Dodaj do ulubionych

Kiedy w koncu przegladarka Safari pod Windows?

16.11.07, 13:54
Kiedy w koncu przegladarka Apple Safari pod Windows? Premiera miala
byc, z tego co mi wiadomo, jakos jeszcze w pazdzierniku... Tu
grudzien za pasem, a tu wciaz wersja beta... ale moze jednak sie
myle?

Wie ktos cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: user Re: Ja mam Safari 3.0.4 beta.Nie ze strony Apple IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 15:46
    • Gość: guteknapc po co? ... IP: *.199.57.99.tesatnet.pl 16.11.07, 15:47
      ... rzadko kiedy takie 'przesiadane' oprogramowanie sprawdza się na drugiej platformie.
      • Gość: xyz Re: po co? ... IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.07, 16:01
        Gość portalu: guteknapc napisał(a):

        > ... rzadko kiedy takie 'przesiadane' oprogramowanie sprawdza się na drugiej
        platformie.

        bredzisz. W najlepszym przypadku to kwestia skompilowania kodu źródłowego w
        najgorszym modyfikacji plików za pomocą których aplikacja komunikuje sie z
        systemem operacyjnym.
        • Gość: Programista Re: po co? ... IP: *.acn.waw.pl 16.11.07, 16:06
          > bredzisz. W najlepszym przypadku to kwestia skompilowania kodu
          > źródłowego w najgorszym modyfikacji plików za pomocą których
          > aplikacja komunikuje sie z systemem operacyjnym.

          Gdyby bylo tak jak piszesz, to KAZDA aplikacja bylaby latwo dostepna na
          wszystkie platformy - skoro wystarczyloby tylko przekompilowac zrodla albo
          poprawic "pliki za pomoca ktorych aplikacja komunikuje sie z systemem
          operacyjnym". Reasumujac - to co piszesz to kompletna bzdura.
          • Gość: asdew Re: po co? ... IP: *.adsl.inetia.pl 16.11.07, 18:06
            >Gdyby bylo tak jak piszesz, to KAZDA aplikacja bylaby latwo dostepna > na
            wszystkie platformy - skoro wystarczyloby tylko przekompilowac zrodla albo
            > poprawic "pliki za pomoca ktorych aplikacja komunikuje sie z systemem
            > operacyjnym". Reasumujac - to co piszesz to kompletna bzdura.

            o tym na jakie platformy będzie dostępna aplikacja to decyduje jej autor.
            i to nie bzdury jako przykład podaje linuxa. Działa na bardzo wielu platformach
            sprzętowych. Nikt nie pisze jadra od nowa w chwili gdy pojawi sie mowy sprzęt.
            kolejny przykład to gimp firefox netscape itd. dzialające na róznych systemach
            operacyjnych. Nikt nie pisała firefoxa specjalnie dla windowsa czy linuxa. Z
            tych samych źródeł można skompilowac program dla windows i dla linuxa.

            • Gość: guteknapc Re: po co? ... IP: *.199.57.99.tesatnet.pl 16.11.07, 18:12
              Nie mówimy o platformie sprzętowej, a o systemowej!!!
              • elegant-z-mosiny Re: po co? ... 16.11.07, 19:39
                Gość portalu: guteknapc napisał(a):
                > Nie mówimy o platformie sprzętowej, a o systemowej!!!

                pisałem i o jednej i o drugiej ale skoro wolisz ograniczyć się do platformy
                systemowej to nie ma problemy nie czytaj o linusie czytaj o ginpie i firefoxie.

            • Gość: testsdasdgasdga Re: po co? ... IP: *.kimsufi.com 16.11.07, 18:18
              LOL, teraz zostaniesz zjedzony na forum :D

              > o tym na jakie platformy będzie dostępna aplikacja to decyduje jej autor.

              Poniekąd racja. Decyduje na jaką platformę napisać program.

              > i to nie bzdury jako przykład podaje linuxa. Działa na bardzo wielu platformach
              > sprzętowych.

              Bardzo wielu to znaczy ilu?


              > Nikt nie pisze jadra od nowa w chwili gdy pojawi sie mowy sprzęt.


              Szok! To po co w ogóle zmieniają się jajka? Ciekawe czy teraz możnaby jechać na
              tym pierwszym... Cały czas mi się wydawało że w każdym nowym jądrze dodają (albo
              psują) obsługę czegośtam-śmegośtam w miarę jak sprzęt się zmienia.


              > kolejny przykład to gimp firefox netscape itd. dzialające na róznych systemach
              > operacyjnych.

              Ale jak działające? Przecież to jest rozpacz w czarną kratkę jeśli chodzi o
              zasobożerność. Kobylasta mułowatość jest ceną za cross-platofrmowość (fajny żargon)


              > Nikt nie pisała firefoxa specjalnie dla windowsa czy linuxa.

              Jest to jednocześnie wadą i zaletą tych aplikacji. Z punktu widzenia Windziarza
              - głównie wada.


              Z
              > tych samych źródeł można skompilowac program dla windows i dla linuxa.
              >

              Tak, jeżeli to jest to tego typu aplikacja. Jeżli myślisz że każdy program
              pisany w dowolnym języku (np. C++) możesz sobie po prostu skompilować jak chcesz
              - że naciskasz guziczek "skompiluj na linuxa", albo "skompiluj na windows" i
              bach! gotowe. To jesteś bardzo naiwny. Coż by stało na przeszkodzie żeby np.
              wydawać wszystkie gry na linuxa, gdyby było to tak proste? :D
              • kell99 Re: po co? ... 16.11.07, 18:37
                Gość portalu: testsdasdgasdga napisał(a):

                > Ale jak działające? Przecież to jest rozpacz w czarną kratkę jeśli chodzi o
                > zasobożerność. Kobylasta mułowatość jest ceną za cross-platofrmowość (fajny żar
                > gon)

                Mysle, ze mylisz programy dzialajace w srodowisku wirtualnym z programami
                przekompilowanymi pod dany system operacyjny. W koncu majac podstawowe
                biblioteki przeportowane pod dany system operacyjny, nie ma jakiekokolwiek
                problemu by przeportowac aplikacje z nich korzystajace. Dobrym przykladem sa np
                programy korzystajace z GTK+ (Pidgin, Gimp, AbiWord), czy coraz bardziej
                popularne wsrod programistow Python/wxWidgets.

                Jezeli mowisz o wieloplatformowosci w srodowisku wirtualnym, to pewnie zaraz
                myslisz o Java. To jest calkiem dobry przyklad, bo na nowoczesnym (mlodszym niz
                3-4 lata) sprzecie z 1GB pamieci, nie ma problemu z korzystaniem z np Eclipse.

                IMHO problem z Apple jest taki, ze Apple duzo bierze, a malo daje. Z jednej
                strony bierze od WebKitu, bez ktorego Safari by nie powstalo, czy podkupilo
                CUPS, to jakos nie widac by otworzyli iTunes czy QuickTime. Ale Apple to takie
                male Microsoft z ambicjami 10x wiekszymi od Microsoft :)
                • Gość: wtstsfasdgqwgsgsda Re: po co? ... IP: 195.95.184.* 16.11.07, 19:16
                  > Mysle, ze mylisz programy dzialajace w srodowisku wirtualnym z programami
                  > przekompilowanymi pod dany system operacyjny. W koncu majac podstawowe
                  > biblioteki przeportowane

                  Skoro mowa o przeglądarce była... to takie uproszczenie. Pomijając bebechy to,
                  popraw mnie jeśli się mylę, ale Mozilla zdaje się wymyśliła sobie XULa, jako tę
                  uniwersalną warstwę dzięki której Look & Feel jest zbliżony na różnych
                  platformach, działają te same wtyczki itd. Bez tego byłoby to niemożliwe,
                  prawda? Tzn trzeba by robić osobne wersje interfejsu dla Win32 i wszystkiego
                  innego... Możemy więc nazwać to swego rodzaju cross-platformowym rozwiązaniem?
                  I, o ile się nie mylę, wiąże się to z pewnymi kosztami i jest w dużej mierze
                  odpowiedzialne za bloat Firefoxa. Jedyną znaną mi natywną dla Windows
                  implementacją przeglądarki opartej o Gecko jest K-Meleon, bo firefox to chyba
                  nie. Tak czy siak, optymistyczne twierdzenie poprzednika o tym, że tworzy sie
                  jakiś uniwersalny kod źródłowy a potem wystarczy tylko skompilować wersję na
                  daną platformę, było chyba zbyt optymistyczne.

                  > Jezeli mowisz o wieloplatformowosci w srodowisku wirtualnym, to pewnie zaraz
                  > myslisz o Java.

                  Nie akurat nie o to mi chodziło bo nie używałem żadnej Javowej przeglądarki,
                  obawiam się że byłaby to czysta makabra.
                  • kell99 Re: po co? ... 16.11.07, 20:30
                    Ale cos sie uparl na Mozille. Mozilla nie do konca bazuje tylko na XUL, bo np
                    pod uniksami wymaga GTK+ i dodatkowych bibliotek (glib, pango do wyswietlania
                    tesktu, cairo itd), ktorych nie uzywa pod windows. Jezeli nawet, to XUL raczej
                    rozszerza to czego nie oferuje system operacyjny.

                    Gdyby Mozilla korzystala tylko z GTK+ (nawet pod windows), to juz nie byloby
                    potrzeby by korzystac z czegos innego.

                    > Nie akurat nie o to mi chodziło bo nie używałem żadnej Javowej przeglądarki,
                    > obawiam się że byłaby to czysta makabra.

                    Ale pewnie korzystales z Azureusa. A to makabra nie jest.
                    • Gość: asdfgasdgawthjksat Re: po co? ... IP: *.trit.net 16.11.07, 20:47
                      > Ale pewnie korzystales z Azureusa. A to makabra nie jest.

                      Dobry przykład! Swego czasu bardzo popularny program, można powiedziec że wręcz
                      standard. Nie wiem, czy zauważyłeś, może nie, ale coraz rzadziej widać na
                      torrencie ludzi z Azureusem, w porównaniu z tym co było dawniej, to można
                      powiedzieć że nastąpił frontalny odwrót. Obecnie tryumfy na Windows święci
                      uTorrent, który jest pisany w C++. Jest mały lekki i stabilny. Nie wiem, może
                      Cię ominęły generalne narzekania na zasobożerność Azureusa, a potem błyskawiczna
                      kariera uTorrenta, który startował od zera na rynku opanowanym przez Azureausa i
                      bitcomet?

                      Czy Azureus to dobry program? Tak, merytorycznie chyba bez zarzutu. Pewnie każdy
                      się zgodzi. Tylko że jakoś coraz mniej ludzi chce go używać, jeśli ma do wyboru
                      aplikację która jest na podobnym poziomie wykonania, tyle że Windowsowa.
                      Teoretycznie ktoś taki jak Ty może powiedzieć, że Azureus na jego maszynie
                      chodzi be zarzutu i bedzie to prawda, ale potem statystyki popularności
                      programów pokażą taki a nie inny obraz sytuacji i jakie są odczucia większości
                      użytkowników.

                      • kell99 Re: po co? ... 16.11.07, 20:54
                        Ha! Moze autorzy otworza zrodla, to bedziesz miec wersje wieloplatformowa w
                        przeciagu kilku dni. A moze wstydza sie swojego kodu?

                        To zainstaluj sobie to:
                        deluge-torrent.org/
                        Jest wieloplatformowy, nie zauwazysz go w systemie, dziala na kilku platformach,
                        ma web-interface i jest napisany w Pythonie.

                        Dalej sie bedziemy licytowac?
                        • Gość: estalkj Re: po co? ... IP: 216.240.129.* 16.11.07, 21:02
                          > Dalej sie bedziemy licytowac?

                          Nie, bo to nie jest licytacja na Torrenty, tylko uwaga na temat javy. Mając do
                          wyboru dwa programy o podobnej funkjonalności: jeden c++/Winapi a drugi java re,
                          to zawsze, zawsze, zawsze wybiorę ten pierwszy. Powiem więcej, wybiorę go nawet
                          gdyby oferował trochę mniej :) I nie tylko ja ala cała masa ludzi, która na
                          widok javowych aplikacji dostaje drgawek.
              • elegant-z-mosiny Re: po co? ... 16.11.07, 20:00
                >- że naciskasz guziczek "skompiluj na linuxa", albo "skompiluj na windows" i
                > bach! gotowe. To jesteś bardzo naiwny. Coż by stało na przeszkodzie żeby np.
                > wydawać wszystkie gry na linuxa, gdyby było to tak proste? :D

                w wielu przypadkach tak to właśnie wygląda. Przyklady gimp i firefox.
                Ocyzsiście biblioteki odpowiedzialne za komunikacje splikacji z systemem
                operacyjnym są oddzielne.

                Na preszkodzie powstawania gier na linuxa stoi directX i wielkośc potencjalnego
                rynku. gry sie pisze by je sprzedawać. Udzial linuxa w rynku desktopów to 1%.
                cześc jego uzytkowników użuwa linuxa bo i tak nie maja zamiaru grać, wiec
                potencjalny zysk producenta jets marginalny. Implementacja directyX spadła by na
                producenta gry a to mu sie nie opłaci przy tak niewielkim rynku.

                > Ale jak działające? Przecież to jest rozpacz w czarną kratkę jeśli chodzi o
                > zasobożerność. Kobylasta mułowatość jest ceną za cross-platofrmowość (fajny żar
                > gon)

                Kilka miesięcy temu oglądałem porównanie przeglądarek udział brały
                jednoplatformowy IE i wileoplatformowe safari i firefox. Wyniki szybkości były
                podobne.

                Resztę twoich pytań pomijam. Odpowiedzi są łatwo dostępne poprzez
                google.com
                • Gość: sdfjsad;klfja;slkd Re: po co? ... IP: *.chello.pl 16.11.07, 20:31
                  > w wielu przypadkach tak to właśnie wygląda.

                  Tak to może wyglądać gdy się to odpowiednio zorganizuje wykorzystując czas i
                  środki. Nie widzę jakoś żeby pojedynczy programiści masowo wydawali
                  wieloplatformowe wersje swoich aplikacji, jeśli jest to coś bardziej
                  zaawansowanego niż poziom programu kalkulator, albo gry w kulki. Chyba im się
                  nie chce.

                  > Na preszkodzie powstawania gier na linuxa stoi directX

                  A, podobny tylko że większy haczyk. Wracamy więc do zasadniczego pytania czy
                  można sobie bezproblomowo pisać na różne platformy. Odpowiedź - teoretycznie
                  tak, ale nie jest to opłacalne ze względu na potrzebny czas, środki; czyli w
                  praktyce - nie. Te kilka aplikacji to wyjątki które właśnie potwierdzają regułę.
                  Programista piszący na Wingrozę i korzystający ze wszelkiej maści api-ków, które
                  ma dostępne nie skompiluje sobie swojego dzieła na inną platformę przy pomocy
                  jednego kliknięcia.

                  > Kilka miesięcy temu oglądałem porównanie przeglądarek udział brały
                  > jednoplatformowy IE i wileoplatformowe safari i firefox. Wyniki szybkości były
                  > podobne.

                  No tak to sobie można dyskutować do śmierci... A ja sobie porównałem
                  jednoplatformowego K-meleona uruchomionego na starym kompie i Firefoxem i wyniki
                  "szybkości" nie były podobne w ogóle. Co jest tym bardziej miarodajne że serce
                  tych dwóch przeglądarek jest takie samo.

                  I bardziej ogólna opinia subiektywna: jeśli idzie o juzer-interfejs, nic
                  szybszego niż NT-kowskie Win32 API nie ma i nie będzie i żadne tam
                  biblioteki-śmoteki przeportowane nie mają co startować. Jest to aksjomat. A że
                  się zestarzało i odchodzi do lamusa, to inna sprawa.
                  • kell99 Re: po co? ... 16.11.07, 20:35
                    Uhm! To, ze malomiekki jest firma zaborcza i swoje API ma za 7 cud swiata i nie
                    ma mowy by legalnie przeniesc ich na inne platformy to tak masz. A jest cala
                    masa bibliotek wielosystemowych. Jest tez Mono, ktore z zalozenia ma byc
                    wieloplatformowym .net (poki m$ nie pogrozi patentami:)

                    Jak to jest, ze wiekszosc gier korzystajacych z OpenGL jest bez problemu
                    portowana na linuksa i dziala tez 'przy okazji' pod bsd? Jakis cud?
      • Gość: user Re: po co? ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 20:32
        -często lub czasem ta sama aplikacja jest zdecydowanie różna na różnych systemach
        -nie nie da się,ale potrzeba włożyć o wiele więcej nakładu pracy-na przykład
        same "okna" różnią się w Windows i Mac
        -języki odłożono na zbyt późno
        -kilka zalet Safari:jest najszybsza,2 razy szybsza niż Internet Explorer 7 i 1,7
        raza szybsza niż Firefoks 2.Wykonuje Javascript 2.8 raza szybciej niż IE 7 i 1.6
        raza szybciej niż Firefoks 2 .Wychodzi to zdecydowanie na szybkich łączach -
        MB/s(i komputerach).To cytaty,ale nie mogę zaprzeczyć.
        • kell99 Re: po co? ... 16.11.07, 20:36
          Safari najszybsze! Dobre sobie. Chyba tylko w klamliwych testach na stronach Apple.
        • Gość: Oxy Re: po co? ... IP: *.acn.waw.pl 16.11.07, 20:41
          > To cytaty,ale nie mogę zaprzeczyć.

          Nie cytuj wątpliwych źródeł tylko podaj konkretne linki do tych testów.
    • naprawdetrzezwy <a href="http://www.apple.com/safari/download/" target="_blank" 16.11.07, 18:21

      • naprawdetrzezwy Ops! Gazeta nie potrafi umieścić odsyłacza 16.11.07, 18:22
        w temacie:

        www.apple.com/safari/download/
        • cdrom Kiedy w koncu przegladarka Safari pod Windows? 28.11.07, 10:41
          A ja sie tylko spytalem o date premiery przegladarki Safari pod
          Windows... a tu sie rozpetala taka burza ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka