tomek854 22.08.04, 16:12 Do koleżanki wparowała policja, zgarnęła komputer z nielegalnym oprogramowaniem. Co teraz ją czeka? Co powinna zrobić? Ktoś był w takiej sytuacji? Co jej grozi? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Cornolio Nie strasz, nie strasz... IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.08.04, 16:27 bo się zesrasz !!! Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 16:35 Nie strasze. Powazna sytuacja. Co prawda nie byla to legendarna kontrola tylko szukali czegos innego u kogo innego, sprawdzali po sieci lokalnej i wyszlo przy okazji. Link Zgłoś
netsec Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 17:57 tomek854 napisał: > Nie strasze. Powazna sytuacja. Co prawda nie byla to legendarna kontrola tylko > szukali czegos innego u kogo innego, sprawdzali po sieci lokalnej i wyszlo przy > okazji. Przeczytaj prawo autorskie prawo.ngo.pl/labeo/app/cms/x/4762 Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 18:03 Czyli ta wykladnia juz jest nieaktualna? www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33 Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 19:53 tomek854 napisał: > Czyli ta wykladnia juz jest nieaktualna? > www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33 Chyba aktualna. Aż zacytuję: "Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych jest w Polsce przestępstwem? [...] Nie. [...]" Link Zgłoś
netsec Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 20:23 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > Chyba aktualna. Aż zacytuję: > > "Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych > jest w Polsce przestępstwem? > > [...] > > Nie. [...]" Piecyk chyba na dzisiaj piwa wystarczy :) Widać, że nie miałeś nigdy rozmowy z prokuratorem, akurat tu nie masz racji. Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 20:25 To był tylko "Cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu)..." Link Zgłoś
netsec Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 20:51 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > To był tylko "Cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego > (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w > > Toruniu)..." Popatrz na daty tego wykładu, jest dość stary. Prawo się zmienia..w tym autorskie. Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 22.08.04, 18:12 tomek854 napisał: > Nie strasze. Powazna sytuacja. Co prawda nie byla to legendarna kontrola > tylko szukali czegos innego u kogo innego, sprawdzali po sieci lokalnej i > wyszlo przy okazji. To wziac szybko policje do sadu o odszkodowanie bo nie wolno policji szukac czegos "przy okazjii". Jak szukaja to musza szukac tylko i wylacznie zgodnie z nakazem prokuratora! Policji nie wolno szukac czy zabierac posiadlosci ktore nie byly pokryte aktem poszukiwania! Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 18:33 Głupoty wypisujesz. Po pierwsze, policja najczęściej trzepie na legitymację, prokurator zatwierdza przeszukanie po fakcie. Po drugie, zazwyczaj w owych nakazach jest formułka: Zabezpieczenie dowodów rzeczowych, znalezienie przedmiotów pochodzących z pzrestępstwa lub których posiadanie jest zabronione. Zatem mogą zatrzymać wszystko, co pod to podpada. Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 18:35 Kpk: Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ. § 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. § 3. W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć. Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 22.08.04, 20:57 .lecter napisał: > Kpk: > > Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu > lubprokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny > organ. > § 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której > przeszukanie ma być przeprowadzone. tomek854 napisał: > Co prawda nie byla to legendarna kontrola tylko szukali czegos innego u kogo > innego, sprawdzali po sieci lokalnej i wyszlo przy okazji. h.lecter 22.08.2004 18:33 odpowiedz na list > Po pierwsze, policja najczęściej trzepie na legitymację, > prokurator zatwierdza przeszukanie po fakcie. > Po drugie, zazwyczaj w owych nakazach jest formułka: Zabezpieczenie dowodów > rzeczowych, znalezienie przedmiotów pochodzących z pzrestępstwa lub których > posiadanie jest zabronione. Zatem mogą zatrzymać wszystko, co pod to podpada. Zatrzymac moga, i moga tez byc wzieci do sadu o odzkodowanie .... Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 21:18 Ojeeeej... A jak złodziejowi wykręcą ręce do tyłu i nałożą kajdanki, to może ich podać o naruszenie nietykalności cielesnej? ;-) Jak się szuka rzeczy pochodzących z przestępstwa, i takowe legalnie (a polskie prawo tu jest bardzo liberalne) zatrzymuje, to se możesz iść chociażby do Stasbourga... Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 22.08.04, 20:49 h.lecter napisał: > Głupoty wypisujesz. Po pierwsze, policja najczęściej trzepie na legitymację, > prokurator zatwierdza przeszukanie po fakcie. Głupoty wypisujesz. TO WLASNIE JEST NIE LEGALNE! > Co prawda nie byla to legendarna kontrola tylko szukali czegos innego u kogo > innego, sprawdzali po sieci lokalnej i wyszlo przy okazji. Bzdury wypisujesz! W tym przypadku ona nie miala obowiazku ich wpuscic do domu i pozwolic im na przeszukanie! To jest sprawa cywilna a nie sprawa kryminalna. Policja nie ma prawa interweniowac w sprawach cywilnych (tylko wv kryminalnych) bez nakazu sadowego na wezwanie wlasciciela produktu. Aby otrzymac nakaz sadowy FIRMA ktora jest wlascicielem oprogramowania musi otrzymac nakaz sadowy. Prokuratorowi nie wolno wydac nakazu sadowego "ad hoc". Jezeli prokurator wyda nakaz w sprawie cywilnej, za to powinni wydalic prokuratora z na zbity pysk z kopniakiem w morde na ulice za pogwalcanie prawa cywilnego. Poniewaz nielegalnie wkroczyli i zrobili przeszukiwanie to jest nie legalny dowod zarzucanego po fakcie przestepstwa! Nielegalnie otrzymany dowod zarzucanego przestepstwa nie moze byc uwazany w sadzie za dowod. Jej przysluguje odszkodowanie od Policji za przeszukiwanie u niej bez nakazu sadowego. Posiadanie nielegalnego oprogramowania nie jest nie legalne! Sprzedawanie nielegalnego oprogramowania dla zysku jest nie legalne. Tak ze nie wolno im wejsc do mieszkania osoby prywatnej (to sie nazywa nalot) bez nakazu prokuratora na wniosek wlasciciela oprogramowania. Rola policji nie jest determinacja czy programy zainstalowane na komputerze sa legalne czy nie! Jezeli ta osoba NIE SPRZEDAWALA programu to im nie wolno nawet podejsc do i dotknac komputera, poniewaz posiadanie programu nie jest nie legalne. Jezeli mieli nakaz aby szukac to mogli tylko i wylacznie szukac dyskow na sprzedarz a nie przeszukiwac komputer! www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33 16) art. 77 otrzymuje brzmienie: "Art. 77. Do programów komputerowych nie stosuje się przepisów art. 16 pkt 3-5, art. 20, art. 23, art. 23{1}, art. 27, art. 28, art. 30, art. 33{1}-33{5}, art. 49 ust. 2, art. 56, art. 60 i art. 62."; Dz.U. z 2004 r. Nr 91, poz. 869 U S T A W A z dnia 1 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych Art. 1. W ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904, z późn. zm.)[1] wprowadza się następujące zmiany: 1) w art. 6: a) pkt 3 otrzymuje brzmienie: "3) utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie,", b) dodaje się pkt 10-12 w brzmieniu: "10) technicznymi zabezpieczeniami są wszelkie technologie, urządzenia lub ich elementy, których przeznaczeniem jest zapobieganie działaniom lub ograniczenie działań umożliwiających korzystanie z utworów lub artystycznych wykonań z naruszeniem prawa, 11) skutecznymi technicznymi zabezpieczeniami są techniczne zabezpieczenia umożliwiające podmiotom uprawnionym kontrolę nad korzystaniem z chronionego utworu lub artystycznego wykonania poprzez zastosowanie kodu dostępu lub mechanizmu zabezpieczenia, w szczególności szyfrowania, zakłócania lub każdej innej transformacji utworu lub artystycznego wykonania lub mechanizmu kontroli zwielokrotniania, które spełniają cel ochronny, 12) informacjami na temat zarządzania prawami są informacje identyfikujące utwór, twórcę, podmiot praw autorskich lub informacje o warunkach eksploatacji utworu, o ile zostały one dołączone do egzemplarza utworu lub są przekazywane w związku z jego rozpowszechnianiem, w tym kody identyfikacyjne."; Art. 110{5}. 1. W ramach sprawowanej kontroli minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego może, w każdym czasie, z uwzględnieniem przepisów o swobodzie działalności gospodarczej, zarządzić przeprowadzenie kontroli działalności przedsiębiorcy w zakresie zgodności ze stanem faktycznym informacji, o których mowa w art. 110{3}. 2. Kontrolę przeprowadza kontroler na podstawie pisemnego, imiennego upoważnienia zawierającego wskazanie przedsiębiorcy, przedmiotu, zakresu i terminu rozpoczęcia i zakończenia kontroli oraz dowodu tożsamości. 3. Przedsiębiorca udostępnia na żądanie kontrolera wszystkie dokumenty i materiały niezbędne do przeprowadzenia kontroli. 4. Kontroler ma prawo do: 1) wstępu na teren nieruchomości, do obiektu, lokalu lub ich części należących do przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie, o którym mowa w art. 110{1}, 2) wglądu do dokumentów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej będącej przedmiotem kontroli, z zachowaniem przepisów o ochronie tajemnic ustawowo chronionych, 3) żądania od pracowników ustnych i pisemnych wyjaśnień, 4) zabezpieczania dowodów. ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/2465_u.htm > Po drugie, zazwyczaj w owych nakazach jest formułka: Zabezpieczenie dowodów > rzeczowych, znalezienie przedmiotów pochodzących z pzrestępstwa lub których > posiadanie jest zabronione. Zatem mogą zatrzymać wszystko, co pod to podpada. > Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 21:35 Gość portalu: bzykbzyk. napisał(a): > h.lecter napisał: > > > Głupoty wypisujesz. Po pierwsze, policja najczęściej trzepie na legitymac > ję, > > prokurator zatwierdza przeszukanie po fakcie. > > Głupoty wypisujesz. TO WLASNIE JEST NIE LEGALNE! Jeszcze raz nasz kpk: Art. 220. § 1. Przeszukania może dokonać prokurator albo na polecenie sądu lub prokuratora Policja, a w wypadkach wskazanych w ustawie - także inny organ. § 2. Postanowienie sądu lub prokuratora należy okazać osobie, u której przeszukanie ma być przeprowadzone. § 3. (W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć. Z praktyki - jakieś 90 procent przeszukań jest na legitymację albo w ostateczności na nakaz naczelnika. > W tym przypadku ona nie miala obowiazku ich wpuscic do domu i pozwolic im > > na przeszukanie! To jest sprawa cywilna a nie sprawa kryminalna. Nie miała. Ale wpuściła nie spodziewając się takiego obrotu sprawy. > > Policja nie ma prawa interweniowac w sprawach cywilnych (tylko wv > kryminalnych) bez nakazu sadowego na wezwanie wlasciciela produktu. > Aby otrzymac nakaz sadowy FIRMA ktora jest wlascicielem oprogramowania > musi otrzymac nakaz sadowy. > Prokuratorowi nie wolno wydac nakazu sadowego "ad hoc". Widać, że się nie znasz na prawie, bo mylisz wiele rzeczy. Nasz prawo autorskie: Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. 2. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 5. 3. Jeżeli na podstawie towarzyszących okoliczności sprawca przestępstwa określonego w ust. 1 lub 2 powinien i może przypuszczać, że przedmiot został uzyskany za pomocą czynu zabronionego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 122. Ściganie przestępstw określonych w art. 115, art. 116 ust. 1, 2 i 4, art. 117 ust. 1, art. 118 ust. 1, art. 1181 oraz art. 119 następuje na wniosek pokrzywdzonego. > > Jezeli prokurator wyda nakaz w sprawie cywilnej, za to powinni wydalic > prokuratora z na zbity pysk z kopniakiem w morde na ulice za pogwalcanie > > prawa cywilnego. Bez komentarza. Polecam konsultacje z prawnikiem. > > Poniewaz nielegalnie wkroczyli i zrobili przeszukiwanie to jest nie legalny > > dowod zarzucanego po fakcie przestepstwa! Nielegalnie otrzymany dowod > zarzucanego przestepstwa nie moze byc uwazany w sadzie za dowod. Jej > przysluguje odszkodowanie od Policji za przeszukiwanie u niej bez nakazu > sadowego. Wiesz co - Tak to w Usie, ale nie u nas. U nas - jak w zacytowanym przepisie kpk. A Policja nprawdę musi coś totalnie spieprzyć, żeby nie przeszukanie nie zostało przyklepane przez prokuratora. > > Posiadanie nielegalnego oprogramowania nie jest nie legalne! > Sprzedawanie nielegalnego oprogramowania dla zysku jest nie legalne. > > Tak ze nie wolno im wejsc do mieszkania osoby prywatnej (to sie nazywa > nalot) bez nakazu prokuratora na wniosek wlasciciela oprogramowania. Jeszcze raz przeczytaj sobie prawo autorskie. > > Rola policji nie jest determinacja czy programy zainstalowane na > komputerze sa legalne czy nie! > Jezeli ta osoba NIE SPRZEDAWALA programu to im nie wolno nawet podejsc do > i dotknac komputera, poniewaz posiadanie programu nie jest nie legalne. Wystarczy samo posiadanie, jeśli odniosłeś z tego zysk (a więc np. kupiłeś taniej niż legalny). Zgodnie a art. 118 prawa autorskiego - moga Cię za to wsadzić na max. 5 lat. > Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 23:37 > Wystarczy samo posiadanie, jeśli odniosłeś z tego zysk (a więc np. kupiłeś > taniej niż legalny). kupienie czegos taniej, to nie zysk... Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 22.08.04, 23:45 A co to jest, strata? Kodeks karny: Art. 292. § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Notabene, za posiadanie pirackiego oprogramowania można odpowiadać także z tego artykułu (a nawet z art. 291 - umyslna paserka) - nabycie rzeczy pochodzącej z przestepstwa. Link Zgłoś
prawdziwy.tebe Re: Nie strasz, nie strasz... 23.08.04, 00:23 > A co to jest, strata? sugerujesz, domorosly filozofie, ze cokolwiek istnieje, to jest zyskiem lub strata? ciekawi mnie okrutnie, do ktorej kategorii ty sam sie zaliczasz. a powazniej nieco: kupno czegokolwiek, to po prostu koszty. o ewentulanej stracie (lub zysku) mozna mowic tylko w kontekscie relacji koszt - przychod. Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 23.08.04, 01:07 prawdziwy.tebe napisał: > ciekawi mnie okrutnie, do ktorej kategorii ty sam sie zaliczasz. To zależy - dla kogo. > > a powazniej nieco: kupno czegokolwiek, to po prostu koszty. o ewentulanej > stracie (lub zysku) mozna mowic tylko w kontekscie relacji koszt - przychod. > Nie będę dyskutował o ekonomicznym punkcie widzenia - bo sie na tym za mało znam. Natomiast rzeczywiście nieprecyzyjnie sie wyraziłem co do zysku. Ustawa określa to jako działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 23.08.04, 05:34 h.lecter napisał: > Nie będę dyskutował o ekonomicznym punkcie widzenia - bo sie na tym za mało > znam. > > Natomiast rzeczywiście nieprecyzyjnie sie wyraziłem co do zysku. Ustawa > określa to jako działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. "Przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w celu osiągnięcia korzyści majątkowej .... Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia ... " Zwrócić należy uwagę na konstrukcję tego przepisu, a w szczególności warunkowanie popełnienia przestępstwa od celu dokonywanych działań czyli utrwalania lub zwielokrotnia. O przestępstwie możemy mówić jedynie wtedy kiedy są to działania podjęte w celu rozpowszechniania. Wiec posiadanie zainstalowanego windowsa bez licencji nie podpada pod ten przepis. Jezeli m kupiles komputer brand to zostal sprzedany z nielegalna "licencja" wydana przez Microsoft. Licencja jest nie legalna bo wedlug prawa nie wolno wciskac na sile klientom produktow ktorych nie chcieli i twierdzic ze sie sprzedalo licencje. Umowa licencyjna musi byc zawarta porzed sprzedarza systemu operacyjnego. Microsoft nie sprzedaje LICENCJI i nigdy ich nie sprzedawal, MICROSOFT sprzedaje produkt ktory po kupnie mozesz uzywac jak chcesz, czy to sie podoba Microsoft czy nie! Microsoft nie podpisal kontraktu z toba przed sprzedaniem systemu operacyjnego! Wedlug prawa sprzedawanie systemu operacyjnego jako warunek kupna komputera jest nie legalny (sprzedarz wiazana!) Przy kupnie produktow wylacznie klient powinien decydowac co chce kupic, a nie Microsoft! Podaję tez treść wspomnianych w cytacie artykułów definiujących przestępstwa komputerowe Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Zwrócić należy uwagę na konstrukcję tego przepisu, a w szczególności warunkowanie popełnienia przestępstwa od celu dokonywanych działań czyli utrwalania lub zwielokrotnia. O przestępstwie możemy mówić jedynie wtedy kiedy są to działania podjęte w celu rozpowszechniania. Wiec posiadanie zainstalowanego windowsa bez licencji nie podpada pod ten przepis. Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc nie wymaga komentarza. Niebezpieczne przepisy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo dotyczą paserstwa czyli np. przyjęcia rzeczy pochodzącej z przestępstwa (np. skopiowanego windowsa od kolegi ? przestępstwo kolegi polega na nielegalnym rozpowszechnianiu, patrz odpowiednie przepisy wyżej), ale jeśli sami dokonaliście kopii oryginalnego windowsa kolegi (co nie jest przestępstwem jeśli nie zrobiliście tego w celu rozpowszechnienia lub uzyskania korzyści majątkowej) to o paserstwo nie można posądzić. Podsumowując posiadanie i używanie nielegalnego oprogramowania w Polsce nie jest przestępstwem, więc rzekome naloty Policji są całkowicie bezpodstawne. Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 23.08.04, 01:00 h.lecter napisał: > Bez komentarza. Polecam konsultacje z prawnikiem. Czy używanie nielegalnych kopii programów jest przestępstwem ? Wysłano dnia 02-12-2003 o godz. 16:08:44 przez pitt2k Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych jest w Polsce przestępstwem ? Cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu)... Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich praw majątkowych w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 k.k.], rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo [art. 118 ustPrAut , art. 293 k.k.]. Podaję tez treść wspomnianych w cytacie artykułów definiujących przestępstwa komputerowe Art. 117. 1. (Prawo Autorskie) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Zwrócić należy uwagę na konstrukcję tego przepisu, a w szczególności warunkowanie popełnienia przestępstwa od celu dokonywanych działań czyli utrwalania lub zwielokrotnia. O przestępstwie możemy mówić jedynie wtedy kiedy są to działania podjęte w celu rozpowszechniania. Wiec posiadanie zainstalowanego windowsa bez licencji nie podpada pod ten przepis. Art. 278 § 1 (K.K) . Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Tym razem fakt popełnienia przestępstwa uwarunkowany jest działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc dotyczy tylko handlujących piratami lub osób wykorzystujących nielegalne oprogramowanie w prowadzonej działalności gospodarczej. Art. 116. 1. (P.A) Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, Podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Nie wymaga komentarza Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc nie wymaga komentarza. Art. 291 § 1. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. W przypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Art. 292 § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie , karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 293 § 1. Przepisy Art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do programu komputerowego. Niebezpieczne przepisy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo dotyczą paserstwa czyli np. przyjęcia rzeczy pochodzącej z przestępstwa (np. skopiowanego windowsa od kolegi ? przestępstwo kolegi polega na nielegalnym rozpowszechnianiu, patrz odpowiednie przepisy wyżej), ale jeśli sami dokonaliście kopii oryginalnego windowsa kolegi (co nie jest przestępstwem jeśli nie zrobiliście tego w celu rozpowszechnienia lub uzyskania korzyści majątkowej) to o paserstwo nie można posądzić. Podsumowując posiadanie i używanie nielegalnego oprogramowania w Polsce nie jest przestępstwem, więc rzekome naloty Policji są całkowicie bezpodstawne. * * * I jeszcze słowo o mp3 Dopóki na pliki MP3 przetwarzamy (do użytku domowego) własną, zakupioną w sklepie płytę, jest to legalne. Gdy zaczniemy sprzedawać płyty z utworami MP3 - złamiemy prawo. Wątpliwości zaczynają się pojawiać w chwili, gdy udostępnimy piosenki na stronie WWW lub nagramy na płytę CD-RW utwory pobrane z innych stron. Według jednych jest to forma tzw. dozwolonego użytku domowego - stanowisko takie prezentuje na przykład Andrzej Kosmala, dyrektor generalny Związku Producentów Audio i Video (Gazeta Komputer, 5.01.1999). W takim przypadku, podobnym do nagrywania muzyki z radia, płacimy wytwórniom muzycznym, kupując sprzęt nagrywający. Jest to wliczone w jego cenę i wynosi ok. 3% wartości. Dozwolony użytek prywatny obejmuje przegranie płyty od kolegi nawet w do postaci MP3, tak długo jak dokonywane jest to prywatnie i na własny użytek Zakres własnego użytku obejmuje krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Przepisów poszukajcie sobie sami. www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33 ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/2465_u.htm Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 23.08.04, 01:31 Gość portalu: bzykbzyk. napisał(a): > h.lecter napisał: > > > Bez komentarza. Polecam konsultacje z prawnikiem. > > Czy używanie nielegalnych kopii programów jest przestępstwem ? > > Wysłano dnia 02-12-2003 o godz. 16:08:44 przez pitt2k > > Czy używanie nielegalnych kopii prawnie chronionych programów komputerowych > jest w Polsce przestępstwem ? > > Cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego (Katedra Prawa > Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu)... Przykro mi, ale prof. (od jakiegoś czasu ma już ten tytuł) Adamski nie jest dla mnie autorytetem w tej dziedzinie. I dla wielu innych rwnież. Szczególnie praktyków. Za długo by pisać, dlaczego. > > Nie. Polski ustawodawca nie przyjął takiego rozwiązania (zalecanego przez > rekomendację Rady Europy nt. Przestępstw Komputerowych z 1989 r.). Zdecydował > się natomiast na objęcie zakazem karnym szeregu innych form naruszeń autorskich > > praw majątkowych w odniesieniu do programów komputerowych, takich jak ich > nieuprawnione: zwielokrotnianie [art. 117 ustPrAut], kopiowanie [art. 278 § 2 > k.k.], rozpowszechnianie [art. 116 ustPrAut] oraz paserstwo [art. 118 > ustPrAut , art. 293 k.k.]. > > > Art. 278 § 1 (K.K) . Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, > podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. > § 2. Tej samej karze, podlega kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy > program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. > > Tym razem fakt popełnienia przestępstwa uwarunkowany jest działaniem w celu > osiągnięcia korzyści majątkowej, więc dotyczy tylko handlujących piratami lub > osób wykorzystujących nielegalne oprogramowanie w prowadzonej działalności > gospodarczej. Nie zgadzam się. Jeśli kupujesz coś nielegalnego po niższej cenie - działasz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i ją osiągasz. Ten komentarz to nieuprawnione zawężenie przepisu, nie znajdujące podstaw w jego literalnym brzmieniu. Gdyby chodziło tylko o handlowanie, ustawodawca użyłby sformułowania "rozpowszechnia" albo "wprowadza do obrotu". > > > Art. 118. 1. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przedmiot będący > nośnikiem utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu > rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego > warunkom nabywa lub pomaga w jego zbyciu albo przedmiot ten przyjmuje lub > pomaga w jego ukryciu, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat > 5. > > W celu osiągnięcia korzyści majątkowej, więc nie wymaga komentarza. Jak wyżej. > > Art. 291 § 1. Kto rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego nabywa lub pomaga > > do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega karze > pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. > § 2. W przypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie karze ograniczenia > wolności albo pozbawienia wolności do roku. > Art. 292 § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności > powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, > > nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej > ukrycia, podlega grzywnie , karze ograniczenia wolności albo pozbawienia > wolności do lat 2. > § 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega > karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. > Art. 293 § 1. Przepisy Art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do programu > komputerowego. > > Niebezpieczne przepisy, ale tylko na pierwszy rzut oka. Bo dotyczą paserstwa > czyli np. przyjęcia rzeczy pochodzącej z przestępstwa (np. skopiowanego > windowsa od kolegi ? przestępstwo kolegi polega na nielegalnym > rozpowszechnianiu, patrz odpowiednie przepisy wyżej), ale jeśli sami > dokonaliście kopii oryginalnego windowsa kolegi (co nie jest przestępstwem > jeśli nie zrobiliście tego w celu rozpowszechnienia lub uzyskania korzyści > majątkowej) to o paserstwo nie można posądzić. Albo 291 albo 278 par. 2. Albo-albo. > > Podsumowując posiadanie i używanie nielegalnego oprogramowania w Polsce nie > jest przestępstwem, więc rzekome naloty Policji są całkowicie bezpodstawne. Niektórzy na tej samej zasadzie twierdzili, że nie jest przestępstwem posiadanie bimbru. (Przepisy w tej dziedzinie są skonstruowane podobnie do tych z pr. autorskiego). Pomylili się. ;-) Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 23.08.04, 05:18 h.lecter napisał: > > Cytat z wykładu wygłoszonego przez Dr hab. Andrzeja Adamskiego (Katedra > > Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w > > Toruniu)... > Przykro mi, ale prof. (od jakiegoś czasu ma już ten tytuł) Adamski nie jest > dla mnie autorytetem w tej dziedzinie. I dla wielu innych rwnież. Szczególnie > praktyków. Za długo by pisać, dlaczego. DLA CIEBIE NIE JEST, DLA SADU BEDZIE A TO WYSTARCZY! Kazdy ma prawo do opini, w sadzie liczy sie PRAWO! > Nie zgadzam się. Jeśli kupujesz coś nielegalnego po niższej cenie - działasz > w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i ją osiągasz. Ten komentarz to > nieuprawnione zawężenie przepisu, nie znajdujące podstaw w jego literalnym > brzmieniu. Gdyby chodziło tylko o handlowanie, ustawodawca użyłby > sformułowania "rozpowszechnia" albo "wprowadza do obrotu". MYLISZ SIE! Liczy sie PRAWO a nie "slusznie czy nie"! Wedlug PRAWA licza sie tak zwane powazne STRATY FINANSOWE. Jezeli kupujesz nie masz korzysci materialnej, jezeli sprzedajesz jest to działalnośc gospodarcza z ktorej niezgodnie z prawem ciagniesz korzysc materialna pogwalcajac prawo, powodujac powarzna strate finansowa dla producenta. Jezeli masz watpliwosci to dyskutuj z Profesorem Dr hab. Andrzejem Adamskim (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu) a nie ze mna. Ty nadal mylisz prawo kryminalne z prawem cywilnym. > Niektórzy na tej samej zasadzie twierdzili, że nie jest przestępstwem > posiadanie bimbru. (Przepisy w tej dziedzinie są skonstruowane podobnie do > tych z pr. autorskiego). Pomylili się. ;-) Pedzenie bimbru bylo nie legalne bo wkraczalo w monopol rzadowy! Jezeli bimber byl niewlasciwie pedzony to byla trucizna! Link Zgłoś
h.lecter Re: Nie strasz, nie strasz... 23.08.04, 17:09 Gość portalu: bzykbzyk. napisał(a): > Kazdy ma prawo do opini, w sadzie liczy sie PRAWO! Otóż to. O ile wiem, opinia prof. Adamskiego jest odosobniona i nie znajduje poparcia w orzecznictwie. > > > Nie zgadzam się. Jeśli kupujesz coś nielegalnego po niższej cenie - dział > asz > > w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i ją osiągasz. Ten komentarz to > > nieuprawnione zawężenie przepisu, nie znajdujące podstaw w jego literalny > m > > brzmieniu. Gdyby chodziło tylko o handlowanie, ustawodawca użyłby > > sformułowania "rozpowszechnia" albo "wprowadza do obrotu". > > > MYLISZ SIE! Liczy sie PRAWO a nie "slusznie czy nie"! > Wedlug PRAWA licza sie tak zwane powazne STRATY FINANSOWE. > > Jezeli kupujesz nie masz korzysci materialnej, jezeli sprzedajesz jest > to działalnośc gospodarcza z ktorej niezgodnie z prawem ciagniesz > korzysc materialna pogwalcajac prawo, powodujac powarzna strate > finansowa dla producenta. Twoja korzyścią materialną jest różnica w cenie, jaka płaćisz za pirata a zapłaciłbyś za legala. Powodujesz przy tym stratę dla producenta, który nic nie ma z tego, że ty korzystasz z produktu wytworzonego przez niego. I nigdzie tu nie ma mowy o POWAŻNYCH stratach finansowych. > > Jezeli masz watpliwosci to dyskutuj z Profesorem Dr hab. Andrzejem Adamskim > > (Katedra Prawa Karnego i Polityki Kryminalnej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika > w Toruniu) a nie ze mna. Dyskutowałem, i moja oipinia była przeważająca. Choć profesor, jak to profesor pozostał przy swojej. ;-) Ty nadal mylisz prawo kryminalne z prawem > cywilnym. Przepraszam bardzo, ale to właśnie Ty mylisz, mieszasz instytucje z różnych dziedzin prawa. > > > Niektórzy na tej samej zasadzie twierdzili, że nie jest przestępstwem > > posiadanie bimbru. (Przepisy w tej dziedzinie są skonstruowane podobnie d > o > > tych z pr. autorskiego). Pomylili się. ;-) > > Pedzenie bimbru bylo nie legalne bo wkraczalo w monopol rzadowy! > Jezeli bimber byl niewlasciwie pedzony to byla trucizna! Nie mówię o pędzeniu, tylko o posiadaniu - jak kupisz od "producenta" kilka butelek na swój własny użytek. Link Zgłoś
Gość: Cornolio Re: Nie strasz, nie strasz... IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.08.04, 20:07 Po co zatem piszesz o tym na dwóch forach (Forum - Wrocław)? Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie strasz, nie strasz... 23.08.04, 03:15 Gość portalu: Cornolio napisał(a): > Po co zatem piszesz o tym na dwóch forach (Forum - Wrocław)? Bo chce, zeby wiecej osob to przeczytalo, moze ktos cos doradzi przydatnego? Link Zgłoś
tomek854 Re: Nie karmić trolla (b/t) 22.08.04, 18:34 Powaznie pytam. A ja sam jestem czysty - linux + oryginalny XP Link Zgłoś
Gość: Braził Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.04, 18:55 Mam oryginalną płytkę Windows XP profesional (kupioną na giełdzie) ale bez naklejki oraz Office 2000 z książeczką na której są jakieś kody paskowi i inne cuda. Czy to jest legalne ? Link Zgłoś
Gość: marekd65 Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 18:56 Koniecznie napisz jaki finał. Link Zgłoś
maciej-d Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 22.08.04, 19:52 nie wiem czemu, ale Ci nie wierze. Link Zgłoś
h.lecter Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 22.08.04, 20:24 Nie wiem, czy Tomek8cośtam pisze prawdę. Ale wiem o podobnej sytuacji od znajomego - niebiescy wpadli do mieszkania, żeby zrobić przeszukanie u faceta, który na kompie podrabiał dokumenty. Mieli chyba nieaktualne rozpoznanie, bo tamten jakieś 2 tyg. wcześniej się wyprowadził, a na jego miejsce przyszedł mieszkać ów znajomy. Policjanci żadnych wyjaśnuień nie słuchali, tylko zajęli kompa - z pirackimi filmami. Znajomy ma sprawę karną z prawa autorskiego. Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 20:31 h.lecter napisał: > Policjanci żadnych wyjaśnuień nie słuchali, A dowód osobisty sprawdzali? Link Zgłoś
Gość: RDrwisz Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.04, 21:07 Nie, przecież to debile są. Jak przychodzą do kogoś mówią najpierw "Otwierać, Policja...", chociaż jeszcze nie wiedzą, czy ktokolwiek jest w domu. Ja nie mam problemów z własnym domem, oprogramowaniem na kompie i filmami na nim, bo nigdy nie otwieram debilom. Skąd przekonanie, że ktoś w ogóle jest w domu ? Ja mogę mieć firmę z siedzibą pod Warszawą i spędzać tam większość czasu. W mieszkaniu może nikogo nie być, to normalne i tak zawsze się zachowuję - Nie ma Mnie. Niech pocztą wyślą jak czegoś chcą. Dowiem się, zapoznam, przygotuję i wtedy skontaktuję. A jak tylko otworzysz, jesteś stracony, bo nakaz jednak nie jest taki maksymalnie potrzebny przez ta "furtkę" ze "sprawą wyjątkową". Polecam lanie na nich. Swoją drogą ciekawe, co robią na widok Linuksa. Dzwonią po wsparcie ? Link Zgłoś
h.lecter Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 22.08.04, 21:46 Hehe, skąd ja to znam... (o zachowaniu niebieskich mówię) ;-)) Najczęściej policjanci komputer uważają za taką bardziej skomplikowana maszynę do pisania. A o Internecie to nawet niektórzy podobno słyszeli... ;-) Link Zgłoś
Gość: bzykbzyk. Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.nas1.honolulu1.hi.us.da.qwest.net 22.08.04, 21:07 h.lecter napisał: > Nie wiem, czy Tomek8cośtam pisze prawdę. Ale wiem o podobnej sytuacji od > znajomego - niebiescy wpadli do mieszkania, żeby zrobić przeszukanie u > faceta, który na kompie podrabiał dokumenty. Mieli chyba nieaktualne > rozpoznanie, bo tamten jakieś 2 tyg. wcześniej się wyprowadził, a na jego > miejsce przyszedł mieszkać ów znajomy. Policjanci żadnych wyjaśnuień nie > słuchali, tylko zajęli kompa - z pirackimi filmami. > Znajomy ma sprawę karną z prawa autorskiego. Znajomy wygra sprawe bo przeszukanie bylo na niwlasciwa osobe, w zwiazku z tym "dowody" byly nie legalnie otrzymane na nie wlasciwa osobe. Przy przeszukaniu musza sprawdzic ze osoba ktotra przeszukuja jest osoba nmazwana w akcie prokuratora. W tym wypadku mieli "ADRESS" i mieli zla osobe pod dobrym adresem. W zwiazku z tym on musi udowodnic ze przeszukanie bylo nie legalne bo wtargneli na mienie prywatne innej osoby przez przypadek, aby umorzyc sprawe. Posiadanie filmow nie jest pogwalceniem prawa, rozprowadzanie filmow dla zysku jest nie legalne. Piractwo to akt masowej sprzedarzy a nie akt posiadania. ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/2465_u.htm www.howto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=33 Link Zgłoś
h.lecter Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 22.08.04, 21:44 Gość portalu: bzykbzyk. napisał(a): > > Znajomy wygra sprawe bo przeszukanie bylo na niwlasciwa osobe, w zwiazku z > > tym "dowody" byly nie legalnie otrzymane na nie wlasciwa osobe. > > Przy przeszukaniu musza sprawdzic ze osoba ktotra przeszukuja jest > osoba nmazwana w akcie prokuratora. Przeszukanie było na legitymację. > > W tym wypadku mieli "ADRESS" i mieli zla osobe pod dobrym adresem. > W zwiazku z tym on musi udowodnic ze przeszukanie bylo nie legalne bo > wtargneli na mienie prywatne innej osoby przez przypadek, aby umorzyc > sprawe. > I znów mylisz nasze prawo z usańskim. ;-) - Link Zgłoś
tomek854 Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 23.08.04, 00:50 maciej-d napisał: > nie wiem czemu, ale Ci nie wierze. To se nie wierz. Ja tez do dzisiaj nie wierzylem w takie opowiesci :) Link Zgłoś
netsec Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te 22.08.04, 20:52 tomek854 napisał: > Do koleżanki wparowała policja, zgarnęła komputer z nielegalnym oprogramowaniem > . Co teraz ją czeka? Co powinna zrobić? Ktoś był w takiej sytuacji? Co jej groz > i? Dobry adwokat i ugoda . Link Zgłoś
Gość: koleżanka :( Re: Wparowala policja, pirackie oprogramow. co te IP: *.tvk.wroc.pl / *.api.net.pl 25.08.04, 15:10 Dziękuję wszystkim za pomoc i rady (zwłaszcza Tomek854) :) Link Zgłoś
rabidurbian Do h.lectera 25.08.04, 16:04 Czytając waszą dyskusję widać, jak bardzo różni się interpretacja tych samych paragrafów. To daje z kolei jasny obraz, dlaczego w sądach sprawy tak się często wleczą, skoro każdy to samo inaczej odczytuje. Natomiast w sprawie "zysku" w zupełności się z tobą nie zgadzam. Jestem absolwentem Szkoły Średniej Handlowej i studiów Wyższych Ekonomicznych. Przez te lata, wbito mi do głowy co to jest zysk. Zysk to róznica powstała po odjęciu wydatków od dochodów. Proste i logiczne. Przy zakupie czegoś na własny, prywatny użytek, nie występuje dochód, a więc nie ma i zysku. Pozdrawiam. Link Zgłoś
h.lecter Re: Do h.lectera 25.08.04, 21:56 Pisałem już że nie będę sprzeczał sie na temat definicji zysku. Przepisy prawa mówią o korzyści majątkowej. Przyjmując Twoją definicję zysku - korzyść majątkowa jest pojęciem o wiele szerszym. Link Zgłoś
Gość: wamal zysk IP: *.proxyplus.cz / 213.17.208.* 26.08.04, 11:36 Niestety, przepisy i definicje swoje, a życie swoje. Opodatkowane są ZYSKI z lokat, a banki opodatkowują oprocentowanie - czyli przychód. Każdy kto zetknął się z ekonomią wie, że zysk to przychód pomniejszony o koszty. Zresztą pani Prokurator Generalna gromiła policję, że ta chciała doprowadzić pewną osobę duchowną celem złożenia zeznań. W czym problem? Zeznania składają świadkowie i biegli, podejrzany składa wyjaśnienia (a to ogromna różnica). Link Zgłoś
Gość: artek Re: zysk IP: *.swiebodzice.sdi.tpnet.pl 08.09.04, 22:03 A czy wydawnictwo programów komputerowych może domagać się wynagrodzenia za posiadanie samodzielnie skopiowanego programu na cd , bez zainstalowania go na komputerze ? Ktoś mnie podkablował i niebiescy zrobili mi nalot na chatę. Oprócz windy miałem jakiegoś Lexa, nawet nie wiem skąd i nigdy go nie instalowałem , ale był. I wydawnictwo wystąpiło do mnie z propozycją bym zapłacił im ca 35 tyś. zeta ( 35 000 ). Straszą sądem . Co należałoby zrobić ? Kto ma jakąś radę ? Jestem bezrobotny, narazie. I nie wytrzepię im tej kasy. Pozdr. Link Zgłoś