kaaarolinkaa Re: Nelson DeMille 29.12.05, 12:33 Mnie ososbiscie jego Zlote wybrzeze zmeczylo na maxa, jakos nie przepadam za jego ksiazkami, ale moze wezme sie za "slowo honoru"-kolezanak podobno czytala z wypiekami na twarzy Odpowiedz Link
fe-el Re: Nelson DeMille 26.09.07, 15:55 lola165 napisała: > Jego najbardziej znana ksiazka to chyba"General,s Daughter", a to > za sprawa filmu nakreconego na podstawie. Nie tylko Córka Generała została zekranizowana, również na podstawie Słowa honoru nakręcono film z Donem Johnsonem w roli głównej Odpowiedz Link
mkj.aug Re: Nelson DeMille 27.02.06, 12:18 polecam DeMille'a w oryginale- dobry dowcip , rewelacyjne dialogi.np.LION'S GAME i GOLD COAST, CHARM SCHOOL... I wciągająca akcja. A WORD OF HONOR jest troszkę z innej bajki , bo na poważnie i podobno na podstawie przeżyć samego DeMille'a w Wietnamie... Odpowiedz Link
bella-donna Re: Nelson DeMille- 13.05.06, 19:32 ...on jest przeciez f a n t a s t y c z n y wszystkie pozycje prawie przeczytalam, zawsze z niecierpliwoscia wyczekuje na nastepna jego nowosc. Ps. "honor" juz mam i to dzieki wam, zabieram ja na urlop, ale wiadomo, ze i tak nici beda z czytania, zatem po powrocie. Odpowiedz Link
negev56 Re: Nelson DeMille- 18.03.07, 21:26 "Nadejście nocy" właśnie przeczytałam, to nic, że to kolejna spiskowa historia dziejów, chociaż nie do końca, bo oparta na faktach, więc zestrzelenie pasażerskiego samolotu a potem WTC, ale czyta sie świetnie. Dochodzenie prowadzone przez Johna Coreya z każdym rozdziałem nabiera tempa i ciśnienie rośnie. Cały czas podświadomie czujemy, że to nie koniec, że coś się bardzo niedobrego wydarzy. Oj, trzyma w napięciu, trzyma. Odpowiedz Link
zorija Re: Nelson DeMille- 19.03.07, 08:21 Moją pierwszą jego książką było "Złote wybrzeże". Potem jeszcze parę ("list z wietnamu" "Córka generała" "Odyseja Talbota" "Plum Island"), a reszty jakoś w bibliotece dorwać nie mogę. Fajnie się to czyta, książki ciekawe, a humor powala! Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Nelson DeMille- 19.03.07, 08:57 Kiedyś umarnęłam z nudów czytając Złote wybrzeże i to skutecznie odstraszyło mnie od tego autora. Być może zbyt szybko się do niego zniechęciłam i teraz, jak tak czytam Wasze opinie o nim, to może zrobię jeszcze jedno podejście. Odpowiedz Link
negev56 Re: Nelson DeMille- 19.03.07, 17:19 Koniecznie zrób to drugie podejście Najpierw "Plum Island", potem "Gra lwa" i "Nadejście nocy", fajnie się czyta, no i we wszystkich trzech występuje John Corey mmm... co Ci będę mówiła. Ma się rozumieć, że "Córka generała" też godna polecenia. A "Złotego wybrzeża" też nie zdzierżyłam. Odpowiedz Link
siostra_pelagia Re: Nelson DeMille- 19.03.07, 17:40 Jak mnie tak namawiacie, to nie mam wyjścia, jak tylko brać się za czytanie:: Odpowiedz Link
negev56 Re: Nelson DeMille- 17.05.07, 17:22 no to maj obrodził Nelsonem www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,514713.html www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,514711.html kto go lubi, to ma radochę, ja mam... a urlop tuż tuż. Odpowiedz Link
negev56 Re: Spencerville i Katedra 18.07.07, 12:19 ta pierwsza to taki harlekin nieźle napisany, idealny na upalne dni. On po latach wywiadowczej służby wraca do rodzinnego miasteczka, gdzie zostawił miłość swojego życia. Ta miłość z kolei wyszła za mąż za faceta, który trzęsie miasteczkiem. Obaj w młodości nie pałali sympatią do siebie, konfrontacja nieunikniona... Natomiast "Katedra" to sensacja w najczystszej formie, tytułową katedrę opanowują irlandzcy terroryści z IRA, grożąc śmiercią zakładnikom oraz zrównaniem z ziemią budowli. Wiadomo, że żądania terrorystów są nie do spełnienia, tylko pytanie, czy oni tak naprawdę tego chcą. Brudna polityka, irlandczycy w roli kamikadze, miłość i nienawiść, to wszystko skondensowane w katedrze św.Patryka w NY. Podobała mi się ta Katedra. Odpowiedz Link
lola165 Re: Spencerville i Katedra 18.07.07, 16:34 Dzieki Negev, Katedra i The Lion"s Game to chyba jedyne ksiazki DeMilla, ktorych, z wyboru nie tykalam, nie znosze terrorystycznych akcji, zakladnikow itp.No ale po Twoim poscie zabieram sie za Cathedral. Chcialam jeszcze dodac, ze DeMille pisze pod innymi nazwiskami tez.I tak Jack Cannon, Kurt Ladner(Hitler's Children), Brad Mattews to wszystko jeden i ten sam Nelson. Odpowiedz Link
negev56 Re: Żywioł ognia... 20.07.07, 14:20 jak niewiele potrzeba do szczęścia) www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,529981.html Odpowiedz Link
lola1665 Re: Żywioł ognia... 20.07.07, 19:31 --no, mala rzecz a cieszy. WildFire przeczytalam jakis czas temu, i jak juz pewno pisalam, wole DeMilla wczesnego.Zwlaszcza wietnamsko-armijne watki.John Corey nie jes moim faworytem. ...iii tam Odpowiedz Link
negev56 Re: Żywioł ognia... 20.07.07, 19:57 lubię książki pana DeMille, ale szczególnie te, gdzie w roli głównej występuje J.Corey) i tu troszkę się różnimy. Odpowiedz Link
negev56 Re: Żywioł ognia... 06.09.07, 21:45 jednak DeMille to mistrz, Żywioł jest świetny, intryga, spisek, nuklearna zagłada za trzy dni, FBI i CIA a w środku tego wszystkiego John Corey, ratujący świat. I jak się tak zastanowić, to kto wie, czy gdzieś nie czai sie jakiś Bain Madox. Miłośnicy tego gatunku sensacji nie zawiodą się, bardzo bardzo warto) Na trzy dni przed godziną zero Corey z żoną wybrali się na weekend do jakiegoś pensjonatu, John nienawidzi takiego spędzania czasu, drażnią go ludzie przy śniadaniu, więc : "Zastanawiałam się, czy nie rzucić na podłogę lnianej serwetki, nie wyciągnąć pistoletu i nie wrzasnąć : Wszyscy stać, nie ruszać się! Jestem troglodytą! Zamknąć mordy i jeść owsiankę!" ), ironia, humor, zgryźliwość bohatera są piękne... Odpowiedz Link
zorija Re: Żywioł ognia... 07.09.07, 08:25 A ja co do Johna mam mieszane uczucia, Niby go lubię, ale czasem mnie irytuje. Wolę już Paula Brennera (córka generała i list z wietnamu). Odpowiedz Link
synestezja007 Re: Żywioł ognia... 26.09.07, 15:01 John najlepszy, bez dwóch zdań! I w oryginale! Chociaż przyznaję, że DeMille jest ładnie tłumaczony. Odpowiedz Link
fe-el Re: Żywioł ognia... 26.09.07, 16:22 zorija napisała: > A ja co do Johna mam mieszane uczucia, Niby go lubię, ale czasem > mnie irytuje. Mam podobnie. Szczególnie denerwuje mnie jego przerośnięte ego. Przy jego szowistycznych kawałach też nieco się zapalam, ale widocznie jestem przewrażliwiona... Moje znajome zachwycają się Coreyem i uważają, że ma super poczucie humoru. Cóż ... Odpowiedz Link
fe-el Re: Żywioł ognia... 26.09.07, 16:36 Nie powiem żywioł ognia to całkiem interesująca książka. Tym bardziej jeśli wziąć pod uwagę wydarzenia z ostatnich lat: zamachy na WTC i ogólnoświatową wojnę z terroryzmem. Poza tym dobrze i szybko się ją czyta. Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: Żywioł ognia... 29.09.07, 20:04 Gdzieś na jakimś forum czytałam interesującą dyskusję nad tym czy Żywioł ognia jest w ogóle możliwy Odpowiedz Link
fe-el Re: Żywioł ognia... 01.10.07, 01:21 W sensie czy jest możliwy taki plan obronny jak żywioł ognia? Wydaje mi się, że Ameryka ma taki lub bardzo podobny plan. Ale nie możliwe jest wykorzystanie go w taki sposób jak to chciał Madox zrobić Odpowiedz Link
fe-el Re: Żywioł ognia... 17.10.07, 19:01 Plan - możliwy; wykorzystanie - niemożliwe Dlaczego? Yhm, przede wszsytkim dlatego, że taki plan na pewno ma zabezpieczenia. Poza tym taki plan na 100% w rzeczywistości nie jest nieodwołalny. I na koniec - tylko w książce, możliwe jest żeby grupka najwyżej postawionych osób w państwie w imię jakiś wyższych celów zechciała sporą część tego państwa zniszczyć. Nie ma takiej opcji)) Odpowiedz Link
e_r_i_n Re: Żywioł ognia... 14.10.07, 10:48 Lubie bardzo DeMille, ale Zywiol jakos wyjatkowo wolno mnie wciaga. Chyba to przez to, ze z doskoku czytam . Odpowiedz Link
cigarret Re: Żywioł ognia... 10.10.07, 19:29 Demille ciekawie pisze i ma ciekawe pomysly. Żywioł ognia przeczytałam z przyjemnością. Bardzo mi się ta książka podobała. Odpowiedz Link
kappas Re: Co czytacie dobrego? 22.10.07, 20:54 co czytam teraz dobrego? ostatnio klamstwa locke'a lamory mnie urzekly i ogolnie. poezja Odpowiedz Link
fe-el Re: Nelson DeMille- 26.09.07, 16:05 I co? Przekonałaś się w końcu do DeMilla. Ciekawi mnie za którą z polecanych książek się wzięłaś Napisz jak wrażenia po lekturze. Odpowiedz Link
negev56 Re: lubię wyrazistych bohaterów 26.09.07, 18:14 więc Corey,Patrick Kenzie, Marlowe czy nawet Frost właśnie za humor, Rebus, Hole raczej ponurzy alkoholicy, ale cudni ze swoimi nałogami, Bosch nieudane życie i konflikt z przełożonymi - raczej ponurak ale kochany, nawet porucznik Schaffer z "Tylko dla orłów", tryskał dowcipem. Widać ta "robota" wyzwala w nich to jacy są, i żeby nie zwariować, to albo piją albo ratują się cynizmem, humorem czym który może... Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 26.09.07, 23:31 Ja bym dodała do nich Bena Kincaida - (Bernhard) ale to w tym topicu chyba off top Corey broni się poczuciem humoru - być może czasem pachnie szowinizmem - ale nie jest to aż tak drażniące - może dlatego ze to wszystko pokryte jest taką fajną bezczelnością i cynizmem. Lubię tego bohatera Odpowiedz Link
fe-el Re: lubię wyrazistych bohaterów 27.09.07, 13:36 A nie sądzisz, że przez takie podobieństwa ci wszystcy detektywi stają się nieco schematyczni? Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 27.09.07, 15:12 Część na pewno tak - ale nie wszyscy. Rzeczony Corey nie jest schematyczne - jasne można doszukać się w nich cech "schematycznych" ale kiedy dodasz do tego niesztampowe poczucie humoru i duży realizm postaci to pozbędziesz się złudzenia schematu Odpowiedz Link
negev56 Re: lubię wyrazistych bohaterów 27.09.07, 18:54 Takie jest zbójeckie prawo Zbrodnia - śledztwo - kara = schemat kryminału, sensacji, thrillera. DeMille lub inny Rankin stworzył swojego bohatera w ten a nie inny sposób, leci serią, i trudno, aby ów Corey czy Rebus co i rusz zmieniał się na lepsze czy gorsze, są ciągle tacy sami i właśnie takimi ich lubimy, wiemy czego sie można po nich spodziewać. W żadnym razie, dla przełamania schematu, lepszej dramaturgii, nie chciałabym, aby Corey np.zginął, Win stał się aniołem a Wallander supermenem. Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 28.09.07, 12:50 Tak masz rację jest jakiś schemat - ale jednak część z bohaterów wychodzi poza niego. I to własnie jest coś co stanowi o być albo nie być dobrej książki sensacyjnej. DeMillowi udało się to z Coreyem i chwała mu za to Cytując autora: jest Lwem nie osłem Odpowiedz Link
fe-el Re: lubię wyrazistych bohaterów 29.09.07, 19:57 Dobra, dobra. Nie czepiam się już Tym bardziej, że Corey nie będzie bohaterem następnej książki DeMilla ;p Z tego co wyczytałam na oficjalnej stronie - autor pracuje teraz nad kontynuacją Złotego Wybrzeża Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 29.09.07, 20:02 E. Szkoda. Mam nadzieję że kiedyś do niego wróci Odpowiedz Link
koza_77 Re: lubię wyrazistych bohaterów 01.10.07, 00:30 ja także mam taką nadzieję uwielbiam Jego poczucie humoru nawet jeśli faktycznie trochę cyniczne. Odpowiedz Link
oma-tko Re: lubię wyrazistych bohaterów 10.10.07, 00:18 Wróci wróci wielbiciele Coreya nie pozwolą mu o nim zapomnieć Odpowiedz Link
cigarret Re: lubię wyrazistych bohaterów 11.10.07, 15:35 Nie przepadam za Złotym Wybrzeżem. Zamiast kontynuacji mógłby napisać coś zupełnie nowego. Nowi bohaterowie. Całkiem nowy pomysł. To dopiero było by coś Odpowiedz Link
pavira Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 12:08 Ja bym chciała kontynuację przygód Coreya. Polubiłam go Odpowiedz Link
cigarret Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 17:24 Jak większość Coreya po prostu nie da się nie lubić Przez niego wszyscy inni bohaterowie twórczości DeMilla schodzą na dalszy plan Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 18:02 Bo żaden inny jego bohater nie był obecny w kilku książkach Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 18:19 Kate nie jest tak "wyrazista" jak John. Fakt że w żywiole "widać" ją bardziej. Trochę zaczyna się buntować i nie jest już tak denerwująco poprawna Odpowiedz Link
tabucchi Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 18:21 jest przede wszystkim ładnie narysowaną postacią. Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 18:42 Być może i jest ładnie narysowana. Ale do Żywiołu ognia była "płaską" postacią. Mało widoczną i zdominowaną przez Coreya Odpowiedz Link
fe-el Re: lubię wyrazistych bohaterów 17.10.07, 19:18 Mało widoczną? Zdominowaną? Chyba o innej Kate mówisz Z tego co pamiętam, to Kate omotała Johna i go zdominowała Poza tym stanowczo protetestuję, przeciw stwiierdzeniu, że Kate była płaską postacią. Ona nigdy płaska nie była - ani pod względem osobowości, ani tym bardziej z wyglądu)) Odpowiedz Link
tabucchi Re: lubię wyrazistych bohaterów 18.10.07, 11:41 ich "oświadczyny" były bossskie W której to książce? Odpowiedz Link
zapalniczka9 Re: lubię wyrazistych bohaterów 18.10.07, 17:56 Gra Lwa? W LA podczas pościgu za Lwem Odpowiedz Link
fe-el Re: lubię wyrazistych bohaterów 23.10.07, 03:21 Tak to było w Grze Lwa. Scenę oświadczyn czytałam ze 3 razy chyba. Jedna z zabawniejszych scen w tej książce Odpowiedz Link
oma-tko Re: lubię wyrazistych bohaterów 23.10.07, 14:32 No może i zabawna ale chyba nie chciałabym zeby mi sie ktoś oświadczał w ten sposób Jakoś tak.. mało intymnie Odpowiedz Link
fe-el Re: lubię wyrazistych bohaterów 24.10.07, 18:18 oma-tko napisała: > No może i zabawna ale chyba nie chciałabym zeby mi sie ktoś > oświadczał w ten sposób Jakoś tak.. mało intymnie Ale za to jakże oryginalnieByłoby o czym dzieciom opowiadać Odpowiedz Link
oma-tko Re: lubię wyrazistych bohaterów 25.10.07, 00:08 Uhm: jak tatuś Ci się oświadczył? krzyknął z balkonu że w nocy byłam niezła i czy za niego wyjdę. Rzeczywiście historyjka do rodzinnego śniadanka Odpowiedz Link
tabucchi Re: Nelson DeMille 18.10.07, 11:42 ktoś się orientuje nad czym DeMille pracuje po żywiole ognia? i czy też z coreyem (oby?)? Odpowiedz Link
fe-el Re: Nelson DeMille 18.10.07, 22:05 Już o tym pisaliśmy. Teraz będzie kontynuacja Złotego Wybrzeża - bez Coreya. Odpowiedz Link
oma-tko Re: Nelson DeMille 20.10.07, 00:26 A co z ekranizacjami powieści tego autora? Ktś się orientuje kiedy się pokażą? Odpowiedz Link
fe-el Re: Nelson DeMille 21.10.07, 01:53 Prawa do większości powieści są już wykupione, ale bladego pojęcia nie mam kiedy zaczną kręcić. Tego chyba nie wie nikt Odpowiedz Link
hutcer Re: Nelson DeMille 25.10.07, 15:58 tylko nie ekranizacja! Jak nawet na Władcę pierścieni podnieśli niegodziwe rence. Ja jestem przeciw. Ta komercja zabija najlepsze książki tylko dlatego, że chce zarobić! Odpowiedz Link
fe-el Re: Nelson DeMille 27.10.07, 19:30 Czy ja wiem? Gdyby nie ekranizacja "Władcy" nie przeczytałoby tak dużo osób. Film wpłynął na to, że ludzie się książką zainteresowali Wiadomo, że film nigdy książce nie dorówna, tak więc nie oczekujmy nie wiadomo czego Mimo wszystko chciałabym, żeby coś z Coreyem nakręcili - obejrzałabym z ciekawości. Odpowiedz Link
oma-tko Re: Nelson DeMille 28.10.07, 21:14 Ech fani książek nie po to oglądają ekranizacje żeby porównywać książkę z filmem (bo to zawsze wyjdzie na korzyść książki) Tylko żeby zderzyć swoją wizję z wizją reżysera. Odpowiedz Link
negev56 Re:Odyseja Talbota 28.10.07, 21:49 www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,563881.html zdjęłam z półki, przejrzałam i nic...kompletnie nie pamiętam o czym to jest. Są dwie możliwości, kupiłam i nie przeczytałam... bo coś, albo przeczytałam i... kompletna amnezja. Odpowiedz Link
fe-el Re:Odyseja Talbota 29.10.07, 16:14 negev56 napisała: > www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,563881.html > zdjęłam z półki, przejrzałam i nic...kompletnie nie pamiętam o > czym to jest. Są dwie możliwości, kupiłam i nie przeczytałam... bo > coś, albo przeczytałam i...kompletna amnezja. Yhm, powiem Ci, że zagięłaś mi haka Niby znam tę książkę - tytuł mi się kojarzy, ale ... nie czytałam. Z tego co widzę, ta książka u nas została dopiero wydana (mimo, że Mille napisał ją ponad 20-lat temu). Heh, mam lekturę na weekend. Dzięki. Odpowiedz Link
negev56 Re:Odyseja Talbota 29.10.07, 18:32 Nie, to nie jest pierwsze wydanie w Polsce, mam Odyseję w dwóch tomach, wydaną w 1992r przez poznańskie wydawnictwo ARRM, zdobyczna po tak zwanym podziale. I cały czas mnie gnębi myśl, czytałam czy nie, skleroza czy altzhaimer. Odpowiedz Link
oma-tko Re:Odyseja Talbota 29.10.07, 23:18 Gdybyś przeczytała - pamiętałabyś Zapewniam. Ksiązka miiiła To znaczy - bardzo millowska tym bardziej że całość opiera się głównie o wywiad co jest konikiem DeMilla. (Jakby na to nie patrzeć na tym to on się zna ) Odpowiedz Link
hutcer Re: Nelson DeMille 29.10.07, 13:11 akurat tu się z Tobą nie zgodzę. Ekranizacja Władcy i z resztą każdej innej książki wpływa na obniżenie poczytności. W myśl zasady: "Jak już widziałam film to nie muszę czytać bo wiem jak to sie skończy". Sądzę, że Władca nie musiał zwiększać ilości ludzi, którzy to przeczytali. I bez tego jest ich bardzo wielu. Odpowiedz Link
zorija Re: Mayday 31.03.08, 09:30 Współałtorem książki jest Thomas Block. Niepodanie tej informacji było strasznym błędem z mojej strony. Nie polecam tej książki mającym wkrótce lecieć, gdyż opis katastrofy jest tak sugestywny, że mi samej zrobiło się dziwnie. Pasażerowie, którzy nie zginęli w jej wyniku, doznali uszkodzeń mózgu i przez całą książkę snują się bez celu, co daje dość upiorne wrażenie. Przy zdrowych zmysłach pozostaje jedynie piątka, która musi teraz walczyć z przeciwnościami losu oraz typkami chcącymi aferę zatuszować. Bezduszność tychże nie mieści mi się w głowie i aż trudno mi uwierzyć, że można być takim skur... Ogólnie książka ciekawa. Odpowiedz Link
rozmowy-z-monitorem Re: Mayday 25.04.08, 19:09 A ostatnio kilkakrotnie w telewizorni pokazywali "Słowo honoru" na podstawie pana DeMilla. Tam to dopiero są "mili" panowie. Odpowiedz Link