tu linki do wątków zarchiwizowanych
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33434&w=33263014&a=33263014
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33434&w=48949086&a=48949086
"Pod Huncwotem" jest zwyczajnie cudne, fantastyczne, kapitalne, fajne i w
ogóle...

). Dawno nie czytałam normalnego kryminału, który aż tak bardzo mną
eee...zawładnął. Trupów mamy kilka, ale spokojnie, one były tylko odnajdowane,
natomiast postacie pierwszo i drugoplanowe to majstersztyk p.Grimes. Inspektor
Jury, Melrose Plant, Agatha Ardry plus reszta mieszkańców Long Piddleton,
miasteczka jak z bajki daje wspaniały klimat tej książce. Oczywiście świetnie
prowadzone śledztwo, krok po kroku, gdzie wszyscy są podejrzani, angielski
humor, i ta angielska prowincja...
I teraz czekam na następną książkę "Pod wykiwanym lisem", ale to dopiero we
wrześniu

.