mnie się podobała, łatwo pogodzi tych, którzy lubią kryminały z tymi, którzy lubią trillery,
        czy ksiązki nie są właśnie rozrywką?
        mówisz, brak scandynawizmu? a czym sa opisy samych bohaterów? w amerykańskich ksiązkach próżno ich szukać, u nich wszystkie postaci są płytkie a akcja gna bez zatrzymanki, bez zastanowienia, bez rozterek,

        mówisz, kiepski opis więzienia?
        a czy przypadkiem szwedzkie więzienie nie jest nazywane przytulnym przyjaznym schronieniem? całkiem łatwo mi wyobrazic sobie, że sami Szwedzi sa tak przyjaźnie i współczująco nastawieni do osadzonych, że nie reagują brutalnie jak Amerykanie

        dobra, dam szanse innym smile
        • negev56 Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 17.05.12, 15:15
          Mam i przeczytam, a Sebastiana Bergmana, jako jedna z nielicznych, lubięsmile, dziwne i wyłamujące się schematom typy, to sól powieści.
        • romy_sznajder Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 17.05.12, 23:20
          > czy ksiązki nie są właśnie rozrywką?

          Ja jednak lubie, jak mimio rozrywki jest cos nowego, czego sie dowiem o swiecie, albo ja wiem? jakas ozywcza refleksja?wink


          > mówisz, brak scandynawizmu? a czym sa opisy samych bohaterów? w amerykańskich k
          > siązkach próżno ich szukać

          Nie, nie, mnie nie chodzi o sprawy obyczajowe - bo kazda seria karmi sie losami bohaterow - tylko o jakies drugie dno, jakie BYWA np. u Lizy Marklund. Bo tak obyczajowo - jesli chodzi o wyrazistosc bohaterow - to niczym sie H&R nie roznia od Tess Gerritsen czy Karin Slaughter.
          Przeczytac, zapomniec, no chyba, ze ktos sledzi losy bohaterow, wtedy czeka na kontynuacje. Ja do watkow obyczajowych jakos specjalnie nie wzdycham, widac takie serie nie dla mnie.

          Realia.
          Chodzilo mi o to, ze Szwecja nie Ameryka - seryjny morderca nie jest norma. Jest wyjatkiem. W takich razach zaprzega sie setki ludzi, cofa ludzi z urlopow, wszystkie rece na poklad i zapie....amy.
          Plus obowiazkowe kontakty z mediami, ktore obowiazkowo nie odpuszczaja. Zwlaszcza w tzw. sezonie ogorkowym, bo rzecz dzieje sie w lipcu. A tu co. Jeden jedyny dziennikarz cos tam przypuszcza i dzwoni. I cale dwie konferencje prasowe, ktore prowadzi nie rzecznik, tylko szef malutkiego zespolu.

          Dochodzenie. Sa cztery trupy i cztero-, piecioosobowy zespol, w ktorym bardziej chodzi o "wyrobienie sobie pozycji w grupie", niz o prawdziwa policyjna robote. Czlonek grupy ma w zyciorycie tropy - i to sie puszcza na zywiol.

          Szef wiezienia. Skad on tam, w tym hiperwaznym miejscu? jJkie on ma kwalifikacje oprocz wygranego - jakim cudem? - konkursu? Na dzien dobry chodzi sobie gdzie chce, jak wielki pan po morgach i jeszcze uprawia zawodowa samowolke. Ktora po raz kolejny uchodzi mu plazem.

          Deser: obowiazkowe lanie w morde; wiadomo do czego byl potrzebny nie-policjant w zespole. Do narracji. Zeby byla nawalanka.

          Wszystko to niedorzeczne!
          Chciaz swietnie sie czyta.
          smile
          • opty2 Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 18.05.12, 08:49
            aleś sie przejechała po szczegółach smile

            to, że szefem więzienia został nieudacznik znaczy chyba tyle, że i w Szwecji na stanowiskach trafiaja się niekompetentni ludzie (czyż to nie jest krytyka systemu?),

            seryjny - wyjątkiem,
            czyż przypadkiem nie kierujemy sie odniesieniem do innych książek (autorów) i to stamtąd czerpiemy porównania?
            a poza tym wiesz, że w Szwecji urlop jest święty? pół kraju stoi albo jest na zastępstwie, bo w związku z trudnym klimatem każdy ma prawo wziąć urlop LATEM, które jest krótkie i każdemu się należy (może uogólniam ale mniej więcej tak jest),

            atmosfera w grupie jest arcyważna,
            fakt, może autorzy za bardzo sie na tym skupili ale podejrzewam, że takie pewnie są realia,
            w Szwecji unika sie konfrontacji osobistej, więc wszystko pozostaje w sferze rozmyślań bohaterów wink

            nawalanka, mówisz?
            a Wallander?, a Bloomkvist? a Hole? co oni robili na końcu? brali sprawy w swoje ręcesmile
            i czytelnik był ZADOWOLONY i usatysfakcjonowany, koniec i kropka

            poza tym gdybyśmy rozbierali na czynniki pierwsze każdy kryminał, to żaden nie spełniałby naszych oczekiwań he he
            a serie lubi większość tongue_out
            howgh
      • jar.3 Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 17.05.12, 22:01
        Bardzo dobra kontynuacja "Ciemnych sekretów" początek i środek super (czyta się jednym tchem) końcówka trochę przesadzonam, ale pełna napięcia,trzymająca do końca w napięciu. Uwielbiam ten duet i myślę iż ma wysokie szanse w tym roku ponownie zaistnieć w plebistycie. Jedynie do tej pory "Bielszy odcień śmierci" może z tą książką konkurować.
        • negev56 Re: Hjorth/Rosenfeldt - Uczeń 25.05.12, 23:01
          Powtórzę się, ale to jest najmniej skandynawska, ze znanych mi skandynawskich powieści. Co nie zmienia faktu, że jest bardzo dobra i czytało mi się świetnie. Bardzo niepokoiłam się o Sebastiana Bergmana (lubię go), aż żal było patrzeć, jak facet rozsypuje się, choć widać światełko w tunelu, to jeśli będzie trzecia część, czarno widzę jego przyszłość.
          Pewne fragmenty powieści przypominały do złudzenia "Milczenie owiec", ale połączenie szwedzkiej poprawności i akuratności z amerykańskim rozmachem, dało dobry efekt.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka