Gość: kk
IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl
22.10.03, 18:06
Mój znajomy ma dziwne objawy w kompie. W chwili uruchomienia, lub też po każdym reebocie, obraz jest całkowicie zniekształcony. Co ciekawe, dzieje się to od razu po starcie,już przy początku detekcji. Następnie system jak gdyby zamiera na jakieś 5-10 minut, potem zaś pojawia się już jak najbardziej normalna plansza logowania do systemu/winXP/. I od tej pory można powiedzieć że już jest ok. Z tym że ponoć od czasu do czasu komp się restartuje /nie jest to napewno blaster/.
Ciekawostka jeszcze, już po tym jak wszystko wraca do normy, ponownie zaczyna "kuleć" w chwili kiedy ustawia się inną rozdzielczość ekranu niż 1024 X 768.
Trzeba po chwili "po omacku" do niej wracać, bo po jej zmienieniu znowu niemal nic nie widać. Dodam jeszcze że przy próbie uruchomienia kompa w trybie awaryjnym wszystko jest tak samo nieczytelne. Menedżer urządzeń nie zgłasza zastrzeżeń.
Przy pierwszym uruchomieniu kompa to "zawieszenie" grafiki trwa dłużej, niż po reebotach działającego już kompa.
Moje podejrzenia to: awaria pamięci lub karty graficznej /ale raczej pamięci/, lub wirus /choć stale chodzi NAV2003 z zawsze aktualnym updatem bazy/.
Spotkał ktoś się może z takim przypadkiem ?