Dodaj do ulubionych

Red Hat pozywa SCO

IP: 213.207.131.* 06.08.03, 17:43
dowalic monopolistom, tak trzymac
Obserwuj wątek
    • Gość: nikt ... Re: Red Hat pozywa SCO IP: 212.245.250.* 06.08.03, 17:58
      > Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      > Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS
      CO ZA KRETYN TO NAPISAL ??????????????????????????????????????????'
      Red Hat nie napisal systemu graficznego !!!!!
      Linux nie ma nic wspolnego z dosem!
      System graficzny istnieje i jest rozwijany na podobnej zasadzie
      jak linux - przez grupe pasjonatow - ludzi, z ktorych niektorzy
      sa oplacani przez firmy... Ale zadna firma nie ma nad tym kontroli!
    • Gość: autor Re: Red Hat pozywa SCO IP: 212.245.250.* 06.08.03, 18:02
      > że kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
      > długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny. Właśnie w
      > oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również bezpłatnego
      > Linuksa.
      I tutaj tez sie mijacie z prawda!!!!
      Linux powstal w oparciu o Minixa -> DARMOWY system operacyjny
      opracowany przez holenderskiego profesora - bedacy dla niego
      pomoca w wykladach. Linus Torvalds mial wlasna wizje ktora
      zrealizowal i realizuje nadal - tak ze Linux dzisiaj ma niewiele
      wspolnego z poczatkowym Minixem a wogole nic nie ma wspolnego
      (oprocz stosowania tych samych standardow i ogolnych pomyslow z
      Unixem AT&T ).
      • Gość: Rafał Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.icm.edu.pl / 192.168.1.* 06.08.03, 19:24
        Gość portalu: autor napisał(a):
        > > że kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
        > > długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny. Właśnie w
        > > oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również bezpłatnego
        > > Linuksa.
        > I tutaj tez sie mijacie z prawda!!!!
        > Linux powstal w oparciu o Minixa -> DARMOWY system operacyjny
        > opracowany przez holenderskiego profesora - bedacy dla niego
        > pomoca w wykladach. Linus Torvalds mial wlasna wizje ktora
        > zrealizowal i realizuje nadal - tak ze Linux dzisiaj ma niewiele
        > wspolnego z poczatkowym Minixem a wogole nic nie ma wspolnego
        > (oprocz stosowania tych samych standardow i ogolnych pomyslow z
        > Unixem AT&T ).

        Linux nigdy nie miał nic wspólnego z Minixem. Był tylko pisany pod tym systemem, ale od zera, bez włączania w niego kodu Minixa.

        Brakuje jeszcze informacji, że źródła Unixa AT&T są własnością Novella.

        No i Linux to niezależna implementacja Unixa. Założeniem Thorvaldsa było napisanie Unixa od zera, bo takiego systemu potrzebował, a Unix nie był wtedy dostępny na zasadach freeware'owych, poza BSD, który właśnie był uwikłany w proces z AT&T. Historia Linuxa jest do pewnego stopnia podobna do historii BSD, który od strony prawno-biurokratycznej też nie jest Unixem! BSD to kod uznany sądownie za pozbawiony zaszłości z kodu AT&T a równocześnie system funkcjonalnie podobny, ale znacznie bardziej rozwinięty. Podobnie jest z Linuxem, tylko nie miał on fazy symbiozy ze starym kodem AT&T.

        W dłuższej notce można by dodać, że SCO odmawia ujawnienia jakie częsci kodu jądra Linuxa rzekomo są ich własnością. Podaje tylko bardzo ogólnikowe informacje, z których wynika, że chodzi m.in. o algorytm RCU, który... jest własnością IBMa.

        W ogóle to bardzo skomplikowana sprawa od strony prawnej i historycznej, notka nie jest najgorsza. Miejmy nadzieję, że autor, Hubert Salik, następnym razem się poprawi (a może zdązy przez wydrukowaniem notki? byłoby wspaniale gdyby GW korzystała ze zbiorowej mądrości czytelników, taki mały Usenet z iteracyjnym dochodzeniem do prawdy...).
        • Gość: Mariusz Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 10:17
          Gość portalu: Rafał napisał(a):
          > Linux nigdy nie miał nic wspólnego z Minixem. Był tylko pisany
          pod tym systemem
          > , ale od zera, bez włączania w niego kodu Minixa.
          Owszem, mial cos wspolnego- system plikow. Do 1993 Linux uzywal
          systemu plikow MINIX.
          • Gość: Rafał minix-fs IP: *.icm.edu.pl / 192.168.1.* 09.08.03, 00:21
            Gość portalu: Mariusz napisał(a):
            > Gość portalu: Rafał napisał(a):
            > > Linux nigdy nie miał nic wspólnego z Minixem. Był tylko pisany
            > pod tym systemem
            > > , ale od zera, bez włączania w niego kodu Minixa.
            > Owszem, mial cos wspolnego- system plikow. Do 1993 Linux uzywal
            > systemu plikow MINIX.

            Aaaa.. zapomniałem, sam przecież siedziałem na minix-fs. Ale trzeba dodać, że to również niezależna implementacja, bez użycia kodu MINIXa. Ten fs jest zresztą czasem używany do dzisiaj.
      • Gość: Mariusz Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 10:14
        Gość portalu: autor napisał(a):

        > > że kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
        > > długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny. Właśnie w
        > > oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również bezpłatnego
        > > Linuksa.
        > I tutaj tez sie mijacie z prawda!!!!
        > Linux powstal w oparciu o Minixa -> DARMOWY system operacyjny
        > opracowany przez holenderskiego profesora
        MINIX tez byl klonem UNIX-a
    • Gość: brutal O co ci wlasciwie chodzi, ewka? IP: 65.198.229.* 06.08.03, 18:10
      E, tam. Dalbys lepiej dupy!
    • Gość: boorack Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.student.pw.edu.pl / 10.1.4.* 06.08.03, 21:05
      Kłamstwo i ściema. Linux został stworzony całkowicie od początku.
      Jest zgodny z UNIX/POSIX, ale w jądrze Linuxa nie ma kodu
      oryginalnego systemu V (Unix). Kod źródłowy oryginalnego UNIX
      System V nie był publicznie dostępny i bezpłatny, choć faktem
      jest, że wiele osób miało do niego dostęp.

      Jeśli pozostałe teksty są tak samo dopracowane i sprawdzone jak
      ten to ja dziękuję Gazecie i jej 'wieściom ze świata'.
    • Gość: darek Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.2p.ll / 192.168.2.* 07.08.03, 08:19
      Ktoś kto nie wie co to jest system operacyjny nie powinien pisać
      notek na ten temat. Linuks to nie jest 'odpowiednik Windows pod
      Dos',a Red Hat nie jest producentem systemu graficznego. Ale plama.
      Pozdrawiam
      Darek
    • Gość: Tomasz K. Co za kretyn to pisał... IP: *.net.external.hp.com 07.08.03, 08:32
      Cytat: "Red Hat - producent najbardziej znanego systemu
      graficznego pod Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS)"

      Człowieku, idź się doucz a dopiero potem pisz artykuły...
      Mało co ne padłem ze śmiechu...
    • Gość: Bercik RedHat nie produkuje systemu graficznego pod Linuksa!! IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 07.08.03, 10:17
      "Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS)"
      Czy autor tego artykulu nie mogl wczesniej poczytac o tym czym sa
      dystrybucje Linuksa zamiast wypisywac takie glupoty i macic
      ludziom w glowie?!
      Tekst powinien brzmiec:
      RedHat - producent jednej z najbardziej znanych dystrybucji Linuksa.
      Ciezko porownywac to z Windowsem bo Windowsa tylko jedna firma
      produkuje a dystrybucji Linuksa jest wiele (miedzy innymi nasza,
      polska dystrybucja - PLD). Moznaby w ramce wyjasnic czytelnikom
      czym sa dystrybucje linuksa.
      • mmart Re: RedHat nie ..... troche obrona 07.08.03, 11:09
        przypominam ze macie do czynienia ze zwyklymi
        czytelnikami, ludzmi ktorzy zielonego pojecia nie maja o
        komputerach. Zacznijcie gadac o dystrybucjach, itp to
        mało kto by to zrozumiał. Przyjmując że ludzie wiedzą co
        do DOS i Windows, to .. dos jest systemem operacyjnym ?
        ... no jest, linux jestsystemem operacyjnym ?? ... no
        jest. Windows jest nakładką graficzną na dos ?? ... no
        jest, ( nie mówie o Windowsach opartych na NT ), XWindows
        jest nakładką na linux ?? .. no jest .. jak nie jak tak
        :). To przyjmując pewne uproszczenia autor dobrze
        napisał. Więcej ludzi to zrozumie !!.

        Pozdrawiam :)
        • Gość: ja Re: RedHat nie ..... troche obrona IP: 192.168.0.* 07.08.03, 11:24
          Uproszczenie powinno byc, ale nie takie ktore wprowadza w
          blad. Poprawnie powinno byc "Red Hat - producent
          najbardziej znanego wersji systemu Linuksa". Ewentualnie
          z boku nalezy napisac co to jest Linuks(Linus Torvalds
          itp), i ze rozne wersje nazywa sie dystrybucjami(6 zdan
          maks).
          • mmart Re: RedHat nie ..... troche obrona 07.08.03, 12:06
            no tu zgadza się, Red Hat nie jest producentem linuxa. :)
        • Gość: Bercik Re: RedHat nie ..... troche obrona IP: *.sosnowiec.pik-net.pl 07.08.03, 13:28
          Witam!!
          Wszystko OK - ja tez rozumiem ze wiekszosc czytelnikow
          "Gazety" nie ma pojecia o dystrybucjach dlatego tym
          bardziej uwazam ze nie powinno ich sie wprowadzc w blad.
          wyrabia sobie mylne pojecie o linuksie. Z Twoim
          rozumowaniem tez nie moge sie zgodzic. Byloby OK gdyby
          RedHat byl producentem XWindowow a tak nie jest. Nie jest
          nawet producentem zadnego z menadzerow okienkowych (ale
          tu juz za gleboko wchodzimy).
          A teraz z innej beczki na serwerach na ktorych mam
          RedHata nie mam XWindowow - wiec co to za graficzna
          nakladka, ktora nie jest graficzna :)
          Dlatego porownywanie ze RedHat do Linuxa ma sie tak jak
          Windows do Dosa jest calkowicie bledne. Trzeba znalezc
          jakies inne - bez wnikania w szczegoly. Najlepiej jednak
          byloby osobna ramke zrobic z opisem co to linux a co
          dystrybucja.
          Pozdrawiam
        • pollak Re: RedHat nie ..... troche obrona 07.08.03, 18:20
          mmart napisał:

          > jest, ( nie mówie o Windowsach opartych na NT ), XWindows
          > jest nakładką na linux ?? .. no jest .. jak nie jak tak

          Nie ma czegoś takiego jak XWindows

          > :). To przyjmując pewne uproszczenia autor dobrze
          > napisał. Więcej ludzi to zrozumie !!.

          Bzdura!
        • Gość: e Re: RedHat nie ..... troche obrona IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 18:26
          mmart napisał:

          > przypominam ze macie do czynienia ze zwyklymi
          > czytelnikami, ludzmi ktorzy zielonego pojecia nie maja o
          > komputerach. Zacznijcie gadac o dystrybucjach, itp to
          > mało kto by to zrozumiał.

          a wystarczyło napisać, że "Red Hat jest dostawcą oprogramowania
          Linuksowgo i usług z nim związanych" (utrzymuje się głównie z
          usług bo oprogramowanie jako takie musi być bezpłatne - taką ma
          licencję)

          > Przyjmując że ludzie wiedzą co
          > do DOS i Windows, to .. dos jest systemem operacyjnym ?
          > ... no jest, linux jestsystemem operacyjnym ?? ... no
          > jest. Windows jest nakładką graficzną na dos ?? ... no
          > jest, ( nie mówie o Windowsach opartych na NT ), XWindows
          > jest nakładką na linux ?? .. no jest .. jak nie jak tak
          > :). To przyjmując pewne uproszczenia autor dobrze
          > napisał. Więcej ludzi to zrozumie !!.

          gówno prawda - "X Window System" (nie ma czegoś takiego jak
          "XWindows") czy "X", czy "X11" czy "X wersja 11" to nie jest
          konkretny program tylko *specyfikacja*, rozwiązaniem
          *implementującym* tą *specyfikację* jako konkretny program jest
          np. XFree86 wykorzystywane w Linuksie czy innych systemach
          uniksowych (*BSD, Solaris blabla... itd.) i nie jest żadną
          nakładką tylko protokołem/podsystemem grafiki, to tak samo jakbyś
          powiedział że HTTP to nakładka na internet. =) samo XFree86
          oprócz kilku prostych narzędzi i menadżera okien TWM (bardzo
          toporny) nie oferuje jako tako prawdziwego (znanego z np.
          dystrybucji Red Hat Linux) środowiska graficznego a raczej jego
          podstawy - środowiskiem graficznym można nazwać GNOME czy KDE i
          tu prędzej bym widział analogię do Windows...

          ale tak to jest jak ktoś nie ma pojęcia o czym mówi, jak bredzi w
          komentarzach to żadna różnica w sumie... tylko niech lepiej nie
          bierze się za pisanie artykułów na tematy sobie obce.
        • Gość: marian Re: RedHat nie ..... troche obrona - samoobrona ;) IP: *.t-system.com.pl 08.08.03, 14:25
          mmart napisał:

          > przypominam ze macie do czynienia ze zwyklymi
          > czytelnikami, ludzmi ktorzy zielonego pojecia nie maja o
          > komputerach.

          No i teraz szary użytownik już wie, że RedHat to nakładka na
          linuksa ;) Zawsze lepiej mówić bardziej fachowo niż gadać od
          rzeczy. RedHat daje się zainstalować w trybie nie graficznym i
          jest dystrybucją... Może warto wyjaśnić co to znaczy zamiast
          mieszać ludziom w głowach...
    • Gość: Z. DO: Hubert Salik IP: *.macrosoft.pl 07.08.03, 14:15
      Szanowny Panie:

      To jest nieprawda:

      1.
      > Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      > Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS)

      2.
      > kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
      > długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny

      3.
      > w oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również
      bezpłatnego Linuksa

      4.
      > bezpłatne oprogramowanie (tzw. open source)

      Następnym razem jak Pan zacznie o czymś pisać niech się
      o tym Pan więcej dowie.

      Z.

      • Gość: autor Re: do Zet IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 17:12
        Gość portalu: Z. napisał(a):

        > Szanowny Panie:
        >
        > To jest nieprawda:
        >
        > 1.
        > > Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
        > > Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS)
        >

        Tak to błąd - Red Hat nie robi nakladki. Dla przecietnego czytelnika Linux
        czyms musi byc - jako system operacyjny blizej mu do DOS-a niz do Windowsa
        (ktory de facto jest nakładką graficzną)


        > 2.
        > > kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
        > > długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny
        >

        Przez kilkanascie lat amerykańskie uniwersytety udostęniały kod Uniksa za
        darmo - w tym kalifornijskie Berkeley.

        > 3.
        > > w oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również
        > bezpłatnego Linuksa

        Torvalds publicznie przyznaje, ze korzystał z kodu Uniksa - nie oznacza to, ze
        go wykorzystal, ale ze na nim sie wzorowal, co z punktu prawnego jest
        wykorzystaniem know-how.

        >
        > 4.
        > > bezpłatne oprogramowanie (tzw. open source)

        Zrezygnowalismy z pelnego wyjasnienie open source'a - oprogramowania, ktorego
        kod zrodlowy jest powszechnie dostepny na rzecz jasnosci przekazu dla
        przecietnego czytelnika, ktory nic na ten temat nie wie

        >
        > Następnym razem jak Pan zacznie o czymś pisać niech się
        > o tym Pan więcej dowie.
        >
        > Z.
        >
        • Gość: ja Re: do Zet IP: 192.168.0.* 07.08.03, 17:26
          << jako system operacyjny blizej mu do DOS-a niz do
          << Windowsa
          <<(ktory de facto jest nakładką graficzną)

          Co to za bzdura? Linux jest systemem wielozadaniowym, dla
          wielu uzytkownikow, z nowoczesnym systemem plików itd.
          Bardziej by pasowalo porownanie do systemow Apple`a
        • pollak Re: do Zet 07.08.03, 18:25
          Gość portalu: autor napisał(a):

          > Tak to błąd - Red Hat nie robi nakladki. Dla przecietnego czytelnika Linux
          > czyms musi byc - jako system operacyjny blizej mu do DOS-a niz do Windowsa
          > (ktory de facto jest nakładką graficzną)

          Zupełnie nietrafna analogia.
        • Gość: e Re: do Zet IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.03, 18:38
          > Tak to błąd - Red Hat nie robi nakladki. Dla przecietnego
          czytelnika Linux
          > czyms musi byc -

          Tzn. rozumiem, w tym układzie, że to celowy błąd bo dla
          czytelnika Linux czymś być musi? LOL to ja może dodam pare
          informacji dla autora i czytelników, coby jednak wiedzieli o co
          chodzi:

          Linux - kernel (jądro systemu)

          Red Hat - firma *dystrybująca* oprogramowanie oparte na Linuksie
          - zyski czerpie z usługi jaką jest przygotowanie i rozprowadzenie
          oprogramowania, szkoleń itd. nie z licencji na oprogramowanie
          jako takie gdyż jest ono darmowe. czyli na miejscu byłoby
          stwierdzenie "Red Hat jest dystrybutorem systemu Linux"

          Red Hat Linux - produkt firmy Red Hat, oprócz tego firma oferuje
          jeszcze szkolenia (RHCE) i kanał subskrypcyjny (odpłatna forma
          pozyskiwania poprawek do oprogramowania) Red Hat Network

          Dystrybucja - zbiór oprogramowania działającego na podstawie
          kernela Linux, które jako całość tworzy system operacyjny wraz z
          oprogramowaniem użytkowym

          > jako system operacyjny blizej mu do DOS-a niz do Windowsa
          > (ktory de facto jest nakładką graficzną)

          A tutaj widać, że nie ma Pan żadnego pojęcia o czym pisze. To, że
          system *może* mieć *interfejs* tekstowy nie czyni go DOS'em,
          który w sumie systemem operacyjnym nie jest - tak DOS pomimo
          swojej nazwy nie jest systemem operacyjnym - jest to mocno
          dyskusyjne, DOS jest bardziej interpreterem poleceń a nie rasowym
          systemem, do miana systemu brakowało mu np. obsługi pamięci
          wirtualnej, wielowątkowości, warstwy abstrakcji sprzętu - z
          definicji te składniki cechują prawdziwy system operacyjny taki
          jak Windows NT czy Linux.
          • Gość: Hanka Re: do Zet IP: *.gdynia.mm.pl 09.08.03, 13:36
            Gość portalu: e napisał(a):

            > DOS pomimo
            > swojej nazwy nie jest systemem operacyjnym - jest to mocno
            > dyskusyjne, DOS jest bardziej interpreterem poleceń a nie rasowym
            > systemem, do miana systemu brakowało mu np. obsługi pamięci
            > wirtualnej, wielowątkowości, warstwy abstrakcji sprzętu - z
            > definicji te składniki cechują prawdziwy system operacyjny taki
            > jak Windows NT czy Linux.

            Skad wziałeś te bzdury??? Jeżeli DOS nie jest systemem
            operacyjnym to czym jest???
            SYSTEM OPERACYJNY - program zarządzający zasobami systemu
            komputerowego: steruje wykonywaniem innych programów, m.in.
            przydziela im pamięć, dostęp do procesorów i urządzeń
            peryferyjnych; należy do podstawowego oprogramowania komputerów.

            Interpreterem poleceń w DOSie był program command.com i można
            było sobie zainstalować inny. DOS był z założenia jednozadaniowym
            systemem czasu rzeczywistego więc obsługi pamięci wirtualnej nie
            potrzebował. Gdyby iść dalej tym tropem okazałoby się że QNX też
            nie jest systemem operacyjnym. Jeżeli chodzi o wielozadanowość to
            pod DOSem można było się bawić w TSRy.
            O Linuxie często mówi się że jest to wielodostępny i
            wielozadaniowy system operacyjny, więc zaznacza się że posiada
            pewne cechy, które nie są dostępne w każdym systemie operacyjnym
            (nie było ich w DOSie, GCOSie)
        • Gość: it Re: do autora IP: *.polnet.wroc.pl 08.08.03, 09:44
          www.cs.bell-labs.com/who/dmr/
          www.english.uga.edu/hc/unixhistory.html
          A sam artykuł... ograniczenie skomplikowanych sformułowań,
          w celu dotarcia do przeciętnego czytelnika nie musi przejawiać
          się rozminięciem z prawdą i zaniedbaniem podstawowych faktów.
          Czy musi?...
          Sam już nie wiem o co teraz walczy SCO. Wątpię czy samo SCO
          wie, jednak na początku całej sprawy chodziło o prawa patentowe.
          I to, że Linux jest zgodny z POSIX, że implementuje część API
          specyficznego dla SysV, a także część specyficzną dla BSD, nie
          czyni go jeszcze "napisanym na podstawie UNIXa z AT&T".
          I chciałbym poznać link do źródła, gdzie Torvalds mówi o tym,
          że wzorował się na SysV, bo, chociaż nie neguję teraz tego,
          co Pan pisze, to słyszę o czymś takim po raz pierwszy.

          Pozdrawiam.
          • Gość: AUTOR Re: do autora IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 10:07
            Szanowni Czytelnicy,
            Temat Linuksa i praw do czegokolwiek z nim zwiazanych jest dosc trudnym
            tematem. Zwlaszcza z powodu fanatyzmu uzytkownikow tego oprogramowania.
            Informatycy, ktorzy chcielibyu miec wszystkie watki - powinni siegnac do pism
            komputerowych. My niestety nie mozemy wyjasnic niektorych aspektow na lamach
            Gazety, bo dla mieszkanca Zlotoryi czy Augustowa z wyksztalceniem srednim nie
            bylyby one zrozumiale. System V, AIX? A jak ktos nie wie, co to jest system,
            nakładka, licencja itp.?
            W artykule jest jeden blad - Red Hat nie jest producentem nakladki graficznej.
            Cala reszta nim nie jest. Linux zostal dlatego porownany do Dosa, zeby
            uzytkownik, ktory nie wie czym jest Linux wiedzial, ze jest to system
            operacyjny (DOS - jest systemem operacyjnym, a kazdy, kto twierdzi inaczej
            powinien sie douczac!). Dla 95 proc. osob w tym kraju "system operacyjny"
            kojarzy sie z Windowsem. To dopiero byloby naduzycie, gdybysmy dokonali takiego
            porownania, zeby ktos to zrozumial!
            Panowie! Gdybysmy wiedzieli, kto ma racje w przepychance z SCO to bysmy o tym
            napisali. Nikt nie twierdzi, ze w obecnym systemie Linux siedzi kernel Uniksowy
            (oprocz SCO). Problem polega na tym, ze nie wiadomo, do czego ma prawa SCO! I
            naprawde ani ja, nia nikt z czytelnikow nie wie, o jaki fragment kodu chodzi.
            Dla tych, ktorzy obrzucaja mnie blotem - komputerami interesuje sie od 15 lat,
            dzieci nie mam, bo jeszcze mam na nie czas. Obecny fanatyzm linuksowy (ktory
            jest mi obojetny - nie jestem ani wrogiem, ani zwolennikiem) przypomina mi
            Amigowców sprzed 10 lat (mam za soba kilka lat jako uzytkownik tego
            komputera).
            No i na koniec jeszcze raz sie okazuje, ze kazdy, kto ma choc blade pojecie o
            komputerach ma swoje zdanie na ten temat i nie waha sie bluzgac na innych. A
            jak ktos ma wieksze pojecie - bluzga jeszcze bardziej.
            • Gość: Q Re: do autora IP: ayanami:* / 10.3.163.* 08.08.03, 10:21
              Dlaczego próby sprostowania bzdur pojawiających się w tym
              artykule piętnowane są jako "linuksowy fanatyzm"? Jeżeli autor
              nie był w stanie napisać zrozumiale i bez przeinaczania faktów,
              to może powinien zostawić to komuś innemu.
              • Gość: Hubert Salik Re: do autora IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 10:42
                > Dlaczego próby sprostowania bzdur pojawiających się w tym
                > artykule piętnowane są jako "linuksowy fanatyzm"? Jeżeli autor
                > nie był w stanie napisać zrozumiale i bez przeinaczania faktów,
                > to może powinien zostawić to komuś innemu.

                Wcale nie uwazam, ze proby poprawiania bledow, ktore popelnilem to wynik
                linuksowego fanatyzmu. Uwazam tylko, ze czesc postow na tej liscie jest tym
                efektem. Bo czesc z nich nie sluzy poprawianiu bledow. Tylko kopaniu lezacego.
                Uwazam, ze srodowisko Linuksa ma powazny problem. Nawet tekst informacyjny -
                mowiacy o dwoch zdarzeniach - pozwie Red Hata i oplatach licencyjnych SCO
                traktuje jako atak na Linuksa, ktorym nie jest. Pozew SCo jest co najmniej
                dyskusyjny - co chyba kazdy rozumie.
                W tekscie jest jedna "bzdura" do ktorej sie przyznaje - Red Hat nie produkuje
                nakladki graficznej - jest dystrybutorem Linuxa.
                Przeinaczanie faktow? Zadne fakty nie sa tam przeinaczone. Linux jest systemem
                operacyjnym - tak jak Dos, Windows, MacOS itd. Unix byl dostepny wew czesnych
                wersjach bezplatnie. Wiekoszosc stron linuksowych zawiera informacje, ze Linux
                jest klonem Unixa itd. Polecam ostatni moj post - Stallman, GNU i GPL oraz
                sprawy prawno-licencyjne. To nie jest jasan sytuacja.

                • Gość: e Re: do autora IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 14:42
                  Gość portalu: Hubert Salik napisał(a):

                  > Wcale nie uwazam, ze proby poprawiania bledow, ktore popelnilem
                  to wynik
                  > linuksowego fanatyzmu. Uwazam tylko, ze czesc postow na tej
                  liscie jest tym
                  > efektem. Bo czesc z nich nie sluzy poprawianiu bledow. Tylko
                  kopaniu lezacego.

                  To może należy na nie nie zwracać uwagi... Część faktycznie jest
                  obraźliwa ani nie wnosi nic nowego do dyskusji, cóż to bolączka
                  Usenetu i pokrewnych. Ignorować. ;-)

                  > Uwazam, ze srodowisko Linuksa ma powazny problem. Nawet tekst
                  informacyjny -
                  > mowiacy o dwoch zdarzeniach - pozwie Red Hata i oplatach
                  licencyjnych SCO
                  > traktuje jako atak na Linuksa, ktorym nie jest. Pozew SCo jest
                  co najmniej
                  > dyskusyjny - co chyba kazdy rozumie.

                  Hmmm no ja bym polemizował - to jest bardziej wydażenie niż
                  jakikolwiek problem. Tak czy owak SCO nie ma podstaw do
                  pobierania takich opłat, do pozwów ostatnio dołączył również IBM
                  ze swoją puszką pandora ;-) - patentami, na które SCO (i
                  prawdopodobnie każdy) nadepnęło z pewnością.

                  > W tekscie jest jedna "bzdura" do ktorej sie przyznaje - Red Hat
                  nie produkuje
                  > nakladki graficznej - jest dystrybutorem Linuxa.

                  :-)

                  > Przeinaczanie faktow? Zadne fakty nie sa tam przeinaczone.
                  Linux jest systemem
                  > operacyjnym - tak jak Dos, Windows, MacOS itd.

                  Jak już napisałem i kilka osób również - to czy DOS był systemem
                  operacyjnym jest mocno dyskusyjne - czyli podlega to dyskusji,
                  tak więc należałoby unikać podobnych niefortunnych sformułowań -
                  wystarczyło napisać - Linux jest systemem operacyjnym takim jak
                  Windows (linia NT) czy Mac OSX - stawianie DOS'a na równi z
                  Windows (NT), Linuksem czy Mac OSX jest krzywdzące i niefortunne,
                  nie jest to karygny błąd ale niezbyt udane sformułowanie.
                  Wszystkie 3 wymienione systemy (Windows, Linux, Mac) mają cechy
                  systemu operacyjnego:

                  w/g wikipedii:

                  #v+
                  Zadaniem systemu operacyjnego jest:

                  * zarządzanie zasobami komputera, m.in.: procesorem (a
                  dokładniej czasem procesora), pamięcią, urządzeniami
                  peryferyjnymi oraz przydzielanie zasobów procesom,
                  #v-

                  wszystkie 3 robią to niezgorzej, w przypadku DOS'a zarządzania
                  urządzeniami po prostu nie ma :-) same aplikacje muszą się o to
                  troszczyć... rozdziału na procesy itd. również.

                  #v+
                  * koordynacja pracy w/w urządzeń poprzez obsługę przerwań
                  oraz odpowiednie na nie reagowanie,
                  #v-

                  j/w

                  #v+
                  * ochrona danych i pamięci - tak aby jeden proces, w wyniku
                  błędu lub zamierzonego działania nie mógł zniszczyć lub pozyskać
                  danych innego procesu,
                  #v-

                  w DOS'ie nie ma rozdzielenia procesów - jest jeden proces :-)
                  znowu wymyka się z definicji.

                  #v+
                  * automatyzacja najczęściej wykonywanych funkcji,
                  #v-

                  również w przypadku DOS'a na tym polu nie ma praktycznie nic.

                  Rozważając to pod tym względem możemy napisać: Windows (linia
                  NT), Mac OSX, Linux - to sieciowe wielodostępowe systemy
                  operacyjne z obsługą pamięci wirtualnej, abstrakcją sprzętu. DOS
                  w tym układzie jest tylko systemem operacyjnym, nie mającym
                  znamion poprzedników.

                  A i proszę nie zwodzić analogią, że DOS ma interfejs tekstowy i
                  Linux może taki mieć - to nie jest prawda - interfejsem równie
                  dobrze może być migające światełko czy sygnały dźwiękowe.
            • Gość: it Re: do autora IP: *.polnet.wroc.pl 08.08.03, 11:05
              Przykro mi, że o fanatyźmie pisze Pan akurat w odpowiedzi
              na mój post, w którym starałem się w ogóle uniknąć bezpośredniego wymieniania Linuksa, a ukazać problem w szerszym aspekcie. Zresztą, sprawa dotyczy nie tylko Linuksa, SCO zaczęło również wędrować w stronę BSD oraz komercyjnych uniksów.
              Podałem również dwa linki, które warto odwiedzić,
              abym nie musiał pisać nic, co mogło by zostać źle odebrane. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego w tej samej
              odpowiedzi na mój post pisze Pan o obrzucaniu błotem.
              Potrafię, powołując się na wiarygodne zasoby, wykazać,
              że nie tylko pierwszy akapit (o RedHat'cie) jest błędem
              rzeczowym. Jendak, z całą pewnością nie chcę i nie muszę Pana obrażać ;-)
              Reasumując: sprawa SCO dotyczy nie tylko użytkowników
              Linuksa, ale wszystkich, używających systemów unices
              oraz, ewentualnie, zaangażowanych w inicjatywy Open
              Source. I o tym warto chociaż wspomnieć.

              Pozdrawiam.

              • Gość: Hubert Salik Re: do autora IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:21
                > Przykro mi, że o fanatyźmie pisze Pan akurat w odpowiedzi
                > na mój post

                To przypadek. Wybralem odpowiedz do ostatniego watku na liscie Do Autora. Nic
                do Pana nie mam. W porownaniu z innymi uczestnikami tego forum jest Pan jedna z
                bardziej konkretnych osob, ktore przynajmniej staraja sie rozmawiac.

                Pozdrawiam
            • Gość: dZr Re: do autora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.03, 14:26
              Gość portalu: AUTOR napisał(a):

              > Szanowni Czytelnicy,
              > Temat Linuksa i praw do czegokolwiek z nim zwiazanych
              jest dosc trudnym
              > tematem.

              A wie Pan co cechuje ludzi inteligetnych? Glownie to, ze
              nie zabieraja glosu w sprawach o ktorych nie maja
              zielonego pojecia. Ignorancja Pana mnie zaskakuje. Jak
              Pan mogl cos takiego napisac?!

              >Zwlaszcza z powodu fanatyzmu uzytkownikow tego
              oprogramowania.(...)
              >Obecny fanatyzm linuksowy (ktory
              > jest mi obojetny - nie jestem ani wrogiem, ani
              zwolennikiem) przypomina mi (...)

              Drogi Panie, to nie jest fanatyzm. Takie sa fakty. Prosze
              mi wyjasnic jedno, dlaczego Pan za wszelka cene stara sie
              wbic wszystkim do glowy swoje racje, skoro sa one
              zupelnie bezpodstawne i falszywe? Wie Pan czemu nigdy nie
              pisalem artykulow na tematy medyczne? z prostej
              przyczyny, nie znam sie na tym. Panu radze robic to samo.
              Niech Pan nie pisze o czyms o czym nie ma Pan pojecia. A
              jesli juz Pan to robi, to prosze udostepnic taki artykul
              komus do weryfikacji (byle by to nie byl Pana kolega z
              "Gazety" bo wtedy takie bzdurne artykuly przejda
              weryfikacje).

              Jest Pan w koncu dziennikarzem i Pana _obowiazkiem_ jest
              pisanie _prawdy_ i trzymanie sie _faktow_ a nie klepanie
              czegokolwiek tylko po to by zarobic troche grosza.

              Pozdrawiam i zycze szybkiego przejscia do dzialu sportu
              (lub innego nie zwiazanego z komputerami i swiatem IT).

              dZr
            • Gość: a Re: do autora IP: *.Red-81-33-136.pooles.rima-tde.net 10.08.03, 16:32
              > W artykule jest jeden blad - Red Hat nie jest producentem nakladki
              graficznej.

              A ja jestem ciekaw jaka jest geneza tego bledu, tzn. o czym autor myslal piszac
              ten artykul, ze taki prosty blad popelnil, szczegolnie ze ma do czynienia z
              komputerami 15 lat.
        • Gość: Z. Re: do Zet IP: *.macrosoft.pl 08.08.03, 12:19
          Gość portalu: autor napisał(a):


          > jako system operacyjny blizej mu do DOS-a niz do Windowsa

          Mówi Pan chyba o pracy w trybie tekstowym, to jedyne
          podobieństwo. Jesli chodzi np: ochronę to Windows 9x
          jest bliżej dosa. Ale nie ma już sensu się kłócić.

          > (ktory de facto jest nakładką graficzną)
          NT, 2000, czy XP juz nie

          > Przez kilkanascie lat amerykańskie uniwersytety
          > udostęniały kod Uniksa za
          > darmo - w tym kalifornijskie Berkeley.
          Wiem że był udostępniany, ale czy za darmo nie jestem
          pewnien. Poza tym źródła Berkeley a źródła AT&T
          rozeszły się chyba przed Systemem III.
          AT&T trzymał je zamknięte.

          >
          > Torvalds publicznie przyznaje, ze korzystał z kodu
          Uniksa - nie oznacza to, ze
          > go wykorzystal, ale ze na nim sie wzorowal, co z punktu
          prawnego jest
          > wykorzystaniem know-how.

          Używał chyba minixa prof. Tanenbauma. Czy minix był
          napisany od zera nie wiem.

          >
          > Zrezygnowalismy z pelnego wyjasnienie open source'a -
          > oprogramowania, ktorego
          > kod zrodlowy jest powszechnie dostepny na rzecz
          > jasnosci przekazu dla
          > przecietnego czytelnika, ktory nic na ten temat nie wie

          Open Source != GNU, z tego się wszystko bierze.
          Zdaję sobie sprawę że oba te terminy są dla większości
          czytelników są nieznane, tylko że istotnie się różnią.

          Z.
        • Gość: tig Re: do Zet IP: *.wroc.bauer.pl / 172.28.189.* 08.08.03, 13:42
          > >
          > > 4.
          > > > bezpłatne oprogramowanie (tzw. open source)
          >
          > Zrezygnowalismy z pelnego wyjasnienie open source'a - oprogramowania, ktorego
          > kod zrodlowy jest powszechnie dostepny na rzecz jasnosci przekazu dla
          > przecietnego czytelnika, ktory nic na ten temat nie wie
          >

          Ale linux to nie Open source a GNU GPL. Open Source polega na tym, ze wraz z
          aplikacja, nalezy zamiescic kod zrodlowy, ktory mozna uzyc w swoich programach
          pod warunkiem, ze te programy rowniez beda Open Source.

          Natomiast wolne oprogramowanie wcale nie musi byc darmowe. Kupujac zwykly
          program, nie nabywa sie go fizycznie a tylko dzierzawi (licencje dostajemy na
          uzytkowanie programu). Warto zreszta poczytac np. licencje windows, zanim sie
          kliknie na "Zgadzam sie". Free Software to kwestia wolnosci użytkowników do
          swobodnego uruchamiania, kopiowania, rozpowszechniania, analizowania, zmian i
          ulepszania programów. Ba .. mozna samemu sprzedawac dalej kopie.
    • Gość: sensey Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 16:49
      :Według SCO część kodu źródłowego Uniksa jest wykorzystywana w
      :Linuksie.

      właśnie! skąd wiadomo, że migracja kodu (jeśli miała miejsce)
      odbywała się w ten sposób SCO>Linux, a nie odwrotnie Linuks>SCO.
      Niech podniesie rękę do góry ten, który jest to w stanie udowodnić.

      PS. autor artykułu na szkolenie z podstaw informatyki!
      • Gość: autor Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.stacje.agora.pl 07.08.03, 17:18
        Gość portalu: sensey napisał(a):

        > :Według SCO część kodu źródłowego Uniksa jest wykorzystywana w
        > :Linuksie.
        >
        > właśnie! skąd wiadomo, że migracja kodu (jeśli miała miejsce)
        > odbywała się w ten sposób SCO>Linux, a nie odwrotnie Linuks>SCO.
        > Niech podniesie rękę do góry ten, który jest to w stanie udowodnić.
        >
        > PS. autor artykułu na szkolenie z podstaw informatyki!

        Największa bzdura jaką w życiu przeczytałem. SCO jest wtórny w całej sprawie.
        Chodzi o 40 letni kod, ktorego właściciel sie zmieniał. Nie ma żadnego
        SCO>Linux, bo nie chodzi o SCO.
        Dziękuję za szkolenie.
        • Gość: bis Re: Red Hat pozywa SCO IP: 10.65.3.* 07.08.03, 18:33
          tak namieszali ze jak ktos prywatnie chcal miec legalny
          tani system to teraz zalatwi sobie pirata widows xp
        • Gość: sensey Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.03, 18:58
          :Największa bzdura jaką w życiu przeczytałem. SCO jest
          :wtórny w całej sprawie.
          :Chodzi o 40 letni kod, ktorego właściciel sie zmieniał.
          :Nie ma żadnego
          :SCO>Linux, bo nie chodzi o SCO.

          mniemam,że SCO jakieś prawa do kodu juniksa ma skoro
          straszy innych o ich naruszenie.
          skąd to wiesz, że chodzi o (dokładnie ten) ten kawałek
          sprzed 40 lat? widziałeś ten fragment kodu, którego
          dotyczy spór? możesz podać jakiś odnośnik?

        • Gość: nauczyciel Re: Red Hat pozywa SCO IP: 80.51.238.* 08.08.03, 05:02
          Gość portalu: autor napisał(a):
          > Największa bzdura jaką w życiu przeczytałem. SCO jest wtórny w
          całej sprawie.
          > Chodzi o 40 letni kod, ktorego właściciel sie zmieniał. Nie ma
          żadnego
          > SCO>Linux, bo nie chodzi o SCO.
          > Dziękuję za szkolenie.

          newsroom.chip.pl/news_66898.html
          Jest tam napisane: "po opłaceniu licencji użytkownik będzie mógł
          legalnie korzystać z Linuksa (z wersją jądra 2.4 lub wyższą)."
          Czyżby jądro w wersji 2.4 miało już 40 lat?

          Człowiek się uczy...
    • Gość: kamjutka Re: Red Hat pozywa SCO - ROTFL ROTFL ROTL :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.03, 18:35
      Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS).

      LOL

      Red hat to system graficzny pod linuksa?
      ROTFL ROTFL i jeszcze raz rotfl
      gratuluje wartosci intelektualnej autora

      dla biednych czytelnikow:
      red hat to caly sytem, graficzny czy nie graficzny, to redhat. to
      jest linux i linux to nie jest osobna rzecz. malo kto siedzi po
      dosem a w przypadku linuxa malo kto siedzi pod grafika ale nie o
      tym. tak samo jak knoppix aurora slackware pld debian czy
      cokolwiek, red hat to caly linux... graficzne srodowisko to
      zwykle X11. do wyboru kde lub gnome (najczesciej uzywane)
      sa tez windowsmakery etc ale wszystko to dziala pod wybrana
      dystrybucja! tak jak w moim przypadku slackware. przy instalacji
      wybranej dystrybucji - w tym przypadku red hata, mozna nie
      instalowac w ogole pakietu z grafika

      gratuluje gazecie wyborczej tak trafnego wyboru autorow
    • Gość: Aluś Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: 217.153.117.* 08.08.03, 08:31
      Wnioski z tego artykułu:

      1. Autor nie miał zupełnie pojęcia o czym pisał. Moim zdaniem
      jeśli nie ma się o czymś pojęcia to się o tym nie pisze - niech
      zajmą się tym osoby bardziej KOMPETENTNE w danej dziedzinie.

      2. SCO jest na całym świecie tematem żartów. To tak jakbym nagle
      ja domagał się opłat za używanie samochodów, zawierających jedną
      śrubkę na produkcję której ja RZEKOMO posiadam licencję.
      Kompletny kretynizm nieprawdaż?

      3. Niech autor dowie się co to jest licencja GPL, system
      operacyjny a potem niech spyta swojego dziecka czy to co napisał
      ma sens, bo w tej chwili to jest bełkot, który praktycznie nie
      ma sensu...
      • Gość: AUTOR Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 10:08
        Szanowni Czytelnicy,
        Temat Linuksa i praw do czegokolwiek z nim zwiazanych jest dosc trudnym
        tematem. Zwlaszcza z powodu fanatyzmu uzytkownikow tego oprogramowania.
        Informatycy, ktorzy chcielibyu miec wszystkie watki - powinni siegnac do pism
        komputerowych. My niestety nie mozemy wyjasnic niektorych aspektow na lamach
        Gazety, bo dla mieszkanca Zlotoryi czy Augustowa z wyksztalceniem srednim nie
        bylyby one zrozumiale. System V, AIX? A jak ktos nie wie, co to jest system,
        nakładka, licencja itp.?
        W artykule jest jeden blad - Red Hat nie jest producentem nakladki graficznej.
        Cala reszta nim nie jest. Linux zostal dlatego porownany do Dosa, zeby
        uzytkownik, ktory nie wie czym jest Linux wiedzial, ze jest to system
        operacyjny (DOS - jest systemem operacyjnym, a kazdy, kto twierdzi inaczej
        powinien sie douczac!). Dla 95 proc. osob w tym kraju "system operacyjny"
        kojarzy sie z Windowsem. To dopiero byloby naduzycie, gdybysmy dokonali takiego
        porownania, zeby ktos to zrozumial!
        Panowie! Gdybysmy wiedzieli, kto ma racje w przepychance z SCO to bysmy o tym
        napisali. Nikt nie twierdzi, ze w obecnym systemie Linux siedzi kernel Uniksowy
        (oprocz SCO). Problem polega na tym, ze nie wiadomo, do czego ma prawa SCO! I
        naprawde ani ja, nia nikt z czytelnikow nie wie, o jaki fragment kodu chodzi.
        Dla tych, ktorzy obrzucaja mnie blotem - komputerami interesuje sie od 15 lat,
        dzieci nie mam, bo jeszcze mam na nie czas. Obecny fanatyzm linuksowy (ktory
        jest mi obojetny - nie jestem ani wrogiem, ani zwolennikiem) przypomina mi
        Amigowców sprzed 10 lat (mam za soba kilka lat jako uzytkownik tego
        komputera).
        No i na koniec jeszcze raz sie okazuje, ze kazdy, kto ma choc blade pojecie o
        komputerach ma swoje zdanie na ten temat i nie waha sie bluzgac na innych. A
        jak ktos ma wieksze pojecie - bluzga jeszcze bardziej.
        • prawdziwy.tebe Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem 08.08.03, 10:33
          Gość portalu: AUTOR napisał(a):

          > Szanowni Czytelnicy,
          > Temat Linuksa i praw do czegokolwiek z nim zwiazanych jest dosc trudnym
          > tematem. Zwlaszcza z powodu fanatyzmu uzytkownikow tego oprogramowania.

          Wlasnie. Fanatyzm niektorym linuksiarzom nie pozwala logicznie myslec.

          > Panowie! Gdybysmy wiedzieli, kto ma racje w przepychance z SCO to bysmy o tym
          > napisali.

          Racje ma oczywiscie SCO. Sa dowody, ale przeciez SCO nie jeste na tyle glupie, zeby dowody publikowac gdzie popadnie.

          > (oprocz SCO). Problem polega na tym, ze nie wiadomo, do czego ma prawa SCO! I
          > naprawde ani ja, nia nikt z czytelnikow nie wie, o jaki fragment kodu chodzi.
          > Dla tych, ktorzy obrzucaja mnie blotem

          Blotem Pana obrzucaja zakompleksieni linuksiarze, taka anarchistyczna banda. Nie warto sie nimi przejmowac.

          > No i na koniec jeszcze raz sie okazuje, ze kazdy, kto ma choc blade pojecie o
          > komputerach ma swoje zdanie na ten temat i nie waha sie bluzgac na innych. A
          > jak ktos ma wieksze pojecie - bluzga jeszcze bardziej.

          A najwiecej bluzga ta linuksowa holota.
          • Gość: ja Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: 192.168.0.* 08.08.03, 10:51
            >Racje ma oczywiscie SCO. Sa dowody, ale przeciez SCO nie
            >jeste na tyle glupie, zeby dowody publikowac gdzie
            >popadnie.

            Oczywiscie ze nie ma racji. Po pierwsze nie sa ustalone
            prawa autorskie co do kodu Unixa. Novell twierdzi , ze
            umowa z SCO nie obejmowala ich sprzedarzy.
            Po drugie skad wiadomo ze to nie SCO wsadzilo kod Linuxa
            do swojego systemu?
            Po trzecie dlaczego SCO nie chce pokazac ktory to
            fragment kodu? Przecierz nie ma obawy oszustwa, zrodla
            kernela sa dostepne i kazdy moglby sobie zobaczyc i porownac.
            Po czwarte dlaczego SCO wyciagnela ta sprawe dopiero gdy
            zaczela miec problemy finansowe?
            Trudno nie zauwazyc, ze w cala sprawe wmieszal sie
            Microsoft, ktory widzi zagrozenie ze strony Linuxa i
            probuje walczyc z nim w kazdy mozliwy sposob. Jezeli ktos
            mysli, ze Linux nie stanowi zagrozenia to niech poczyta
            toche o przechodzeniu w Chinach na Linuxa i zmienie
            systemu w duzych firmach(np Industrial Light & Magic -
            ludzie Lucasa od efektow tez przeszli na Linuxa). Nawet
            na stronach Microsoftu porady jak odzyskac LILO po
            instalacji Windowsa:)

            support.microsoft.com/default.aspx?scid=kb;en-us;126671
            >Blotem Pana obrzucaja zakompleksieni linuksiarze, taka
            >anarchistyczna banda. Nie warto sie nimi przejmowac.
            >A najwiecej bluzga ta linuksowa holota.

            Troche kultury w codziennym zyciu nie zaszkodzi.
          • pollak Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem 08.08.03, 11:10
            prawdziwy.tebe napisał:

            > A najwiecej bluzga ta linuksowa holota.

            Weź Ty się odczep od linuksiarzy bo guzik wiadomo kto tutaj jest linuksiarzem
            a kto nie jest. Ja nie obrażam autora, rozumiem także to że artykuł był
            skierowany do ludzi którzy nie mają bladego pojęcia o komputerach. Główną
            rzeczą która uderzała w każdego linuksiarza, bsdziarza czy uniksiarza było
            to stwierdzenie o 'graficznej nakładce'. Zresztą autor artykułu sam przyznał
            że to jest błąd oraz czym się kierował pisząc to, a reszta ... mało kto wie
            jak to jest na prawdę ;)
        • Gość: Hubert Salik Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 10:35
          Zanim ktos to przeczyta - wcale nie uwazam, ze SCO ma racje. Wrecz przeciwnie.

          Linux a Unix:
          www.linux.org/ - Linux is a free Unix-type operating system originally
          created by Linus Torvalds with the assistance of developers around the world.

          www.kernel.org/ - Linux is a clone of the operating system Unix, written
          from scratch by Linus Torvalds with assistance from a loosely-knit team of
          hackers across the Net. It aims towards POSIX and Single UNIX Specification
          compliance. (pytanie - jesli cos jest klonem czego, to jak moze byc napisane od
          zera?)

          The GPL is a license that Richard Stallman created in the 1980s as part of a
          plan to create a clone of Unix that anyone was free to use and modify. That
          project, Gnu's Not Unix (GNU), provided the legal and technological framework
          that Linux built upon. The GPL hasn't yet been tested in court, said Jeffrey
          Osterman, an attorney at Weil, Gotshal & Manges.
          (a wiec z prawnego punktu widzenia nie wiadomo czy GNU i GPL nie sa podmiotami
          roszczen prawnych zwiazanych z wlasnoscia intelektualna Uniksa)


          Bezplatny Unix
          www.cnet.com - zapraszam do poczytania watkow i artykulow - lacznie z Michaelem
          Kanellosem - W latach 60. kod Uniksa byl dostepny na kilku uniwerystetach
          amerykanskich - dopiero pozniejsze generacje oprogramowania nie byly dostpene

          • Gość: it Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.polnet.wroc.pl 08.08.03, 11:21
            Gość portalu: Hubert Salik napisał(a):


            > Linux a Unix:
            > www.linux.org/ - Linux is a free Unix-type operating system originally
            > created by Linus Torvalds with the assistance of developers around the world.

            Przy czym na każdej stronie związanej z OSS, FSF, Gnu
            itp. znajdzie się silnie zaakcentowany komentarz,
            że "free" występuje z znaczeniu "wolny", nie "darmowy"!
            I ostatnio o to toczyło się wiele sporów, właśnie z
            dziennikarzami, którzy nie wgłębiają się w ten temat,
            że między oprogramowaniem wolnym a darmowym jest tak
            wielka różnica, że nie można tych pojęć mylić!

            > pytanie - jesli cos jest klonem czego, to jak moze byc napisane od zera?

            Bardziej niż na "clone of" zwórciłbym Pana uwagę na
            "written from scratch". Oczywiście każdy zwraca uwagę
            na to, na co mu wygodniej?.. Jednak fakt, że linux
            został napisany od początku jest dość znany i będzie
            tak dopóty, dopóki SCO nie pokaże chociaż kawałka
            dowodu.

            > The GPL is a license that Richard Stallman created in the 1980s as part of a
            > (a wiec z prawnego punktu widzenia nie wiadomo czy
            GNU GPL nie sa podmiotami roszczen prawnych zwiazanych
            z wlasnoscia intelektualna Uniksa)

            Ale SCO nie rości sobie niczego względem GNU, tylko względem kodu systemu. Sposób licencjonowania danego
            systemu, to sprawa wtórna i równie dobrze można tu
            zaraz wkleić BSD License. To niczego nie zmieni.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Hubert Salik Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:24
              > > pytanie - jesli cos jest klonem czego, to jak moze byc napisane od zera?
              >
              > Bardziej niż na "clone of" zwórciłbym Pana uwagę na
              > "written from scratch". Oczywiście każdy zwraca uwagę
              > na to, na co mu wygodniej?

              Alez ja zwrocilem uwage na obie rzeczy. :) Wlasnie w tym tkwi problem. Ta
              definicja sama siebie wyklucza. Albo "clone" albo "from scratch".
              To nie byl wybor tendecyjny. Zapewniam.
              • Gość: ja Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: 192.168.0.* 08.08.03, 11:41
                > > > pytanie - jesli cos jest klonem czego, to jak moze
                byc napisane od ze
                > ra?
                > >
                > > Bardziej niż na "clone of" zwórciłbym Pana uwagę na
                > > "written from scratch". Oczywiście każdy zwraca uwagę
                > > na to, na co mu wygodniej?
                >
                > Alez ja zwrocilem uwage na obie rzeczy. :) Wlasnie w
                tym tkwi problem. Ta
                > definicja sama siebie wyklucza. Albo "clone" albo "from
                scratch".
                > To nie byl wybor tendecyjny. Zapewniam.

                Przez klon rozumiemy przestrzeganie oraz zgodnosc z
                pewnymi standardami.
                Na tazkiej zasadzie jak Pepsi jest klonem Coca Coli. Jest
                gazowaną, czarno cieczą o podobnym smaku i skladzie ale
                robioną od zera.
                • Gość: hubs Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:43
                  > Przez klon rozumiemy przestrzeganie oraz zgodnosc z
                  > pewnymi standardami.
                  > Na tazkiej zasadzie jak Pepsi jest klonem Coca Coli. Jest
                  > gazowaną, czarno cieczą o podobnym smaku i skladzie ale
                  > robioną od zera.

                  To zle Pan rozumie klon. Gdybym napisal w jakimkolwiek artykule to, co Pan,
                  zostalbym pozwany przez Pepsi i Colę lub przynajmniej zadaliby sprostowania.
                  To jest dopiero przyklad wybierania tego, co jest bardziej wygodne.
              • Gość: anonim Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: 192.168.1.* 08.08.03, 14:36
                Gość portalu: Hubert Salik napisał(a):

                > > > pytanie - jesli cos jest klonem czego, to jak moze byc
                napisane od ze
                > ra?
                > >
                > > Bardziej niż na "clone of" zwórciłbym Pana uwagę na
                > > "written from scratch". Oczywiście każdy zwraca uwagę
                > > na to, na co mu wygodniej?
                >
                > Alez ja zwrocilem uwage na obie rzeczy. :) Wlasnie w tym tkwi
                problem. Ta
                > definicja sama siebie wyklucza. Albo "clone" albo "from scratch".
                > To nie byl wybor tendecyjny. Zapewniam.

                Jednak się nie wyklucza, ponieważ skolonowana została
                "funkcjonalność" a nie kod. A SCO się kłóci właśnie o kod.
        • Gość: ?? Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.bank.bgzsa.pl / 192.168.67.* 08.08.03, 10:41
          >A jak ktos nie wie, co to jest system, nakładka, licencja itp.?

          Rozumiem że chciał Pan użyć jakiegoś przykładu dla
          nieprofesjonalistów, tyle że całkiem Panu nie wyszło.
          Stwierdzenie że Rad Hat produkuje graficzną nakładkę na linuxa
          jest równie fałszywe jak zdanie : "Bank PKO SA produkuje jogurty
          na bazie torfu do polerowania powierzchni chromowanych".
          Pojęciowy misz-masz, całe zamieszanie i gniew użytkowników linuxa
          wywołany został po prostu nietrafną analogią.
          • Gość: AUTOR Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 10:44
            Tak - to blad. Ma Pan zupelna racje. Przyznalem to juz niejednokrotnie na tym
            forum.
            W zdaniu, ktore Pan cytuje nie ma analogii. Analogia wystapila w porownaniu
            systemow. I bede sie tego trzymal. Linux jest syustemem operacyjnym tak jak
            Dos, Windows itp. Dla uzytkownika system to Windows. Linux nie jest graficzny -
            porownalem wiec go do DOSa.

            > >A jak ktos nie wie, co to jest system, nakładka, licencja itp.?
            >
            > Rozumiem że chciał Pan użyć jakiegoś przykładu dla
            > nieprofesjonalistów, tyle że całkiem Panu nie wyszło.
            > Stwierdzenie że Rad Hat produkuje graficzną nakładkę na linuxa
            > jest równie fałszywe jak zdanie : "Bank PKO SA produkuje jogurty
            > na bazie torfu do polerowania powierzchni chromowanych".
            > Pojęciowy misz-masz, całe zamieszanie i gniew użytkowników linuxa
            > wywołany został po prostu nietrafną analogią.
            • Gość: aluś Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: 217.153.117.* 08.08.03, 11:03
              Dobrze. Jednak Linuks jest ostatnio traktowany jako całość -
              jądro + oprogramowanie (przecież jądro systemu WinNT również nie
              jest graficzne), równie dobrze można zastosować jądro HURD-a.
              DOS NIE JEST systemem operacyjnym (definicję systemu można
              przeczytać chociażby tu: pl.wikipedia.org/w/wiki.phtml?
              PHPSESSID=9d7a30166565ee8b9a2c80fca21af366&search=system+operacyj
              ny&go=OK) jest jedynie interpreterem.
              Linuksa można porównywać do Uniksa pamiętając jednak że
              PRAKTYCZNIE WSZYSTKO zostało napisane od zera na podstawie
              specyfikacji POSIX. Tak więc to też jest nietrafiona analogia.

              Kwestia praw autorskich związanych z systemami OpenSource są
              jasne i oczywiste wbrew pozorom. Tylko prawo amerykańskie
              pozwalające na "patentowanie koła" wprowadza zamieszanie. (Np. z
              tego względu w debianie wprowadzono podział na pakiety
              dystrybucyjne i non-usa). W Polsce można się takimi bzdetami nie
              przejmować (chyba że UE pod naciskiem wielkich korporacji
              pozwoli na takie potworki prawne). Wystarczy zrozumieć licencję,
              a nie tylko przeczytać ją...

              Środowisko OpenSource nie jest fanatyczne wbrew temu co sugeruje
              autor w komentarzach - najwięcej krzyczą ci co nie mają żadnego
              pojęcia w danym temacie. Branie dzieciaków, którzy dopiero sobie
              ściągneli płytkę z dystrybucją za reprezentantów środowiska to
              jedno wielkie nieporozumienie...

              Nie mam nic więcej do dodania - najlepiej aby przed
              wydrukowaniem artykułu zapoznawał się z nim ktoś kto zajmuje się
              daną dziedziną zawodowo - bo to tylko prosi się o problemy. W
              razie czego chętnie służę adresem: alipiec@elka.pw.edu.pl
              • Gość: Hubert Salik Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:18
                > jest graficzne), równie dobrze można zastosować jądro HURD-a.
                > DOS NIE JEST systemem operacyjnym (definicję systemu można
                > przeczytać chociażby tu: pl.wikipedia.org/w/wiki.phtml? PHPSESSID=9d7a30166565ee8b9a2c80fca21af366&search=system+operacyj
                > ny&go=OK) jest jedynie interpreterem.

                Nie zgadzam sie z ta definicja. DOS powstal jak osystem operacyjny i przez
                kilkanascie lat funkcje ta z powodzeniem pelnil. Dopiero pojawienie sie
                systemow o wiekszym poziomie skomplikowania doprowadzilo go do funkcji
                interpretera polecen. Zreszta znowu dochodzimy do analogii - do czego podobny
                jest Linux? Jesli jest bardziej adekwatne poronwaniu, w ktorym mozna uzyc
                oprogramowania wykorzystywane na co dzien przez uzytkownikow - z checia je
                umieszcze w dzisiejszym artykule.

                > Linuksa można porównywać do Uniksa pamiętając jednak że
                > PRAKTYCZNIE WSZYSTKO zostało napisane od zera na podstawie
                > specyfikacji POSIX. Tak więc to też jest nietrafiona analogia.

                Ale oficjalne strony uzytkownikow Linuksa, ktore cytowalem podaja taka
                definicje. Nie uzywam Linuxa, nie jestem informatykiem - jak mam zrozumiec
                gdzie tkwi problem miedzy Uniksem i Linuksem?

                > Kwestia praw autorskich związanych z systemami OpenSource są
                > jasne i oczywiste wbrew pozorom. Tylko prawo amerykańskie
                > pozwalające na "patentowanie koła" wprowadza zamieszanie. (Np. z
                > tego względu w debianie wprowadzono podział na pakiety
                > dystrybucyjne i non-usa). W Polsce można się takimi bzdetami nie
                > przejmować (chyba że UE pod naciskiem wielkich korporacji
                > pozwoli na takie potworki prawne). Wystarczy zrozumieć licencję,
                > a nie tylko przeczytać ją...

                Oczywiscie. I pozew na razie z Polska niewiele ma wspolnego. Ale jesli SCo
                wygra, co miejmy nadzieje nie nastapi, dotknie to rowniez nas.

                >
                > Środowisko OpenSource nie jest fanatyczne wbrew temu co sugeruje
                > autor w komentarzach - najwięcej krzyczą ci co nie mają żadnego
                > pojęcia w danym temacie. Branie dzieciaków, którzy dopiero sobie
                > ściągneli płytkę z dystrybucją za reprezentantów środowiska to
                > jedno wielkie nieporozumienie...

                Wiem, co zobaczylem. Ludzi, ktorzy wyzywaja mnie od kretynow i idiotow. To
                niemile doswiadczenie. W tekscie jest blad - reszta nim nie jest, choc moze dla
                niektorych byc dyskusyjna. Tylko do dyskusji od wolnej amerykanki daleko.

                >
                > Nie mam nic więcej do dodania - najlepiej aby przed
                > wydrukowaniem artykułu zapoznawał się z nim ktoś kto zajmuje się
                > daną dziedziną zawodowo - bo to tylko prosi się o problemy. W
                > razie czego chętnie służę adresem: alipiec@elka.pw.edu.pl

                W jutrzejszej Gazecie bedzie kolejny tekst. IBM pozwal dzis SCO. Nastepny we
                wtorkowej. jesli maja Panstwo jakies uwagi - zapraszam hsalik@interia.pl
                • Gość: aluś Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: 217.153.117.* 08.08.03, 12:05
                  > Nie zgadzam sie z ta definicja. DOS powstal jak osystem
                  operacyjny i przez
                  > kilkanascie lat funkcje ta z powodzeniem pelnil. Dopiero
                  pojawienie sie
                  > systemow o wiekszym poziomie skomplikowania doprowadzilo go do
                  funkcji
                  > interpretera polecen. Zreszta znowu dochodzimy do analogii -
                  do czego podobny
                  > jest Linux? Jesli jest bardziej adekwatne poronwaniu, w ktorym
                  mozna uzyc
                  > oprogramowania wykorzystywane na co dzien przez uzytkownikow -
                  z checia je
                  > umieszcze w dzisiejszym artykule.

                  Definicje się zmieniają i nic na to nie można poradzić. Według
                  dzisiejszego stanu wiedzy Pluton nie jest planetą jednak względy
                  historyczne przeważyły za tym żeby wciąż był tak nazywany.
                  Jednak jest to wyjątek potwierdzający regułę. Po zmianie
                  definicji trzeba stosować aktualną (w tej chwili matematyki
                  przecież nie zaliczamy do filozofii ale do nauk ścisłych - a
                  przecież kiedyś była dziedziną filozoficzną.)
                  Lepsze już jest porównanie do jądra windowsa albo Uniksa, (który
                  jest o ponad 20 lat starszy niż Windows). Jednak zwykły
                  przeciętny człowiek niewiele ma do czynienia z czymś czego nie
                  można kliknąć, więc mimo że porównanie z DOSEM MOŻE mu przemówić
                  do wyobraźni - to jednak jest krzywdzące dla GNU/Linuksa. (To
                  tak jakby próbować porównywać audi do furmanki z końmi - i to i
                  to ma 4 koła i to i to jedzie do przodu i ktoś tym kieruje
                  itd..) A może w ogóle zrezygnować z porównań w tym miejscu bo to
                  do niczego nie prowadzi?

                  > Ale oficjalne strony uzytkownikow Linuksa, ktore cytowalem
                  podaja taka
                  > definicje. Nie uzywam Linuxa, nie jestem informatykiem - jak
                  mam zrozumiec
                  > gdzie tkwi problem miedzy Uniksem i Linuksem?

                  To nie jest problem. Linuks jest ZGODNY z uniksem (szerzej - z
                  POSIKSEM, który jest odgórnie narzuconym standardem), lecz
                  zawierającym wiele nowych idei i pomysłów (inny sposób
                  zarządzania jądrem, zupełnie inny system plików i zarządzanie
                  pamięcią, pewne różnice w obsłudze przerwań, modularność itd).


                  > Oczywiscie. I pozew na razie z Polska niewiele ma wspolnego.
                  Ale jesli SCo
                  > wygra, co miejmy nadzieje nie nastapi, dotknie to rowniez nas.

                  Nie wygra - bo jak już mówiłem ich pozew to jest tzw. FUD
                  (sianie niepewności poprzez publikowanie często nieprawdziwych i
                  selektywnych informacji). To jest tylko gra na zwyżkowanie akcji
                  (proszę spojrzeć na wachania indeksu SCOX) oraz cicha nadzieja
                  na wykupienie przez większą firmę.

                  > Wiem, co zobaczylem. Ludzi, ktorzy wyzywaja mnie od kretynow i
                  idiotow. To
                  > niemile doswiadczenie. W tekscie jest blad - reszta nim nie
                  jest, choc moze dla
                  >
                  > niektorych byc dyskusyjna. Tylko do dyskusji od wolnej
                  amerykanki daleko.

                  No cóż. Na grupach dyskusyjnych w polskim internecie jest
                  wszędzie tak samo (szczególnie komentarze do Onetu w tym
                  przodują), i nie jest to związane akurat z Linuksem (choć w
                  pewnym sensie rozumiem zdenerwowanie pewnych ludzi widzących
                  ewidentną pomyłkę w największej polskiej gazecie), lecz szerzej
                  z umiejętnością korzystania z wiedzy i kulturą.

                  > W jutrzejszej Gazecie bedzie kolejny tekst. IBM pozwal dzis
                  SCO. Nastepny we
                  > wtorkowej. jesli maja Panstwo jakies uwagi - zapraszam
                  hsalik@interia.pl

                  Chętnie się z nim bym zapoznał. Adres już podałem.
                  • Gość: Tom Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: *.plusgsm.pl 08.08.03, 13:46
                    DOS ( Disk Operating System ) jest jak najbardziej systemem operacyjnym, zresztą jest wymieniony jako taki w tej encyklopedii, którą podałeś. Interpreterem poleceń jest dołączany do niego program COMMAND.COM
                    Wyglądasz mi na obrażonego właściciela Audi, który protestuje, że w prasie nazywa się malucha samochodem !
                    • Gość: aluś Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: 217.153.117.* 08.08.03, 14:03
                      > DOS ( Disk Operating System ) jest jak najbardziej systemem
                      operacyjnym, zreszt
                      > ą jest wymieniony jako taki w tej encyklopedii, którą podałeś.
                      Interpreterem po
                      > leceń jest dołączany do niego program COMMAND.COM

                      Wobec tego także Emacsa można zaliczyć do rodziny systemów
                      operacyjnych gdyż wykonuje nawet dużo więcej funkcji niż DOS. (a
                      zastanów się z czego się tak naprawdę składa dos - raptem 3
                      pliki: init.bat, config oraz command.com - z czego ten ostatni
                      tylko odpowiada za operacje wej./wyj.).
                      • Gość: ktos Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: *.acn.pl 08.08.03, 14:20

                        > Wobec tego także Emacsa można zaliczyć do rodziny systemów
                        > operacyjnych gdyż wykonuje nawet dużo więcej funkcji niż DOS.

                        Czlowieku, nie powtarzaj wiecej zes z Elki! Blagam! Bo sie zaczne wstydzic...

                        Co ma do rzeczy liczba funkcji??? Nie liczba ma zanczenie tylko funkcja funkcji,
                        ze tak powiem.

                        > (a zastanów się z czego się tak naprawdę składa dos - raptem 3
                        > pliki: init.bat, config oraz command.com - z czego ten ostatni
                        > tylko odpowiada za operacje wej./wyj.).

                        DOS ma jadro (io.sys, msdos.sys). A command.com nie odpowiada za operacje we-wy tylko obsluguje wiersz polecen.
                        • Gość: Aluś Re: Ok. Wyjaśnienia przyjęte IP: 217.153.117.* 08.08.03, 15:14
                          > Czlowieku, nie powtarzaj wiecej zes z Elki! Blagam! Bo sie
                          zaczne wstydzic...

                          Trudno. Jakoś to przeżyję.

                          > Co ma do rzeczy liczba funkcji??? Nie liczba ma zanczenie
                          tylko funkcja funkcji ze tak powiem.

                          Chodzi o to, że edytor Emacs według definicji systemu
                          operacyjnego spełnia praktycznie tyle samo funkcji co DOS a nie
                          jest zaliczany do systemów operacyjnych (samodzielnie nie może
                          zostać uruchomiony :)) Potraktuj to jako formę analogii...

                          > DOS ma jadro (io.sys, msdos.sys). A command.com nie odpowiada
                          za operacje we-wy
                          > tylko obsluguje wiersz polecen.

                          PRzyznaję. Masz rację.
            • Gość: marian Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.t-system.com.pl 08.08.03, 14:28
              Gość portalu: AUTOR napisał(a):
              > Linux nie jest graficzny -
              porownalem wiec go do DOSa.

              To po czemu trzyma w jądrze sterowniki do karty graficznej (FB,
              DRI) czy też obsługę AGP ;) W dosie też daje się odpalić
              graficzną przeglądarkę WWW? Bo w gołym linuksie bez Xów się daje :D
              • Gość: a Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.Red-81-33-136.pooles.rima-tde.net 10.08.03, 15:56
                Gość portalu: marian napisał(a):

                > Gość portalu: AUTOR napisał(a):
                > > Linux nie jest graficzny -
                > porownalem wiec go do DOSa.
                >
                > To po czemu trzyma w jądrze sterowniki do karty graficznej (FB,
                > DRI) czy też obsługę AGP ;) W dosie też daje się odpalić
                > graficzną przeglądarkę WWW? Bo w gołym linuksie bez Xów się daje :D

                Pewnie, ze sie daje, nie slyszales co Czesi zmontowali ladnych pare lat temu?
        • Gość: indis Maturzyści z Augustowa i Złotoryji to tumany??? IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.08.03, 10:53
          Gość portalu: AUTOR napisał(a):

          (.....) My niestety nie mozemy wyjasnic niektorych aspektow na lamach
          > Gazety, bo dla mieszkanca Zlotoryi czy Augustowa z wyksztalceniem srednim nie
          > bylyby one zrozumiale.

          Panie AUTOR, gdzieś Pan się uczył poprawności politycznej? Od razu widać, że w
          Gazecie Wyborczej! Jak widać pana patron i guru a. michnik starannie dobiera
          sobie pracowników.
          Mieszkańcy Złotoryji i Augustowa z wykształceniem średnim nie zrozumieliby
          pańskich wypocin. Szczyt chamstwa.
          Bez pozdrowień

          • Gość: AUTOR Re: Maturzyści z Augustowa i Złotoryji to tumany? IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:03
            > Panie AUTOR, gdzieś Pan się uczył poprawności politycznej? Od razu widać, że
            > w Gazecie Wyborczej! Jak widać pana patron i guru a. michnik starannie
            dobiera > sobie pracowników.
            > Mieszkańcy Złotoryji i Augustowa z wykształceniem średnim nie zrozumieliby
            > pańskich wypocin. Szczyt chamstwa.
            > Bez pozdrowień

            Specjalnei dobralem te porownanie - spodziewalem sie, ze ktos tak po mnie
            pojedzie. Co tez pieknie pokazuje na czym skupia sie czesc osob dyskutujacych
            na tym forum.
            Urodzilem sie w Augustowie i tam zdalem mature. Wiem, jaki poziom wiedzy na ten
            temat reprezentowali moi koledzy - czesc rzeczy trzeba im tlumaczyc.
            Pana nie pozdrawiam. Niech Pan sobie idzie gdzie indziej szerzyc pieniactwo.
            • Gość: indis Re: Maturzyści z Augustowa i Złotoryi to tumany? IP: *.lubin.dialog.net.pl 08.08.03, 11:51
              Gość portalu: AUTOR napisał(a):

              > > Panie AUTOR, gdzieś Pan się uczył poprawności politycznej? Od razu widać,
              > że
              > > w Gazecie Wyborczej! Jak widać pana patron i guru a. michnik starannie
              > dobiera > sobie pracowników.
              > > Mieszkańcy Złotoryji i Augustowa z wykształceniem średnim nie zrozumieliby
              >
              > > pańskich wypocin. Szczyt chamstwa.
              > > Bez pozdrowień
              >
              > Specjalnei dobralem te porownanie - spodziewalem sie, ze ktos tak po mnie
              > pojedzie. Co tez pieknie pokazuje na czym skupia sie czesc osob dyskutujacych
              > na tym forum.
              > Urodzilem sie w Augustowie i tam zdalem mature. Wiem, jaki poziom wiedzy na
              ten
              >
              > temat reprezentowali moi koledzy


              .... chyba bardzo Cię nie lubili. Dopiekli Ci do żywego. A Ty teraz możesz im
              się odpłacić. Co za rozkosz
          • Gość: AUTOR Re: Maturzyści z Augustowa i Złotoryji to tumany? IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:05
            > Panie AUTOR, gdzieś Pan się uczył poprawności politycznej? Od razu widać, że
            w
            > Gazecie Wyborczej! Jak widać pana patron i guru a. michnik starannie dobiera
            > sobie pracowników.
            > Mieszkańcy Złotoryji i Augustowa z wykształceniem średnim nie zrozumieliby
            > pańskich wypocin. Szczyt chamstwa.
            > Bez pozdrowień

            I jeszcze jedno - Złotoryi a nie Złotoryji. Co świadczy, że Pan nie jest z tej
            drugiej miejscowości. >
          • pollak Czepisasz się /nt 08.08.03, 11:17
            • Gość: Autor Re: Czepisasz się /nt IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 11:25
              A co Panstwo tu robia?
              • pollak Re: Czepisasz się /nt 08.08.03, 11:31
                Gość portalu: Autor napisał(a):

                > A co Panstwo tu robia?

                Czepiamy się, tyle że nie o jakąś idiotyczną Kozią Wólkę za Pniachami.
        • Gość: jkb Re: Najgłupiej napisany artykuł jaki czytałem IP: *.ds.pg.gda.pl 08.08.03, 11:55
          Gość portalu: AUTOR napisał(a):

          > Gazety, bo dla mieszkanca Zlotoryi czy Augustowa z
          wyksztalceniem srednim nie
          > bylyby one zrozumiale. System V, AIX? A jak ktos nie
          wie, co to jest system,
          > nakładka, licencja itp.?
          A więc czytelnikom nieobeznanym z prozą Sienkiewicza
          można by napisać, że Nel to mniej więcej taki ktoś, jak
          Horpyna (bo ta i ta była kobietą)?

          > Cala reszta nim nie jest. Linux zostal dlatego
          porownany do Dosa, zeby
          > uzytkownik, ktory nie wie czym jest Linux wiedzial, ze
          jest to system
          > operacyjny (DOS - jest systemem operacyjnym, a kazdy,
          kto twierdzi inaczej
          > powinien sie douczac!). Dla 95 proc. osob w tym kraju
          "system operacyjny"
          > kojarzy sie z Windowsem. To dopiero byloby naduzycie,
          gdybysmy dokonali takiego
          >
          > porownania, zeby ktos to zrozumial!
          A ja tu widzę jakieś błędne uogólnianie - jak można
          utożsamiać nakładki na DOS (czyli win3.1 i starsze, 95,
          98, ME) z dosyć poważnymi SYSTEMAMI, jakimi są NT i
          pochodne (zwłaszcza 2000 w wersji SERVER - całkiem
          zgrabna rzecz).

          > Dla tych, ktorzy obrzucaja mnie blotem - komputerami
          interesuje sie od 15 lat,
          > dzieci nie mam, bo jeszcze mam na nie czas.
          Proponuję więc w ramach wolnego czasu odwiedzić strony:
          www.unix.org/what_is_unix.html
          www.kernel.org - sekcja 'What is Linux"

          > No i na koniec jeszcze raz sie okazuje, ze kazdy, kto
          ma choc blade pojecie o
          > komputerach ma swoje zdanie na ten temat i nie waha sie
          bluzgac na innych. A
          > jak ktos ma wieksze pojecie - bluzga jeszcze bardziej.
          Mam więc nadzieję, że przy swoim znacznie większym, niż
          bladym pojęciu o komputerach wyjąsniłem kilka rzeczy
          spokojnie.
    • Gość: Wanted Nie dyskutujcie z idiotą. IP: *.bg.univ.gda.pl 08.08.03, 12:29
      Autor tego artykułu nie tylko popełnił wiele błędów, bo jako
      dziennikarz powinien, mimo koniecznych uproszczeń, starać się
      przekazać prawdę.

      W komentarzach próbuje przeforsować swoją opinię i udawać, że
      błędu nie popełnił. Winę za to zrzuca na "fanatyczną linuksową
      hołotę". Myślę, że dalsza dyskusja z idiotami nie ma sensu, więc
      dajcie sobie spokój.
      • Gość: autor Re: Nie dyskutujcie z idiotą. IP: *.stacje.agora.pl 08.08.03, 13:04
        Winę za to zrzuca na "fanatyczną linuksową
        > hołotę".

        Dziwię się trochę - przyznaję się do błędów, uproszczeń itd. A co chcecie,
        żebym jeszcze zrobił? A później przychodzi ktoś taki i cytuje coś, czego nie
        napisałem i nazywa mnie idiotą.
        Czlowieku piszesz mi o rzetelnosci, a sam nawet sie o nia nie starasz! Cytujesz
        kogos innego, wkladasz to w moje usta!
        Panowie - macie pretensje do autorów, chcecie, żeby uwzględniali uwagi z forum,
        a kiedy przychodzi autor i chce z Wami pogadac (i ma inne zdanie na niektore
        rzeczy, nie jest doskonaly, popelnia bledy itp.) to nie dajecie mu żadnego
        wyboru.
        Na calym tym forum byly tylko 3-4 osoby, z ktorymi mozna pogadac. Reszcie
        zalezy tylko na nabluzganiu mi i zrownaniu mnie z ziemia. To zenujace.
        • Gość: hal Re: Nie dyskutujcie z idiotą. IP: *.crowley.pl 08.08.03, 13:59
          panie autor, mnie pana artykul zakolil w oczy az lzy polecialy.
          nie bede jednak pisal kolejnego listu wyjasniajacego panu roznice
          pomiedzy dosem a linuksem, windowsem a xwindowsem. nie mam
          zamiaru pisac czym jest dystrybucja, bo juz nawet sama ta nazwa
          to sugeruje.
          na tym forum napisano juz wszystko, zeby pana uswiadomic o
          bledzie rzeczowym jaki pan popelnil w swoim tekscie. jezeli jego
          poprawa nie jest mozliwa, to chcialbym wystosowac prosbe o
          baczniejsze zglebienie tematu zanim sie cos jeszcze napisze.
          warto rowniez czasem zapytac admina z pracy, a moze zainstalowac
          linuksa?
          • pollak Re: Nie dyskutujcie z idiotą. 08.08.03, 18:39
            Gość portalu: hal napisał(a):

            > pomiedzy dosem a linuksem, windowsem a xwindowsem. nie mam

            Co to jest xwindows?
      • pollak Re: Nie dyskutujcie z idiotą. 08.08.03, 13:19
        Gość portalu: Wanted napisał(a):

        > W komentarzach próbuje przeforsować swoją opinię i udawać, że
        > błędu nie popełnił.

        Przyznał się do błędu i do uproszczeń - to fakt.

    • antekgrzymala Re: Red Hat pozywa SCO 08.08.03, 13:28
      Niekompetencja dziennikarzy Wyborczej przeraża mnie nie pierwszy
      raz. "Graficzny system dla Linuksa" (mowa o RedHacie) jest wręcz
      śmieszny, chociaż przypadkiem "Windows jako nakładka graficzna
      dla DOSu" jest akuratnie trafiony. Przynajmniej w przypadku
      Windows 95/98/Me. Windows serii NT, czyli NT/2000/XP też już się
      nie kwalifikują. Inna technologia. Na szczęscie.

      Więc dwa _podstawowe_ błędy: Linux NIE jest oparty na UNIX-ie.
      Linux to stworzone przez Linusa Torvaldsa od ZERA jądro systemu
      (ścisłe znaczenie słowa Linux to właśnie samo jądro systemu) oraz
      system operacyjny GNU. GNU jest projektem już bardzo dojrzałym,
      który miał i ma na celu tworzenie całkowicie darmowego i wolnego
      systemu operacyjnego _podobnego_ do UNIXa. (UNIX też nie jest
      ścisłym pojęciem, rodzina systemów UNIXowych jest rozległa i ma
      swoje zawiłości historyczne.) Skrót GNU oznacza: GNU's Not Unix,
      czyli "GNU to nie UNIX". Wystarczy? Dlatego pełna nazwa systemu
      operacyjnego, o którym mowa, to GNU/Linux. Oczywiście w wielu
      dystrybucjach Linuxa jest oprogramowanie z poza projektu GNU,
      jednak rdzeń prawie wszystkich to właśnie GNU/Linux.

      Inna sprawa, czy rzeczywiście fragmenty kodu, na które prawa
      autorskie posiada SCO trafiły do jądra Linuksa. Tego się nie
      dowiemy, dopóki SCO nie przedstawi publicznie dowodów. Póki co
      straszy ludzi
    • Gość: drPsycho Porazka - napisac artykul nie majac pojecia o temacie IP: *.emn.fr / localhost 08.08.03, 13:32
      > Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      > Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS).

      RH to ODMIANA(dystrybucja,typ,) Linuxa .
      "System Windows" nie jest POD dosa!! (przynajmniej nie te
      sprzedawane od 2 lat...)

      A pan redaktor niech lepiej idze banany na drzewach prostowac, bo
      chyba tylko do tego sie nadaje.....

    • Gość: tomek Dobrze ze gazeta wyborcza poruszyła ten temat IP: *.adcom.pl 08.08.03, 13:42
      Dobrze ze gazeta wyborcza poruszyła ten temat, a drobne błedy nie
      są w żadnym wypadku powodem do obrażania autora.

      Zamiast pisac obraźliwe maile być może lepiej było by wyjaśnić
      drobne nieścisłości co zresztą jest znacznie bliższe idei Wolnego
      Oprogramowania.
    • Gość: TLU Autor autor IP: *.juni.gliwice.pl / 192.168.0.* 08.08.03, 13:53
      Od kiedy Linux jest odpowiednikiem systemu Windows pod DOS?. Co
      za brednie. Drogi autorze jak sie ślizgasz po temacie to nie
      udawaj fachowca!
    • Gość: Aragorn Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.wegrzyce.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 14:03
      Proponuje P.Michnikow aby zrobil test kompetencji swoich
      redaktorow, bo tylu niescislosci w tak malym artykule jeszcze nie
      widzialem.
      Open Source nie jest synonimem "darmowe", panie Salik. Reszte,
      pozwole sobie przemilczec.
    • Gość: Cobra Ten artykuł woła się o pomstę do nieba IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 08.08.03, 14:43
      Geeez... Kompletny brak znajomości tematu przez autora jest po
      prostu rażący. Teksty w stylu: "Red Hat - producent najbardziej
      znanego systemu graficznego pod Linuksa (odpowiednik systemu
      Windows pod DOS)" lub to, że Linux oparty jest na kodzie Uniksa,
      już na zawsze pozostaną w mojej pamięci... Dzięki za ogromne
      ilości śmiechu towarzyszące czytaniu tego artukułu... Szkoda
      tylko, że przeciętny użytkownik myśli, że to wszystko jest
      prawdą. Wstydzilibyście się...
      • Gość: tig Re: Ten artykuł woła się o pomstę do nieba IP: *.wroc.bauer.pl / 172.28.189.* 08.08.03, 14:48
        geez ... przeciez juz dawno autor, tu sie pokajal .. masz jakies klopoty z
        czytaniem? czy po prostu lubisz sobie ponazekac?
        • Gość: Tom Re: Ten artykuł woła się o pomstę do nieba IP: *.plusgsm.pl 08.08.03, 15:10
          No tak to niby jeden błąd, ale przypomina mi się dowcip:
          Profesor daje wykład o całkowaniu. Po dwóch godzinach nieprzerwanego wykładu, zapisaniu wszystkich tablic odwraca się do studentów i pyta:
          "I co wszystko jasne, czy może są jeszcze jakieś niejasności ?"
          Na to student:
          "Tak, wszystko jasne ! Tylko niech pan jeszcze powie, co to są te fajki na początku każdego równania"

          Tutaj tak samo autor z wielką swadą opowiada o systemach operacyjnych Unixach, licencjach, kodach źródłowych, po czym pada zdanie:
          RedHat producent środowiska graficznego pod Linuxa ( odpowiednika Windows pod DOS ).
    • Gość: ksiądz Re: Red Hat pozywa SCO - Rozgrzeszenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.08.03, 14:52
      ... dobrze synu Twoje grzechy zostają Ci odpuszczone, jako pokutę
      napiszesz 1000 razy w vi:
      "Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS) - zdanie fałszywe"
      Tylko pamiętaj, każdą literkę wklepujesz z palca ;-)

    • Gość: ty+cwoku Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.acn.waw.pl 08.08.03, 15:16
      Debilu Red Hat to dystrybucja, a nie nakładka. Chyba cIĘ koza
      spłodziła!!!
    • Gość: xcx pół zdania, cztery bzdury IP: *.ds.pg.gda.pl 08.08.03, 15:37
      Red Hat - producent najbardziej znanego systemu graficznego pod
      Linuksa (odpowiednik systemu Windows pod DOS)
    • Gość: Gość Re: Red Hat pozywa SCO IP: *.teleinformatica.com.pl 08.08.03, 20:10
      Szanowny Autorze tego bełkotu... czy nie wydaje Ci się, że niekiedy dobrze jest
      wiedzieć o czym się pisze? No.. bo to trochę wstyd jak się wypisuje totalne
      głupoty (jak to szło... Red Hat - producent systemu graficznego, odpowiednika
      Windows????!!! Człowieku, z byka spadłeś?! Boże... "pisać każdy może, trochę
      lepiej lub trochę gorzej, ale przecież nie o to chodzi, jak co komu wychodzi..."
      nie?

      Odrobina samokrytycyzmu by się zdała - szczególnie jak się pisze do bardzo
      poczytnej Gazety... :-(
    • Gość: Grzegorz Sprostowanie IP: *.devs.futuro.pl 08.08.03, 21:49
      1. RedHat opracowuje i sprzedaje/rozdaje wlasna *dystrybucje*
      systemu oparta o jadro Linuksa.
      2. Open source oznacza oprogramowanie z otwartym (czyt.
      dostepnym) kodem zrodlowym. Nigdzie nie jest napisane, ze musi
      byc bezplatne.
      3. Linuks nie jest zadna ,,nakladka'' graficzna jak Windows
      (ktore tez juz nakladka przestalo byc).
      Linuks to system operacyjny ktory ma tez srodowisko pozwalajace
      na prace z okienkami
    • Gość: Vatazhka Re: Red Hat pozywa SCO IP: 10.0.0.* 09.08.03, 01:11
      "W 1995 r. SCO kupiło prawa do systemu operacyjnego Unix, na
      którym oparty jest Linux."

      "Najbardziej kontrowersyjnym elementem całej kampanii jest fakt,
      że kod źródłowy Uniksa opracowanego w latach 60. przez AT&T przez
      długie lata był bezpłatny i publicznie dostępny. Właśnie w
      oparciu o niego Fin Linus Torvalds stworzył również bezpłatnego
      Linuksa."

      Linux nie jest oparty na kodzie Uniksa! Linux został napisany od
      podstaw (ang. from scratch) przez Linusa Torvaldsa i innych
      programistów i udostępniony na licencji GNU GPL!!!

      Na kodzie Uniksa oczyszczonym ze spornego kodu opracowanego w
      AT&T są oparte systemy z rodziny BSD (w tym FreeBSD, NetBSD i
      OpenBSD); kod ten dostępny jest na licencji BSD. Warto zaznaczyć,
      że do kodu AT&T naukowcy i studenci dopisali bardzo dużo kodu, m.
      in. stos TCP/IP.

      Licencje BSD i GPL są tzw. licencjami wolnymi, tj. kod nimi
      objęty można nazwać Open Source.


      "W ciagu ostatnich kilkunastu miesięcy coraz więcej firm,
      instytucji rządowych i lokalnych na całym świecie zdecydowało się
      przejść na bezpłatne oprogramowanie (tzw. open source)."

      Open Source jest czymś więcej, niż bezpłatnym oprogramowaniem.
      Open Source oznacza publiczną dostępność źródeł programu i
      możliwość ich modyfikacji, a następnie legalnej dystrybucji
      zmodyfikowanego oprogramowania (wolność dystrybucji jest
      zasadniczym elementem Open Source).

      Różnica między licencją BSD a GNU GPL polega na tym, że kod
      powstały poprzez modyfikację kodu objętego licencją BSD można
      dystrybuować na dowolnej licencji, byle zachować informację o
      oryginalnych prawach autorskich, zaś kod powstały poprzez
      modyfikację kodu objętego licencją GNU GPL można dystrybuować
      wyłącznie na warunkach licencji GNU GPL (tj. nie wolno zmienić
      licencji np. na BSD, za wyjątkiem nowszych wersji GNU GPL).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka