Gość: ass
IP: *.dip.t-dialin.net
25.01.05, 12:42
To jest wiadomość, którą przekazala mi moja znajoma pracująca w TP S.A.,
więc nie sądzę aby byl to przeklamany kit. Jeśli zadzwoni jakiś palant, że
wygraleś coś w konkursie (przeważnie ekskluzywną wycieczkę) i w dodatku
poprosi o naciśnięcie klawisza 9, żeby potwierdzić wiadomośc i jeśli to
zrobisz, to jesteś uwalony po uszy w gó..e. Lączność z tą linią kosztuje 20
funtów za minutę, ponieważ rozmowa przekierowana jest przez Kajmany do
sexlinii w Anglii. Nawet jak natychmiastowo rzucisz sluchawką na widly, to
dużo nie da, bo rozlączy cię za 5 minut. Ale jeśli dasz zrobić się w balona
i dasz im swoje dane to możesz już strzelić sobie w leb, bo po następnych
dwóch minutach dostaniesz potwierdzenie, że oczywiście nic nie wygraleś.
Koszt takiej rozmowy to okolo 260 funtów. Jedyne co można zrobić to -
natychmiast po odebraniu takiej rozmowy - rozlączyć się. I to jak
najszybciej. Jeszcze jedno. Może zadzwonić ktoś podający się za technika TP
S.A. i poprosić o potwierdzenie numeru telefonu poprzez naciśnięcie klawisza
9. Efekt jak powyżej. Problem dotyczy też komórkowców. Nigdy nie należy
naciskać 9 lub 9,0,# lub 0,9,# w tych kombinacjach. Przeważnie numer
dzwoniący to: 07090203840. Numer może się różnić ostatnimi 4 cyframi. Pojawia
się na początku jako nieodebrane. Nie oddzwaniać na ten numer, bo polączenie
kosztuje 320 pln/min - sexlinie w Australii. Ponieważ w Anglii ten proceder
jest już nielegalny, to farmazony tego typu przeniosly się do Polski. Tak
więc nie gadać z kimś, kto wciska ci kit, że coś wygraleś." Proszę o
rozpowszechnienie tej informacji do swoich znajomych.