Dodaj do ulubionych

Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty)

IP: *.mci.co.uk 29.06.04, 13:33
Byc moze nie powinienem zamieszczac linkow lecz strescic artykul.
Ale, ze lenistwo lezy w naturze ludzkiej...oto link (angielski) z
www.embedded.com:

www.embedded.com/showArticle.jhtml;jsessionid=5QYAH53RZK2ZCQSNDBCSKHY?articleID=22102158
Obserwuj wątek
    • gray Re: Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty) 29.06.04, 13:37

      hihi - co to się porobiło :DDD
    • Gość: JP Re: Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty) IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 29.06.04, 21:11
      Zawsze smieszylo mnie jak ktos mowil "Linux jest lepszy bo jest otwarty i mozna
      go kontrolowac i modyfikowac".
      Kto to moze robic i kto to robi? Te setki milionow zwyklych uzytkownikow
      komputera?

      Cytat z tego artykolu:
      "All programmers think they need to make changes, but when you come right down
      to it, most don't," said Maillet of Embedded Fusion. "But a lot of them won't
      even touch Windows CE because Microsoft hasn't let them make changes. That's
      always been a big criticism of Microsoft. That's why this [announcement] will
      ease their minds."

      Wszyscy programisci mysla, ze potrzebuja dokonac w nim zmian (system
      operacyjny) ale jak go zobacza, zaglebia sie w niego, przestaja tak myslec.
      Oni nawet nie chca dotknac tego systemu bo Microsoft nie pozwolil im robic w
      nim zmian. To zawsze bylo wykorzystywane do wielkiej krytyki MS.

      I co teraz? Czy teraz Windows CE jest duzo lepszy od Windows CE wczoraj.
      Dla kogo?
      • broch Re: Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty) 29.06.04, 21:17
        " I co teraz? Czy teraz Windows CE jest duzo lepszy od Windows CE wczoraj.
        Dla kogo?"
        Zle postawione pytanie. Powinno ono brzmiec: Jak szybko CE bedzie lepsze od
        kiedy mozna zaczac modyfikowac OS.
        • Gość: JP Re: Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty) IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 29.06.04, 21:28
          Widzisz, mi chodzo o to, ze sam fakt czy otwarty czy zamkniety nie decyduje o
          jakosci. Mysle oczywiscie o przecietnym zjadaczu chleba.
          A czy bedzie przez to lepszy w przyszlosci? Zobaczymy.
      • koktajl_molotowa Re: Microsoft vs Linux - trochę OT 29.06.04, 21:30
        Gość portalu: JP napisał(a):

        > Zawsze smieszylo mnie jak ktos mowil "Linux jest lepszy bo jest otwarty i mozna
        >
        > go kontrolowac i modyfikowac".
        > Kto to moze robic i kto to robi? Te setki milionow zwyklych uzytkownikow
        > komputera?
        >
        Posrednio tak. Każda wersja kernela ma swojego opiekuna, on koordynuje pracę
        kilkudziesieciu/stukilkudziesieciu... ludzi zajmujacych sie poszczególnymi
        składnikami. Ci ludzie zbieraja sygnały o błedach oraz sugestie od zwykłych
        uzytkowników komputerów (oczywiście tych zainteresowanych rozwojem systemu),
        przesiewają je, wybieraja te najlepsze i przekazują opiekunowi jądra.
        Jak widac, każdy zainteresowany może się zaangażowac w rozwijanie i
        kształtowanie jądra systemu.
        • Gość: JP Re: Microsoft vs Linux - trochę OT IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 30.06.04, 08:18
          Dokladnie tak samo jest w przypadku Windowsa. Ludzie zglaszaja bledy do
          Microsoftu a on to naprawia. Sa tez tacy co zglaszaja swoje sugestie i
          propozycje.
          Chyba zgodzisz sie ze mna ze lepiej jak naprawiaja specjalisci niz przecietni
          uzytkownicy komputera.

          Mnie chodzi o to, ze co z tego ze jakis program jest otwarty tzn ludzie maja
          dostep do jego wersji zrodlowej. Oni i tak sie na tym nie znaja. Poco im to.
          System Operacyjny to miliony lini kodu. Nawet dla wybitnych znawcow jest to
          duzy problem.

          Uwazam dlatego ze dla nas nieinformatykow jest to tylko pretekst do propagandy.
          gray pisze, lepszy bo otwarty. Ja mowie, bzdura.
          • gray Re: Microsoft vs Linux - trochę OT 30.06.04, 08:22
            Gość portalu: JP napisał(a):

            > Uwazam dlatego ze dla nas nieinformatykow jest to tylko pretekst do
            > propagandy.

            słuchaj, czy zwyczajni ludzie - niepiloci, niemechanicy - awanturują się o to
            jak zrobiony jest i działa samolot, którym będą lecieć? mnie z kolei najbardziej
            śmieszy jak najgłośniej krzyczy ten komu się tylko wydaje.

            > gray pisze, lepszy bo otwarty. Ja mowie, bzdura.

            mów sobie - konkretnych argumentów dlaczego i tak nie umiesz podać.
          • Gość: Reader JP IP: *.mci.co.uk 30.06.04, 08:34
            Mi osobiscie jest to bez roznicy. Posty pisze na kompie z Windows 2000 i nie mam
            ochoty w nim grzebac by szybciej ladowal mi sie sterownik sieciowy ;-)

            Sa jednak tacy co lubia grzebac i oni stworzli sobie Linux'a. W oparciu o niego
            stworzyli sobie system oraz pewna kulture pracy okreslana jako open ource,
            software czy to tam jeszcze otwartego ;-) Jest to tylko pewna filozofia czy
            podjescie do tworzenia oprogramowania.

            Idea darmowego oprogramowania (bo to jakos idzie w parze) nie ma przyszlosci
            (choc moze sie myle) we wspolczesnym swiecie, gdyz w koncu wszyscy programisci
            by poumierali z glodu (a ew. dobrowolna dotacja bedzie jednak zaplata, ktora
            pociagnie za soba pewne oczekiwania)

            Jesli zas chodzi o moja prace - to z punktu widzenia inzyniera dobrym pomyslem
            jest otrzymanie zrodel i pozwolenia na ich modifikacje, gdyz czesto jest to
            wymagane w swiecie embedded gdzie rozmiar i szybkosc maja istotne znaczenie.
            Drobne modifikacje w systemie moga znacznie przyspieszyc dzialanie niektorych
            rzeczy oraz zwiekszyc np. bezpieczenstwo systemu przed hakerami (np. komorki).
            W kazdym razie skroci mi to czas pracy (jesli kiedykolwiek bede musial robic cos
            w CE czy jego pochodnych) i zaoszczedzi meczarni ;-) z reverse engineering i
            debugowaniem kodu...
            • Gość: JP Re: Reader IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 30.06.04, 09:13
              Zadzam sie z toba, ze w inzynierii jest to potrzebne. Dlatego tez, tam nie
              uzywa sie takich systemow jak WindowsXP.

              A co do rozwoju Windows to wole jak to robia spece z Microsoftu niz zgraja
              informatykow z calego swiata. Microsoft, dzieki temu, ze moze im placic
              najwiecej, moze sciagac nalepszych i wymagac od nich najwiecej. Uwazam, ze
              tylko w takich relacjach mozna osiagnac najwiecej.
              Poza tym pracujac w WB poznales napewno znaczenie team-u.
              Zauwaz jak dziala struktura Open Source. Pare tysiecy programistow z calego
              swiata nadsyla do biura np w Sun Francisco tysiace projektow poprawek,
              usprawnien. Jaki sztab ludzi musi to przeczytac, zaglebic sie, zrozumiec idee.
              W koncu przefiltrowac, podzielic na przydatne i nie przydatne. Zauwaz ze tylko
              kilka osob decyduje o tm co znajdzie sie w kodzie, jadrze danego systemu czy
              programu. Kiedys Linus powiedzial ze tylkom jeden czlowiek decyduje o tym co
              znajdzie sie w jego kernelu.
              A gdzie koordynacja, wlasciwa organizacja. Nie mowiac juz o spelnianiu jakies
              polityki programowej i innej.
              To musi sie zatkac. To padnie.
              Dobrze jak biora sie za to biznesy. Robia z tego komercje. Adaptuja, ulepszaja
              i sprzedaja. Uwazam, ze tylko dzieki nim to oprogramowanie moze zaistniec i sie
              liczyc w przyszlosci.

              ps. niemam nic przeciwko grzebaczom software-owym :)
              • gray Re: Reader 30.06.04, 09:46

                proszę - tak dobrze znasz zasady panujące w środowisku OS, że z pełnią
                odpowiedzialności możesz stwierdzić, że brak jest tam koordynacji i
                organizacji.. no no - coraz to nowych rzeczy się o tobie dowiadujemy. :)
              • Gość: JP Re: Reader IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 30.06.04, 09:58
                Cos mi sie placze kolo nogi. Jakis piesek.
            • Gość: Reader Gray & JP IP: *.mci.co.uk 30.06.04, 10:12
              Nie chcecie sobie podac reki to nie. Moze zaczniecie siebie ignorowac?

              Ja rozumiem gray'a i jego poparcie dla filozofii open software jako alternatywy
              dla przewazajacego na komputerach oprogramowania Microsoft. Rozumiem tez JP, ze
              chce placic za produkt i miec swiadomosc tego, ze pieniadze te daja mu okreslona
              wartosc, jakosc oraz komfort.

              Osobiscie nie podobalaby mi sie dominacja tylko jednego systemu. Nie podobaloby
              mi sie rowniez rozdrobnienie na 10tki systemow (no bo jak z takiego Atari
              skopiowac gre do Commodore?, nie wspominajac o Spectrum, Amstrad itd ;-)

              Tu nie chodzi o wyzszosc jednego systemu nad drugim ale o grupe osob
              wykorzystujaca dominacje jednego z systemow do osiagniecia slawy(?), zrobienia
              blizniemu na zlosc(?), napedzenia klientow Nortonowi(?) czy innemu
              Kasperskemu(?), edukacje spoleczenstwa(?)

              • gray Re: Gray & JP 30.06.04, 10:35
                Gość portalu: Reader napisał(a):

                > Nie chcecie sobie podac reki to nie. Moze zaczniecie siebie ignorowac?

                niestety ignorowanie pana JP uniemożliwiłoby komentowanie i prostowanie jego
                wyssanych z palca amatorskich wywodów.

                > Rozumiem tez JP, ze chce placic za produkt i miec swiadomosc tego, ze
                > pieniadze te daja mu okreslona wartosc, jakosc oraz komfort.

                niestety w jego wypadku cena może być jedynym miernikiem jakości oprogramowania
                ponieważ innych metod zmierzenia takowej nie zna i nie rozumie.
      • gray Re: Microsoft vs Linux (kolejny front otwarty) 30.06.04, 08:09
        Gość portalu: JP napisał(a):

        > Zawsze smieszylo mnie jak ktos mowil "Linux jest lepszy bo jest otwarty i
        > mozna go kontrolowac i modyfikowac".

        zawsze cię śmieszyły rzeczy, których nie potrafisz zrozumieć.

        > Kto to moze robic i kto to robi? Te setki milionow zwyklych uzytkownikow
        > komputera?

        d e v e l o p e r z y

        znamy takie słowo?

        > I co teraz? Czy teraz Windows CE jest duzo lepszy od Windows CE wczoraj.
        > Dla kogo?

        dla d e v e l o p e r ó w.
    • Gość: Reader Linux IP: *.mci.co.uk 30.06.04, 07:52
      ma maly udzial w rynku embedded. Powstaja twory typu komorka Motoroli z Linux'em.
      Czy PDA Sharpa. Z tym, ze w takim przypadku najczesciej i tak dzialaja tam dwa
      systemy jeden prawdziwy REAL TIME OS i drugi np. na ARM'ie Linux.

      Windows CE ma dosc dobra opinie (w porownaniu do starszych braci ;-) I nie sadze
      by wiele sie zmienilo po "otwarciu" dostepu do zrodel systemu. Choc moze sie myle?

      Aczkowlwiek jest to dosc ciekawe podejscie Microsoftu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka