Dodaj do ulubionych

Informatycy - zawód do regulacji?

    • Gość: Błażko Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: 158.75.197.* 24.12.03, 08:27
      Dojdzie do tego,że po pięcio letnich studiach informatycznych nie
      będzie można zrobic komuś nawet strony internetowej, a z własnego
      doświadczenia wiem, że w tej dziedzinie licza się przedewszystkim
      zdolnoście i umiejętności własne, 15 letni chłopak może być
      lepszym programistą niż człowiek po studiach informatycznych czy
      profeesor inform. na uczelni. Pozatym, to firma zatrudniają
      pracownika powinna sprawdzić jego kwalifikacje bo w jej interesie
      to leży. Monopol państwa doprowadził do tego, że takie firmy jak
      Prokom czy KomputerLand wygrywają przetargi państwowe na duże
      sumy, i w ich interesie jest żeby takie projekty nie działały bo
      potem znowu się ich wynajmuje do poprawienia błędów, i proszę nie
      mówić że to jest powód do wprowadzenia kontroli uprawnień, bo w
      firmie w której ja pracuję jest ok 90-ciu informatyków i my
      niepozwolilibyśny sobie na taką ignorancję jak Prokom. I jeszcze
      jedno, po wprowadzeniu takich regulacji dojdzie do tego co jest w
      środowisku adwokackim czy notarialnym - uprawnienia tylko dla
      rodziny. Niech wolny rynek zadecyduje która firma ma dobrych
      informatyków i może istnieć na rynku.
    • Gość: Wojciech Pawlak Krancowy idiotyzm. IP: *.zapora / 217.96.25.* 24.12.03, 09:49
      I co, moze jeszcze dla zachowania oprawnien bede musial zdawac co roku ezgamin
      z..., no wlasnie z czego? Robienia wykresow w Excelu? Ustawienia IP pod
      Linuksem? Znajomosci znacznikow HTML? Analizy systemowej budki z lodami? Zmiany
      tapety pod Windows?
      A panowie z jakies izby pobiora za wydanie zaswiadczenia 150 zl.
      Pocalujcie mnie w dupe.
      Pozdrawiam.
      W. Pawlak
    • Gość: greg Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.ols.vectranet.pl 24.12.03, 10:36
      co za ludzie ... moze tak zrobic cech decydujący o tym kto może
      zabierać sie do rządzenia ... co za lole ...
    • Gość: wampirez Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 12:03
      Niech się je...ą czymś ciężkim w durne łby.
      Lepiej żeby specjalne (drogie i ciężkie ) kursy / studia dodatkowe na posłów
      i urzędasów były !!! Wtedy może takich kretyńskich pomysłów by nie było.
      Teraz kazdy palant może zostać posłem czy ważną szychą w państwie i mamy efekty
      kupę DEBILI !!!
    • Gość: Wojtek Gates i Hofmokl bez szans IP: *.chello.pl 24.12.03, 13:22
      Bo jak wiadomo Gates nie ma wyższego wykształcenia, a Hofmokl nie był
      informatykiem. Co więcej prawa ręka Hofmokla nie miał w momencie powstawania
      polskiego Internetu wyższego wykształcenia.

      Ach ta żądza pieniądza, aż trudno uwierzyć co robi z ludźmi.
    • Gość: Stary Informatyk Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 13:45
      Szanowny Panie Prezesie Waclawie Iszkowski! Regulację zawodu uważam za zły
      pomysł. Kojarzy mi się on ze starym dobrym BASIC-iem, który jednak zupełnie by
      się W OBECNYCH WARUNKACH nie sprawdził, a weryfikacja praktyczna mogłaby nas
      wszystkich za drogo kosztować. Zycze Panu Wesołych Świąt i wielu dobrych
      pomysłów.
      Z poważaniem S.I.
    • Gość: SLAWEK Jak nie widomo o co chodzi to wiadomo że chodzi o IP: *.wadowice.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 13:47
      Moim zdaniem rynek informatyczny to rynek, który doskonale sam się reguluje. Od
      razu wyjaśnię że ja mógłbym zostać członkiem PTI, mam nawet prawo uczyć
      informatyki. Tutaj jednak chodzi niewątpliwie o sztuczną redukcję konkurencji i
      ułatwienie tworzenia zamkniętych klik w rodzaju tych u prawników. Inna sprawa że
      tam gdzie jest organizacja korporacje mogą uprawiać lobbing. Już widzę pierwszy
      punkt tej nowej organizacji: 1. serwery www mogą być stawiane tylko na systemach
      znanych korporacji. NIKT nie zabrania pracodawcom zatrudniać TYLKO magistrów
      informatyki. Ja jednak robiłem niektórym studentom różne prace (w tym
      inżynierskie) więc wiem co czasem sobą reprezentują.<olaboga>
    • Gość: adas Po grzyba? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 14:22
      Ten facet chyba oszalał. Najlepszym narzędziem weryfikacji w każdym zawodzie
      nie są skorumpowane sitwy, ale wolny rynek. Informatyk (a także lekarz,
      prawnik, mechanik samochodowy itd.) o dobrych kwalifikacjach zawsze znajdzie
      pracę. Niekompentny albo nie znajdzie roboty wcale, albo słabą.
      Ale po co ufać "prawom natury"? Lepiej wszystko ująć w papiery i koncesje a
      potem się chwalić że się uregulowało problem, którego w zasadzie w ogóle nie
      było.
    • Gość: piogaj68 DE-CERTYFIKACJA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 15:10
      To są wszystko pomysły frustratów, którzy z racji miernych zdolności nie zrobili
      kariery w zawodzie. Ich pomysłem na biznes jest opodatkowanie tych informatyków,
      którym wiedzie się lepiej. W całej tej aferze nie chodzi o to, kto będzie miał
      prawo wydawania certyfikatów, ale raczej o to, kto będzie mógł decertyfikować
      innych. Mając taką władzę będzie można skutecznie ograniczyć konkurencję oraz
      opodatkować brać informatyczną.

      Polecam artykuł Toma DeMarco:
      www.systemsguild.com/GuildSite/TDM/certification.html
      • Gość: remikane Re: DE-CERTYFIKACJA IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 25.12.03, 23:32
        Bardzo dobrze, że podałeś ten przykład. Podpisuję się pod artykułem Tom'a
        DeMarco.
        Gdyby została wprowadzona certyfikacja Gates nie mógłby pisać oprogramowania,
        poza tym chodzi tu tylko o zdobycie władzy nad innymi...

        www.systemsguild.com/GuildSite/TDM/certification.html
        "...Though the rationale for certification is always societal good, the real
        objective is different: siezure of power..."
        "...Po imimo, że podstawa dla certyfikacji jest dobra społecznie, prawdziwym
        cel jest inny: zdobycie/przechwycenie władzy..."

        "...would be people who do not have degrees. Sorry about that Mr. Gates, in the
        brave new world, you wouldn't be allowed to write software..."
        "...ludzi którzy nie mają stopnia naukowego. Przepraszam za Pana Gates'a, w
        wojowniczym/dzielnym nowym świecie nie mógłbyś/pozwolono tobie pisać
        oprogramowania..."

        www.systemsguild.com/GuildSite/TDM/certification.html
    • Gość: Informatyk Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 15:25
      Znowu są chętni do tworzenia klik i reglamentowania uprawnień. A nie wpadli na
      to, że to, co wysuwają jako argumenty, załatwi lepiej rynek? Gdyby wolny rynek
      działał w łonie Izby, to jej prezes nie wymyśliłby czegoś takiego.
    • Gość: misiek Problem z jakoscia IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 24.12.03, 17:56
      sam studiuje informatyke, juz na V roku.

      Tu nie problem w tym, zeby dostawac takie certy. Ja jeszcze w liceum tworzylem
      soft. Ale prawda jest taka, ze studia daja wszechstronna wiedze teoretyczna na
      temat teleinformatyki i ona jest bardzo cenna. Samouk, pewnie, bedzie umial cos
      robic, bedzie specjalista ale raczej w waskiej dziedzinie. I chodzi tu o ludzi,
      ktorzy maja tworzyc, a nie obslugiwac czy serwisowac.
      No ale tutaj pracodawcy moga sobie wybrac kogo chca, w koncu sam jeden
      informaty z certyfikatem czy bez nic nie zrobi duzego.

      U nas w Polsce problem z tymi projektami informatycznymi dla instytucji
      panstwowych i innych jest taki, ze w przetargach nie patrzy sie na jakosc tylko
      na cene. Wybiera sie tylko te oferty ktore sa najtansze. To nie wazne, ze nie
      dostaje sie za to pelnej funkcjonalnoscii i jakosci, ale jest taniej. A o
      jakosci moga swiadczyc takie certyfikaty jak ISO9000, ISO9126, czy CMM. I
      powinno wybierać się jakość. A teraz mamy korupcje, układy, znajomości i tyle.
      Ile firm miało trefne kontrakty bo ich zarząd nie potrafił dobrze sporządzić
      umowy i firma informatyczna trzymała go w garści. Oddawała gotowy produkt, a
      gdy sie okazało, że nie spełnia oczekiwań, to się wykpili ze tego nie bylo w
      umowie.

      Takie zycie... daleko nam jeszcze pod wzgledem informatycznym do poziomu innych
      krajow, skoro nawet panstwa afrykanskie nas wyprzedzaja. :/

      No ale oczywiście winne jest społeczeństwo
      (komputery.interia.pl/kom/akt/news?inf=454750).

      Paranoja!
    • Gość: tkondziola Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 19:10
      Witam!
      Jest to kolejny przyklad debilizmu polskich urzedasow, od kiedy to wolna
      konkurencja jest czyms szkodliwym? Ja zawsze myslalem, ze to dzieki niej na
      rynku pozostaja najlepsi (chociaz nie zawsze, patrz: Prokom, ale wyjatek
      potwierdza regule) a wiesniaki ida do kubla.

      Pozdrawiam,
      Tomasz Kondziola
      • Gość: Andrzej Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.telco.ras.pl 24.12.03, 21:20
        Akurat przetargi z udziałem PROKOMu nie są dobrym przykładem wolnego rynku. PROKOM uzyskał taką przewagę na rynku dzięki dobrym stosunkom politycznym. Nie potwierdza więc reguły. Od niej prawie nie ma wyjątków.
    • Gość: zzzz Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.chello.pl 25.12.03, 12:23
      Informatycy wyginą w sposób naturalny tak samo jak radiotelegrafiści posługujący
      się alfabetem morse'a lub elektronicy naprawiający sprzęt RTV. Kto dzisiaj
      naprawia radio lub telewizor? Jeśli się zepsuje to lepiej kupić nowy.
      Informatykę, tę domową i w małych firmach spotka ten sam los. Już dzisiaj widać
      to dość wyraźnie. Jeszcze trzy lata temu aby "rozgałęzić" internet trzeba było
      zainstalować jakiś dość drogi i trudny w konfiguracji router lub system który by
      rolę takiego routera spełniał. Dzisiaj wystarczy przynieść "pudełko" które
      działa od razu i to w dodatku bez żadnych kabli. A systemy operacyjne? Windows
      wszystko robi "samo", dystrybucje linuxa które "same" się instalują i
      konfigurują. Nie potrzeba żadnego fachowca z certyfikatem PTI ani nawet samouka
      informatyka by taką sieć ustawił. A co do szanowania się informatyków (patrz
      post "N a r e s z c i e" autorstwa magistra informatyki) - około 12 lat temu
      podobny do autora tego postu magister przyszedł konfigurować drukarki w systemie
      solaris, gość miał stawkę $22 za godzinę, siedział pięć godzin. Niezła dniówka.
      Sprawa polega na tym iż facet rzecz powinien zrobic w max. pół godziny i
      zainkasować (a niech tam) forse za najwyżej godzinę roboty. Facet tak się
      szanował iż przez resztę czasu przewijał na ekranie listingi katalogów, czytał
      manuale i README.... po prostu "palił głupa".... Zapewne to jest ta etyka o
      której przestrzeganie chodzi. Jeśli facet nie wiedział jak sie takie rzeczy robi
      to czemu mam płacić za czas jego douczania się? A może doskonale wiedział? Więc
      co? Pospolity oszust?! Taki sam jak wymienieni przez pana magistra kominiarze,
      hydraulicy i inni biorący pieniądze za niewykonaną lub wykonaną źle pracę
      (program usterka z zatrzaśniętymi w samochodzie kluczykami - gość zainkasował
      100 PLN za wybicie młotkiem szyby ha ha ha).
      Nie martwcie się panowie magistrowie informatyki. Jeszcze trochę i wogóle nie
      będzie waszego zawodu w takiej formie jak to jest dzisiaj. Zostanie was tylko
      garstka piszących programy w największych firmach i bez znaczenia czy to będzie
      magister czy genialny samouk gdyż tam potrzebne będą prawdziwe mózgi a nie
      imitacje lub oszuści, ich zweryfikuje pracodawca a nie PTI.
      • Gość: bronek Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 25.12.03, 19:20
        chciałbym ogłosić dementi:
        wszystkie insynuacje jakoby pan mgr informatyki (może mgr=magazynier) wyrażał
        poglądy szerszej grupy informatyków są całkowicie bezpodstawne i wyssane z
        palca!

        Poza tym nie wierzę w zanik zawodu informatyka bo kto będzie usuwał tak poważne
        awarie jak: wyłączona drukarka/komputer, nie dociśnięty kabelek, itp.
        bez nas księgowe będą sobie drukować zestawienia z FK i mozolnie wklepywać do
        arkuszy kalkulacyjnych, robić wykresy używając tabelek, czy pliki z komputera
        na komputer przenosić na dyskietce.
        • Gość: Msciciel Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 20:52
          niby ma rację, bo wszyscy kiedyś będziemy bezrobotni ;P (ps. MegaRoflx2)
          • Gość: Msciciel Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 20:53
            niby ma rację, bo wszyscy kiedyś będziemy bezrobotni - zastąpią nas maszyny i
            roboty z AI ;P (ps. MegaRoflx2)
        • Gość: Rycho Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.itpp.pl 26.12.03, 00:39
          D... z ciebie nie informatyk. Gdybys byl OK, to bys wiedzial, ze juz wkrotce
          nie bedzie zadnych kabelkow (juz dzis mogloby ich nie byc), siecia bedzie
          mozna zarzadzac chocby z drugiej polkuli i w 99 proc. automatycznie (zob.
          ASP), zas postep w technologii software'u oraz nieuchronny wzrost umiejetnosci
          uzytkownikow niedlugo do konca usuna potrzebe zatrudniania takich madrali jak
          ty.
          • Gość: bronek Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 26.12.03, 22:52
            słuchaj geniuszu
            Nie znasz się to sie nie wypowiadaj i nie pouczaj innych.
            coś uszłyszałeś i nie wiesz o czym mówisz (gdybys choć tydzień popracował to
            byś wiedział), a epitety to kieruj do swoich kolegów ze szkoły.
            od prawie 20 lat używam komputerów, postęp jest ogromny ale jedno wiem napewno,
            usersi tacy jak Ty napewno zapewnią mi pracę do emeryutury.

            Gość portalu: Rycho napisał(a):

            [..] ze juz wkrotce nie bedzie zadnych kabelkow (juz dzis mogloby ich nie byc),

            Ryśu masz komputer na dynamo? czy zasila go twoja siła woli?
            • Gość: Rycho Re: Informatycy - zawód skazany na zagładę. IP: *.itpp.pl 27.12.03, 14:24
              > coś uszłyszałeś i nie wiesz o czym mówisz (gdybys choć tydzień popracował to
              > byś wiedział), a epitety to kieruj do swoich kolegów ze szkoły.
              > od prawie 20 lat używam komputerów, postęp jest ogromny

              1. no to masz wobec mnie ponad 10 lat do tyłu, gdy chodzi o zawodowy kontakt z
              informatyką :)

              2. na przykład - bluetooth jest już w każdym telefonie komórkowym, a sama
              komórka to już prawie bezkablowy komputer...

              3. za epitety przepraszam, troche mnie poniosło :(

              > Ryśu masz komputer na dynamo? czy zasila go twoja siła woli?

              teraz Ty przeproś za epitet! (w napadzie uprzejmości nie będę Ci wytykał
              błędów ortograficznych :)
              • Gość: bronek przepraszam!!!! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 29.12.03, 11:21
                przepraszam mnie też trochę poniosło :(
    • Gość: radek Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.airnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 15:06
      Ciekawe ktory idiota z PTI to wymyslil ?.
      Mysla ze ktos bedzie oddawal im pieniadze za darmo
      • Gość: w Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.03, 18:16
        Dzień dobry,zastałem Jolke?

        nudni jesteście,tylko prawnicy was przebijają
        • Gość: SLAWEK Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.mojadom / *.wadowice.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 19:09
          A o co Ci chodzi? Kto jest nudny i w jakim sensie? Sama w sobie Twoja wypowiedź
          jest pozbawiona sensu i treści. Nic nie zawiera.
    • Gość: Bogdan Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.biz / *.legnica.sdi.tpnet.pl 25.12.03, 22:17
      O k...rwa ten kraj schodzi na psy
    • Gość: Ania Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: 217.153.61.* 26.12.03, 01:41
      Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądzę. O pierwszych
      pomysłach na ten temat słyszałam w jednej z firm informatycznych
      (określaniej przez pisma branżowe jako największa firma
      szkoleniowa polskiego IT)w lecie tego roku. Chodziło o nadawanie
      pewnego rodzaju certyfikatów potwierdzająch umiejętności
      zawodowe informatyków, a właściwie osób kierujących
      informatykami (informatyką) w przedsiębiorstwach. Oczywiście aby
      taki certyfikat otrzymać trzeba by było zdać odpowiedni egzamin
      (lub serię egzaminów). Taki/e egzamin/y miał(y)by być płatny/e.
      I tu tkwi cała tajemnica - jeszcze jeden sposób wyciągnięcia
      kasy. Ma to niewiele wspólnego z prawdziwą troską o jakość
      informatyków w Polsce. Przypuszczam, że inicjatywa PITiT jest
      pierwszym krokiem w tym kierunku. Za chwilę dowiemy się o
      spotkaniach na ten temat w odpowiednim ministerstwie, itd., itp.
      Tylko po co dała się wmanewrować w to PITiT? Chyba, że sama chce
      nadawać (lub je legitymować) takie certyfikaty i na tym
      zarabiać. Dla mnie pomysł jak z czasów PRL-u (pewnie
      pomysłodawcy sami mile wspominają te chwile).
    • Gość: Kojocik Buhehehehehehehuuheheheuheuheuhe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 10:23
      Buehuehuehuehu hueh uheu heuheuheheh ueheuh uehuehueh uhehe uhe
      uheu heuheuh euh ueheuhee heueh uheuheuehueheueuheuhehu.

      No dobra, zem sie ucieszyl, buehehehehehe... euheuheuheuheuheuh
      uhe... bym sie zalapal na certyfikacik buehueheuheuheuheuhe :]


      No a takie pytanie dla ogolu - co to jest "prawdziwy informatyk"?
      Bo tak przegladajac wstepnie cala dyskusje na forum to doszedlem
      do wniosku, ze tak za bardzo nie wiadomo:) heh. Ze musi znac
      jezyki programowania (wymienic ile sie kce), UMLa, SQLa, wiedziec
      co to NP-zupelnosc, znac rozniaste metodyki programowania,
      konfigurowac linuxa, projektowac sieci czy jak?
    • Gość: SLAWEK Certyfikaty korporacji można zdobyć już teraz IP: *.mojadom / *.wadowice.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 11:37
      Certyfikaty określonych korporacji można zdobyć już teraz. Nie można być
      ekspertem od wszystkiego. Najwyżej od kilku produktów. Informatyka to baaaaardzo
      szeroka dziedzina. Mało kto zna naprawdę dobrze więcej niz kilkanaście procent
      produktów. Nie można być informatykie_co_zna się_na_wszystkim. To niemożliwe.
    • Gość: Kokosz Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.k1.isko.net.pl 26.12.03, 14:06
      Moze i komunisci sa durni ale obawiam sie ze to cala starnnie przemyslana
      kampania jaka prowadzi tzw środowisko IT.
      Bylem na takim seminarium gdzie wystepowal niejaki dr Bogucki z MSW Krajowy
      Koordynator programu unijnego IDA (nie jestem pewien nazwy)
      Bardzo gardlowal na temat tego zeby informatycy stworzyli korporacje chroniaca
      przed zalewem "entuzjastów" i ze taki powinien byc nasz wklad do Wspolnot.
    • Gość: kozaluss Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 17:20
      Boją się. Korupcję chcą wprowadzić - tak jak już jest wśród lekarzy, prawników
      i etc. właśnie dzięki takim głupim zarządzeniom. Kasty chcą tworzyć. Dobry
      informatyk to wolny informatyk!
    • Gość: zet Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 18:31
      Regulacja to durnota. W zasadzie 100% z nas tak uwaza.
      Ktos z nas wskazal na poziom nauczania w polskich uczelniach.
      Ale to dotyczy kazdego zawodu.
      No bo ile mamy uniwersytetow w kraju.
      Warszawa, Krakow, Poznan, Torun, Wroclaw i to wszystko
      Reszta pseudo-uniwersytetow to takie troche wieksze licea ogolnoksztalcace.
      No i wypuszczaja one miernoty. Ale rynek weryfikuje w mniejszym czy wiekszym
      stopniu wiedze.
      A regulacja i tak juz jest i dziala - regulacja naturalna.
      Ja jestem slaby w programowaniu i nie podskakuje w tej dziedzinie.
      Kolejne pytanie jak podzielic ten zawod, na jakie specjalnosci.
      sa tacy co musza znac wszystkom po trochu, wiec sie nie specjalizuja w jakiejs
      jednej dziedzinie. I co oni nie sa informatykami? G.. prawda
      Nikt z nas nie jest biegly we wszystkich dziedzinach bo to nie mozliwe.

    • Gość: yyyy Czy to jakaś zorganizowana akcja? IP: *.chello.pl 26.12.03, 20:32
      Taka akcja żebyś dał piątaka....

      osobiście obawiam sie że chodzi o pięć tysięcy. ;>

    • Gość: xyz No nareszcie. IP: *.chello.pl 27.12.03, 11:12
      I każdy kto będzie chciał podłączyć komputer do internetu będzie musiał uzyskać
      urzędowy papierek dla providera na którym będzie stwierdzone iż system jest
      prawidłowo zainstalowany i zabezpieczony. Ale kasa. ;)
    • Gość: globus Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 13:05
      Pan Iszkowski - do psychiatry.
    • Gość: Sus Re: Informatycy - zawód do regulacji? IP: *.lidzbark-welski.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 13:17
      R eglamentowanie czegokolwiek, jest wynikiem niczego innego, jak tylko
      nieudolnosci,ta zaś jest rzeczywistym wrogiem klienta, jakości usługi, no i co
      najważniejsze odwaznej nowatorskiej myśli. Wraz z tak zwana reglamentacją na
      swiadczenie usług informatycznych skończy się postęp w tej dziedzinie,
      nowatorska myśl po prostu zdechnie. Zdechnie jak umysły tych wszystkich
      zadufanych w sobie pseudo informatyków {BAŁWANÓW}. By zbudować cos nowego, coś
      niepowtarzalnego trzeba być pasjonatem, tego czym się zajmuje. Otwarty umysł
      karmiony pasją jest istotą prawdziwego informatyka.
      No to pa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka