Dodaj do ulubionych

Lindows - fajna strona

21.02.04, 23:24
Zobaczcie jak ładnie goście od Lindows wyszykowali grafikę na stronę dla ludzi
z krajów w których zakazano używania nazwy "Lindows". :)
Obserwuj wątek
    • da.killa Re: Lindows - fajna strona 21.02.04, 23:24
      Zapomniałem o linku :)

      lin---s.com/
      • kell99 Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 03:04
        eh to jest zalosne, lindows przedobrza z tym. zamiast wydawac kase na walke w
        sadzie, moze wlozyliby troche kasy w projekty open source. na pewno byloby
        lepiej wydane.
        ps. microsoft nie byl dluzny i z wxWindows (zestaw widgetow do projektowania
        gui) zrobilo sie wxWidgets (bardzo madrze postapil developer, bo moglby sie
        sadzic i pewnie wygralby, ale wolal zmienic nazwe i miec spokoj)
        przez te zalosne procesy wyglada na to, ze mandrale bedzie musial zmienic nazwe
        osnews.com/story.php?news_id=6088
        eh prawnicy i goscie od marketingu - zakaly cywilizacji...
        • da.killa Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 10:11
          kell99 napisał:

          > eh to jest zalosne, lindows przedobrza z tym. zamiast wydawac kase na walke w
          > sadzie, moze wlozyliby troche kasy w projekty open source. na pewno byloby
          > lepiej wydane.

          Chyba żartujesz, albo nie wiesz na co wykłada kasę Lindows...

          info.lindows.com/opensource/
          • kell99 Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 10:28
            wlasnie nie.. sadze, ze robertson wiecej od linuksa bierze niz w zamian mu
            oddaje. ten caly proces jest po prostu smieszny, no mozna giganta troche
            polaskotac, zaspokoic swoje za duze ego (nastepny zazdrosci billowi slawy?) ale
            lepiej przekonac potencjalnych uzytkownikow dobra dystrybucja, a nie czyms takim
            jak lindows, ktore nie dosc, ze udaje windows (w linuksie nie ma dysku c:! i
            jedynym kontem nie jest root!).. zarabia na frajerach sprzedac dystrybucje, z
            ktorej nikt nie bedzie szczesliwy (poczatkujacy user sie w koncu wkurzy, ze musi
            bulic za cos marnego).. na razie cos sie przechwalaja oddzieleniem composera od
            mozilli, co z tego wyjdzie nikt nie wie..
            druga wg mnie pasozytnicza firma to transgaming, ktore zamiast promowac gry dla
            linuksa promuje kaleka podrobe winex ... zamiast wydawac gry na "emulator"
            lepiej przeportowac 1-2 gry natywnie. loki pokazalo, ze sie da profesjonalnie, a
            nowe dema (savage, ut2004- brawo icullus, cudowna robota!) pokazuja, ze sie
            dalej da.

            pozdawiam
            • da.killa Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 11:31
              kell99 napisał:

              > ale lepiej przekonac potencjalnych uzytkownikow dobra dystrybucja, a nie czyms
              > takim jak lindows, ktore nie dosc, ze udaje windows (w linuksie nie ma dysku
              > c:! i jedynym kontem nie jest root!).. zarabia na frajerach sprzedac
              > dystrybucje, z ktorej nikt nie bedzie szczesliwy (poczatkujacy user sie w
              > koncu wkurzy, ze musi bulic za cos marnego)..

              To najpierw muszę Cię zapytać czy używałeś Lindows, że tak kategorycznie się
              wypowiadasz o jakości tej dystrybucji. Nie sądzę, żeby był to aż tak zły
              pomysł, to upodabnianie do Windows, tak by newbie łatwiej się mogli przestawić.
              No ale ja nie jestem ortodoksem.

              > na razie cos sie przechwalaja
              > oddzieleniem composera od mozilli, co z tego wyjdzie nikt nie wie..

              Tu trafiłeś kulą w płot. Pracą nad tym zajmuje sie naprawdę niezy koleś i to co
              juz zrobił zasługuje na uznanie - powstał pierwszy edytor WYSIWYG, który możmna
              polecać z czystym sumieniem. A prace trwają i cały czas się rozwija. Po prostu
              niezły produkt.

              > druga wg mnie pasozytnicza firma to transgaming, ktore zamiast promowac gry
              > dla linuksa promuje kaleka podrobe winex ... zamiast wydawac gry na "emulator"
              > lepiej przeportowac 1-2 gry natywnie. loki pokazalo, ze sie da profesjonalnie,
              > a nowe dema (savage, ut2004- brawo icullus, cudowna robota!) pokazuja, ze sie
              > dalej da.

              To zdanie Twoje, jest jednak masa osób, która chce zagrać więcej niż we dwie
              nowe gry rocznie i popiera WineX. Sam ściągam regularnie świeże wersje z CVS, a
              gdybym mógł wykupiłbym abonament na wesję komercyjną.
              • kell99 Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 19:23
                a czy tak na prawde musze wszystko uzywac? wystarczy przejsc sie na distrowatch,
                osnews czy kilka innych serwisow i poczytac o lindows, kazdy zarzuca praktycznie
                takie same zarzuty: nic specjalnego, prostota zostaje w nazwie, upodabnianie na
                sile do windows, dziwne zasdy rozpowszechniania dystrybucji, domyslna instalacja
                daje uzytkownikowi dostep do roota, placisz, placisz za wszystko, w pewnym
                stadium za dostep do softu przez ich click n' run trzeba bylo placic od sztuki.
                swietna sprawa by wprowadzic uzytkownika do swiata linuksa no nie? poza tym, nie
                podoba mi sie nazwa jest bardzo pretensjonalna, chyba nikt nie wierzy, ze nikomu
                nie chodzilo o to by zrobic tania reklame.. to sa zagrywki jak z reklam proszkow
                do prania, a nie dystrubucji linuksa.
                edytor.. zajmuje sie swietny programista, ale mozna gdzies znalesc efekty pracy?
                poza tym edytor mozilli moze byl i swietny, ale bardzo niedoceniony. czy
                sponsorowany przez lindows projekt da sie zainstalowac na innych platformach?
                czy licencja nie bedzie taka jak licencja windows? wlasnie nigdy nic nie wiadomo.
                a co do transgaming, wolalbym miec 2 gry wiecej niz nedzne porty, ktory beda
                dzialac wolniej i praktycznie nigdy nie beda dzialac tak jak powinny (dluga
                lista bugow, niedociagniec i tak pewnie nie ma szans pograc w moje gry, tylko w
                te najbardziej popularne).. zamiast winex lepiej polecic windows, jest bardziej
                bezstresowe. jak zamiast kupowac gry linuksowe ludzie wola placic transgaming za
                emulator to nigdy sie nie doczekamy gier, bo nikt nie bedzie wydawac gier, skoro
                ludzie wola grac w piraty, bo winex zdejmuje zabezpieczenia.. (a emulacja MoH w
                swietle natywnego portu icculusa jest po prostu ponizej pasa...)

                dla mnie lindows jak i transgaming to sa firmy zarabiajace na tym co inni daja
                za darmo, obiecujac zlote gory, a dajac w zamian bardzo malo. jezeli ktos sie
                bardzo zrazi do linuksa bo kupil lindows i mialobyc lepsze niz windows, a laczy
                wady obu systemow.. to ja sie takiej osobie nie dziwie.
                • da.killa Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 21:41
                  kell99 napisał:

                  [ ciach wady lindows ]

                  Są jednak tacy, którzy to kupują. A dopóki są chętni, to IMO jest miejsce dla
                  Lindows, nieprawdaż?

                  >to sa zagrywki jak z reklam proszkow do prania, a nie dystrubucji linuksa.

                  A dlaczego dystrybucji nie można reklamować jak proszku? To i to jest produktem,
                  który trzeba sprzedać. Wydaje mi się, że jesteś za bardzo przywiązany do
                  idealistycznej wizji Linuksa darmowego zawsze i dla wszystkich.

                  > edytor.. zajmuje sie swietny programista, ale mozna gdzies znalesc efekty
                  > pracy?

                  Kliknąłeś chociaż na link, na stronie której adres podałem wcześniej? Kell, jak
                  chcesz się kłócic, to się chociaż przygotuj :)

                  Adres strony to www.nvu.com/ a na blogu autora
                  webperso.easyconnect.fr/danielglazman/weblog/index.php/Nvu możesz znaleść
                  świeże inforamacje o rozwoju programu i linki do wydań nieoficjalnych.

                  > poza tym edytor mozilli moze byl i swietny, ale bardzo niedoceniony. czy
                  > sponsorowany przez lindows projekt da sie zainstalowac na innych platformach?
                  > czy licencja nie bedzie taka jak licencja windows? wlasnie nigdy nic nie
                  > wiadomo.

                  Znowu nie przygotowany - siadaj dwója! :) Lindows sponsoruje rozwój, ale nie
                  narzuca licenjonowania.

                  > a co do transgaming, wolalbym miec 2 gry wiecej niz nedzne porty, ktory beda
                  > dzialac wolniej i praktycznie nigdy nie beda dzialac tak jak powinny (dluga
                  > lista bugow, niedociagniec i tak pewnie nie ma szans pograc w moje gry, tylko
                  > wte najbardziej popularne)..

                  No trudno. Nie ma szans by pracowali naraz nad wszystkimi grami świata. Pracują
                  nad tym, czego oczekują ich klienci - tak trudno ich za to winić?

                  > zamiast winex lepiej polecic windows, jest
                  > bardziej bezstresowe.

                  Ale dla mnie za drogie i niewygodne - po co mam przełączać system, skoro pod
                  Linuksem mogę pograć?

                  > jak zamiast kupowac gry linuksowe ludzie wola placic
                  > transgaming za emulator to nigdy sie nie doczekamy gier, bo nikt nie bedzie
                  > wydawac gier, skoro ludzie wola grac w piraty, bo winex zdejmuje
                  > zabezpieczenia..

                  Ta argumentacja nie ma sensu, bo wtedy nie byłoby mowy o piratach pod Windows,
                  skoro Windows nie zdejmuje zabezpieczeń. A ludzie chcą płacić za emulator, bo to
                  jedyna szansa by pograć pod linuksem w większość nowych gier, których wydawcy
                  nie wydadzą na ich platformę, bo nie opłaca im się robić kosztowny port na jeden
                  procen desktopów (albo jeszcze mniej).

                  > (a emulacja MoH w
                  > swietle natywnego portu icculusa jest po prostu ponizej pasa...)

                  Jasne. To jeszcze trzeba zabronić gościom od Emacsa konkurowania z Vimem, a tym
                  od KDE wstrętnego podkopywania GNOME.

                  > dla mnie lindows jak i transgaming to sa firmy zarabiajace na tym co inni daja
                  > za darmo, obiecujac zlote gory, a dajac w zamian bardzo malo. jezeli ktos sie
                  > bardzo zrazi do linuksa bo kupil lindows i mialobyc lepsze niz windows, a
                  > laczy wady obu systemow.. to ja sie takiej osobie nie dziwie.

                  IMO nie masz racji - przecież wersja płatna WineX różni się od darmowej, a na
                  dodatek kolesie za darmo dają kod na (L?)GPL, nad którym również pracują, i
                  który wraca do społęczności.

                  A Lindows poza tym, że sprzedaje dystrybucję ułatwiającą przesiadkę migrującym z
                  Windows (przez upodobnienie do tego systemu, co wielu ortodoksom się nie podoba)
                  daje całkiem niezła kasę na sporo projektów OS, więc dopóki nikt Cię nie zmusza
                  do zakupu Lindows, a za to możesz czerpać za darmo korzyści z ich sponsoringu,
                  to gdzie tu problem?


                  da.killa
                  • kell99 Re: Lindows - fajna strona 22.02.04, 22:29
                    a o co chodzi z tym calym procesem o nazwe? gdyby microsoft wypuscil windows
                    redmond hat to pewnie nas by to w niczym nie zdenerwowalo. dlatego lindows i
                    spolka mnie tak wkurza, robia psia przysluge spolecznosci open source powodujac,
                    ze pokazuja osource jako cwaniactwo ktore probuje wygrysc konkurencje tanimi
                    sztuczkami. to jest ponizej pasa. poza tym, mowisz czy widzialem lindows. tzn
                    mam placic 60$ za cos co z testow wynika nie jest tego w czesci warte? gdzie
                    cvs, ftp z wersja do sciagniecia tak jak to robia inni gdy nie udostepniaja iso?
                    gpl mowi, ze mozna chciec za oprogramowanie dowolna sume, ale 60$ to nie jest to
                    warte. 60$ za mdk, suse, mozna przezyc (chociaz i te mozna miec za mniej niz 1/3
                    ceny).
                    a to, ze nieufny jestem do ich sponsorowanego composera? no coz, poki nie
                    wyjdzie calosc na licencji gpl/lgpl to bede weszy (jak inni) jakiegos haka tam.

                    no i ten nieszczesny transgaming. dlaczego sadzisz, ze problem jest z edytorami
                    taki sam jak z grami? bylby, gdyby edytorami bylo emulowane msoffice, notepad,
                    wordpad. konkurencja jest super, ale tam gdzie produkt jest silni i wybor czyni
                    przysluge spolecznosci. w tym wypadku nie ma czegos takiego jak gra pod linuksa.
                    masz gry pod windows, gdzie producent ma gdzies spolecznosc, system operacyjny,
                    patche, zwiekszanie wydajnosci. gra bedzie zawsze emulowana, nigdy nie bedzie
                    dzialac tak pod linuksem jak natywny port. nie chce takich gier, za duzo z nimi
                    problemow, predzej kupie nowa wersje windows by pograc niz zaplace za winex (czy
                    postaram sie skompilowac z cvs). nalezy wspierac firmy linuksowe ktore chca
                    pisac natywne gry dla naszego ukochanego systemu, a nie wbijac im noz w plecy,
                    bo jestemy pazerni i liczymy na latwy zarobek.

                    pozdrawiam, kell milosnik natywnego oprogramowania, dla ktorego lindows + msie +
                    msoffice + winex to nie zaden linuks, tylko twor bardziej problematyczny niz
                    windows!
                    • da.killa Re: Lindows - fajna strona 23.02.04, 06:17
                      kell99 napisał:

                      > a o co chodzi z tym calym procesem o nazwe? gdyby microsoft wypuscil windows
                      > redmond hat to pewnie nas by to w niczym nie zdenerwowalo. dlatego lindows i
                      > spolka mnie tak wkurza, robia psia przysluge spolecznosci open source
                      > powodujac, ze pokazuja osource jako cwaniactwo ktore probuje wygrysc
                      > konkurencje tanimi sztuczkami. to jest ponizej pasa.

                      Chwyt marketingowy i tyle.

                      > poza tym, mowisz czy
                      > widzialem lindows. tzn mam placic 60$ za cos co z testow wynika nie jest tego
                      > w czesci warte? gdzie cvs, ftp z wersja do sciagniecia tak jak to robia inni
                      > gdy nie udostepniaja iso?

                      Załatwić Ci Lindows 4.5 Developers Edition do ściągnięca legalnie za darmo?

                      > gpl mowi, ze mozna chciec za oprogramowanie dowolna sume, ale 60$ to nie jest
                      > to warte. 60$ za mdk, suse, mozna przezyc (chociaz i te mozna miec za mniej
                      > niz 1/3 ceny).

                      Widzisz, Twoje poczucie co można przeżyc, a co nie nie jest tu istotne. Istotne
                      jest to, że jeżeli naruszyli by (L)GPL, to RMS by na nich juz dawno ruszył. Więc
                      póki co nie robią niczego nie tak.

                      > a to, ze nieufny jestem do ich sponsorowanego composera?

                      To jest produkt pisany przez gościa z Mozilli. Ponieważ wszystkie częsci Mozilla
                      Suite rozwijane są osobno, on zabrał się za Composera. Rozszerza go i
                      przebudowuje - i robi to nieźle (w końcu sensowna praca z CSS!). A może się tym
                      zająć, bo znalazł się ktoś, kto chce mu w tym pomóc.

                      > no coz, poki nie
                      > wyjdzie calosc na licencji gpl/lgpl to bede weszy (jak inni) jakiegos haka
                      > tam.

                      A jakim cudem miałby to wydać na czymś innym niż licencja Mozilli? Znowu nie
                      odrobiłeś lekcji:

                      nvu.com/faq.html#opensource
                      - Is Nvu Open Source?
                      - Yes. Nvu is open source and covered under the MPL/LGPL/GPL tri-license. This
                      means you can download, edit and redistribute the code. The Nvu code will also
                      be merged back into the main Mozilla CVS tree.

                      Chcesz Nvu ze źródełek? Proszę bardzo: tinyurl.com/3boxm


                      > no i ten nieszczesny transgaming. dlaczego sadzisz, ze problem jest z
                      > edytorami taki sam jak z grami? bylby, gdyby edytorami bylo emulowane
                      > msoffice, notepad, wordpad.

                      Słyszałeś o CrossoverOffice i o tym, że IBM przymierza się do MS Office dla Linuksa?

                      > konkurencja jest super, ale tam gdzie produkt jest silni i wybor czyni
                      > przysluge spolecznosci. w tym wypadku nie ma czegos takiego jak gra pod
                      > linuksa.

                      Ale mam grę, w którą moge pograć pod Linuksem. I to mi wystarcza.

                      > masz gry pod windows, gdzie producent ma gdzies spolecznosc, system
                      > operacyjny, patche, zwiekszanie wydajnosci. gra bedzie zawsze emulowana, nigdy
                      > nie bedzie dzialac tak pod linuksem jak natywny port.

                      To przekonaj producentów, by Warcraft 3, Homeworld 2, Max Payne 2 czy GTA 3 i
                      inne wyszły pod Linuksa. Wtedy zrobię rpm -e winex

                      > nie chce takich gier, za duzo z nimi problemow, predzej kupie nowa wersje
                      > windows by pograc niz zaplace za winex (czy postaram sie skompilowac z cvs).

                      A jeżeli więcej osób tak będzie myślało, to natywne komercyjne gry dla Linuksa
                      przestaną powstawać, bo producenci nie będą widzieli potrzeby - skoro gracze i
                      tak dokupują Windows do grania, to po co linuksowy port?
                      Pokazujesz w ten sposób, że granie pod Linuksem masz gdzieś i przestajesz byś
                      "targetem" ewentualnej wersji na inne platformy niż Win32.

                      > nalezy wspierac firmy linuksowe
                      > ktore chca pisac natywne gry dla naszego ukochanego systemu, a nie wbijac im
                      > noz w plecy, bo jestemy pazerni i liczymy na latwy zarobek.

                      Jasne... Ad mortem defecatem mam grać w trzy gry, bo emulator wbija nóż w plecy
                      autorom portów, które i tak nigdy nie postaną.

                      > pozdrawiam, kell milosnik natywnego oprogramowania, dla ktorego lindows + msie
                      > + msoffice + winex to nie zaden linuks, tylko twor bardziej problematyczny niz
                      > windows!

                      pozdrawiam, da.killa miłośnik dobrego oprogramowania, bez ortodoksyjnych
                      uprzedzeń wobec normalnej rynkowej konkurencji wśród oprogramowania
                      • kell99 Re: Lindows - fajna strona 23.02.04, 20:47
                        > Chwyt marketingowy i tyle.
                        tani chwyt, baaaardzo tani..
                        > Załatwić Ci Lindows 4.5 Developers Edition do ściągnięca legalnie za darmo?
                        tylko po co? dystrybucji jest na tony. i mam linuksa, a nie jakies dziwadlo.
                        > Widzisz, Twoje poczucie co można przeżyc, a co nie nie jest tu istotne. Istotne
                        > jest to, że jeżeli naruszyli by (L)GPL, to RMS by na nich juz dawno ruszył.
                        pozyjemy zobaczymy, edytorow html jest calkiem sporo, jest bluefish, jest
                        quanta, jest i ten composer. co z tego wyjdzie? na razie sadze, ze tak jak z
                        calym lindows, duzo halasu o nic.
                        > To przekonaj producentów, by Warcraft 3, Homeworld 2, Max Payne 2 czy GTA 3 i
                        > inne wyszły pod Linuksa. Wtedy zrobię rpm -e winex
                        a te gry dzialaja idealnie? nie. z faq wynika, ze kazda ma mniej lub wiecej
                        problemow z dzialaniem. wiec zapytam po co? poczatkujacy user nie poradzi sobie
                        z kompilacja zrodel z cvs, paczki winex nie sa wlaczone do dystrybucji. trzeba
                        pokazac, ze oplaca sie produkowac gry pod linuksa, ale jak mamy pokazac, skoro
                        ktos zamiast grac w natywne gry gra pod emulatorem? jak pokazac producentom, ze
                        gra sprzedaje sie w odpowiedniej ilosci egzemplarzy jezeli nikt jej nie kupi (bo
                        jest emulator).. jezeli mialbym grac, to wole zabootowac windows, wtedy wiem, ze
                        mam dostep do nowych patchy, czy gra nie wywali sie bo winex czegos nie
                        zaimplementowal. to tak samo jak z linuksem na poczatku, przeciez linuksa nikt
                        nie uzywa, wiec nie bedzie pod niego programow, po co pisac cos skoro nie ma
                        rynku? wbijamy sobie takim mysleniem samobojczego.
                        ms office pod linuksa? za wczesnie na to. zastanawiajace jest dzialanie ibm, ale
                        microsoft by nie przeniosl czegos co daje sens istnieniu windows (w biznesie).
                        moze kiedys jak zaczna tracic grunt pod nogami (masowa migracja na open office,
                        na razie to takie partyzanckie pojedyncze przyklady)..
                        i teraz pomysl, darmowosc linuksa? lindows (60$) + cross over office ($70) +
                        winex 5$ miesiac (kompilacja z cvs to kaszka z mlekiem no nie?) .. i wychodzi,
                        ze taniej ktos kupi winxp pro. bo jaki jest sens uzywac linuksa jako platforme
                        do emulowania programow? wg mnie zaden
                        • da.killa Re: Lindows - fajna strona 23.02.04, 22:32
                          kell99 napisał:

                          > tani chwyt, baaaardzo tani..

                          Tu chodzi tylko o to by działał... :P

                          > tylko po co? dystrybucji jest na tony. i mam linuksa, a nie jakies dziwadlo.

                          Marudzisz, że nie możesz za darmo, to chciałem załatwić.

                          > pozyjemy zobaczymy, edytorow html jest calkiem sporo, jest bluefish, jest
                          > quanta, jest i ten composer. co z tego wyjdzie? na razie sadze, ze tak jak z
                          > calym lindows, duzo halasu o nic.

                          Nie chodzi o edytorki tekstowe. Brak porządnego edytora www pracującego w trybie
                          WhatYouSeeIsWhatYouGet to jeden z największych braków Linuksa, obok czegoś do
                          robienia fleszy i przyzwoitego programu do grafiki wektorowej.

                          Do tej pory przesiadającym się można było wciskać Kompozytora z Mozilli, ale z
                          ciężkim sercem, bo to IMO produkt wysoce niedoskonały. Teraz pojawiła się szansa
                          na prawdziwy edytor, który mógłby stanowić linuksiany odpowiednik Dreamweavera,
                          a Ty zlewasz go na wejściu, bo dowiedziałeś się, że kasę na jego rozwój daje
                          Lindows.

                          Nie wiem czy masz jakieś doświadczenie z tworzeniem stron WWW, czy spróbowałeś
                          chociaż odpalić Nvu lub chociaż popatrzeć jakie są opinie tych, który
                          spróbowali. Ja próbowałem i już na etapie wersji 0.1 widzę, że jeżeli praca
                          pójdzie dalej w tym kierunku, to nie będę musiał przeklinać w duchu mojej
                          przesiadki na Linuksa za każdym razem, gdy przyjdzie mi złożyć jakąś stronę.

                          A obiektywnego faktu, że Nvu to naprawdę nieźle zapowiadający się program nie
                          zmieniłby nawet sponsoring z Microsoftu i sypianie autora Nvu z Ballmerem.

                          > a te gry dzialaja idealnie? nie. z faq wynika, ze kazda ma mniej lub wiecej
                          > problemow z dzialaniem. wiec zapytam po co? poczatkujacy user nie poradzi
                          > sobie z kompilacja zrodel z cvs, paczki winex nie sa wlaczone do dystrybucji.

                          Działają całkiem spoko w wersji płatnej, w wersjach darmowych WineX pozostaje
                          kombinowanie.

                          > trzeba pokazac, ze oplaca sie produkowac gry pod linuksa, ale jak mamy
                          > pokazac, skoro ktos zamiast grac w natywne gry gra pod emulatorem? jak pokazac
                          > producentom, ze gra sprzedaje sie w odpowiedniej ilosci egzemplarzy jezeli
                          > nikt jej nie kupi (bo jest emulator).. jezeli mialbym grac, to wole zabootowac
                          > windows, wtedy wiem, ze mam dostep do nowych patchy, czy gra nie wywali sie bo
                          > winex czegos nie zaimplementowal.

                          To teraz test - która z sytuacji da wydawcy gier powody do podejrzeń, że wśród
                          użytkowników Linuksa znajdują się jacyś jego potencjalni klienci:

                          1. Wszyscy w oczekiwaniu na natywne gry kupują Windows i sięgają w sklepach po
                          gry na ten system.

                          2. Wszyscy rzucają się do kupowania płatnej wersji emulatora i sięgają w
                          sklepach po gry na Windows.

                          W sytuacji 1 czy 2 jest większa szansa, że wśród danych na biurku wydawcy pojawi
                          się mały raporcik pod tytułem "Najwyraźniej ktoś tam pod Linuksem chce pograć"?

                          > to tak samo jak z linuksem na poczatku, przeciez linuksa nikt
                          > nie uzywa, wiec nie bedzie pod niego programow, po co pisac cos skoro nie ma
                          > rynku? wbijamy sobie takim mysleniem samobojczego.

                          Najpierw producenci oprogramowania musza zobaczyć popularność Linuksa na
                          desktopach. Dopiero wtedy zaczną się interesować tą platformą. Nie przyciągniesz
                          producentów komercyjnego oprogramowania samym myśleniem "muszą przyjść, bo tego
                          chcę". Przyjdą dopiero gdy liczba użytkoników Linuksa przekroczy jakiś punkt
                          krytyczny. Do tego czasu pozostaje ściągnięcie tych userów przez pokazanie, że
                          mimo, że ciągle nie wszystko to czego potrzebują jest na Linuksa, warto się na
                          ta platformę przesiąść.

                          Dlatego muszą istnieć inne sposoby uruchamiania oprogramowania brakującego na
                          naszej platformie - nie przyciągniesz ludzi mówiąc im "Nie wolno wam używać
                          emulatorów by pograć sobie w Maksa Payne'a, bo to nielinuksiarskie i szarańcza
                          zje wam za karę trawniki. Za to macie natywne FrozenBubble oraz dwadzieścia trzy
                          pasjanse i cieszcie się tym czekając na cud, bo zaprawdę powiadam wam, jeżeli
                          wszyscy razem wytężymy się potarzając przez pół godziny "ommmmm" codziennie o
                          północy, to wszyscy będą pisać gry na Linuksa.

                          > i teraz pomysl, darmowosc linuksa? lindows (60$) + cross over office ($70) +
                          > winex 5$ miesiac

                          1. Kto mówi, że Linuks musi być darmowy?

                          2. Nie mówię o tym, że _trzeba_ kupować sobie emulatory, ale że _można_ jeżeli
                          czuje się taką potrzebę.

                          > (kompilacja z cvs to kaszka z mlekiem no nie?) .. i

                          Poradziłem sobie z tym jako newbie, więc żaden wyczyn :p

                          > wychodzi, ze taniej ktos kupi winxp pro. bo jaki jest sens uzywac linuksa jako
                          > platforme do emulowania programow? wg mnie zaden

                          Chodzi o to, by nie zamykać przesiadającym drogi do Linuksa ortodoksyjnymi
                          zakazami. Ja nie zmuszam do używania emulatorów, ale Ty najchętniej zakazałbyś
                          ich używania i produkcji.

                          Jeżeli ktoś przesiada się na Linuksa bo odpowiada mu ten system, a brakuje mu
                          jednego programu, to Ty kazałbyś mu kupić Windows, a ja zaproponuję próbę
                          odpalenia tego pod emulatorem.



                          Pozdrawiam serdecznie przepraszając za sarkazm jaki mógł wkraść się tu i ówdzie.


                          da.killa

                          PS. Chyba pora na EOT, bo najwyraźniej się nie przekonamy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka