Dodaj do ulubionych

Koniec komputerowego niewolnictwa

IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.03, 14:20
A jak kto lubi ,zeby jego twardy nazywal sie master,a ten mniej
twardy slave.
Obserwuj wątek
    • Gość: jg Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 14:33
      Polityczna poprawność niejednokrotnie prowadzi na szczyty
      idiotyzmu. Aż strach pomyśleć, że takie bałwany decydują o
      losach jednego z największych i najbogatszych miast świata.
      • Gość: mk RED - w US nie ma hrabstw, lepiej: 'powiat' IP: *.twcny.rr.com 27.11.03, 18:06
        • Gość: jarekb Re: RED - w US nie ma hrabstw, lepiej: 'powiat' IP: *.chello.pl 27.11.03, 23:14
          z ang.:
          count - hrabia
          county - hrabstwo

          wszystko się zgadza
          • Gość: Yaahooz Re: RED - w US nie ma hrabstw, lepiej: 'powiat' IP: *.whatsup.pl 28.11.03, 10:49
            Owszem są. Każdy stan dzieli się na hrabstwa (counties), na
            których działają inne władze. Każde hrabstwo ma np. swojego
            szeryfa głównego. lepij się najpierw dowiedzieć, a dopiero
            później pisać głupoty
    • toja3003 Koniec dziadkowego niewolnictwa 27.11.03, 14:53
      Zwazywszy na kulturowa roznorodnosc i wrazliwosc
      Europy oraz swiata zwaracam sie z uprzejma
      prosba do producentow dziadkow do orzechow
      o nieuzywanie tej nazwy. Musimy powaznie traktowac te
      sprawy.

      Jest to prosba a nie ultimatum, niemniej
      jej niespelnienie moze pociagnac
      powazne konsekwencje.

      Nalezy ujawnic czy stosowne firmy
      nie czerpaly nieuzasadnionych zyskow
      z wyzysku dziadkow w minionych stuleciach.

      Proponuje nazwe orzechozgniatacz dosciskowy dzwignioprosty
      badz dla bardziej zlozonych modeli
      orzechozgniatacz humanoidalny imitozebny.
      • Gość: X Re: Koniec dziadkowego niewolnictwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 17:52
        toja3003 napisała m.in.:

        > Proponuje nazwe orzechozgniatacz dosciskowy dzwignioprosty
        > badz dla bardziej zlozonych modeli
        > orzechozgniatacz humanoidalny imitozebny.
        Tak jest, tak jest!!!!
        Albo (by zbyt nie zawężać zastosowań i rozwiązań
        konstrukcyjnych): skorupołupacz kinetyczny.
      • najnaczelniejszy a babunie? 28.11.03, 10:06
        Uprzejmie proszę o rozszerzenie wniosku na "babunię" - używanie
        tego rzeczownika dla nazywania składników propagować może
        kanibalizm i to męsko-szowinistyczny!
    • Gość: pies Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.cl4.dsl.pol.co.uk 27.11.03, 15:04
      polityczna poprawnosc,niech nazwa je manager i pracownik
    • Gość: turkish poczatek niewolnictwa umyslowego IP: *.73.157.7.Dial1.Chicago1.Level3.net 27.11.03, 15:51
    • Gość: cK Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.lanet.wroc.pl 27.11.03, 17:07
      Cóż za idiotyzm.
    • Gość: BeMBeN Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.icpnet.pl 27.11.03, 17:14
      ROTFL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 27.11.03, 23:48
        Jest to smieszne ale nie tak bardzo jak niektorym sie wydaje.
        Trzeba znac choc troche kulture i obyczaje Ameryli i amerykanow aby to
        zrozumiec.
        Slowa master i slave nie mozna tylko tlumaczyc doslownie. Master wsrod ludzi
        jest to ktos kto goruje nad innymi, ma nad nimi przewage. On stawia warunki.
        Slave wiadomo to niewolnik.
        Czy jak w Polsce ktos bedzie nazywac twarde dyski, np zarzadca i niewolnik to
        nie bedzie to dziwne?
        Dla polaka slowa angielskie nie maja sily. On nie zna amerykanskich powiedzen,
        anegdot, legent, dowcipow itd. Nie wyczuwa dlatego ciezaru tych slow.

        Jest to smieszne ale nie dla amerykanow. Przynajmiej dla tej czarnej czesci.
        • Gość: maruda Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.gdynia.mm.pl 28.11.03, 05:57
          Gość portalu: JP napisał(a):

          > Jest to smieszne ale nie tak bardzo jak niektorym sie wydaje.
          > Trzeba znac choc troche kulture i obyczaje Ameryli i amerykanow
          aby to
          > zrozumiec.
          > Slowa master i slave nie mozna tylko tlumaczyc doslownie.
          Master wsrod ludzi
          > jest to ktos kto goruje nad innymi, ma nad nimi przewage. On
          stawia warunki.
          > Slave wiadomo to niewolnik.
          > Czy jak w Polsce ktos bedzie nazywac twarde dyski, np zarzadca
          i niewolnik to
          > nie bedzie to dziwne?
          > Dla polaka slowa angielskie nie maja sily. On nie zna
          amerykanskich powiedzen,
          > anegdot, legent, dowcipow itd. Nie wyczuwa dlatego ciezaru tych
          slow.
          >
          > Jest to smieszne ale nie dla amerykanow. Przynajmiej dla tej
          czarnej czesci.


          Niby masz rację, ale właśnie w przypadku dysków twardych
          określenia master i slave są bardzo adekwatne.

          I nie podejrzewam, żeby nazewnictwo komputerowe było przyczyną
          zamieszek rasowych w LA kilka lat temu. Czy to jest wszystko, na
          co stać władze LA w kwestii nieporozumień rasowych?

          • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 28.11.03, 08:35
            Widac nie zrozumiales mnie do konca.
            Uzyje tu bardziej drastycznego porownania. Wyobraz sobie ze gdzies, ktos
            nazwie te dyski twarde, jeden zyd (master) ten drugi polak (slave). Czy i
            wtedy bedzie to dla ciebie bez znaczenia?
            Czy ty choc przez chwile mozesz postawic sie w roli murzynow ktorych rodziny
            byly niewolnikami?

            Nie przekonuje mnie twoj argument, ze nazewnictwo dla HD czy CDROMow, master i
            slave jest adekwatne do ich przeznaczenia lub pracy.
            Jestem pewien ze mozna znalezc blizsze okreslenia tego stanu jak superior i
            dependent lub primary i sekondary lub main i relative itd. Takich przykladow
            mozna mnozyc.

            Jak widzisz problem jest w ludzkich uczuciach. Ci ludzie tu w Ameryce czytajac
            taka instrukcje maja pewien niesmak. Ty tego nie czujesz.

            Poza tym jest to tylko nazewnictwo i nie mam zamiaru tego wyolbrzymiac.
            Pisalem na poczatku ze mozna sie z tego smiac ale jak ktos pisze ze amerykanie
            to idioci to mysle, ze on sam jest idiota.
            • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 08:44
              jak to jest dwuznaczne? master - slave jezeli chodzi o zastosowania w napedach
              znaczy dokladnie to co znaczy. i jezeli ktos kupi czarny naped cd, to wcale nie
              sugeruje to, ze musi podlaczyc go jako slave:) rozumiem, ze jezeli
              wtyczki/gniazdka sa 'male', 'female' to zaraz sa seksistowskie i dobry
              amerykanin brzydzac sie tym szepcze do ucha sprzedawcy co dokladnie potrzebuje?:>>
              superior/dependent (jezeli mam wolna 20tke jako master i szybka 80tke to ktory
              jest superior?:)? uhm, co to ma niby byc? main i relative - tzn czyim krewnym
              jest slave?:) primary - secondary? bedzie primary primary zamiast primary
              master? glupie to.. to tak jakby odkryc, ze nazwa telefon jest rasistowska i od
              jutra nazwiemy ja jakos inczej..
              poszukaj troche, informatyka jest pelna takich slowek, musieliby zakazac
              wykladanie tego na uniwerkach, a cale it przeniesc do konca do indii:)
              • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 28.11.03, 09:10
                kell, znowu zaczynasz.

                Zapytaj przecietnego amerykanina (nie kanadyjczyka) co rozumie przez slowa
                master i slave to zobaczysz co ci odpowie.
                To co pisalem o rozumieniu kultury amerykanskiej dotyczy takze i ciebie.

                Ponad to czy relative to wg ciebie oznaczy tylko krewny?
                Wez slownik jak nie wiesz albo nie pisz bzdur.
                Osmieszasz sie taka znajomoscia angielskiego mieszkajac w Kanadzie. Ja wiem,
                ze kanadyjski rozni sie od amerykanskiego ale chyba nie az tak bardzo.

                Te wywody na temat nazewnictwa w informatyce czy komputerach sa w tym
                przypadku nie porownywalne.
                Wytlumacz mi prosze dlaczego master i slave tak bardzo wg ciebie pasuja do
                funkcji i pracy hard divers czy CDROMs. W jakim sensie CDROM podlaczony jako
                master zarzadza tym drugim CDROM-em podlaczonym jako slave? W jakim sensie w
                jego funkcji lub pracy czy obslugi ten drugi jest niewolnikiem tego pierwszego?
                Bardzo ciekaw jestem jakich slow uzyjesz.
                • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 09:22
                  chociazby dlatego, ze to ustawienie wymusza kolejnosc inicjalizacji. pierw
                  startuje master, system probuje byc z niego ladowany, dopiero potem slave. poza
                  tym tam gdzie wiecej niz 1na rzecz korzysta z czegos musi byc jakas kolejnosc.
                  jedno urzadzenie nie zarzadza zadnym innym, wiec nie ma miedzy nimi zadnej
                  relacji! po prostu decydujesz ktore urzadzenie kontroler widzi jako to
                  "wazniejsze", a ktore jako mniej wazne.

                  poza tym o kim ty mowisz? o jakims niewyksztalconym prostaku ktory podnieca sie
                  takimi rzeczami pewnie? wiec z analizy kazdy amerykanin to prostak, ktory jest
                  zniesmaczony slowami master/slave. to smutne.. tylko nie wiem co jest
                  smutniejsze, rzeczywistosc, czy twoje bronienie tych wielkich "amerykanskich
                  wartosci".. cholera 400km na poludnie jest dziwny kraj.. trzeba jak najszybciej
                  zamknac granice:)

                  btw, chciales wiec jako, ze udowadniac mi bedziesz, ze ang tez nie znam wiec
                  wklejam:

                  "Webster's Revised Unabridged Dictionary (1913)"
                  Relative Rel"a*tive, n.
                  One who, or that which, relates to, or is considered in its
                  relation to, something else; a relative object or term; one
                  of two object or term; one of two objects directly connected
                  by any relation. Specifically:
                  (a) A person connected by blood or affinity; strictly, one
                  allied by blood; a relation; a kinsman or kinswoman.
                  ``Confining our care . . . to ourselves and relatives.''
                  --Bp. Fell.
                  (b) (Gram.) A relative pronoun; a word which relates to, or
                  represents, another word or phrase, called its
                  antecedent; as, the relatives ``who'', ``which'',
                  ``that''.
                  skoro wg ciebie urzadzenia ide mozna nazywac 'relatives' skoro ja nie widze
                  jakos zbieznosci:)
                  ale ja sie nie znam:)
                  • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 09:29
                    slashdot.org/article.pl?sid=03/11/25/0014257&mode=thread&tid=103&tid=133&tid=186&tid=99
                    poczytaj KOMENTARZE, moze chociaz troche przekonasz sie jak kompletnie
                    IDIOTYCZNA! jest ta cala sytuacja.. ale zaraz powiesz, ze to nie sa amerykanie,
                    albo nie znaja angielskiego, albo wysuniesz jakas doglebna analize typowego
                    amerykanina czy cos innego:) az sie nie moge doczekac!
                    • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 09:36
                      btw, wklejam wiecej (przetlumaczysz mi, tak kiepsko znam angielski i pewnie
                      wszystko pokrecilem, albo zle zrozumialem:)


                      master - 3 a master mechanism or device
                      slave - 5 a device that is directly responsive to another

                      And from the definitive reference on the English language, Oxford University's
                      Oxford English Dictionary:

                      dictionary.oed.com/cgi/entry /00303043
                      master - e. A component of a system which controls or regulates the operation of
                      one or more of the system's other components. Cf. SLAVE n. 5b. See also
                      master-slave, sense C. 6.

                      dictionary.oed.com/cgi/entry/00227171
                      slave - c. techn. Used to denote a subsidiary device, esp. one which is
                      controlled by, or which follows accurately the movements of, another device.

                      master-slave a. (attrib.) (b) chiefly Electronics and Computing, designating or
                      relating to a system in which one component controls the behaviour of one or
                      more other components.

                      wychodzi na to, ze procz dyskow powinny byc zakazane jeszcze podreczniki,
                      dokumentacja i tony innych rzeczy:) juz rozpaliles ognisko w ogrodku by walczyc
                      z tymi plugawymi rzeczami niszczacymi wolnosc, demokracje i milosc? .. ups to
                      nie ta bajka:)
                  • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 28.11.03, 09:54
                    kell, juz mi sie nie chce pisac.

                    Uwazasz, ze jezeli komputer wpierw czyta urzadzenie "master" a pozniej "slave"
                    to pasuja jak ulal do nich okreslenia zarzadca i niewolnik?
                    Dlatego, ze umowny "slave" jest mniej wazny to jest niewolnikiem?
                    Jezeli jest taka twoja logika to szkoda naszego czasu na pisanie.

                    Relative to takze: względny, podrzędny, zalezny itd.
                    Kup sobie porzadny slownik.

                    Unosisz sie i wyrazasz swoja niechec do amerykanow to jest twoj personalny
                    problem.
                    • Gość: wacek Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: sghdqpx* / 10.136.134.* 28.11.03, 11:32
                      > Uwazasz, ze jezeli komputer wpierw czyta urzadzenie "master" a
                      pozniej "slave"
                      > to pasuja jak ulal do nich okreslenia zarzadca i niewolnik?
                      Tak bo o tym co sie stanie z 'slave' decyduje wlasnie 'master'.
                    • Gość: wacek Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: sghdqpx* / 10.136.134.* 28.11.03, 12:30
                      > Jezeli jest taka twoja logika to szkoda naszego czasu na >pisanie.
                      >
                      > Unosisz sie i wyrazasz swoja niechec do amerykanow to jest twoj
                      >personalny problem.

                      Z tego co widze to Ty bardziej niz Kelly sie unosisz. Nie umiesz
                      nawet odroznic niecheci do Amerykanow od niecheci do politycznej
                      poprawnosci ktora niszczy mozgi wielu Amerykanom, ale nie
                      wszystkim. Na szczescie znam wielu ktorzy sa na tyle inteligentni
                      i niezalezni intelektualnie ze smieja sie z tego bardziej niz my.
                    • gray Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 12:54
                      a ja proponuję żebyś poczytał trochę o IDE i kolejkach.
                    • Gość: kell Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.11.03, 15:59
                      wiesz co, nie badzmy zalosni.. jaki slownik jest politycznie poprawny, by typowy
                      amerykanin prezentowany przez ciebie nie poplakal sie po uslyszeniu takiego
                      okreslenia?:)
                      wiesz co, przenentujesz tutaj poziom, ze polak w usa, musi byc zdecydowanie
                      bardziej "amerykanski" niz amerykanin.. coz zycie emigranta:) wracaj do pl, tam
                      nikt sie nie oburzy jak nazwiesz dyski po imieniu;)
                • gray Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 13:02
                  Gość portalu: JP napisał(a):

                  > Zapytaj przecietnego amerykanina (nie kanadyjczyka) co rozumie przez slowa
                  > master i slave to zobaczysz co ci odpowie.

                  zapytaj przeciętnego polaka (osoby nie związanej z wiedzą informatyczną) co
                  rozumie przez słowa 'pan' i 'niewolnik'. zapytaj też o 'twardziela', 'płytkę',
                  'grafikę' i 'mysz' - zobaczysz co ci odpowie. pewne słowa mają odrobinę inne
                  znaczenie kiedy są używane w językach technicznych lub slangowo-technicznych.
                  przeciętnego amerykanina (znam paru takich kretynów) niewiele, jak sądzę,
                  interesuje do jakich kanałów podłączone są urządzenia IDE w jego komputerze.
                  większość polaków też tego nie wie i z powodzeniem używa swoich maszyn.
                • Gość: Czarnuch Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.inter.tuniv.szczecin.pl 04.12.03, 15:14
                  Gość portalu: JP napisał(a):

                  > master i slave to zobaczysz co ci odpowie.
                  > To co pisalem o rozumieniu kultury amerykanskiej dotyczy takze
                  i ciebie.

                  To oznacza tylko, że przecietny Amerykanin to idiota. Albo może
                  dokładniej - że amerykanski magistrat obsadzony jest idiotami.


                  > Wytlumacz mi prosze dlaczego master i slave tak bardzo wg
                  ciebie pasuja do

                  K...wa, co ty myślisz... że za darmo szkolenie i consulting
                  dostaniesz? ROTFL

                  > funkcji i pracy hard divers czy CDROMs. W jakim sensie CDROM
                  podlaczony jako
                  > master zarzadza tym drugim CDROM-em podlaczonym jako slave? W
                  jakim sensie w

                  CDROM-master decyduje czy CDROM-slave ma prawo mówić. Wystarczy?

            • Gość: wacek Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: sghdqpx* / 10.136.134.* 28.11.03, 12:17
              > Uzyje tu bardziej drastycznego porownania. Wyobraz sobie ze
              >gdzies, ktos nazwie te dyski twarde, jeden zyd (master) ten
              >drugi polak (slave). Czy i wtedy bedzie to dla ciebie bez
              > znaczenia? Czy ty choc przez chwile mozesz postawic sie w roli
              >murzynow ktorych rodziny byly niewolnikami?
              W sumie jako slowianin jestem w podobnej sytuacji - i jakos mi to
              nie przeszkadza ze moi (wpawdzie bardzo dalecy) przedkowie byli
              kiedys niewolnikami, z juz zlaszcza gdy mowa o urzadzeniach a nie
              ludziach. Pozatym to bardzo przesadziles bo nikt przeciez nie
              nazwal dyskow bialy - czarny. Tak samo jak slowo kill ma od dawna
              swoje znaczenie w terminologi systemow operacyjnych, tak samo
              slowa master slave maja znaczenie w terminologi elektronicznej. I
              tak jak nikt nie zarzuca informatykom zabijajacym procesy
              merderstwa, tak samo nie powinno sie sie zarzucac producentom
              urzadzen master-slave rasizmu czy bog wie jeszcze czego. Caly
              problem w tym ze slowa master slave byly od bardzo dawna uzywane
              i trzeba bylo 25 lat politycznej poprawnosci zeby komus
              to zaczelo przeszkadzac.
        • Gość: wacek Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: sghdqpx* / 10.136.134.* 28.11.03, 11:42
          > Master wsrod ludzi jest to ktos kto goruje nad innymi, ma nad >
          nimi przewage. On stawia warunki.
          przeciez nie chodzi o ludzi a o hardware. A co do hardware to
          wlasnie tak jest - to czy slave wgole zadziala i jak zostanie
          uzyty zalezy wlasnie od mastera.

          > Slave wiadomo to niewolnik.
          > Czy jak w Polsce ktos bedzie nazywac twarde dyski, np zarzadca
          >i niewolnik to nie bedzie to dziwne?
          Nie widze problemu - lepiej pan i niewolnik.
          > Dla polaka slowa angielskie nie maja sily. On nie zna
          >amerykanskich powiedzen, anegdot, legent, dowcipow itd. Nie
          >wyczuwa dlatego ciezaru tych slow.
          Z tym zdanie nie sposob sie nie zgodzic - przynajmniej jesli
          chodzi o Polakow nie mieszkajacych w USA.
          > Jest to smieszne ale nie dla amerykanow. Przynajmiej dla tej
          >czarnej czesci.
          Tzn. sugerujesz ze niewolnik znaczy znaczy czarny niewolnik? -
          chyba przesadzasz. Czy chcialbys zakazac uzywania slowa
          niewolnictwo bo sie zle kojarzy? A moze my slowanie powinnismy w
          szczegolnosci sie tego domagac - ze wzgledu na zrodloslow slowa
          slowanin?
          • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 28.11.03, 19:52
            Pomijam te wczesniejsze posty (pod moim) bo one nie wnosza niczego ale ten
            ostatni wacka jest wart komentarza.
            Czytajac go ma sie wrazenie, ze mowi sie tu o czyms wazniejszym.
            To juz nie jest ten belkot co byl na poczatku watku. Hahahaha, smieszne,
            glopie, tarzam sie ze smiechu po podlodze, itd.
            Jak widac mozna do tego podejsc z wiekszym zrozumieniem a nie tylko ze
            smiechem.

            Niestety to prawda, ze tej czarnej czesci Ameryki slowo niewolnik zle sie
            kojarzy. Sa oni przewrazliwieni i wszedzie węsza dyskryminacje. Tutaj sady
            pekaja od spraw domniemanych dyskryminacji.
            Dlatego pisalem wczesniej o tym, ze trzeba rozumiec historie i kulture tego
            narodu (zlepek nacji i kolorow) aby dobrze odczytac informacje podana w prasie
            brukowej.
            Tutaj to nie jest problem. Najwieksze gazety o tym nie pisza i nie jest to
            rozdmuchiwane. Tutaj na porzadku dziennym jest wysuwanie roznych czasem
            dziwnych żądań o zmiane konstytucji. Nikogo to nie dziwi. Kazdy podchodzi do
            tego ze zrozumieniem.

            Ja jednak mysle, ze dla niektorych polakow ta wiadomosc jest poprostu okazja
            do dowalenia amerykanom, posmiania sie z nich, szydzenia.
            Przecietny polak nienawidzi bogatych. Kazdy bogaty wedlog nich to oszust albo
            glopi.
            A ze osmieszaja sie przy tym sami to juz inna sprawa.
            Nie chodzi mi tylko o te osoby piszace na tym forum. To dotyczy glownie
            polskich medii. Oni kreuja wlasnie takie postawy.
            • Gość: kell Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.11.03, 02:44
              polskich mediow kreujacych postawy? tzn z jakim masz stycznosc? bo np czytajac
              sobie polityke, ktora od czasu do czasu kupuje (jak mam czas wybrac sie gdzies
              gdzie moge kupic) i jakos nie widze by bylo tak prezentowane. sadzisz, ze we
              wprost pisza, ze bogaty to zlodziej?
              uhm, znowu uogolniasz i to jak cholera! na jakie media sie powolujesz, bo jezeli
              sa to typowo lubiane media polonijne (pelne komunistow i upiorow przeszlosci,
              zapominajace, ze polacy juz dawno sie z tym rozliczyli), czy rodzine "skrajne"
              rownie popularne wsrod typowego przedstawiciela polonii. wg mnie masz jakies
              wyjatkowo skrzywione opinie polski i polaka. kiedy ostatni raz mieszkales w
              polsce? miales okazje posmakowac demokracji po polsku?

              ps. ciagle czekam na jakis slownik "poprawny" amerykansko, bo widac ani webster,
              ani tym bardziej konserwatywny oxford nie nadaja sie. jaki wiec slownik
              powinienem kupic by byc politycznie poprawny i rozumiec "amerykanski" ?:>
              ps2. zapominam, ze dla amerykanow wazniejszy jest jakis zalosny jackson, czy
              arnie - gubernator, niz kraje w ktorym niewolnictwo istnieje nadal.. slyszales,
              ze poziom ludzi cierpiacych i umierajacych z glodu jest najwyzszy od kilkunastu
              lat? pewnie, zanim nie zostana terrorystami, to nikt sie nimi nie zainteresuje..
              poki umieraja w spokoju, to lepiej podniecac sie jacksonem, pseudo-rasizmem i
              innymi pierdolami. a moze twoje obiektywne i "patriotyczne" media nie wspominaja
              o takich rzeczach?
              • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 29.11.03, 03:29
                Pisalem wyraznie "prasa brukowa". Oczywiscie polska. Nie czytam wogle
                polonijnej. Nie utrzymuje zadnych kontaktow z polonia.

                Mieszkalem dluzej w Polsce niz ty. Wyjechalem w 1993r. a wiec zasmakowalem
                polskiej demokracji.

                Slownik? Takie slowo jak "relative" znajdziesz w kazdym slowniku. Nawet tym
                podrecznym. Czy znasz teorie wzglednosci Einsteina? Myslisz, ze jest to toria
                pokrewienstwa? A moze teoria krewnego?
                Prosze nie ciagnij tego wiecej bo zmuszasz mnie do osmieszania ciebie a
                naprawde nie chce tego robic.

                Czytasz moje posty bardzo selektywnie i dorabiasz do nich ciagle jakas
                ideologie o ktorej nawet nie pomyslalem.
                Juz pisales, ze mnie nie rozumiesz wiec nie wypowiadaj sie na ten temat.
                Niektore twoje wypowiedzi pod moim adresem dotykaja mnie i zloszcza. Nie dziw
                sie pozniej ze ja nie jestem dla ciebie mily.

                Czasem mam wrazenie, ze twoj mozg nie nadaza za palcami na klawiaturze. (zart)
                • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 29.11.03, 03:41
                  nie no poosmieszaj mnie jeszcze troche, tak mi sie przyda to ze strony tak
                  madrej osoby:)
                  skad wiesz, ze mieszkales w polsce dluzej niz ja?:) zakladasz, czy gdzies
                  sprawdziles? a moze nie masz racji?:> i co wiec jak jest z tym "relative"? masz
                  jakis "monopol" na posiadanie racji? a moze sadzisz, ze twoja wersja jest w
                  jakimkolwiek stopniu mniej prawdziwa? i wyskakujesz mi z teoria wzglednosci. po
                  polsku wzglednosc i pokrewienstwo maja dosyc malo wspolnego.. poza tym o co ty
                  sie klocic? czytasz mi w myslach, ze potrafisz po jednym slowie zgadnac co ja
                  takiego mialem na mysli? i co rzuc jakims slowkiem, ale podaj tylko i wylacznie
                  jedno (NAJCZESCIEJ UZYWANE) znaczenie. to zaraz ja ciebie poobrzucam blotem, ze
                  jestes glupi i nic nie rozumiesz, bo wlasnie sprawdzilem w moim b madrym
                  slowniku i znalazlem inne znaczenie. wiec ja znam 2, ty podales tylko 1, wiec
                  tylko 1 znasz => ze ten kto zna tylko 1, jest glupi:)
                  ps. jak mnie troche bardziej zaczniesz doksztalcac, to moze lepiej pojdzie mi z
                  baz danych. te relacje <szukaj w slowniku by mnie osmieszyc, daje ci okazje!:)>
                  i optymalizacje:) ale wykladowca to polak, wiec moze gdy mu powiem, ze JP z
                  forum komputery stwierdzil, ze nie znam angielskiego to moze mnie lepiej
                  potraktuje:) uhm, poosmieszaj mnie, siedze nad implementacja 'hash join' (nie
                  pokusze sie o tlumaczenie, bo jak sam rozumiesz, to ja nie znam angielskiego tak
                  idealnie jak ty, nie chce sie jeszcze poosmieszac!:), wiec mam nadzieje, ze
                  poczytam sobie troche jak sie osmieszam na kazdym kroku:>>










                  JP bufon z ciebie.. prosze to ty sie nie osmieszaj:)
                  ps. od kiedy nie mieszkam w polsce?:) no jako czlowiek majacy monopol na racje
                  powinienes wiedziec bez problemu!:)
                  • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 29.11.03, 07:04
                    relative - krewny, względny, podrzędny, zależny, odnoszacy sie, dotyczacy,
                    stosunkowy, (uzywany tez jako zaimek wzgledny).

                    Theory Of Relativity - Teoria Wzglednosci.
                    • Gość: kell Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.11.03, 09:18
                      napisalem ci, ze w jezyku polskim miedzy krewnym i wzglednym nie ma zbieznosci.
                      to jest forum na ktorym uzywa sie jezyka polskiego. jezeli sie tobie nie podoba,
                      to raczej trafiles w zle miejsce.
                      nie uwazasz, ze relative a relativity to drobna roznica? czy twoj slownik jej
                      nie podaje, czy laskawie nie raczysz jej zauwazac? czy jezeli mowisz o
                      relational databases, to mowisz o "pokrewienstwie", czy "zaleznosci"? 1 slowo, 2
                      znaczenia, ale nie dla JP, ktory gdzies po drodze pozarl o kilka rozumow za duzo.
                      ale taka to rozmowa z toba. widzisz tylko jedna strone medalu gdy to wygodne, a
                      druga olewasz. i tak jest praktycznie kazda rozmowa z toba.
                      gdybys mial chociaz jaja odpowiedziec na ktores z moich pytan ktore padlo w
                      roznych watkach (np o tym nt linuksa), zamiast czepiac sie bzdur i szykanowac
                      swoich rozmowcow.. ale co bede za duzo od ciebie wymagal
                      eot
                      • Gość: kell Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.11.03, 09:30
                        poza tym jp, wybacz, ale jestes zalosny.. napisalem "krewny" to sie
                        przypierdzieliles, ze to nie krewny i sie nie znam.. teraz wklejasz mi, ze
                        pierwsze znaczenie to "krewny"..
                        powiedz mi, skleroza gryzie czy co? a moze nie pamietasz co pisales kilka minut
                        temu?
                        jp.. zal mi ciebie.. widze kolejny post.. czytales go, rozumiesz go? rozumiesz
                        kilka bzdur? nie.. lepiej wkleic, a dogryzie sie tym paskudnym linusiarzon:)
                        tobie chyba sprawia to radosc.. zal mi ciebie, serio..
            • patefoniq Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 30.11.03, 01:35
              Gość portalu: JP napisał(a):
              [ciach]
              > Ja jednak mysle, ze dla niektorych polakow ta wiadomosc jest
              poprostu okazja
              > do dowalenia amerykanom, posmiania sie z nich, szydzenia.
              > Przecietny polak nienawidzi bogatych. Kazdy bogaty wedlog nich
              to oszust albo
              > glopi.
              > A ze osmieszaja sie przy tym sami to juz inna sprawa.
              [ciach]

              Mysle, ze tu troche Ci sie cos pomylilo. Z tego co ja akurat
              wiem, to wiekszosc Polakow sie zachlystuje Amerykanami.
              Wystarczy spojrzec ile w Polsce jest MC Donaldsow, KFC, Pizza
              Hut, czy innych tego typu ustroistw. Pomijam wszedobylstwo
              Ameryki i chec zawladniecia przez nia wszystkiego (patrz
              Afganistan i te okolice). Fakt, kwestia jest sporna i
              dyskusyjna. Dla Murzynow moze rzeczywiscie jest to obrazliwe,
              ale z drugiej strony sa miliony slow (i to niekoniecznie
              informatycznych), ktore moglyby niejedna rase obrazic. Sa pewne
              konwencja, z ktorymi trzeba sie pogodzic. Raczej watpie, aby
              producenci chcieli obrazic, czy upodlic Czarna grupe Amerykanow.
              Tworcy uzywajac tych okreslen (wydaje mi sie) wiedzieli co
              robia, skas sie musialo to wziac, bo raczej watpie, zeby ot tak
              sobie.
              • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 30.11.03, 06:09
                > Gość portalu: JP napisał(a):
                > [ciach]
                > > Ja jednak mysle, ze dla niektorych polakow ta wiadomosc jest
                > poprostu okazja
                > > do dowalenia amerykanom, posmiania sie z nich, szydzenia.
                > > Przecietny polak nienawidzi bogatych. Kazdy bogaty wedlog nich
                > to oszust albo
                > > glopi.
                > > A ze osmieszaja sie przy tym sami to juz inna sprawa.
                ---------------------------------------------------------
                > [ciach]
                > Mysle, ze tu troche Ci sie cos pomylilo. Z tego co ja akurat
                > wiem, to wiekszosc Polakow sie zachlystuje Amerykanami.
                > Wystarczy spojrzec ile w Polsce jest MC Donaldsow, KFC, Pizza
                > Hut, czy innych tego typu ustroistw.

                To akurat, ze firmy amerykanskie otwieraja swoje biznesy na calym swiecie, w
                tym i w Polsce, nie swiadczy o tym, ze polacy tego chca i to lubia.
                Proponuje tobie wejsc na Onet lub WP i poczytac opinie polakow pod
                doniesieniami z wydazen zwiazanych z USA. Podobnie bylo w Gazeta ale po
                przekroczeniu jakby limitu pisany "pasztetow" i cierpliwosci moderatorow,
                Gazeta zamknela ta rubryke. I slusznie.

                > Pomijam wszedobylstwo
                > Ameryki i chec zawladniecia przez nia wszystkiego (patrz
                > Afganistan i te okolice).

                Tu powtarzasz slogany i przezentujesz swiatopoglad z ktoryn ja probuje
                walczyc.
                Jak swiat swiatem mocarstwa swiatowe zabiegaly o powiekszanie swoich stref
                wplywow i w tym przypadku o to chodzi. Chodzi takze o walke z teroryzmem.
                Przeciez USA nie zagarnely Afganistanu. Tam niema zadnych bogactw naturalnych.
                Zrobia porzadek i sobie pojda. Tak jak poszli z wielu miesc swiata.
                Czy to sie komus podoba czy nie to USA jest liderem tego swiata (z racji
                potegi militarnej i bogactwa) i to na niej spoczywa obowiazek utrzymania ladu
                na swiecie.
                Uwazam ze mamy szczescie, ze jest to USA a nie Chiny czy Rosja.

                > Fakt, kwestia jest sporna i
                > dyskusyjna. Dla Murzynow moze rzeczywiscie jest to obrazliwe,
                > ale z drugiej strony sa miliony slow (i to niekoniecznie
                > informatycznych), ktore moglyby niejedna rase obrazic. Sa pewne
                > konwencja, z ktorymi trzeba sie pogodzic.
                > Raczej watpie, aby
                > producenci chcieli obrazic, czy upodlic Czarna grupe Amerykanow.
                > Tworcy uzywajac tych okreslen (wydaje mi sie) wiedzieli co
                > robia, skas sie musialo to wziac, bo raczej watpie, zeby ot tak
                > sobie.


                Ciesze sie ze tak myslisz. Widac jestes inteligentna osoba w odroznieniu od
                niektorych tu piszacych.
                Nie wolno tego problemu wyolbrzymiac ani tym bardziej uogolniac. Jest tam
                jakas mala grupka ludzi ktorym sie to nie podoba i oni sobie protestuja.
                Takich przypadkow jest tutaj miliony w kazdym roku i nikt sie tym zbytnio nie
                przejmuje.
                Takze, nie wydaje mi sie aby ci ludzie chcieli jakis odszkodowan.
                Nie przypuszczam tez aby programista czy producent sprzetu komputerowego ktory
                nazwal tak a nie innaczej ustwienie urzadzen w komputerze mial na mysli
                szydzenie z murzynow. To jest jakis zbieg okolicznosci.
                Ktos tu pisal, ze te nazwy istnieja juz od bardzo dawna. Co to znaczy dla
                jezyka bardzo dawno. Ten jezyk komputerowy to ostatnie 20-30lat i ten jezyk
                sie ciagle tworzy i zarazem zmienia. Rzecz w tym aby nie nazywac rzeczy tak
                aby one obrazaly czyjes uczucia. My polacy tez jestesmy wrazliwi na pewne
                slowa i tez nie zyczymy sobie ich slyszec w zyciu publicznym. Ktos tu pisal,
                ze to tylko slowa. Przypomina mi sie kolega z niemiec ktory mowil mi kiedys ze
                w niemczech nie mozna nazwac (oficjalnie) swojego dziecka imieniem Adolf. Ja
                to rozumiem, zle sie kojarzy.

                Nie zgodze sie z tym, ze jest to pewna konwencja (jak piszesz) z ktora nalezy
                sie pogodzic. To mozna zmieniac i to bedzie sie zmieniac.

                Pozdrawiam, JP

                ps. Przepraszam za te watki polityczne.
    • Gość: HASAN_SAS Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 28.11.03, 00:02
      za przeproszeniem, ale tam to juz ich chyba poje...alo do
      konca :)
    • Gość: Pietrek Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: 80.55.204.* 28.11.03, 08:10
      przzewraca się w du**** z dobrobytu tym amerykańcom
      • kell99 Re: Koniec komputerowego niewolnictwa 28.11.03, 08:21
        raczej zawsze znajdzie sie jakas nawiedzona osoba, ktora ktos bierze zbyt
        powazniej niz powinien. no coz, ma swoje 5 minut, za kolejne 5 zapomni sie o jej
        istnieniu..
        to ja proponuje wziasc sie teraz za uniksy. powinno sie skonczyc ze zle
        kojarzacymi sie nazwami urzadzen('pipe'), z nielegalnymi komendami ('kill'),
        dzialajacymi takze na skale masowa ('killall', 'slay' - to juz podpada pod
        zbrodnie przeciwko ludzkosci), a szczegolnie powinni dobrac sie za skore
        procesom systemowym. niby klonowanie jest zabronione('clone()'), namawianie do
        molestowania nieletnich ('SIGCHLD'), czy zdalne morderstwo niewinnego procesu
        ('SIGKILL')
        panowie, moze powinniscie zwrocic sie do m$ i sco, oni tak bardzo nie lubia
        linuksa/uniksa, moze zasponsoruja wam jakas wieksza kampanie w mediach:)
    • Gość: cs Black and White IP: 194.255.20.* 28.11.03, 10:12
      Pamietacie te gre ? Tez bylo z nia troche problemow, bo wiadomo z czym sie
      kojarzyla w USA. Ale w koncu dali spokoj, bo przeciez od dawna znana jest
      Whisky B&W i nie budzila skojarzen rasistowskich.

      Ja proponuje nazwac dyski Master - Butler, pan i lokaj, to juz nie niewolnik,
      ale platny zawod.
      • Gość: cs Jeszcze cos IP: 194.255.20.* 28.11.03, 10:19
        Pojecie Master-Slave uzywane jest w elektronice od dziesiatek lat, pierwotnie
        okreslalo typ cyfrowego ukladu logicznego, tzw. "Przerzutnik JK/MS" ( Master-
        Slave).
        • Gość: kell Re: Jeszcze cos IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.11.03, 02:46
          ciiii.. bo JP zaraz doniesie gdzie trzeba:) uwazaj, bo ktos uzna to forum za
          rasistowskie i nas wszystkich w nocy zwina i odesla na kube:>
          • koktajl_molotowa Odnośnie artykułu, a może amerykańskiego dziwactwa 29.11.03, 02:55
            Zawsze wiedziałem, że ta ilość pochłanianych hamburgerów nie może nie
            pozostawić śladów na psychice tego narodu (mówię o Amerykanach, tych z USA).
            Przeca tym ludziom brak problemów doskwiera. Przykładem smiesznego ich
            zachowaniamoże byc proces, który wytoczył pewien grubas CocaColi, za
            uzależnienie go od cukru :D I jeszcze jeden, syn zaskarżył producenta
            papierosów, że ten spowodował śmierć jego matki (bo przedstawiciel koncernu
            kazał palic biedaczce, zmuszał ją do tego codziennie przez 3 lata, aż ta wpadła
            w nałóg).
            • Gość: dominik666 Re: Odnośnie artykułu, a może amerykańskiego dziw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.03, 08:50
              To nie takie dziwactwo,jeśli komuś się to opłaca (na pewno!) to procesy bendą się
              toczyć o molestowanie myszki miki,byle zapchać kieszenie.
              Wracając do tematu to pewnikiem ktoś wyczuł już interesik w zmianie nazwy albo w
              wypłaceniu odszkodownia biednym,poszkodowanym afroamerykanom przez firmy
              produkujące hardware (a jest z czego doić)

              ps. Państwo (master) społeczeństwo (slave) :)
              ameryce proponuje takie nazwy - money (master) man (slave)
    • Gość: Doki Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 29.11.03, 13:00
      JP,

      no to jeszcze mi wytlumacz, DLACZEGO nie moze byc tak, ze ktos ma przykre
      skojarzenia z czyms tam? Jesli jakiegos murzyna odrzuca od dysku, bo tej jest
      skonfigurowany jako slave, to ten murzyn ma problem, a nie nazwa i niech sie leczy.
      Cuchnacym jadrem politycznej poprawnosci jest chec robienia wszystkim dobrze i
      niedeptania po odciskach. Piszesz o procesach o dyskryminacje. Gimmie a break.
      Tu nie chodzi o uczucia, tylko o kase, a ze system to umozliwia, to sie go
      wykorzystuje.
      Nie ma nic zlego w tym, zeby nazwa czegos tam kogos tam nieprzyjemnie dotykala.
      • Gość: JP Re: Koniec komputerowego niewolnictwa IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 04.12.03, 20:12
        Doki,
        Ten system to jest to co kocha kazdy amerykanin.
        To jest system ktory staraja sie powielac kraje na calym swiecie.
        To jest system w ktorym chcialoby mieszkac (zyc) duzo wiecej ludzi niz ci sie
        wydaje.

        Piszesz:
        "Jesli jakiegos murzyna odrzuca od dysku, bo tej jest skonfigurowany jako
        slave, to ten murzyn ma problem, a nie nazwa i niech sie leczy".

        Zgadzam sie, to jego problem i on o to zabiega. Gwarantuje ci ze w tym
        przypadku nie chodzi o pieniadze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka