Gość: qaz
IP: 213.17.140.*
17.02.09, 07:23
Mam w kompie 2 dyski:
a) nowszy podzielony na 2 partycje (C,D)
b) stary ktory kiedys mial bad sectory podzielony po sformatowaniu
na partycje E i F przy czym E byla czysta a F zawieralo owe bad
sectory.
Wczoraj korzystajac z Partition Magic 8.05 chcialem zrobic resize
partycji na obydwoch dyskach i niestety... pojawily sie problemy
ktore opisze rozdzielnie tutaj (dodam tylko ze juz kilka razy
uzywalem PM i nie bylo problemow):
1. podczas proby zmiany partycji na nowym dysku, po wymaganym
przebiegiem PM przeladowaniu kompa na krotko mignal komunikat o
jakims bledzie (bad sector?) i niemoznosci wykonania operacji
2. po uruchomieniu PM na starym dysku pojawil sie komunikat o
bledzie dlugosci partycji a po zakonczonej sukcesem naprawie tegoz
bledu przez PM, ten sam PM nie widzial 2 partycji a jedynie caly
dysk w dodatku wyswietlal na wykresiku slowo BAD :(
O dziwo poza PM komp wciaz widzi wszystkie partycje i funkcjonuje
poprawnie zarowno na starym jak i na nowym dysku.
Dlaczego PM ma problemy a sam komp z Win XP SP3 nie?
Czy to jedynie kwestia czasu?
No i co moge zrobic, zwlaszcza z tym bledem na nowym dysku, bo nie
usmiecha mi sie format i reinstalka calego systemu :(
Prosze o pomysly i rady.