Jest ich całkiem pokaźna liczba i niektórzy (oraz niektóre) są
całkiem sypatyczni.
Obecnie zapoznaję się z bratem Anselmem, mnichem z zakonu wg reguły
św. Gilberta (rozwiązanego przez Henryka VIII) z klasztoru w Suffolk.
Brat Anselm był 10 lat prawnikiem, potem zdecydował się wstąpić do
klasztoru. Z kolei autor książek o Anselmie William Brodrick był 5
lat zakonnikiem, po czym porzucił klasztor i został prawnikiem.
Podobały mi się też opisane z humorem przygody Ojca Browna, księdza
katolickiego wymyślone przez Stephena Kendricka, którego w śledztwie
wspomaga sam Sherlock Holmes.
Czekam na dalsze zgłoszenia