Gość: aqar
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.04, 14:35
Witam,
Zainstalowalem w pracy Linux'a (Mandrake 10.0 Official). Ta sama dystrybucje
mam zainstalowana w domu i nie sprawiala mi wiekszych klopotow. Tym razem
jednak nie wiem w czym szukac problemu. Dobra, ale do rzeczy.
Otoz nie moge skonfigurowac sieci.
Ale... ciekawostka - w Konfiguracja Komputera -> Sieci i Internet ->
Monitorowanie polaczen - widze ze karta wysyla i odbiera dane, a ja ani nie
moge nawet dostac sie w sieci lokalnej na dowolnego kompa.
Co moim zdaniem NAJCIEKAWSZE - ja jestem w stanie z innego
komputera "zpingowac" moja maszyne, natomiast w druga strone, kiedy ja z
Mandarynki w konsoli wpisuje np. 'ping 10.0.0.32' (IP innego komputera w
mojej sieci) dostaje komunikat "Network is unreachable"...
Zakladam ze jest to wina karty sieciowej - ale... dziwne.
Wybralem poziom bezpieczenstwa podczas instalacji standardowy.
Jako ze z mojego komputera korzysta jeszcze kilka osob, nie wywalilem
Windows'a, z ktorego wlasnie pisze, i tutaj wszystko dziala bezproblemowo.
Mialem problem podczas uzywania minidystrybucji - system "krzyczal" ze nie
moze zidentyfikowac karty sieciowej, ale dzis Mandarynka rozpoznala
automatycznie. A co najciekawsze w tym wszystkim ze Linux twierdzi ze
polaczenie jest wylaczone, a ja uzyskuje odpowiedz z innego kompa ze ping
wraca.
Nie mam pojecia w jaki sposob wlaczyc siec - automatycznie niby wlaczy,
zaleca restart X-ow, no ale nadal nic...
Sieciowka nie pierwszej mlodosci (pierwsza z produkowanych na PCI) ale zanim
jutro wymienie, to moze ktos pokusi sie o pomoc i odpowie mi czemu cos
dziala, skoro nie dziala...