thomasch
03.03.04, 22:03
Do napisania tego wątku skłoniła mnie analiza rozkładów jazdy oraz liczby
mieszkańców osiedli Gocław oraz Targówek. O ile w kwestii wątpliwej estetyki
i nieefektywności układów drogowych oba osiedla są siebie warte, o tyle
różnica w liczbie mieszkańców jest znaczna: Targówek - 25 tys. mieszkańców,
Gocław - 50 tys. mieszkańców. Oba osiedla nie mają połączenia tramwajowego,
co jest także ich wspólną cechą i wadą zarazem, jednak zauważyłem ogromne
dysproporcje w liczbie kursów autobusowych między tymi osiedlami a
Śródmieściem.
Sytuacja wygląda tak (o godz. 7.00 i 16.00 - podaję liczbę odjazdów
poszczególnych linii):
- pętla Targówek: 160 (5/5), 162 (6/5), 403 (5/5), 406 (7/8), 517 (9/7) -
łącznie 32 odjazdy rano, 30 po południu.
- pętla Gocław: 111 (7/5), 117 (4/4), 151 (6/5), 303 (6/4), 410 (4/4), E-5
(7/6)- łącznie 34 odjazdy rano, 28 po południu.
I tu widać absurdalność w działaniu ZTM. Tam, gdzie mieszka 50 tys. ludzi
jest tyle odjazdów, co w osiedlu z liczbą mieszkańców mniejszą o połowę. Nie
chodzi mi tu o pogarszanie czegoś komukolwiek, tylko o zdrowy rozsądek. Po
południu 403 wozi powietrze, 406 też, podczas gdy w 117 w stronę Saskiej Kępy
i Gocławia przy Smyku nie da się już wsiąść. 111 też jest zapełnione na maxa
i jedzie w dodatku naokoło.