Dodaj do ulubionych

Aurox 10 - Badziewox?

12.09.04, 23:39
ktoś miał już pozytywne doświadczenia z nowym Auroxem?
bo mnie sie ten system wali po instalacji, nie umie "dostrzec" cdromów, nie
uruchamiają sie niektóre aplikacje, rzekomo zainstalowane (bo są na liście w
menu) - np. gthumb.
mam wrażenie że po raz kolejny ofiarowałam panom z Linux+Extra 35 zł za nic.
(pierwszy raz dałam sie nabrać na "rozbudowaną" multimedialnie Fedorę 2 - też
nie znalazłam aplikacji, które miały byc dodane do oryginału).
ale może ja za głupia jestem?
Obserwuj wątek
    • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 00:43
      Co to znaczy że nie umie dostrzec cdromów ?
      Jak wygląda plik /etc/fstab ?

      A jesli chodzi o gthumb:
      Co sie dzieje jak próbujesz uruchamić ?

      Spróbuj wpisać gthumb w konsoli i zobaczyc czy wyswietli jakieś komunikaty.
      • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:02
        oto co wyskakuje mi, gdy wpiszę w konsolę "gthumb" (oczywiście wpisuję bez
        cudzysłowu);
        # gthumb
        gthumb: relocation error: /usr/lib/gthumb/libgthumb.so: undefined symbol: gdk_th
        reads_lock

        jesli chodzi o fstab - w następnym poście
        • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:08
          oto wpisy w fstab (w częsci dotyczącej cdromów:

          /dev/cdrom /mnt/cdrom udf,iso9660
          noauto,owner,kudzu,ro 0 0
          /dev/cdrom1 /mnt/cdrom1 udf,iso9660
          noauto,owner,kudzu,ro 0 0
          /dev/cdrom2 /mnt/cdrom2 udf,iso9660
          noauto,owner,kudzu,ro 0 0

          to, że system "nie widzi" cdromów (mam: dvd, nagrywarkę i zwykły cdrom) polega
          na tym, że żadnej płyty nie mogę odczytać: ani dvd, ani vcd, ani danych (np.
          swoich plików tekstowych nagranych na cd), ani muzyki. nic.
          jak chcę "zamontować cdrom" (klikając prawym na desktop, dyski itp.) to
          odpowiada tylko, że "nie można zamontować" i nic więcej.

          porównywałam też: w Fedorze 2, która chodzi jak trzeba (tylko że nie ma
          multimediów) wpis w fstab jest identyczny!
          • user0001 Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:13
            podaj wynik poleceń:

            $ ln -l /dev/cdrom

            oraz

            # mount /mnt/cdrom

            jak się zobaczy na którym kablu to wisi, oraz co nie jest skonfigurowane to może
            coś się poradzi.
            • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:22
              Miało być chyba:

              ls -l /dev/cdrom*

              W skrócie chodzi o to czy istnieją dowiązania w /dev i dokąd prowadzą.
    • user0001 Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:10
      analia napisała:

      > mam wrażenie że po raz kolejny ofiarowałam panom z Linux+Extra 35 zł za nic.

      Masz bardzo słuszne wrażenie. Linux jest systemem darmowym więc ściąga się z
      sieci iso image i wypala się. 35 złotych to ~15 piw czyli dość aby większość
      "speców" od linuksa (tych nie pracujących) skłonić do pomocy w konfiguracji.

      Niestety iso image Auroxa 10.0 nie widziałem w sieci, jeśli masz gdzieś
      torrent'a to wyprowadź mnie z błędu proszę.

      Fedora 2 to całkiem przyzwoity system, wystarczyło mu dociągnąć z sieci
      mplayer'a i już by filmy odtwarzał, obsługę mp3 też można znaleść, trzeba tylko
      google zapytać (nie pytaj mnie gdzie leżą paczki bo nie wiem, ale wiem że gdzieś
      są).

      Błędu z odpalenia gthumb nie da się wytłumaczyć inaczej jak: Zabrakło czasu na
      beta testy.
    • tswiercz Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:14
      Jak byś była na stronie www.aurox.org to byś się dowiedziała, w gazetce też to powinno pisać, iż 10.0 jest jeszcze wersją unstable. A więc ma prawo nie działać.
      • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 01:44
        dzięki wszystkim za pomoc - jutro będę eksperymentowała dalej.
        rozumiem, że gthumba nie ruszę.
        ale może cdromy...

        tylko na koniec, do p. "tswiercza":
        w gazetce za 35 zł pisze: "Z Auroxa będą zadowoleni zarówno ci, którzy stawiają
        swoje pierwsze kroki w linuksie (tzn. ja - przyp.), jak i ludzie, którzy tę fazę
        maja juz za sobą"
        to jest na stronie 1-szej, wiersz 3 - i dalsze.
        nic o tym, że produkt oferowany jest "unstable, a więc ma prawo nie działać".
        przeciwnie: sugestia, jak widać, jest dokładnie odwrotna: "spodziewajcie się
        zachwytu, satysfakcji i pełnego zadowolenia"

        cały weekend straciłam.
        bo wierzyć mi sie nie chce, że można tak ludzi robić w bambuko. myślałam, że z
        tym extra wydaniem wzbogaconej Fedory 2, to była wpadka przy pracy - coś, co się
        zdarza.
        niestety - mam niemiłe wrażenie, że dla panów i pań z Linux+Extra "bylejakość"
        to jest zawodowy standard.

        • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 02:15
          gthumb prawdopodobnie cierpi na jakiś problem z wersją biblioteki gtk2.
          Możesz spróbować przebudować cache poprzez wydanie polecenia ldconfig (jako root).
          Ale możliwe że trzeba uaktualnić gtk2 czy, którąś z pokrewnych bibliotek.
    • beny51 Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 10:11
      > (pierwszy raz dałam sie nabrać na "rozbudowaną" multimedialnie Fedorę 2 - też
      > nie znalazłam aplikacji, które miały byc dodane do oryginału).

      Nie wiem co daje Linux+, ale
      fedora jest wystarczajaco multimedilana (podobnie jak RH)
      Braki zalatwia sie apt-get'em (wlacznie z mplayerem).
      FDC3 ciagnalem adsl'em 768 i torrentem 2 dni.
      • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 17:43
        oto wyniki prób, jakie zalecacie:
        1. root]# ls -l /dev/cdrom
        lrwxrwxrwx 1 root root 3 wrz 13 2004 /dev/cdrom -> hdd
        (przy czym to hdd jest podświetlone czarnym tlem, a czcionki są żółte (normalnie
        mam białe tło i czarny tekst)

        2. root]# mount /mnt/cdrom
        mount: Brak medium

        cos to oznacza? pozdr.

        • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 18:29
          U mnie "brak medium" dostaje wtedy jak zapomniałem włożyc płyty.
          Sprawdź też czy masz /dev/cdrom1 i /dev/cdrom2.

          Możesz też wpisać dmesg albo zajrzeć do /var/log/syslog i poszukać wpisów typu:
          hdc: CRD-8322B, ATAPI CD/DVD-ROM drive
          hdc: ATAPI 32X CD-ROM drive, 128kB Cache, DMA

          I sprawdzić czy nazwy sie zgadzają. Tzn. czy rzeczywiście Twój pierwzy cdrom to
          hdd a nie np. hdc albo hdg.
          • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 20:07
            dzięki za sugestie. zaraz sprawdzam!
            • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 21:26
              sprawdziłam, ustawiłam - i coś jest, a wiele nie ma! po kolei:

              pliku /var/log/syslog sprawdzić nie mogłam - bo takiego w Badziewoksie 10
              (inaczej juz tego nie nazwę!!!) NIE MA (?!); kończy sie na var/log/ - wewnątrz
              juz "syslog" nie istnieje.

              wpis "dmesg" z root'a w konsoli wywalił co trzeba i mogłam zidentyfikowac moje
              napędy, odpowiednio "hdb", "hdc" i "hdd"; zmieniłam wpisy w /etc/fstab - i
              Badziewox 10 rozpoznał moje cdromy! mogłam je ładnie i poprawnie zamontować -
              dane dają się odczytać!

              już myślę: Hura!! - ale...

              ani xine, ani mplayer nie odtwarzają płyt dvd, choć system widzi i odczytuje
              poprawnie (np. po zamontowaniu dvd "Pianista" na pulpicie pojawia sie ikonka
              dysku podpisana tytułem filmu); co ciekawe: mplayer odtwarza vcd - ale bez głosu
              i tylko w małym okienku...

              konkluzje:
              chcesz sie wściec - kup sobie i zainstaluj Badziewox 10 (nazwa handlowa: Aurox 10).

              dziękuję wszystkim!!! - ale już nie mam siły.
              wyrzucam to na śmietnik - to jest miejsce ewidentnego przeznaczenia dla tego
              systemu!
              (fajne uczucie: dwa razy wrzucić do śmietnika 35 zł)
              • beny51 Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 22:44
                Powolutku, jeszcze godzine temu twoj badziewox, nie widzil napedow, teraz widzi.

                Czy mediaplayer w ogole wydaje z siebie jakies dzwieki? Czy mozesz odworzyc
                najprostrzy plik dzwiekowy? To raz a dwa to to ze wiele plytek dvd i vcd jest
                nagrywane powiedzmy jakby troche krzywawo i zdarza sie ze nawet sic! windows z
                roznymi odtwarzaczami ma z nimi problemy i tylko stacjonarny player da sobiw rade.

                Pomijajac fakt ze ogladanie filmow na kompie z wyjatkiem robiebnia tego w
                samolocie i innej poczekalni to zbrodnia wymierzona w kinematografie - chociaz
                akurat pianista moze zostac tak zamordowany.

                PS.
                wciaz nie wiem czemu nie chcialas uzywac Fedory?
                • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 13.09.04, 23:11
                  dzięki beny za trochę nadzie, ale...
                  mplayer nie wydaje ŻADNYCH DŹWIĘKÓW.
                  płyta dvd którą sprawdzałam jest "pewna" - wielokrotnie odtwarzana na
                  stacjonarnym dvd (na które mnie jeszcze nie stać) - normalny "Pianista" za coś
                  40 zł (żadne gazetowe wydanie);
                  ja BARDZO chciałam używać Fedorę 2 - do soboty była na moim kompie
                  (niewykluczone, że wróci) - ale instalowanie tam multimediów to dla mnie chińska
                  mowa: ja tego nie umiem po prostu, nie mam czasu "grzebać" godzinami w kompie,
                  nie znam się na tym.
                  nie narzekałam, póki nie kupiłam "Linux+Extra" z Fedorą 2, która TAM miała byc
                  wzbogacona o multimedia, mające się prosto instalować. jako klientka zostałam
                  oszukana, bo tych aplikacji na płytkach w ogóle nie było (xine) lub biblioteki
                  były niekompletne (mplayer).
                  Auroxa 10 kupiłam z tychże samych powodów: oparty na Fedorze 2 miał zawierac
                  kompletny zestaw aplkacji multimedialnych - gniot całkowity.

                  ja domyślam się, że człowiek kompetentny w kompach może sobie by poradził
                  stopniowo, likwidując problem po problemie. ale ja kompetenta nie jestem - i nie
                  mam obowiązku być. znam się na czyms innym, na czym zapewne autorzy Badziewoxa
                  się nie znają - normalna wymiana usług.
                  jak będę chciała im sprzedac swoję usługi, to powiem co umiem, a czego nie i
                  dokładnie określę, na co mogą liczyć.
                  a oni produkuja jakieś niedopracowane systemy dla fanatyków, lecz przedstawiają
                  je jako "user friendly" - i na tym polega KANT.
                  • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 14.09.04, 00:00
                    mplayer dvd://1 -dvd-device /dev/dvd

                    zamiast /dev/dvd podstaw właściwe urzadzenie.

                    Jeśli uruchomisz mplayera z konsoli to może dostaniesz jakieś ciekawe komunikaty.

                    Co do dźwieku.
                    Czy generalnie komputer wydaje dźwieki w innych programach ?
                    Spróbuj poeksperymentować ze wtyczkami dżwiękowymi próbuj po kolei alsa, oss,
                    arts itd. (opcja np.: -ao alsa).
                    • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 14.09.04, 00:16
                      dzięki za zainteresowanie!
                      próba dźwięku podczas instalacji wypadła pomyślnie!

                      spróbuję z tym mplayerem...
                      (ale to już jutro! - dobranoc!!!)
                  • beny51 Re: Aurox 10 - Badziewox? 14.09.04, 11:13
                    > ja BARDZO chciałam używać Fedorę 2 - do soboty była na moim kompie
                    > (niewykluczone, że wróci) - ale instalowanie tam multimediów to dla mnie chińsk
                    > a
                    > mowa: ja tego nie umiem po prostu, nie mam czasu "grzebać" godzinami w kompie,
                    > nie znam się na tym.

                    jaka chinska mowa, skonfigurowac apt-get, to 3 minuty, sciagasz rpm'a poprawiasz
                    dwie linie w pliku konfiguracyjnym apr-get, apt-get update, a potem
                    apt-get mplayer i masz grajacego mplayera
                    chcesz wtyczek mp3 do xmms
                    apt-cache serach xmms
                    i wybierasz to co ma w nazwie mp3 itd ...
                    • anaila Re: Aurox 10 - Badziewox? 14.09.04, 19:07
                      "skonfigurowac apt-get" - szukam na googlach cos na temat tego "apt-get", tu i
                      ówdzie o tym czytam, ale tak na dobre - nie wiem z czym się to je;
                      gdyby było tak, jak piszesz - byłabym ZACHWYCONA!
                      mógłbys podać jakiś link - jak ruszyć z tym apt-get, jak to zjeść i przetrawić?
                      (jeśli masz czas i możliwości oczywiście!)
                      dzięki za zainteresowanie!
                      pozdr.
                      • beny51 apt-get dla FC (i nie tylko) 14.09.04, 23:43
                        Tak to wlasnie jest. To byla wielka zaleta Debiana (i jest wciaz, bowiem archiwa
                        debiana sa znacznie lepiej utrzymane niz FC i RH) ale staje sie takze
                        funkcjoiane na FD (i RH gdzie ja to uzywam). Link, co za problem:
                        www.fedora.us/wiki/FedoraHOWTO
                        Obejrzyj co dostaniesz po instalcji rpm'a z apt-get w katalogu /etc/apt w
                        plikach np. sources.list. Albo poczytaj tutaj:
                        www.fedora.us/wiki/FedoraMirrorList
                        Bowiem dobrze jest miec takie zrodlo w dobrym polaczeniu, w koncu bedziesz
                        sciagac megabajty pakietow :)
                        Nie wiem jak pytalas sie googla, ale: tinyurl.com/6fd99
                        to wydaje sie dawac dobre wyniki.

                        Zwroc uwage na program synaptic, to ladny graficzny front-end do apt-geta,
                        oczywiscie instaluje sie go juz samymy ap-getem, piszac apt-get install synaptic
                        :)))) (spod roota).

                        Na uwage zasluguje takze zolty pies yum (take wspomny na tych stronach).

                        A potem to juz tylko aptopwanie gettow i swiat wydaje sie rozowy, nigdy wiecej
                        walki z zaleznosciami pakietow i szukaniem brakujacych bibliotek (przynajmniej w
                        teorii).
                • madcio Re: Aurox 10 - Badziewox? 08.10.04, 10:52
                  > Powolutku, jeszcze godzine temu twoj badziewox, nie widzil napedow,
                  > teraz widzi
                  Zajebiście. A mógłby OD RAZU widzieć?
    • sixoosix Re: Aurox 10 - Badziewox? 29.09.04, 22:07
      TO jest tragedia. Pierwsze jądro samodzielne zespołu Aurox i wtopa na całego.
      Zepsułem system całej rodzinie. Najpierw sobie Aurox 9 i windows ,
      potem siostrze i matce, bo k. nie chciało mi się wierzyć, że po tak fantastycznych
      wersjach poprzednich 10-tka to robota kompletnego młota.
      Gratulacje za zniszczenie reputacji polskiego Red Hata. Już nigdy tej
      dystrybucji nie tknę palcem.
      • beny51 sam jestes tragedia 30.09.04, 09:22
        > TO jest tragedia. Pierwsze jądro samodzielne zespołu Aurox i wtopa na całego.
        > Zepsułem system całej rodzinie. Najpierw sobie Aurox 9 i windows ,
        1. windows ? A co ma windows do auroxa?
        > Gratulacje za zniszczenie reputacji polskiego Red Hata. Już nigdy tej
        > dystrybucji nie tknę palcem.
        2. Jak jadro wplywa na dystrybucje? Ano nijak, bo kazdy imho normalny (i troche
        bardziej zaawansowany user linuksa) ma i strzeze jak oka w glowie konfiguracji
        swojego dopieszcszonego jadra. Aplikuje sie zawsze nowe jadro z www.kernel.org
        plus nasza konfiguracja, mowiac tschüß do tego z dystrybucji, szczegolnie w
        takich jak RedHat dystrybucjach, w ktorych Bog jeden raczy wiedziec co tfurcy
        tam napchali.
        • e.111 Re: sam jestes tragedia 30.09.04, 09:53
          beny51 napisał:

          -------
          >... i strzeze jak oka w glowie konfiguracji
          > swojego dopieszcszonego jadra.
          -------
          ...jeżeli ma się tylko jedno i do tego takie dopieszczone, to rzeczywiście
          trzeba na nie cholernie uważać...
          ;)))

          rgds
        • user0001 Re: sam jestes tragedia 30.09.04, 20:01
          beny51 napisał:

          > 2. Jak jadro wplywa na dystrybucje? Ano nijak, bo kazdy imho normalny (i troche
          > bardziej zaawansowany user linuksa) ma i strzeze jak oka w glowie konfiguracji
          > swojego dopieszcszonego jadra.

          Owszem, mam swoją dopieszczoną konfigurację jądra, dokładnie dopasowaną do
          mojego sprzętu i tego co ludzie do mnie przynoszą.

          Uważam jednak, że system powinien chodzić stabilnie (choć nie koniecznie
          specjalnie szybko) na domyślnym jajku, dając użytkownikowi czas na stanie się
          zaawansowanym, zanim zostanie on zmuszony to wykonania "make menuconfig". Poza
          tym coraz więcej jest użytkowników którym system ma po prostu działać, i których
          nie obchodzi czy ich płyta ma chipset ViA czy SiS, ani jaki model karty
          sieciowej ma ich blaszak.

          Dystrybucja linuksa jest gotowa aby trafić na desktop, wtedy, gdy użytkownik nie
          mający pojęcia o technologii, będzie mógł posługiwać się komputerem z
          preinstalowanym systemem, a w razie potrzeby podłączyć nową drukarkę, aparat
          fotograficzny, skaner czy joystick.

          Twórcy Auroksa mają ambicje, aby ich system stał się rozwiązaniem na polski
          desktop, ale jeśli występują problemy z domyślnym jądrem, to cała idee diabli biorą.

          Ci użytkownicy którzy radzą sobie z kompilacją jądra, powinni być w stanie
          poradzić sobie z używaniem gentoo lub slackware. Jeśli jednak wypuszcza się
          dystrybucję opartą na RH, która wymaga od użytkownika ingerencji tak poważnej
          jak grzebanie w konfiguracji.

          Przemawia przezemnie lenistwo, pierwszym jajkiem dla którego zrobiłem make
          menuconfig było 2.0.33 :p , ale dziś nie chce mi się u każdej znajomej która
          poprosi mnie o "przesadzenie na pingina" sprawdzać jaki ma sprzęt, i uprawiać
          czarnej magii nad czarną konsolą udając większego nerda niż jestem, tylko po to
          by system zajmował te dwa megabajty mniej.
          • user0001 Sorki, "wyślij" za szybko wciskam. 30.09.04, 20:05
            Przepraszam ale trochę za szybko wcisnąłem wyślij.

            > Jeśli jednak wypuszcza się
            > dystrybucję opartą na RH, która wymaga od użytkownika ingerencji tak poważnej
            > jak grzebanie w konfiguracji.
            To powinno się na opakowniu wielkimi literami napisać BETA, albo niestabilne,
            tak aby po system sięgały jedynie osoby obyte w środowisku *nixowym.
            • anaila Re: Sorki, "wyślij" za szybko wciskam. 01.10.04, 01:09
              a propos:
              Fedora 2 ma juz świetną aplikację multimedialną: vlc (wszystko na tym gra, bez
              żadnych dodatkowych konfiguracji - od dvd do mp3 + radio) - szczegóły opisałam
              na forum: linux.com.pl/forum - w wątku o RedHacie (tam jest adres strony, z
              której ściąga się vlc dla Fedory 2, instalacja trwa minutę - potem wszystko
              śmiga jak marzenie!)
              użytkowników Fedory zachęcam do vlc!
          • beny51 nie do konca tak jest jak twierdzisz 08.10.04, 14:33
            W sumie masz racje, ale:

            > Dystrybucja linuksa jest gotowa aby trafić na desktop, wtedy, gdy użytkownik
            > nie mający pojęcia o technologii, będzie mógł posługiwać się komputerem z
            > preinstalowanym systemem, a w razie potrzeby podłączyć nową drukarkę, aparat
            > fotograficzny, skaner czy joystick.

            W takim razie nie ma jeszcze dostepnej gotowej desktopowej dystrubucji linuksa -
            zadnej. Bo idac do sklepu zawsze bez wiekszego trudu kupie sprzet nie
            obslugiwany przez standardowe jadro. Poczynajc od kart wifi przez skanery a
            konczac na aparatach i telefonach komorkowych. Jedyna znana mi dystrybucja jest
            windows XP, ktory spelnia jako tako twoj warunek. Tyle ze on niestety nie opiera
            sie na linuksowym jadrze (poki co).

            Co wiecej przekompilowanie jadra aby dodac mu obsluge jednego lub dwoch opcji w
            desktopach nie rozni sie niczym od ustawiania opcji w menu. A umiejetnosc jego
            kompilacji i instalacji w zaden sposob nie kawlifikuje do uyzwania
            zaawansowanych dystrybucji.
            • user0001 Re: nie do konca tak jest jak twierdzisz 08.10.04, 15:26
              użytkownik nie mający pojęcia o technologii nie podłączy karty wifi, gdyż będzie
              się bał "rozebrać" komputer.

              Jądro jest modularne, i wersja "generic" z dystrybucji powinna zawierać
              wszystkie (stabilne) moduły dla sprzętu który może się znaleść w komputerach
              użytkowników (i który jest na stronach internetowych oznaczony jako kompatybilny
              z linuksem).
              Oczywiście jeżeli robimy w dystrybucji wersję jądra dla Pentium4 oraz dla
              AthlonaXP (i wyższych), to wywalamy z niej moduły obsługujące karty ISA, lub te
              wersje agpgart które występują tylko w innej architekturze.

              Jeżeli zaś okaże się, że użytkownik kupi sprzęt oznaczony jako kompatybilny z
              systemem linuks, a zaktualizowana system nie będzie w stanie wykryć i pracować z
              urządzeniem, to znaczy, że dystrybucja nie jest gotowa na desktop.

              Różnica między kliknięciem w menu, a rekompilacją jądra jest zasadnicza. Zdarza
              się, że po wybraniu jednej nieprawidłowej opcji (lub odznaczeniu jej) system nie
              jest w stanie się uruchomić, ZU nie podejmie takiego ryzyka.
              Poza tym rekompilacja jądra wymaga zainstalowania w systemie: gcc, glibc-dev,
              ncurses-dev, tych pakietów ZU nie potrzebuje w codziennej pracy.
              Gdy raz własnoręcznie skompilujesz i zainstalujesz jądro, musisz już stale
              samodzielnie dbać o aktualizacje. Gdy uzywasz binarnego jądra z dystrybucji, to
              mechanizm automatycznego ściągania poprawek dba abyś nie miał dziur w jajku. Czy
              ZU będzie samodzielnie pilnować aktualności jajka?

              Jest kilka dystrubycji gotowych na desktop, na pewno jest nią Suse, słyszałem
              pozytywne opinie o Mandarynce, Fedorę przekreślam z uwagi na multimedia. Jednak
              żadna z tych dystrybucji nie jest na polski desktop, gdyż nie zawierają one na
              przykład klienta IM obsługującego gg (gaim i kopte wywalają się w przy pracy z
              gg). Być może PLD, ale wydawnistwo Software promuje Auroxa i płyta z PLD nie są
              dostępne w każdym empiku.
              • beny51 a jednak 08.10.04, 20:22
                > użytkownik nie mający pojęcia o technologii nie podłączy karty wifi, gdyż
                > będzie się bał "rozebrać" komputer.
                1. Nie doceniasz zwyklych userow i domowych majsterklepkow
                2. Podlaczenie karty wifi, sprowadza sie w wielu wypadkach do wlozenia usb stick
                do jednej z "dziur" z przodu komputra.
                3. Zapomniales o calej gamie innych sprzetow jak web camy, skanery, czytniki
                kart pamieci, przenosne dyski, playery mp3, kamery cyfrowe itd.
                4. Malo ktory sprzet jest oznaczony jako zgodny z linuksem.

                W calej tej krociutkiej dyskusji z toba chcialem tylko wskazac ze przy twojej
                definicja gotowosci dystrybucji do bycia desktopowa, nie znam dystrybucji jej
                spelniajacej.

                A linuks wciaz nie jest dla ludzi, ktorzy chca postepowac z nim w sposob podobny
                do windows, wyznaczajacego jakby nie bylo wzor systemu typu desktop.

                I na marginesie, ani suse ani mandrake nie oferuje (o ile mi wiadomo) tak jak
                kiedys RH systemu pozwalajacego na automatyczny patch w aktualne laty - smieszna
                sprawa tak mi do glowy przyszlo teraz ze u2date z RH bylo wczesniej niz windows
                update (chyba).

                Pozdr.
                B.
                • user0001 Re: a jednak 08.10.04, 20:48
                  beny51 napisał:

                  > 1. Nie doceniasz zwyklych userow i domowych majsterklepkow

                  To dla tego, że robię czasami jako helpdesk/ostadnia deska ratunku, a przez to
                  stykam się z użytkownikami którzy są najbardziej zwykli i nie umieją dosłownie
                  nic :)

                  > 4. Malo ktory sprzet jest oznaczony jako zgodny z linuksem.

                  Google, producent i nazwa urządzenia, "+linux", da się tego człowieka nauczyć.

                  > W calej tej krociutkiej dyskusji z toba chcialem tylko wskazac ze przy twojej
                  > definicja gotowosci dystrybucji do bycia desktopowa.

                  I dla tego linux jest systemem używanym przez nielicznych "wiedzących" a nie
                  przez masy.

                  > A linuks wciaz nie jest dla ludzi, ktorzy chca postepowac z nim w sposob
                  > podobny do windows, wyznaczajacego jakby nie bylo wzor systemu typu desktop.

                  To jabłuszko wyznacza wzory dla systemu desktop, windows to nieudolna imitacja ;-P

                  > I na marginesie, ani suse ani mandrake nie oferuje (o ile mi wiadomo) tak jak
                  > kiedys RH systemu pozwalajacego na automatyczny patch w aktualne laty

                  Trochę się rozpędziłem, przez ostatnie lata używałem/opiekowałem się jedynie
                  instalacjami Slacka, OpenBSD i Gentoo. Widziałem up2date u znajomego na
                  Fedorze2 i myślałem że już wszystkie rpm'owe to mają :)

                  Ciekawy jestem czy Ubuntu (dystrybucja oparta na Debianie którą właśnie
                  testuje), będzie miała w stabilnej wersji doładowywanie krytycznych poprawek
                  przy starcie systemu :-)
                  • beny51 Re: a jednak 08.10.04, 22:10
                    > Google, producent i nazwa urządzenia, "+linux", da się tego człowieka nauczyć.
                    Chyba zartujesz. Dostana 20 linkow z tego 10 do postow z grup dyskusyjnych po
                    angieslku i 7 po hiszpansku i 2 po niemiecku do producenta sprzetu.

                    Jak sie jest zwyklym userem to sie kupuje to co jest w mediamarkt lub Real a
                    potem placze helpedskowi w rekaw.

                    > To jabłuszko wyznacza wzory dla systemu desktop, windows to nieudolna imitacja
                    > ;-P

                    Niby tak, tyle ze dzwinym trafem to nie ono wiedzie teraz prym.

                    • user0001 Re: a jednak 08.10.04, 23:14
                      beny51 napisał:

                      > > To jabłuszko wyznacza wzory dla systemu desktop, windows to nieudolna imi
                      > tacja
                      > > ;-P
                      >
                      > Niby tak, tyle ze dzwinym trafem to nie ono wiedzie teraz prym.

                      Świat jest pełen dziwnych trafów.
                      Gdyby menadżerowie Apple'a w końcu lat 80-tych zdecydowali się na otwarcie
                      architektury, M$ ze swoim windowsem byłby tylko jednym z kilku graczy.
                      Gdyby prace nad jądrem Hurd szły zgodnie z harmonogramem, Linus nie miałby
                      motywacji do napisania jądra.
                      Gdyby nie komplikacje prawne w początku lat 90-tych, najważniejszym systemem
                      otwartym było by *BSD.
                      Gdyby nie badania Xerox Parc, i późniejsza implementacja przez Apple, system
                      Windows nie miał by tak intuicyjnego interfejsu użytkownika.

                      Podobne przykłady dziwnych trafów mógłbym mnożyć, ale po co. i tak już jesteśmy
                      off-topic.

                      Pozostaje mi tylko przypomnieć tezę od której zacząłem:

                      Dystrybucja która w chwilę po zainstalowaniu, bez zmian wprowadzanych przez
                      zaawansowanego użytkownika, nie jest stabilna, i nie zapewnia obsługi
                      popularnych urządzeń, nie jest gotowa dla ZU migrujących z dominującego systemu.
                      • beny51 Re: a jednak 09.10.04, 14:24
                        > Dystrybucja która w chwilę po zainstalowaniu, bez zmian wprowadzanych przez
                        > zaawansowanego użytkownika, nie jest stabilna, i nie zapewnia obsługi
                        > popularnych urządzeń, nie jest gotowa dla ZU migrujących z dominującego systemu

                        Dystrybucja która w chwilę po zainstalowaniu, bez zmian wprowadzanych przez
                        zaawansowanego użytkownika, nie jest stabilna, i nie zapewnia obsługi
                        urządzeń sygnowanych przez producenta jako zgodne z linux, nie jest gotowa dla
                        ZU migrujących z dominującego systemu.

    • madcio Re: Aurox 10 - Badziewox? 08.10.04, 10:51
      Mi się dzieje za to inna, równie intrygująca rzecz. Mianowicie synaptic
      pierdolca dostał i na dzień dobry mi chciał wywalić ileś tam dziesiąt pakietów
      pod pretekstem, że "zepsute". Pierwsze trzy z brzegu: rpm, apt, mount...
      Nie wiem, czy śmiać się, czy płakać... zmiana reporyzytoriów nie pomogła.
      Wrzeszczy, że NAJPIERW MUSZĘ wywalić te rzekomo złe pakiety. Kuźwa, to jest
      synaptic, który przyszedł razem z Auroxem, nic nie doinstalowywałem!!! Czy oni
      tam w ogóle testują swoje dziecko?

      W ogóle to ciężka sprawa z dystrybucjami... Fedora2 jest miła, ale nowe,
      kretyńskie ustawienia gnome (otwieraj nowy katalog w nowym oknie) doprowadzają
      mnie do furii. Poza tym nie ma (co oczywiste) gg, tlenu oraz pakietów
      zastrzeżonych w najwolniejszym kraju świata.
      Z drugiej strony aurox mi się dziwnie zachowuje, niemal tak źle jak Windows. Raz
      mi zniknął dolny pasek. GNU GADU najpierw działało, a teraz od razu znika zaraz
      po próbie odpalenia. Okna nie chciały mi się pokazywać na głównym ekranie, mimo
      że były widoczne w tym dolnym czymś (nie wiem jak się to oficjalnie nazywa,
      służy do przełączania się między 4 ekranami). I tak dalej... jak ktoś wyskoczy z
      Rokiem Linuxa na Desktopie, to przysięgam, ZAJ***Ę kretyna!
      • hanatol Re: Aurox 10 - Badziewox? 08.10.04, 14:05
        > W ogóle to ciężka sprawa z dystrybucjami... Fedora2 jest miła, ale nowe,
        > kretyńskie ustawienia gnome (otwieraj nowy katalog w nowym oknie) doprowadzają
        > mnie do furii.

        Hmm.
        Czyżby w fedorze nie było gconf-editora czy czegoś tam do zmiany ustawień ?

        Rozumiem, że Fedora jest be, bo jeden z setek czy tysięcy pakietów ma nie takie
        domyślne ustawienia jakich oczekujesz.
        W takim razie życzę powodzenia w szukaniu optymalnego systemu operacyjnego.
        • user0001 Re: Aurox 10 - Badziewox? 08.10.04, 14:44
          Problem polega na tym, że w żadnym miejscu w GUI Nautilusa nie można zmienić
          tego ustawienia, a nowi użytkownicy nie wiedzą, że stare (IMHO lepsze)
          ustawienia można przywrócić. Nie oczekuj od nowego użyszkodnika posługiwania się
          gconf'em tak jak nie oczekuje się od zwykłego użytkownika windows posługiwania
          się edytorem rejestru.
          Poza tym nazwę zmiennej /apps/nautilus/preferences/always_use_browser trudno
          jest skojarzyć ze zmianą sposobu wyświetlania.

          A wracając do Fedory, to jest to bardzo wygodna dystrybucja, ale ze względów
          prawnych została wykastrowana (mp3, DVD).
          Przydałby się programik który po kliknięciu (aby nie przerażać użytkownika
          edycją plików konfiguracyjnych) zmodyfikowałbym konfigurację apt-get i
          zainstalował pełną wersję gstreamer'a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka