Dodaj do ulubionych

DVD - monitor jako "telewizor"

        • szczery_1 Re: Do X 26.11.01, 04:26
          Co do straty jakosci to zdaje sobie z tego sprawe.
          Tylko moj telewizor obsluguje tylko NTSC i tu jest problem. Moja corka
          regularnie dostaje od babci z Polski bajki na DVD i chcialbym by mogla je
          ogladac. Stad tez pomysl z karta TV.
          Moze ktos ma jakis lepszy pomysl?
    • Gość: MaciekS Re: DVD - monitor jako IP: *.amdahl.com 26.11.01, 19:51
      szczery_1 napisał(a):


      Czyli planujesz uzywac komputera jako konwertera systemow, tak?

      A czy Twoj odtwarzacz DVD odtwraza plyty z regionu 2 (Europa)?

      Widzisz z DVD to nie jest tylko problem NTSC czy PAL ale takze na jaki region
      jest zakodowana plyta DVD (gdzie ja wolno odtwarzac). Jesli jestes w USA czy w
      Kanadzie to pewnie masz odtwarzacz DVD na region 1. Zeby odtworzyc plyty DVD z
      regionu 2 (bajki z Polski pewnie beda takie) musisz miec albo odtwarzacz DVD
      europejski, albo odtwarzacz wieloregionalny a o taki jest trudniej (sam posiadam
      wlasnie taki i "gram" dowolne plyty na moim telewizorze NTSC).

      Otoz jesli masz DVD wieloregionalny to polowa problemu z glowy. Byc moze
      podlaczenie zewnetrznego DVD do kart - nie koniecznie karty TV ale takze karty
      graficznej posiadajacej wejscie sygnalu wizyjnego - jest jakims rozwiazaniem.
      Tanie to rozwiazanie to prawda, ale jakosc straszna.

      Pomysl o konwerterze systemow NTSC<->PAL to do tego nie bedzie Ci potrzeby
      komputer. To rozwiaznie jest drozsze, ale utrata jakosci moze byc znikoma w
      zaleznosci od modelu konwertera. No i zamiast babrac sie w dziwaczne podlaczenia
      do komputera dla dzieciaka mozna podlaczenie do telewizora trzymac na stale.

      Po informacje i takie zakupy spojrz na strone:

      www.world-import.com



      Powodzenia
    • szczery_1 Re: Do Macka 26.11.01, 22:16
      Nacisnalem sobie enter....
      Maciek,
      Do tej pory przeczytalem wiele twoich postow i widze ze wiesz o czym mowisz,
      dlatego wieze ze przy tym rozwiazaniu jakosc bedzie podla.
      Poszukalem troche w sieci i znalazlem odtwarzacz - multi region z wbudowanym
      konwerterem. Firma nazywa sie Sampo. Slyszales cos na jej temat? Mnie osobiscie
      nazwa nic nie mowi.
      • Gość: MaciekS Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.amdahl.com 28.11.01, 17:50
        szczery_1 napisał(a):

        > Nacisnalem sobie enter....
        > Maciek,
        > Do tej pory przeczytalem wiele twoich postow i widze ze wiesz o czym mowisz,
        > dlatego wieze ze przy tym rozwiazaniu jakosc bedzie podla.
        > Poszukalem troche w sieci i znalazlem odtwarzacz - multi region z wbudowanym
        > konwerterem. Firma nazywa sie Sampo. Slyszales cos na jej temat? Mnie osobiscie
        >
        > nazwa nic nie mowi.


        Slyszalem o tym odtwarzaczu. Pewnie jest dosc popularny wsrod naszych rodakow w
        Chicago. To moze byc dobre rozwiazanie. Jakosci nie znam ... ale za te cene nie
        wydaje mi sie bardzo wysoka. Jednak bez super wymagan zuplenie powinno wystarczyc.

        To z pewnoscia jest o wiele lepsze rozwiazanie niz babranie sie z konwersjami
        przez komputer. Dla dziecka do odwarzania bajek to penie bedzie najlepsze
        rozwiazanie a i dorosli w domu skorzystaja z niego. Musisz jednak pamietac ze sam
        konwerter dobrej jakosci sporo kosztuje wiec nie ma mowy by Sampo wsadzila w swoj
        odtwarzacz doby konwerter... inaczej by sporo kosztowal ten odtwarzacz. Powiem
        szczerze ze mam tez VCR z konwerterem cyfrowym i proby z konwertowaniem sygnalu z
        DVD do TV przy pomocy konwertera w VCR daly kiepska jakosc. To sie tylko nadawalo
        do nagarywania na kasety VHS filmow domowych z kamery cyfrowej i tez nie
        najbardziej.


        Na jedna rzecz bym zwrocil uwage. Otoz w USA (region1) wprowadzono na rynek plyty
        DVD z nowym zabezpieczeniem. Jesli Sampo posiada prymitywne odblokowywanie
        regionow to te plyty juz nie zagraja na nim (na plytach DVD jest program ktory
        rozpoznaje czy odtwarzacz jest wieloregionalny i w takim wypadku odmawia
        odworzenia plyty). Nowoczesniejsze metody odblokowywania regionow uzywaja modulu
        elektronicznego ICOS i nie reaguja na to nowe zabezpieczenie z regionu 1 - tzn.
        dzieki temu modulowi odtwarzacz udaje ze jest z wlasciwego regionu a nie podaje
        kodu wieloregionalnego czyli 0. Miejmy nadzieje ze tak dziala ten odtwarzacz
        Sampo. Aby to sprawdzic mozna pozyczyc film np. "Patriot" (ten z Gibsonem a nie
        Seagalem) z np. Blockbuster w USA (inne filmy w USA z zabezpieczeniem RCE
        to: "Charlie's Angels", "Hollow Man" i kilka innych ale nie "Perfect Storm" jak
        niektorzy blednie sadza). Zabezpieczenie ma skrot RCE.


        Pozdrawiam


        P.S> Jesli mowisz o Sampo modelu DVE-611 to powinien bez problemu grac plyty
        zabezpieczone RCE, ale poniewaz wycina zabezpieczenie Macrovision to wytnie
        napisy/teksty "Caption" przesylane w sygnale NTSC. Mozna oczywiscie wlaczyc
        zamiast tego napisy "Subtitle" jesli sa oczywiscie nagrane na plycie.
        • szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego 28.11.01, 19:45
          Macku,
          Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.
          Z tego co poczytalem Sampo 611 ma wersje International. Z opisu wynika, ze nie
          przechodzi on modyfikacji region free lecz jet tak konfigurowany przez
          producenta. Za tydzien jade do Polski na Swieta wiec jak wroce to go kupie,
          zobaczymy co to bedzie. W razie wpadki, strata i tak nie bedzie duza...
          Dzieki
          • Gość: MaciekS Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.tnt24.ewr3.da.uu.net 29.11.01, 07:34
            szczery_1 napisał(a):

            > Macku,
            > Dzieki za wyczerpujaca odpowiedz.
            > Z tego co poczytalem Sampo 611 ma wersje International. Z opisu wynika, ze nie
            > przechodzi on modyfikacji region free lecz jet tak konfigurowany przez
            > producenta. Za tydzien jade do Polski na Swieta wiec jak wroce to go kupie,
            > zobaczymy co to bedzie. W razie wpadki, strata i tak nie bedzie duza...
            > Dzieki

            Producent (Sampo) pewnie wlasnie wstawia modul ICOS. Taka jest roznica... po
            prostu niektorzy producenci sa solidniejsi i maja w nosie co uparcie robi RIAA
            calemu swiatu. Poza tym to co nakazuje RIAA czyli regiony sa nielegalne np. w
            Nowej Zelandii i tam np. odtwarzacze DVD musza byc wieloregionalne. Czekam na to
            kiedy w Europie wladze zmadrzeja i zdelegalizuja regionalizacje DVD z powodow
            dyskrimnacji. Nie jestem jednak pewien czy UK na to pozwoli bo to ich interes
            bylby w zagrozeniu (produkcja plyt na region 2 i drogi kanal ktorym porzychodza
            filmy z Hollywood do Europy). Szczerze mowiac to za to nalezy sie kopniak w d...
            Brytyjczykom, ktorzy robia to kosztem pozostalej czesci Europy. Tacy to juz
            nkowie Unii...


            Powodzenia
            • Gość: szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 29.11.01, 07:49
              Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
              Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
              ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce.
              Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
              A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
              swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
              Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
              Pozdrawiam
              Szczery
              • Gość: MaciekS Ogniem i Mieczem jest wieloregionalne... IP: *.amdahl.com 29.11.01, 16:20
                Gość portalu: szczery_1 napisał(a):

                > Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
                > Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
                > ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce
                > .
                > Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
                > A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
                > swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
                > Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
                > Pozdrawiam
                > Szczery

                "Ogniem i Mieczem" (podobnie jak "Pan Tadeusz") nie jest na region 2 tylko
                wieloregionalny czyli region 0. Mam te plyte i juz odwarzalem ja w roznych
                odwarzaczach DVD w tym i na region1. Jedyny problem to fakt ze potrzebny jest w
                przypadku tej plyty konwerter PAL-NTSC bo zakodowana ona jest przesmiesznie...
                region 0 czyli caly swiat, ale wybrany system to PAL.

                A co do cen to nie masz racji. Te same plyty w USA sa tansze niz w Europie. Wez
                ten sam tytul. Ja mam dwie wersje Gladiatora na USA i na Europe. Powienm ze po
                pierwsze system dzwieku jest okrojony na Europe i brakuje 7 minut filmu... po
                prostu cos powycinali. Poza tym w Europejskiej wersji bodajze nie ma calej fury
                materialu dodatkowego. Jak widac gdybys nawet zaplacil te sama cene to faktycznie
                plyta jest drozsza bo jest gorsza na Europe niz na USA.

                Poza tym o ile pamietam to te same plyty z Hollywood beda zawsze drozsze w
                Europie... i to czesto sporo. To jest interes i zasluga kanalu kina amerykanskego
                na Europe przez UK.


                To mialo bys ekonomicznie uszasadnione i np. w bogatszych krajach ludzie mieli
                placic wiecej. Jak na razie widac ze to jest po prostu klamstwo. Europejczycy
                wcale nie sa bogatsi niz Amerykanie a placa duzo wiecej.

                Zapewne chodzi o ograniczenie dostepu do materialu w roznych regionach swiata. A
                to z kolei nie jest najmadrzejsze. To zupelnie tak samo ograniczanie zdrowego
                czlowieka ze zdrowym mozgiem zeby sobie przypadkiem krzywdy nie zrobil. To takie
                amerykanskie typowe rozumowanie... moim zdaniem chore. Przykladem tego bedzie
                DVD "Professional" (wersja amerykanska) i "Leon: The professional" (wersja
                europejska). Ten sam film ale w wersji amerykanskiej wycieto kawalki rozmow Leona
                z Matylda o seksie... bo to przeciez bylaby na granicy pedofilii. Polglowki w USA
                zapomnieli ze w filmie chodzi o pokazanie nietypowych postaw i wypaczonej
                sytuacji a nie o te glosna strzelanine i efekty wybuchow.


                Pozdrawiam
                  • Gość: MaciekS Re: DO Macka IP: *.amdahl.com 29.11.01, 22:17
                    szczery_1 napisał(a):

                    > Zanasz moze jakis adres forum na temat DVD?
                    > Szukam miejsca, gdzie dyskutuja ludzie znajacy sie na tym sprzecie.

                    Powiem szczerze ze jest wiel miejsc z cala fura informacji ale nie intersowalem
                    sie podlaczaniem do forum. W sumie swoja informacje wyczytalem w wielu miejscach
                    na internecie. Mialem taki sam problem jak wszyscy i tez zaczalem od odpalenia
                    DVD z komputera... potem drugiego u kolegi... potem zaczal sie stacjonarny
                    sporzet i analizy. Wiele z tych miejsc ktore posiadaja bardzo dobre informacje
                    czesto zmienia dresy. Po prostuu nie wszystkim podoba sie prawda o ktorej sie
                    pisze. Jesli chcesz podstawowe informacje techniczne to mozesz zajrzec tutaj:

                    www.dvddemystified.com

                    ale pamietaj ze np. o DVD-ROM i komputerze podaja tam nie do konca prawdziwa
                    informacje. Ja sciagnalem ja z tych miejsc na interencie i od tych ludzi ktorzy
                    wciaz boryjkaja sie ze scigajacymi ich producentami DVD-ROM'ow. Po prostu mialem
                    problem i szuklalem planu by go rozwiazac a jakos nie pasowal mi fakt ze bedac
                    Polakiem na obczyznie musialbym byc ograniczony tylko do filmoteki obcej lub
                    tylko polskiej. W sumie nie wyobrazam sobie ogladania setny raz np. "Die Hard"
                    czy innej szmiry amerykanskiego kina z fura efektow ze oczy oslepia a czlowiek
                    gluchnie a nie moglbym choc raz na jakis czas zobaczyc np. "Rejsu" z Tymem,
                    Maklakiewiczem i Himilsbachem czy moze posiadac i moc ogladac "Pana Tadeusza"
                    albo innych doskonalych filmow z Europy w wersjach europejskich czyli szczerych:)
                    (to nie byl przytyk... przepraszam ale to tylko zbieg okolicznosci)


                    Pozdrawiam
                    • szczery_1 Re: DO Macka 29.11.01, 23:06
                      Widze Macku, ze mamy podobne podejscie do sprawy. Ja cierpie na manie poznawcza
                      i lubie przegryzc sie przez temat od poczatku. DVD-rom tak przegryzalem, ze
                      zablokowalem. Ale przeciez trzeba sie uczyc, nawet na bledach (najlepiej nie
                      swoich).
                      Wlasnie napisalem do Sampo o dokladna informacje o tych odtwarzaczach. Jakos
                      nie do konca wierze w zapewnienia sprzedawcow, ze sprzet nie jest przez nich
                      modyfikowany. Zobaczymy co napisza. A swoja droga to czego wymagac za 150$?
                      Pozdrowienia
                      Szczery
            • Gość: szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 29.11.01, 07:49
              Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
              Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
              ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce.
              Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
              A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
              swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
              Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
              Pozdrawiam
              Szczery
            • Gość: szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 29.11.01, 07:50
              Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
              Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
              ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce.
              Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
              A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
              swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
              Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
              Pozdrawiam
              Szczery
            • Gość: szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 29.11.01, 07:51
              Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
              Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
              ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce.
              Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
              A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
              swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
              Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
              Pozdrawiam
              Szczery
            • Gość: szczery_1 Re: Do Macka -do Szczerego IP: *.lb-dyn.charterpipeline.com 29.11.01, 07:51
              Tylko ja w dalszym ciagu nie moge zrozumiec sensu istnienia kodow regionalnych.
              Biorac pod uwage ceny plyt tutaj i w Europie to nie bardzo widze uzasadnienie
              ekonomiczne. Ceny sa prawie identyczne, wiec wytwornia i tak dostaje to co chce.
              Wiec co dla nich za roznica gdzie ja te plyte kupie?
              A z drugiej strony to przeciez jest wielu ludzi, ktorzy lubia ogladac filmy ze
              swojego kraju np.polskie. Jaki jest sens regionalizacji w tym przypadku?
              Amerykanie rzuca sie na "Ogniem i mieczem" a moze "Pszczolke Maje"?
              Pozdrawiam
              Szczery
      • Gość: wali7 Re: DVD - monitor jako IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 27.11.01, 10:57
        "DVD ma ze sto linii więcej niż TV". Nieprawda. TV ma dokładnie tyle samo linii co obraz DVD -
        własnie tak zostało to zaprojektowane. Obraz PAL ma 768 linii (640 linii to standard VGA - cos ci się
        pomyliło). Jakosć obrazu? Cóż, zapewne na CRT obraz będzie stabilniejszy, kolory trochę bardziej
        nasycone (niekoniecznie), ale radosć oglądania napewno większa na 32' TV.
        • Gość: MaciekS Ilosc linii IP: *.amdahl.com 28.11.01, 18:16
          Gość portalu: wali7 napisał(a):

          > "DVD ma ze sto linii więcej niż TV". Nieprawda. TV ma dokładnie tyle samo linii
          > co obraz DVD -
          > własnie tak zostało to zaprojektowane. Obraz PAL ma 768 linii (640 linii to sta
          > ndard VGA - cos ci się
          > pomyliło). Jakosć obrazu? Cóż, zapewne na CRT obraz będzie stabilniejszy, kolor
          > y trochę bardziej
          > nasycone (niekoniecznie), ale radosć oglądania napewno większa na 32' TV.


          Z tymi liniami to wszyscy nieco bladzicie. Mowa jest o dynamicznej i statycznej
          liczbie linii. To sa zagadnienia bardziej skomplikowane niz sie wydaje.
          Telewizory sa sprzedawane w zaleznosci od jakosci w roznych wersjach. Wcale nie
          musza byc dopasowane iloscia linii do systemmu jaki odtwarzaja. Sa takie ktore
          daja mniej linii a sa i takie ktore daja nawet prawie dwa razy wiecej linii niz
          standard systemu (poczytajcie troche o rozwiazaniach Sony roznych modeli od tych
          najslabszych do tych najlepszych). I wcale nie ma tu jeszcze mowy o telewizorach
          HDTV ale o zwyklych standardach dnia dzisiejszego.


          Ja bym sie nie fascynowal tymi liniami w telewizji. Chodzi o to jeszcze jak sa
          one odtwarzane. Mowimy o obrazie ruchomym gdzie w gre wchodzi bezwaldnosc oka
          ludzkiego a nie obrazie statycznym gdzie nie ma mowy o slabszych stronach
          ludzkiej natury poza rozdzielczoscia rozpoznawana przez oko.


          Pozdrawiam
          • Gość: wali7 Re: Ilosc linii IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 11:07
            "nieco błądzicie". W porządku, ale naprawdę nieco. Poda przeze mnie ilosć linii jest opisana w
            standardzie PAL. Telewizor może wyswietlić mniej, ale nie więcej - skąd weźmiesz informacje o
            brakujących liniach? W standardzie HDTV linii jest więcej, ale która stacja w Polsce nadaje w tym
            standardzie? W przypadku obrazu PAL wyswietla maks. tyle linii ile jest w sygnale. Z rozdzielczoscią
            poziomą jest inaczej, sygnał jest analogowy - trudno podać ilosć punktów w linii, chyba że wyliczysz
            teoretyczne maksimum z szerokosci pasma wizyjnego. Chociaż w przypadku komputerów i kart
            tunerów TV i odtwarzaczy DVD jest inaczej - tu sygnał przechodzi zawsze przez stadium gdzie jest w
            postaci cyfrowej, stąd przyjmuje zawsze scisle okresloną rozdzielczosć np. PAL, czy NTSC na DVD z
            USA.
            • Gość: MaciekS Re: Ilosc linii IP: *.amdahl.com 29.11.01, 17:09
              Gość portalu: wali7 napisał(a):

              > "nieco błądzicie". W porządku, ale naprawdę nieco. Poda przeze mnie ilosć linii
              > jest opisana w
              > standardzie PAL. Telewizor może wyswietlić mniej, ale nie więcej - skąd weźmies
              > z informacje o
              > brakujących liniach?


              A syszales o dorabianiu linii? Ha... pewnie nie. Otoz zawsze mozesz dorobic linie
              przez powielenie... ale takze przez interpolacje informacji. Czy wiesz jak sie
              profesjonalnie obrabia obraz do powiekszen? Owszem informacji oryginalnej nie
              odzyskasz ale mozesz ja przewidziec w pewnym stopniu. To sa bardziej zaawansowane
              metody inzynierskie. Mam nadziej ze studiowales gdzies na studiach technicznych
              to moze beda Ci bliskie te metody czy pojecia. Sa pewne charakterystyki wlasnosci
              ludzkich jak tez sposobu "oszukiwania" zmyslow.

              A czy wiesz ze np. CD potrafia miec dziury w dzwieku? Czy je kiedys slyszales? No
              pewnie ze nie! A to wlasnie dzieki elektronice ktora je usuwa dodajac brakujace
              fragmenty na podstawie przewidywan (interplacja, ekstrapolacja... matematyka).


              Czy wiesz jak dziala MP3? No widzisz tam wcale nie ma tyle informacji ile na
              zwyklym nagraniu CD i przy wiekszych strumieniach slyszysz braki? Daje sobie
              glowe uciac ze nie, ale to wynika z tego jak nasze ucho pracuje. W MP3 informacja
              jest nawet tracona celowo... a przy odtwarzaniu nie mamy z tym jakos problemow.


              >W standardzie HDTV linii jest więcej, ale która stacja w P
              > olsce nadaje w tym
              > standardzie?

              W HDTV juz w USA sie nadaje...malo ale zawsze cos. Europa pewnie musi jeszcze
              poczekac.


              >W przypadku obrazu PAL wyswietla maks. tyle linii ile jest w sygna
              > le.


              Tak bylo dawniej i tak jest na gorszych telewizorach. Mysle ze nie do konca znasz
              technologie wspolczesnego odtwarzania obrazu. Tu nie ma wielkiego znaczaenia czy
              PAL czy NTSC. Wiele sie zmienilo a to co mowisz to niestety juz uproszczenia. Tu
              nie chodzi o ilosc informacji w sygnale ale ilosc informacji na ekranie a to so
              dwie rozne sprawy. Oczywiscie ze nie oszukasz faktycznej ilosci informacji w
              postaci elektrycznej. Natomiast to co widzi oko ludzkie mozesz oszukac i do tego
              nie koniecznie jest potrzebna dokladna ilosc informacji elektrycznej.


              >Z rozdzielczoscią
              > poziomą jest inaczej, sygnał jest analogowy - trudno podać ilosć punktów w lini
              > i, chyba że wyliczysz
              > teoretyczne maksimum z szerokosci pasma wizyjnego.


              To raczej nie z pasma musialbys liczyc ale z paru innych parametrow zwiazanych z
              niedoskonaloscia/niestabilnosca sygnalu analogowego. Wtedy to mialoby sens, ale
              byloby dosc skomplikowane.


              A czy wiesz moze jak dzialaja wysokiej jakosci konwertery systemow? No wlasnie
              linia jest przetworzoana na punkty i kazdy jest zakodowany cyfrowo. Potem (po
              dorobieniu linii lub usunieciu oraz dorobieniu ramek lub usunieciu) te punkty sa
              sprowadzane do postaci akceptowanej przez telewizor danego systemu czyli postaci
              sygnalu analogowego. A wiesz jak trudno dorobic informacje do PALu ktory ma 25
              ramek do NTSC ktory ma okolo 30 ramek? A przeciez daje sie i oko ludzkie tego nie
              widzi jesli uzywasz dobrego/inteligentnego konwertera. Tak samo maja sie rzeczy z
              iloscia linii.

              Sygnal analogowy jest bardzo niestabilny i daje niedokladny oraz kiepski obraz
              dlatego wszystko co ma miec faktycznie dobra jakosc przetwarza sie do sygnalu
              cyfrowego. Analogowy sygnal to juz historia. Za kilka lat nie
              znajdziesz "tradycyjnego, analogowego sygnalu linii" tylko mnie lub bardziej
              zakodowane punkty lub wrecz elementy obrazu niekoniecznie o regularnych
              ksztaltach. Wszystko zalezy od postepu technologii.


              > Chociaż w przypadku komputer
              > ów i kart
              > tunerów TV i odtwarzaczy DVD jest inaczej - tu sygnał przechodzi zawsze przez s
              > tadium gdzie jest w
              > postaci cyfrowej, stąd przyjmuje zawsze scisle okresloną rozdzielczosć np. PAL,
              > czy NTSC na DVD z
              > USA.

              To sie nazywa fachowo przetwarzanie analogowo-cyfrowe. Kiedys ten proces byl dosc
              drogi ale dzis juz nie.



              Tak na marginesie powiem Ci np. ze w USA sprzedaje sie lepsze telewizory Sony
              NTSC ktore maja np. 700-800 linii. No a przeciez NTSC ma sporo mniej to po co? No
              wlasnie po to o czym Ci napisalem. Sa metody oszukiwania oka bazujac na jego
              bezwladnosci i dorabiac nie istniejace faktycznie linie. Chodzi bowiem nie o
              bezwzgledna ilosc informacji elektrycznej o ktorej piszesz ale o wrazenie dla oka
              ludzkiego ktore jest bardzo niedoskonalym instrumentem analizy obrazu... choc
              niektorzy pewnie moga powiedziec odwrotnie - zalezy od punktu widzenia. Wrazenie
              dla oka ludzkiego to nie dokladnie bezwzgledna ilosc informacji czy linii, ale to
              jak te informacje elektryczna przetworzono na obraz widziany przez to oko.


              Pozdrawiam
              • Gość: wali7 Re: Ilosc linii IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 12:34
                Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                > A syszales o dorabianiu linii? Ha... pewnie nie. Otoz zawsze mozesz dorobic linie
                > przez powielenie... ale takze przez interpolacje informacji.
                Interpolacja nie powoduje żadnego polepszenia jakosci obrazu, jest to po prostu wstawienie pikseli o
                posrednich jasnosciach między istniejące, czyli innymi słowy przekształcenie konwolucyjne. Takie
                przekształecenia nie wnoszą do obrazu cic nowego - z odległosci z której nie odróżniasz pojedynczych
                pikseli (a w TV linii) nie zauważysz żadnej różnicy między obrazem np. 640x512 a np. 1280x1024 ale po
                interpolacji.
                Owszem, można przeprowadzić np. transformatę FFT obrazu w czasie rzeczywistym, i z sygnału
                widmowego zsyntetyzować obraz o większej rozdzielczosci, czy wręcz przeprowadzić wektoryzację obrazu,
                a potem rasteryzować. Jedyne co osiągniesz to mniejsze schody na liniach pochyłych (czyli antyaliasing),
                ale zaręczam Ci, że nowej informacji, jak tam nie było, tak nie ma. Zresztą do takich zabaw trzeba sporej
                mocy obliczeniowej, zysk niewspółmierny do wydatków.
                > Czy wiesz jak sie
                > profesjonalnie obrabia obraz do powiekszen? Owszem informacji oryginalnej nie
                > odzyskasz ale mozesz ja przewidziec w pewnym stopniu. To sa bardziej zaawansowa
                > ne metody inzynierskie. Mam nadziej ze studiowales gdzies na studiach technicznych
                > to moze beda Ci bliskie te metody czy pojecia. Sa pewne charakterystyki wlasnosci
                > ludzkich jak tez sposobu "oszukiwania" zmyslow.
                O co koledze chodzi? O algorytm JPG, MJPG, czy może MPEG? Tu raczej mamy odwrotny proces -
                informacja jest zubażana jeszcze bardziej. Obraz poddany stratnej kompresji jest mało podatny na
                zabawy sygnałem.
                > A czy wiesz ze np. CD potrafia miec dziury w dzwieku? Czy je kiedys slyszales?
                > No
                > pewnie ze nie! A to wlasnie dzieki elektronice ktora je usuwa dodajac brakujac
                > e
                > fragmenty na podstawie przewidywan (interplacja, ekstrapolacja... matematyka).
                Jaka tam matematyka - po prostu interpolujesz (dodawanie i dzielenie - to druga klasa podstawówki)
                próbki skrajne na obrzerzach dziury - nie ma trzasku. Robi to na poziomie sprzetowym każdy pożądny
                przetwornik DA. W ten sposób też nic nie zyskujesz, po prostu nie ma trzasku, dzwięk na pewno nie zrobił
                się lepdzy.
                > Czy wiesz jak dziala MP3? No widzisz tam wcale nie ma tyle informacji ile na
                > zwyklym nagraniu CD i przy wiekszych strumieniach slyszysz braki? Daje sobie
                > glowe uciac ze nie, ale to wynika z tego jak nasze ucho pracuje. W MP3 informac
                > ja
                > jest nawet tracona celowo... a przy odtwarzaniu nie mamy z tym jakos problemow.
                Tak samo jest w MP2, JPG, MJPG, MPEG, DIVX i jeszcze paru algorytmach stratnej kompresji, ale jak się
                to ma do rzeczy?
                > W HDTV juz w USA sie nadaje...malo ale zawsze cos. Europa pewnie musi jeszcze
                > poczekac.
                No własnie.

                > Tak bylo dawniej i tak jest na gorszych telewizorach. Mysle ze nie do konca zna
                > sz
                > technologie wspolczesnego odtwarzania obrazu. Tu nie ma wielkiego znaczaenia cz
                > y
                > PAL czy NTSC.
                Niewątpliwie sama idea jest taka sama, ale są spore różnice w rozdzielczosci, ilosci klatek na sekundę.
                Skoro rozprawiamy tu o jakosci obrazu to ma to jednak znaczenie.
                > Wiele sie zmienilo a to co mowisz to niestety juz uproszczenia. Tu
                > nie chodzi o ilosc informacji w sygnale ale ilosc informacji na ekranie a to so
                > dwie rozne sprawy. Oczywiscie ze nie oszukasz faktycznej ilosci informacji w
                > postaci elektrycznej. Natomiast to co widzi oko ludzkie mozesz oszukac i do tego
                > nie koniecznie jest potrzebna dokladna ilosc informacji elektrycznej.
                Oczywiscie - telewizor nie pokazuje wszystkich informacji zawrtych w sygnale wizyjnym, ale ty twierdzisz,
                że z obrazu z 768 liniami maks. zrobisz 1000 linii najwyższej jakosci obrazu. Równie dobrze mógłys
                przekonywać że potrafisz czterotomową encyklopedię przerobić na dwudziestotomową za pomocą
                "interpolacji, ekstrapolacji... matematyki".

                > To raczej nie z pasma musialbys liczyc ale z paru innych parametrow zwiazanych z
                > niedoskonaloscia/niestabilnosca sygnalu analogowego. Wtedy to mialoby sens, ale
                > byloby dosc skomplikowane.
                Zacytuję jednego z niedawnych forumowiczów "a dlaczego to musi być takie skomplikowane?". A prawo
                Nyquista nie wystarczy?
                > A czy wiesz moze jak dzialaja wysokiej jakosci konwertery systemow? No wlasnie
                > linia jest przetworzoana na punkty i kazdy jest zakodowany cyfrowo. Potem (po
                > dorobieniu linii lub usunieciu oraz dorobieniu ramek lub usunieciu) te punkty s
                > a
                > sprowadzane do postaci akceptowanej przez telewizor danego systemu czyli postac
                > i
                > sygnalu analogowego. A wiesz jak trudno dorobic informacje do PALu ktory ma 25
                > ramek do NTSC ktory ma okolo 30 ramek? A przeciez daje sie i oko ludzkie tego n
                > ie
                > widzi jesli uzywasz dobrego/inteligentnego konwertera. Tak samo maja sie rzeczy
                > z
                > iloscia linii.
                A ty wiesz? To wytłumacz, proszę.
                > Sygnal analogowy jest bardzo niestabilny i daje niedokladny oraz kiepski obraz
                > dlatego wszystko co ma miec faktycznie dobra jakosc przetwarza sie do sygnalu
                > cyfrowego. Analogowy sygnal to juz historia. Za kilka lat nie
                > znajdziesz "tradycyjnego, analogowego sygnalu linii" tylko mnie lub bardziej
                > zakodowane punkty lub wrecz elementy obrazu niekoniecznie o regularnych
                > ksztaltach. Wszystko zalezy od postepu technologii.
                Tak? I tak w końcu sygnał staje się analogowy, nie ma (na razie) telewizorów w pełni cyfrowych. Nawet
                płaskie wyswietlacze TFT do komputerów rzadko pracują wyłącznie w trybie cyfrowym. Technologia OK -
                idzie do przodu, ale standardy pozostają. PAL i NTSC są i będą analogowe, aż do czasu gdy zostaną
                wyparte przez nowe, w pełni cyfrowe standardy.

                > To sie nazywa fachowo przetwarzanie analogowo-cyfrowe. Kiedys ten proces byl do
                > sc drogi ale dzis juz nie.
                Elektronika tanieje bardzo szybko, to nic nowego. Przetwarzanie analogowo-cyfrowe nie jest
                dobrodziejstwem, każdy taki etap wprowadza zakłócenia związane z nieliniowoscią przetwornika (nie ma
                ideału), czy np. aliasing.
                >
                > Tak na marginesie powiem Ci np. ze w USA sprzedaje sie lepsze telewizory Sony
                > NTSC ktore maja np. 700-800 linii. No a przeciez NTSC ma sporo mniej to po co?
                Chodzi tu raczej o możliwosć pracy z przyszłymi, lub istniejącymi standardami o podwyższonej
                rozdzielczosci.

                > No
                > wlasnie po to o czym Ci napisalem. Sa metody oszukiwania oka bazujac na jego
                > bezwladnosci i dorabiac nie istniejace faktycznie linie. Chodzi bowiem nie o
                > bezwzgledna ilosc informacji elektrycznej o ktorej piszesz ale o wrazenie dla o
                > ka
                > ludzkiego ktore jest bardzo niedoskonalym instrumentem analizy obrazu... choc
                > niektorzy pewnie moga powiedziec odwrotnie - zalezy od punktu widzenia. Wrazeni
                > e
                > dla oka ludzkiego to nie dokladnie bezwzgledna ilosc informacji czy linii, ale
                > to
                > jak te informacje elektryczna przetworzono na obraz widziany przez to oko.
                To niewątpliwie prawda, ale naczelną zasadą przetwarzania obrazu jest fakt że nie wyciągniesz informacji
                z obrazu w którym jej nie ma. Np. choćbys nie wiem jak chciał, nie uzyskasz obrazu sąsiadki w kąpieli, ze
                zdjęcia sciany jej domu. Triki z sygnałem, również TV polegają głównie na zwiększeniu odstępu sygnału
                od szumu, poprawie kontrastu i jasnosci kineskopu, stabilnosci układów odchylania i prowadzenia
                wiązki (technika cyfrowa - jak najbardziej), czy liniowosci toru wizyjnego. Można też bawić w cyfrową
                obróbkę, ale to nie będzie nic wyszukanego, najwyżej jakies filtrowanie FFT.
                >
                > Pozdrawiam

                Też pozdrawiam
                • Gość: MaciekS Re: Ilosc linii IP: *.amdahl.com 30.11.01, 19:03
                  Gość portalu: wali7 napisał(a):

                  ) Gość portalu: MaciekS napisał(a):
                  )
                  ) ) A syszales o dorabianiu linii? Ha... pewnie nie. Otoz zawsze mozesz dorobi
                  ) c linie
                  ) ) przez powielenie... ale takze przez interpolacje informacji.
                  ) Interpolacja nie powoduje żadnego polepszenia jakosci obrazu, jest to po prostu
                  ) wstawienie pikseli o
                  ) posrednich jasnosciach między istniejące, czyli innymi słowy przekształcenie ko
                  ) nwolucyjne. Takie
                  ) przekształecenia nie wnoszą do obrazu cic nowego - z odległosci z której nie od
                  ) różniasz pojedynczych
                  ) pikseli (a w TV linii) nie zauważysz żadnej różnicy między obrazem np. 640x512
                  ) a np. 1280x1024 ale po
                  ) interpolacji.
                  ) Owszem, można przeprowadzić np. transformatę FFT obrazu w czasie rzeczywistym,
                  ) i z sygnału
                  ) widmowego zsyntetyzować obraz o większej rozdzielczosci, czy wręcz przeprowadzi
                  ) ć wektoryzację obrazu,
                  ) a potem rasteryzować. Jedyne co osiągniesz to mniejsze schody na liniach pochył
                  ) ych (czyli antyaliasing),
                  ) ale zaręczam Ci, że nowej informacji, jak tam nie było, tak nie ma. Zresztą do
                  ) takich zabaw trzeba sporej
                  ) mocy obliczeniowej, zysk niewspółmierny do wydatków.


                  No nie. Ktorz by robil FFT w tanim telewizorze? Wystarczy usredniac dwie sasidnie
                  linie zeby powielic (no wlasnie interpolacja). I po co moc obliczeniowa. Ja
                  przeciez wytraznie powiedzialem ze nie wnosi sie nowej prawdziwej informacji na
                  podstawie tej ktora istnieje tylko oszukuje oko. Liczy sie efekt wizualny. tak
                  dzialaja takie patenty jak filtry grzebieniowe i tak dalej.


                  Nie musisz zareczac ze nie dostane faktycznie nowej informacji:) Wiem o tym
                  dobrze i nie o tym mowa. Telewizor nie jest urzadzeniem do odtwarzanai wylacznie
                  prawdziwej informacji. Masz niezdrowe podejscie do tego... nie martw sie ja tez
                  takie mialem jak bylem na uczelni:)


                  ) O co koledze chodzi? O algorytm JPG, MJPG, czy może MPEG? Tu raczej mamy odwrot
                  ) ny proces -
                  ) informacja jest zubażana jeszcze bardziej. Obraz poddany stratnej kompresji jes
                  ) t mało podatny na
                  ) zabawy sygnałem.

                  Zubazana jest tylko przy kodowaniu. Przy rozkodowywaniu dzialaj prawa statystyki.
                  To mialem na mysli. Ja nie mowilem o zubazaniu juz istniejacej informacji, ale o
                  przewidywaniu na podstawie istniejacej oinformacji. Jesli juz chcemy mowic o JPEG
                  i MPEG to nalezaloby mowic o procesie odzyskiwania obrazu (rozkodowywania) a nie
                  o procesie kodowania stratnego. Nieporozumienie. Nie mowimy o tych samych fazach.


                  ) Jaka tam matematyka - po prostu interpolujesz (dodawanie i dzielenie - to druga
                  ) klasa podstawówki)
                  ) próbki skrajne na obrzerzach dziury - nie ma trzasku.

                  Dodadwanie i dzielenie to kazda nawet bardziej skomplikowana matematyka (czy moze
                  analiza matematyczna). Nawet calkowanie w przestrzeni wielowymiarowej moze byc
                  sprowadzone do prostego dodawania i monozenia/dzielenia (i tak sie robi).

                  Interpolacja natomiast choc zawiera proste dzialania wcale nie jest taka prosta.
                  Zapominasz o stopniu interpolacji i rowaniach (wcale nie musza byc liniowe) oraz
                  ich stosowalnosci w konkretnych przypadkach. To nie takie proste... wierz mi (nie
                  tylko z uczelni ale tez z przemyslu gdzie pracowalem nad takim algorytmem dla
                  pewnego urzadzenia analizy medycznej i laboratoryjnej).

                  Wcale nie koniecznie bierzesz tylko skrajne probki i usredniasz. To bylaby bardzo
                  prymitywna metoda. W lepszej interpolacji uzywasz bardziej skomplikowanych metod
                  w zaleznosci od potrzeby. Czasem takich probek bierze sie wiecej i nie koniecznie
                  interpoluje liniowo jak Ty podales, ale owszem tak pewnie robia to CD.


                  )Robi to na poziomie sprze
                  ) towym każdy pożądny
                  ) przetwornik DA. W ten sposób też nic nie zyskujesz, po prostu nie ma trzasku, d
                  ) zwięk na pewno nie zrobił
                  ) się lepdzy.


                  Niestety nie robi tego przetwornik. Pomyliles sie. To sa interpolatory.
                  Przetwornik robi tylko proste przetwarzazanie zapisu informacji w postaci
                  cyfrowej (zakodowanej np. w postaci binarnej) do sygnalu analogowego.
                  Interpolator robi takie rzeczy przed przetworzeniem do sygnalu analogowego.
                  Owszem jest to prosta metoda matematyczna ale lepsze interpolatory nie uzywaja
                  tylko sasiednich probek lecz wiekszych ilosci.

                  ) ) Czy wiesz jak dziala MP3? No widzisz tam wcale nie ma tyle informacji ile
                  ) na
                  ) ) zwyklym nagraniu CD i przy wiekszych strumieniach slyszysz braki? Daje sob
                  ) ie
                  ) ) glowe uciac ze nie, ale to wynika z tego jak nasze ucho pracuje. W MP3 inf
                  ) ormac
                  ) ) ja
                  ) ) jest nawet tracona celowo... a przy odtwarzaniu nie mamy z tym jakos probl
                  ) emow.
                  ) Tak samo jest w MP2, JPG, MJPG, MPEG, DIVX i jeszcze paru algorytmach stratnej
                  ) kompresji, ale jak się
                  ) to ma do rzeczy?



                  Ma do rzeczy bo mowimy o fazie odtwarzania (rozkodowywania) a nie kodowania.

                  ) Oczywiscie - telewizor nie pokazuje wszystkich informacji zawrtych w sygnale wi
                  ) zyjnym, ale ty twierdzisz,
                  ) że z obrazu z 768 liniami maks. zrobisz 1000 linii najwyższej jakosci obrazu.

                  Oczywiscie. Tylko usrenij dwie sasiednie linie i dodaj do brazu nowa usredniona
                  to sam zrozumiesz. Wszystko polega na przyrostach i statystyce. Obraz nie zmienia
                  sie radykalnie z linii na linie. W obrazie przewarznie mamy do czynienia z dosc
                  regularnymi ksztaltami (a nie szumem bialym) wiec obraz tez daje sie w pewnym
                  minimalnym stopniu przewidywac... w tym prymitywne linie obrazu.


                  ) R
                  ) ównie dobrze mógłys
                  ) przekonywać że potrafisz czterotomową encyklopedię przerobić na dwudziestotomow
                  ) ą za pomocą
                  ) "interpolacji, ekstrapolacji... matematyki".

                  No i wlasnie i nie jestem pewien czy rozumiesz percepcje i charaterystyki
                  czlowieka. Uzywasz nieodpowiednich porownan (zupelnie nie na miejscu). Mozg
                  czlowieka jest wrazliwy na wiadomosci encyklopedyczne. Oko ludzkie natomiast nie
                  jest wrazliwe tak bardzo na zmiany obrazu i technologia juz dawno przerosla te
                  zdolnosc percepcyjna w wielu wypadkach.

                  Nie bardzo rozumiem co masz na mysli mowiac "interpolacja" w przypadku informacji
                  encyklopedycznej. Czy moglbys sprecyzowac? Dla mnie matematyczna metoda
                  interpolacji jakos nie ma zastosowania w informacji zawartej w encyklopedii.

                  Natomiast interpolacja w przypadku prymitywnej infomacji przeznaczonej dla
                  niezbyt wrazliwego zmyslu ludzkiego mam duzy sens.

                  ) ) To raczej nie z pasma musialbys liczyc ale z paru innych parametrow zwiaza
                  ) nych z
                  ) ) niedoskonaloscia/niestabilnosca sygnalu analogowego. Wtedy to mialoby sens
                  ) , ale
                  ) ) byloby dosc skomplikowane.
                  ) Zacytuję jednego z niedawnych forumowiczów "a dlaczego to musi być takie skompl
                  ) ikowane?". A prawo
                  ) Nyquista nie wystarczy?


                  Nie wystarczy. To tylko prosta teoria. Natomiast mowimy o praktyce i sygnale
                  niedeterministycznym i nieokresowym gdzie dochodza efekty w postaci
                  niestabilnosci (w przypadku sygnalu analogowego). Prawo Nyquista jest doskonalym
                  oszacowaniem dla roznych sygnalow... najlepsze dla okresowych i dosc stabilnych.
                  Do oszacowania zgrubnego prawo Nyquista nadawaloby sie to prawda. Jednak po
                  dodtakowych analizach mogloby sie okazac ze ono nie wystarcza. Jesli mowisz o
                  prostym przypadku probkowania to stosuje sie prawo Nyquista... Po probkowaniu
                  jest jeszcze np. cos takiego co nazywa sie kwantyzacja do poziomow.


                  ) ) A czy wiesz moze jak dzialaja wysokiej jakosci konwertery systemow? No wla
                  ) snie
                  ) ) linia jest przetworzoana na punkty i kazdy jest zakodowany cyfrowo. Potem
                  ) (po
                  ) ) dorobieniu linii lub usunieciu oraz dorobieniu ramek lub usunieciu) te pun
                  ) kty s
                  ) ) a
                  ) ) sprowadzane do postaci akceptowanej przez telewizor danego systemu czyli p
                  ) ostac
                  ) ) i
                  ) ) sygnalu analogowego. A wiesz jak trudno dorobic informacje do PALu ktory m
                  ) a 25
                  ) ) ramek do NTSC ktory ma okolo 30 ramek? A przeciez daje sie i oko ludzkie t
                  ) ego n
                  ) ) ie
                  ) ) widzi jesli uzywasz dobrego/inteligentnego konwertera. Tak samo maja sie r
                  ) zeczy
                  ) ) z
                  ) ) iloscia linii.
                  ) A ty wiesz?
                  • Gość: wali7 Re: Ilosc linii IP: *.wola-justowska.sdi.tpnet.pl 03.12.01, 09:29
                    Gość portalu: MaciekS napisał(a):
                    > No nie. Ktorz by robil FFT w tanim telewizorze? Wystarczy usredniac dwie sasidn
                    > ie
                    > linie zeby powielic (no wlasnie interpolacja). I po co moc obliczeniowa. Ja
                    > przeciez wytraznie powiedzialem ze nie wnosi sie nowej prawdziwej informacji na
                    >
                    > podstawie tej ktora istnieje tylko oszukuje oko. Liczy sie efekt wizualny.
                    Ale bawiąc się w interpolację nic ciekawego nie otrzymasz, poza znacznym skomplikowaniem układu.
                    > Nie musisz zareczac ze nie dostane faktycznie nowej informacji:) Wiem o tym
                    > dobrze i nie o tym mowa. Telewizor nie jest urzadzeniem do odtwarzanai wylaczni
                    > e
                    > prawdziwej informacji. Masz niezdrowe podejscie do tego... nie martw sie ja tez
                    > takie mialem jak bylem na uczelni:)
                    No i co z tego, i tak nie masz racji.

                    > Zubazana jest tylko przy kodowaniu. Przy rozkodowywaniu dzialaj prawa statystyk
                    > i.
                    > To mialem na mysli.
                    Jakiej statystyki !?
                    > Ja nie mowilem o zubazaniu juz istniejacej informacji, ale
                    > o
                    > przewidywaniu na podstawie istniejacej oinformacji.
                    Trudno interpolację (w znaczeniu o jakim tu piszemy) uznać za przewidywanie informacji.
                    > Jesli juz chcemy mowic o JP
                    > EG
                    > i MPEG to nalezaloby mowic o procesie odzyskiwania obrazu (rozkodowywania) a ni
                    > e
                    > o procesie kodowania stratnego. Nieporozumienie.
                    Nieprawda. Proces kodowania jest dokładnie związany z rozkodowywaniem. A w przypadku algorytmów
                    kompresji stratnej informacja tracona jest własnie w przypadku kodowania - w przeciwnym wypadku nie
                    miałoby to sensu.

                    > Dodadwanie i dzielenie to kazda nawet bardziej skomplikowana matematyka (czy mo
                    > ze
                    > analiza matematyczna). Nawet calkowanie w przestrzeni wielowymiarowej moze byc
                    > sprowadzone do prostego dodawania i monozenia/dzielenia (i tak sie robi).
                    Komputer którego teraz używasz też potrafi tylko kilka operacji: AND, OR, EXOR, NOT.
                    > Interpolacja natomiast choc zawiera proste dzialania wcale nie jest taka prosta
                    > .
                    > Zapominasz o stopniu interpolacji i rowaniach (wcale nie musza byc liniowe) ora
                    > z
                    > ich stosowalnosci w konkretnych przypadkach. To nie takie proste... wierz mi (n
                    > ie
                    > tylko z uczelni ale tez z przemyslu gdzie pracowalem nad takim algorytmem dla
                    > pewnego urzadzenia analizy medycznej i laboratoryjnej).
                    No i co z tego, że równania nie są liniowe - nic nowego za ich pomocą nie stworzysz.
                    > Wcale nie koniecznie bierzesz tylko skrajne probki i usredniasz. To bylaby bard
                    > zo
                    > prymitywna metoda. W lepszej interpolacji uzywasz bardziej skomplikowanych meto
                    > d
                    > w zaleznosci od potrzeby. Czasem takich probek bierze sie wiecej i nie konieczn
                    > ie
                    > interpoluje liniowo jak Ty podales, ale owszem tak pewnie robia to CD.
                    Ale to już nie jest interpolacja, a na przykład FFT o którym pisałem.
                    >
                    > Niestety nie robi tego przetwornik. Pomyliles sie. To sa interpolatory.
                    > Przetwornik robi tylko proste przetwarzazanie zapisu informacji w postaci
                    > cyfrowej (zakodowanej np. w postaci binarnej) do sygnalu analogowego.
                    Czyżbys uważał binarny zapis próbek w np. PCM za zakodowany? A znasz przetworniki cyfrowe pracujące
                    w innym niż binarny systemie?
                    > Interpolator robi takie rzeczy przed przetworzeniem do sygnalu analogowego.
                    > Owszem jest to prosta metoda matematyczna ale lepsze interpolatory nie uzywaja
                    > tylko sasiednich probek lecz wiekszych ilosci.
                    Interpolator wbudowany jest w strukturę chipu przetwornika (najczęsciej).

                    > Ma do rzeczy bo mowimy o fazie odtwarzania (rozkodowywania) a nie kodowania.
                    I znowu kulą w płot - telewizor nie odbiera skompresowanej informacji w rodzaju MP3, tylko surowy
                    sygnał analogowy. To co się dzieje przy rozkodowywaniu np. mpeg, nie ma nic wspólnego z ewentualnym
                    polepszaniem sygnału TV. Zapominasz o wstępnej obróbce informacji, czyli kodowaniu - dzięki temu
                    potrafisz z małego pasma w mpeg otrzymać solidny strumień danych Video, przy TV nie ma etapu
                    kodowania. Albo o tym nie wiesz, albo swiadomie wprowadzasz w błąd.
                    > ) Oczywiscie - telewizor nie pokazuje wszystkich informacji zawrtych w sygnale
                    > wi
                    > ) zyjnym, ale ty twierdzisz,
                    > ) że z obrazu z 768 liniami maks. zrobisz 1000 linii najwyższej jakosci obrazu.
                    >
                    > Oczywiscie. Tylko usrenij dwie sasiednie linie i dodaj do brazu nowa usredniona
                    >
                    > to sam zrozumiesz. Wszystko polega na przyrostach i statystyce. Obraz nie zmien
                    > ia
                    > sie radykalnie z linii na linie. W obrazie przewarznie mamy do czynienia z dosc
                    >
                    > regularnymi ksztaltami (a nie szumem bialym) wiec obraz tez daje sie w pewnym
                    > minimalnym stopniu przewidywac... w tym prymitywne linie obrazu.
                    Ale wciąż mówisz o nic nie dającej interpolacji.
                    >
                    > ) R
                    > ) ównie dobrze mógłys
                    > ) przekonywać że potrafisz czterotomową encyklopedię przerobić na dwudziestotom
                    > ow
                    > ) ą za pomocą
                    > ) "interpolacji, ekstrapolacji... matematyki".
                    >
                    > No i wlasnie i nie jestem pewien czy rozumiesz percepcje i charaterystyki
                    > czlowieka. Uzywasz nieodpowiednich porownan (zupelnie nie na miejscu). Mozg
                    > czlowieka jest wrazliwy na wiadomosci encyklopedyczne. Oko ludzkie natomiast ni
                    > e
                    > jest wrazliwe tak bardzo na zmiany obrazu i technologia juz dawno przerosla te
                    > zdolnosc percepcyjna w wielu wypadkach.
                    To nie ma nic do rzeczy - chodzi tu tylko o niemożnosć uzyskania nowej informacji tam gdzie jej nie ma.
                    Sądzisz że mózg nie jest podadny na oszustwa informacyjne. Spójrz na plakaty przedwyborcze :-).
                    > Nie bardzo rozumiem co masz na mysli mowiac "interpolacja" w przypadku informac
                    > ji
                    > encyklopedycznej. Czy moglbys sprecyzowac? Dla mnie matematyczna metoda
                    > interpolacji jakos nie ma zastosowania w informacji zawartej w encyklopedii.
                    Mogłoby to polegać na np. powieleniu każdej litery 5 razy, ewentualnie wstawieniu stosownej sekwencji
                    liter (rodzaj ditheringu). Efekt dokładnie ten sam - nic to nie daje, poza komplikacjami.
                    > Natomiast interpolacja w przypadku prymitywnej infomacji przeznaczonej dla
                    > niezbyt wrazliwego zmyslu ludzkiego mam duzy sens.
                    >
                    > Nie wystarczy. To tylko prosta teoria. Natomiast mowimy o praktyce i sygnale
                    > niedeterministycznym i nieokresowym gdzie dochodza efekty w postaci
                    > niestabilnosci (w przypadku sygnalu analogowego). Prawo Nyquista jest doskonaly
                    > m
                    > oszacowaniem dla roznych sygnalow... najlepsze dla okresowych i dosc stabilnych
                    > .
                    > Do oszacowania zgrubnego prawo Nyquista nadawaloby sie to prawda. Jednak po
                    > dodtakowych analizach mogloby sie okazac ze ono nie wystarcza. Jesli mowisz o
                    > prostym przypadku probkowania to stosuje sie prawo Nyquista... Po probkowaniu
                    > jest jeszcze np. cos takiego co nazywa sie kwantyzacja do poziomow.
                    Powiedz mi własciwie poco się tutaj żonglujemy terminologią techniczno-matematyczną? Aby wykazać
                    wyższosć nad adwesarzem?
                    Mi chodzi tylko o to że za pomocą prostej interpolacji nic nie uzyskasz. Zmysły, jak piszesz, oczywiscie da
                    się oszukać. I to się wykorzystuje w praktyce. Ale to są bardziej skomplikowane procedury niż interpolacja.
                    Zresztą zaczęło się od ilosci linii w obrazie - przecież to opisują konkretne standardy.
                    Pozdrawiam
      • Gość: MaciekS Re: DVD - monitor jako IP: *.amdahl.com 28.11.01, 18:26
        Gość portalu: hawkmoon napisał(a):

        > Ludzie, kombinujecie jakby nie było prostszych rozwiązań - wystarczy wydać 300
        > zł na czytnik DVD. I problem z głowy.
        > Jakość obrazu DVD zawsze będzie wyższa na monitorze niż na jakimkolwiek tv z
        > powodu takiego, że DVD obraz DVD ma sto lini więcej niż może wyświetlić tv (640
        > )

        Mowa oczywiscie o plytach DVD z roznych regionow (swiat jest podzielony na 6 i to
        wcale nie kontynentami... plus region 0). Plyty z innego regionu nie zagraja
        nawet w twoim komputerze na DVD-ROM. A to dlatego ze po 5 zmianach regionu
        obecnie sprzedawane komputerowe DVD-ROMy blokuja dalsze zmiany na amen czyli
        sprzetowo (poza tym ze i Windows blokuje ale to jedno zawsze sie daje obejsc przy
        pomocy programu DVDGenie).

        Owszem jesli dostaniesz (co dzis jest bardzo trudne) DVD-ROM standardu RPC-1. Ja
        taki zdobylem z trudem i polecam troche starszy ASUS E608 (E612 jest niestety juz
        RPC-2 ale chyba daje sie zmodyfikowac)jesli ktos moze go dostac. Natomiast jesli
        masz DVD-ROM standardu RPC-2 to chociaz sa "nielegalne" programy modyfikujace
        tzw. "firmware" czyli program sterujacy wewnatrz sprzetu (sa one na stronach
        internetowych pojawiajacych sie i znikajacych ze wzgledu na sciganie prawne przez
        producentow takich jak Pioneer) to jednak nie zawsze sie da tego dokonac
        szczegolnie gdy taki DVD-ROM przeszedl piata zmiane regionu i zablokowal dalsze
        takie mozliwosci.


        Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka