Gość: kuropatwa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.09.03, 23:04
wyskoczyl mi nagle komunikat nortona o obecnosci wirusa html.redlof.a , mowil
ze nie moze go usunac czy cos takiego, z wrazenia i paniki od razu nacisnelam
ok bo zadnej innej opcji nie bylo, zaraz potem przeskanowalam nortonem z
aktualna baza caly komputer i juz nic nie wykryl..pozniej przeskanowalam tez
skanerem mks on line i tez nic, mowi ze wszystko ok i 0 zainfekowanych
plikow, szukalam tez tego pliku redlof oraz plikow za pomoca ktorych sie
rozprzestrzenia czyli desktop.ini i folder.costam (wiem o tym bo juz niestety
mialam z ta bestia do czynienia i zakonczylo sie formatem, teraz nie moge
sobie na to pozwolic bo pracuje na nie swoim komputerze dlatego taka panika z
mojej strony),w kazdym badz razie skany nic nie wykazaly, przeszukiwania tez
nie wskazaly nic podejrzanego, wszystko jakby nic sie nie dzialo,
SKAD WIEC TEN KOMUNIKAT???co jest grane?? jak cos wam do glowy przychodzi to
napiszcie bo troche nerwa mam przez ta historie..
dzieki z gory i pozdrawiam