Dodaj do ulubionych

Dziwne wymówki serwisu

IP: *.chello.pl 17.07.10, 17:55
W zeszłym tygodniu nie mogłem podłączyć laptopa do sieci. Poszukałem w internecie firmy, która zdiagnozuje mi za darmo problem a potem ewentualnie mi go naprawi. No znalazłem pod adresem

laptoprepaircenter.pl


Dodzwoniłem się i pojechałem na miejsce. Miła pani zabrała laptopa do eksperta wróciła po 15 min i powiedziała, że m.in. sprzęt wymaga wymiany kontrolera karty sieciowej oraz że klawiatura może w niedługim czasie odmówić współpracy i że nie da się prosto naprawić zasilania, bo trzeba wymienić cały moduł. W sumie wyszło około 1000 + VAT czyli prawie cena nowego laptopa na promocji w Euro. Ale co tam. Jestem przywiązany do sprzętu. Postanowiłem wymienić klawiaturę i ten układ scalony. Poza kłopotami z siecią komputer działał. Windows chodził. Przechodził testy programiów diagnozujących dołączonych przez Toshibę. NIestety komputer miał tylko preinstalowaną Vistę o czym powiedziłałem serwisie. Dowiedziałem się też poniewczasie, że recowery disk trzeba było zrobić po pierwszym uruchomieniu. Trudno będzie przeinstalować sysytem ale co tam. Minał tydzień i dzwoni pani z serwisu mówić mi, że scalak wyminiony ale WIndows raportuje błędy ze sterownikami. Proponują reinstalację systemu za kolejne 100zł + Vat. Rozmowa wygląda tak, że ja twierdzę, że wcześniej Windows zgłaszał błąd urządzenia a nie sterowników a ona, że awaria uszkodziła sterowniki i że co prawda nie muszę zgodzić się na instalację Windows i mogę odebrać komuter w stanie takim jakim jest. Czyli de facto bez sprawdzenia czy działa. Oczywiście mam 30 dni gwarancji na naprawę i mogę sam sobie przeinstalować sysytem. Tylko ja nie mam pewności, czy faktycznie naprawili i czy potem mi nie powiedzą, że to ja po odebraniu nie uszkodziłem sprzęt. Poza tym jej rozeznania zesputy kontroler karty sieciowej uszkodził sterowniki WIndowsa. Ale niby jak? Nic, pani postanowiła porozmawiać z technikiem aby lepiej mi to wytłumaczyć. Zajeło jej to 3 godziny oddzwoniła ale ja byłem w metrze i nie odebrałem rozmowy. Zadzwoniłem następnego dnia (wg strony komputerowej pracują 10-14) koło 12 i zgłosiła się automatyczna sekretarka. Odnoszę dziwne wrażenie, że próbują mnie naciągnąć. Ale zobaczymy. W sumie mogliby ten WIndows przeinstalować w ramach usługi, bo przyjęli widełki na cenie naprawy scalaka na 400-500zł + VAT. Albo zrobić to gratis, aby mieć wdzięcznego i zadowolonego klienta. Co tu dużo mówić dla nich to 1/2h pracy ale jak by brzmiało gdyby zaproponowali, że co prawda instalacja kosztuje ale zrobią mi to gratis. Przecież taki serwis poleciłbym wszystkim. Dodam jedynie, że w momencie wyceny uszkoodzeń i poinformowaniu, że nie dysponuję płytą instalacyjną Windows.


Ale wracając do tematu czy uszkodzony kontroler karty sieciowej może zepsuć sterownik Windows Vista? Czy wlutowanie takie samego układu w płytę głowną może powodować błędy sterowników w Windows?
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.home.aster.pl 17.07.10, 18:08
      Nie.
      • Gość: MarDeb Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.chello.pl 17.07.10, 19:30
        No właśnie tak myśłałem.
      • smutas Re: Dziwne wymówki serwisu 17.07.10, 20:56
        W zasadzie trudno powiedziec. Pierwsza odpowiedzia wydaje sie byc "nie", ale z
        tymi kontrolerami moze byc tak, ze mimo tego samego modelu roznica moze byc w
        "revision number". A to znaczy, ze to jednak inny kontroler. Jednak nie powinno
        miec to wiekszego znaczenia na sterowniki Windows.
        • Gość: MarDeb Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.chello.pl 17.07.10, 21:58
          Tak czy inaczej wymiana kontrolera i zadbanie o jego działanie to sprawa serwisu a nie moja. Próbują mnie zrbić w konia i naciągnąć na dodatkowe koszty.
          • smutas Re: Dziwne wymówki serwisu 17.07.10, 23:05
            100% zgoda
            • Gość: MarDeb Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.chello.pl 18.07.10, 08:54
              Jeśli serwis z Radnej zamontował mi chip o innej rewizji to może Windows to wykrywa i dlatego żąda nowych sterowników ale to ich problem nie mój. Zobaczymy co w poniedziałem odpowiedzą.
              • Gość: lajosz Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.10, 22:37
                Po pierwsze, płytki Recovery są potrzebne tylko wtedy, kiedy dysk twardy
                (fizycznie) padnie i trzeba zamontować inny.
                W przeciwnym wypadku, zawsze można przywrócić system z ukrytej partycji Recovery.

                Po drugie, co stoi na przeszkodzie, żeby odpalić kompa na miejscu w serwisie.
                Jeśli wszystko będzie działać jak należy, to naprawili.
                Jeśli nie, to niech naprawiają.
                Można również (przy panach serwisantach) odpalić kompa za pomocą jakiegoś Linuxa
                Live i udowodnić działanie bądź nie działanie karty sieciowej, pod warunkiem
                jednak, że karta (bo nie piszesz jaka) to karta przewodowa, a nie WiFi bo wtedy
                mogą być kłopoty ze sterownikami pod Linuxa.
                Do powyższej operacji, nie trzeba przecież loginów i haseł i aż dziwne, że
                "serwis" tego nie zrobił.
                Oczywiście można zainstalować stery pod Vistę (również na miejscu w serwisie) i
                sprawdzić działanie tej karty. Jednak w tym przypadku trzeba to zrobić osobiście
                bo skąd serwis ma wiedzieć jaki jest login i hasło. No chyba że go nie ma.

                Piszesz, że wymienili chipa.
                Jeśli to prawda, to albo ten chip jest montowany na podstawce (w co bardzo
                wątpię), albo panowie serwisanci są na tyle dobrzy, że potrafią wymienić chipa
                wlutowanego powierzchniowo, albo po prostu wymienili całą sekcję z chipem karty
                sieciowej (jeśli takowa istnieje), no ale do tego nie trzeba być serwisantem.

                Tak czy siak, sprawa jest delikatnie mówiąc, dziwaczna.
    • advertum Re: Dziwne wymówki serwisu 18.07.10, 22:07
      Ja dodam jedynie, że nie postarałeś się jeżeli chodzi o szukanie taniego dobrego serwisu. 400-500zł netto to o lekko 150zł za dużo.
      Firma z której korzystasz z tego co widzę dość mocno się reklamuje, trochę koloryzując swoją wielkość :))

      Co do problemu, jak już ktoś napisał, możliwe że to inna wersja, przez co Windows sypie błędami. Zdarza się. Może spróbuj usiąść w serwisie i na miejscu zainstalować, przy Pani sekretarce :-)

      Pozdrawiam.
      • Gość: MarDeb Re: Dziwne wymówki serwisu IP: *.chello.pl 19.07.10, 12:15
        Wciąż utzrymują, że po zalaniu mógł się uszkodzić sterownik. Żeby uszkodził się dysk to rozumiem, że cały WIndows to też ale tylko sam sterownik to juz nie. ALe pani zaproponowałe pokazanie sprawności sprzętu z ich dyskiem. Cóż przynajmniej nie trzeba będzie odbierać kota w worku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka