anka0717
21.02.03, 10:32
jestem typowym klikaczem wychowanym na windows. srodowisko graficzle laduje
sie
w moim kompie domyslnie, a wiekszosc spraw konfiguracyjnych zalatwiam przez
klikane konfiguratory mandrake.
im dluzej jednak pracuje pod linuksem tym bardziej przekonuje sie, ze tryb
tekstowy w wielu wypadkach po prostu rzadzi. gui po prostu sporo spraw
komplikuje i spowalnia, dlatego mam stale otwarte okienko terminala na
ktoryms
z pulpitow lub przeskakuje sobie do innej konsoli by zalatwic cos w trybie
tekstowym (1280x1024 - framebuffer rzadzi! :P).
takim samym fanatykiem jest linuksiarz twierdzacy, ze wszystko trzebas
zalatwiac z cli, jak i windziarz upierajacy sie, ze cli obsysa na maksa i
liczy
sie tylko gui. najsensowniej wykorzystuje sie komputer gdy do roznych zadan
stosuje sie odpowiednie narzedzia. a taka mozliwosc daje linux.
pozdrowienia