09.01.07, 22:46
a co się stało że tak ostatnio dużo ludzi chce zamieszkać w Garwolinie? Albo
przynajmniej dostać się tutaj? Czy ktoś wie że się jakieś miejsca pracy
pojawiły?
Obserwuj wątek
      • stasi1 Re: Garwolin 12.01.07, 10:26
        Dokładnie z tego tu forum. Ostatnio było ze 4 pytania o mieszkania a jedna
        osoba z Warszawy nawet chciała dojechać do Awonu

        > a skąd masz takie informacje/wrażenie?
      • stasi1 Re: Garwolin 12.01.07, 10:29
        Ale w tym fakt że ci ludzie chca kupić te mieszkania! A nie tylko wynająć. To
        ogólnie wychodzi z Twojej wypowiedzi że teraz nie ma co kupować mieszkania bo
        pewnie stanieją? A ciekawe jak ta obwodnica wpłynie na miasto? Czy też
        podupadnie jak kilka innych po otrzymaniu obwodnicy?

        > to chyba nie "nowi" - to brak mieszkań w obrocie. Jak wyniesie sie cała ekipa
        > budująca obwodnice, to mieszkania sie pojawią.
        • kalla26 Re: Garwolin 12.01.07, 11:01
          obwodnica moze mieć wpływ na sklemy ale nie na mieszkania, wiekszość kupuje
          mieszkanie w Garwolinie a dojeżdza do W-wy do pracy, znam bardzo wiele osób
          które właśnie tak robią, między innymi ja tez dojeżdzam w taki sposób. Poprosu
          mieszkania w Garwolinie są duzo tansze nic nawet w okolicach warszawy
          • andy1976 Re: Garwolin 12.01.07, 12:47
            Jaka jest logika w takim postępowaniu ?? To może kupować od razu mieszkania na
            Białorusi, bo tańsze i dojezdzać ?? Jak dla mnie jeśli ktoś pracuje w Wawie to
            powinien myślec o mieszkaniu w Wawie, jak w Poznaniu to w Poznaniu a jak w
            Garwolinie to w Garwolinie. Przecież dojazd z Garwolina to przede wszystkim
            strata 3 godzin dziennie co w skali roku daje 750 godzin... czyli miesiąc w
            roku taki ktoś spędza w drodze z Garwolina do Warszawy. Ten czas możnaby było
            przeznaczyć na dodatkową naukę, rekraację (chyba, że dla kogoś taka jazda to
            rekraacja), odpoczynek czy najzwyczajnie spędzić ten czas z rodziną. Nie
            wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Zresztą jeśli przeliczymy koszty
            dojazdu i dodamy do tego ewentualne utracone zyski (gdybyśmy ten czas
            przeznaczyli na dodatkową pracę zarobkową) to nawet w tej materii w dłuższej
            perspektywie okaże się, że ponosimy straty.
            Pytam więc po co ??
            • kalla26 Re: Garwolin 12.01.07, 13:53
              a po to zeby miec własny dom!!! a jeśli mówisz o pracy w garwolinie to mają na
              nią szanse tylko ci ktorzy znają wysoko postawionych urzedników bo poza tym nic
              tam nie znajdziesz a wez pod uwagę ze nie wszyscy maja taką zdolnoćś kredytowa
              aby kupic mieszkanie w warszawie w której za m2 płacisz 7 000 zł.
            • fenix75 Re: Garwolin 12.01.07, 19:57
              andy1976 to co dla jednych jest sufitem dla innych tylko podłoga :) czyli ..
              wiesz ile czasu zajmuje dojazd z jednego końca wawy na drugi? okazuje się ze
              tyle samo czasu albo i dłużej niż z wawy do Garwolina !!! wiem bo sam mieszkałem
              w wawce i dojazd zajmował mi około 1,5 godziny(po mimo że byłem kurierem i
              znałem objazdy). Drugi powód to obwodnica dla jednych to wyeliminowanie miasta,
              spadek zainteresowania itp, itd ale dla drugich to wielka szansa. Nowa
              obwodnica, strefa ekonomiczna, nowe zakłady, szybszy rozwój więcej miejsc pracy
              szanse na podwyżki. Obecnie już to widać niewielkie ale już są a co będzie jak
              powstanie to jeszcze jeden albo dwa zakłady takie na około 300 osób? zakłady
              żeby zatrudnić będą musiały dać trochę więcej niż obecne a obecne podnieść kaskę
              żeby zatrzymać najlepszych. Dla tego Kupno mieszkania w mieście które jest około
              1 godziny drogi od stolicy, mające już niedługo niezłą infrastrukturę drogową(
              obwodnica, brak korków, w miarę równe i szerokie drogi do/z garwolina to szansa
              na mieszkanie w czystym miejscu (w porównaniu z wawą), wmiarę tanim, no i
              ostatnie to inwestycja bo teraz kupisz za x zł ale jak powstaną tu jeden, dwa
              lub trzy nowe zakłady to ten x możesz pomnożyć o ... 1,2 lub 1,5 a może nawet 2
              razy więc jak kupisz mieszkanie za 100 tyś to możesz na tym zarobić nie teraz
              ale za 2-5 lat a na razie wynająć je bo nadal brakuje mieszkań.
            • stasi1 Re: Garwolin 15.01.07, 12:44
              Ja jadę do pracy do Warszawy przez godzine. I to koledzy się śmieją że nie
              używam piątego biegu. A dojeżdżam za dworzec Zachodni, pół kilometra

              > Jaka jest logika w takim postępowaniu ?? To może kupować od razu mieszkania
              na
              > Białorusi, bo tańsze i dojezdzać ?? Jak dla mnie jeśli ktoś pracuje w Wawie
              to
              > powinien myślec o mieszkaniu w Wawie, jak w Poznaniu to w Poznaniu a jak w
              > Garwolinie to w Garwolinie. Przecież dojazd z Garwolina to przede wszystkim
              > strata 3 godzin dziennie co w skali roku daje 750 godzin... czyli miesiąc w
              > roku taki ktoś spędza w drodze z Garwolina do Warszawy. Ten czas możnaby było
              > przeznaczyć na dodatkową naukę, rekraację (chyba, że dla kogoś taka jazda to
              > rekraacja), odpoczynek czy najzwyczajnie spędzić ten czas z rodziną. Nie
              > wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Zresztą jeśli przeliczymy koszty
              > dojazdu i dodamy do tego ewentualne utracone zyski (gdybyśmy ten czas
              > przeznaczyli na dodatkową pracę zarobkową) to nawet w tej materii w dłuższej
              > perspektywie okaże się, że ponosimy straty.
              > Pytam więc po co ??
              • andy1976 Re: Garwolin 15.01.07, 18:27
                Jasne... "a świstak siedzi i zawija (...)". Moim zdanie żeby w to można było
                uwierzyć, muszą zachodzić przynajmniej dwa z trzech przypadków:
                1) Jeździsz jak idiota na złamanie karku codziennie ryzukując czyjeś życie.
                2) Pracujesz na nocną zmianę, kiedy już większość autek zaparkowana i drogi są
                puściutkie.
                3)Twój zegarek zgubił wskazówkę odmierzającą minuty.
                • stasi1 Re: Garwolin 15.01.07, 21:46
                  tak po prawdzie masz racje. Tylko nie wiem czy zauważyłeś że napisałem że
                  koledzy śmieją się ze mnie że nie używam piątego biegu, więc raczej nie mogę
                  pedzić jak szalony.tak jak mam możliwość to jadę 100km/h.Więcej bardzo rzadko
                  Pracuje na nocną zmianę(czasami) ale wtedy nie używam samochodu, w czym też
                  wzbudzam śmiech kolegów. zaczynam pracę o 7 ale jestem i tak wcześniej bo to
                  się trzeba przygotować do pracy. Więc tylko dzięki temu udaje mi się w godzine
                  dojechać.
                  A wskazówki od zegarka przestały mi chodzić już tak ze 3 lata temu, więc
                  całkiem możliwe że nawet ta opcja jest? Ale ja patrzę na wyświetlacz w
                  samochodzie więc wskazówki mogą sobie stać.
                  • andy1976 Re: Garwolin 16.01.07, 00:52
                    Myślę, że nasze rozważania mają sens jeśli wszyscy będziemy mówili o sytuacjach
                    standardowych (czyt. najczęście spotykanych), czyli praca 9-17. Nie sądzę byś
                    był w stanie dojechać w 1h z Garwolina do Zachodniego.
                    • stasi1 oczywiście w godzinę na 9 do Zachodniego nie da 16.01.07, 09:43
                      się dojechać. Podejrzewam że raczej z Zakrętu też się tego nie da zrobić

                      > Myślę, że nasze rozważania mają sens jeśli wszyscy będziemy mówili o
                      sytuacjach
                      >
                      > standardowych (czyt. najczęście spotykanych), czyli praca 9-17. Nie sądzę byś
                      > był w stanie dojechać w 1h z Garwolina do Zachodniego.
            • tudzio1977 Re: Garwolin 16.01.07, 16:00
              Ja też dziwię CI się ANdy1976 skąd doszedłeś do takich wniosków...Mieszkasz w
              Warszawie i dobrze powinieneś wiedzieć co oznacza w godzinach szczytowych
              dojechać np. z Bródna do Dworca Zachodniego lub dalej. Moja żona dojeżdża z
              Garwolina i bardzo często okazuje się że dojeżdża szybciej lub w tym samym
              czasie co jej koledzy z Warszawy (!).
              Druga sprawa to możliwość pobudowania własnego domu, którego nie zastąpi
              (przynajmniej dla mnie) żadne choćby wypasione mieszkanie w Wawie.
              A w sytuacji gdy będzie już droga ekspresowa z Glina do Wawy to będę pukał w
              czółko każdego kto będzie chciał się wyprowadzić do Warszawy...
              P.S. A Ty naprawdę nie chciałbyś wrócić do naszej miłej wioski ??? 5 lat
              mieszkałem w Warszawie i wiem teraz, że powrót to była jedna z najlepszych
              decyzji jakie podjęliśmy...:)
              • beti76 Re: Garwolin 16.01.07, 17:39
                witam witam, znów się spotykamy :) (byłam pod innym nickiem :))

                ja jednak mimo iż do w-wy to raczej nie, ale do naszej wioski też nie chciałabym
                jednak. Garwolin, mimo, iż to mieścinka, ale jednak tu mi lepiej
                A co do własnego domu - masz rację, ogromna wygoda, szczególnie jak ma sie
                kawałek trawnika a na nim zabawki dla dzieciaków można porozstawiać.
              • andy1976 Re: Garwolin 16.01.07, 18:14
                Halo Chłopie,
                Moje wnioski są logiczne... Jadąc z punktu A do punktu C musisz przejechać
                przez punkt B. Prosty przykład; trzymajmy się już tego Dworca Zachodniego, tym
                bardziej, że tez w tych okolicach pracuję. Jadę do pracy 15-20 minut (jeślli
                muszę odtransportować Juniora do przedszkola to góra 30 minut). Jadąc z
                Garwolina to te moje 15-20 minut + czas dojazdu z Garwolina na Saską Kępę.
                Chcesz Jechać inną drogą ?? OK. Moi koledzy z Konstancina czy Piaseczna
                potrzebują ok 40 minut na dojazd do pracy, czyli 40 minut + czas dojazdu z
                Garwolina do Konstancina. Tarchomin (bo pewnie Ci dojezdzają w podobnym czasie
                co Twoja żona) to totalna pomyłka. Gdybym musiał wybierać to pewnie wybrałbym
                Garwolin. Ale wróćmy do sedna, w kazdym przypadku oszczędzam czas potrzebny na
                dotarcie z Garwolina na Saską. Dzięki temu mogę skoczyć na siłkę, basenik,
                zakupki, kino, nie wspomną już, że więcej czasu spędzam z synkiem...
                Konkludując, jestem bogatszy o ten czas.
                A jeśli chodzi o kwestię gdzie bym chciał mieszkać, to wszystko ma swoje plusy
                i minusy. Być może mieszkając w Garwolinie mógłbym też znaleźć jakiś sposób na
                życie ale różnie się układają losy. Nigdy specjalnie nie zabiegałem o to żeby
                się wyprowadzać, tak wyszło. Teraz przynajmniej raz w miesiącu odwiedzam
                rodzinę i mi to wystarczy. A mieszkać chciałbym w Como w Północnej Italii ;-),
                piękne miasteczko położone na zboczu góry dookoła jeziora.
        • beti76 Re: Garwolin 14.01.07, 00:22
          nie stanieją, tylko w końcu się pojawią. Od kilku miesięcy obserwuje czy i jakie
          mieszkania się sprzedają w Garwolinie i powiem, że ilość jest marniutka. Kupno
          np kawalerki lub dwupokojowego graniczy z cudem.

          Pojawiają się od czasu do czasu większe - 3 lub 4 pokojowe.

          A masa mieszkań jest po prostu wynajeta przez firmy budujące obwodnice. Więc na
          pewno po zwolnieniu ich na pewno część pojawi się na rynku jako mieszkania do
          sprzedania.

          A pomijając rynek wtórny - tragedia jeśli chodzi o mieszkania nowe.

          A w sprowadzanie się do Garwolina, zeby dojeżdżaź do W-wy do pracy jakoś nie
          wierzę. No chyba że ktoś przeprowadza się z Puław.
          • dagg Re: Garwolin 15.01.07, 21:56
            A ja znam dużo takich osób i co raz częściej myślę, żeby pójśc w ich ślady :)

            Uzależnianie miejsca zamieszkania od miejsca pracy - tylko do czasu, gdy
            mieszkanie się wynajmuje.

            A co powiecie na to, że mam znajomych, którzy dojeżdzają do pracy do Berlina
            albo do Mediolanu?

            Dojazdy to na zachodzie normalka, niestety u nas daleko nam do dobrej
            infrastruktury: parkingi przy stacji pkp, częste szybkie i czyste pociągi do
            Warszawy, dobre drogi...
            • andy1976 Re: Garwolin 16.01.07, 00:49
              "A co powiecie na to, że mam znajomych, którzy dojeżdzają do pracy do Berlina
              albo do Mediolanu?"
              Dalej sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie. Żyjemy w taki kraju a nie innym
              gdzie infrastruktura, a raczej jej brak, uniemożliwiają sprawne przemieszczanie
              się.
              Poza tym rozmawiamy raczej o ludziach pracujących na tzw. etat. Jasne, jeśli
              ktoś ma wolny zawód i żyje np. z występów estradowych raz w tygodniu to można
              mieszkać w puszczy białowieskiej. Nie chcesz chyba powiedzieć, że Ci twoi
              znajomi do Berlina czy Mediolanu (super miasto) dojeżdzają codziennie z
              Garwolina ;-)...?
              • dagg Re: Garwolin 16.01.07, 19:59
                Kolega jeden pracuje w banku - 3 dni w miesiącu jest w Milano, drugi kolega w
                laboratorium medycznym w Berlinie - jest w domu 4 dni w tygodniu. Aaaaaaaale
                mieszkaja w Warszawie.
                • andy1976 Re: Garwolin 16.01.07, 22:58
                  Ja też tak chcę ;-)...
                  A wyobrażasz sobie dojazdy 5 dni w tygodniu i pracę na etat? Nie ? Bo o tym
                  jest rozmowa.
                  Po co wogule takie przykłady, które nic nie wnosza do sprawy. Chyba, że mamy to
                  traktować jako ciekawostkę.
                  Jeszcze raz gratuluję znajomych, bo szczerze im zazdroszczę. Szczególnie temu
                  co regularnie Mediolan odwiedza, bo to naprawdę super miasto.
                  • dagg Re: Garwolin 17.01.07, 19:46
                    Wyobrażam sobie, co więcej, biorę to pod uwagę. To, że Ty sobie tego nie
                    wyobrażasz nie znaczy, że to nie możliwe, albo że to złe, nielogiczne rozwiązanie.
                    A pracy w Milano życzę Ci bardzo.
            • stasi1 Re: Garwolin 16.01.07, 09:45
              Mam znajomą z Stargardu której znajoma pracuje w Awonie a mieszka w Warszawie.
              Spytałem się tej mojej znajomej czemu ona (ta jej koleżanka) nie wynajmnie
              sobie mieszkania w Garwolinie. Ona na to to co ona by po pracy robiła? A
              zresztą wtedy ona by do niej nie jeździła w odwiedziny.
              > A ja znam dużo takich osób i co raz częściej myślę, żeby pójśc w ich ślady :)
              >
              > Uzależnianie miejsca zamieszkania od miejsca pracy - tylko do czasu, gdy
              > mieszkanie się wynajmuje.
              >
              > A co powiecie na to, że mam znajomych, którzy dojeżdzają do pracy do Berlina
              > albo do Mediolanu?
              >
              > Dojazdy to na zachodzie normalka, niestety u nas daleko nam do dobrej
              > infrastruktury: parkingi przy stacji pkp, częste szybkie i czyste pociągi do
              > Warszawy, dobre drogi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka