Dodaj do ulubionych

Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca

22.02.07, 20:19
czy ktos wie cos o stowarzyszeniu obrony praw ojca w Zielonej Górze?
dziala juz cos takiego?
w Warszawie jest www.majewski.nazwa.pl/zgsopo/

a Zielona Góra?

Obserwuj wątek
    • aski68 Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca 22.02.07, 22:43
      może u nas są sami szczęśliwi ojcowie ? ;)
      czego życzę nam wszystkim :)

      pzdr
      • Gość: witek Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 22:54
        chyba bezradni lub niezorganizowani.... Ci po rozwodach oczywiscie
    • Gość: waynegretzky Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca IP: *.centertel.pl 23.02.07, 00:45
      Najbliższe masz w Poznaniu i Wrocławiu, ale nie spodziewaj się zbyt wiele. W
      tym kraju 97,4 % matek dostaje prawo do opieki nad dzieckiem. Jeśli więc w tym
      kierunku zmierzasz, to wiedz że abyś Ty takowe prawa mógł uzyskać, to matka
      Twego dziecka musiałaby być zdegenerowaną społecznie chorą na AIDS
      alkoholiczką. A i to niekoniecznie... A nie daj Bóg dać się przekonać na
      badanie w tzw. RODK.
      • Gość: tirko ???Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:10
        czyli sami sobie radzcie?
    • vts4 Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca 23.02.07, 22:15
      Zielona Gora żyje zużlem nie w głowie nam takie tam dziwactwa
      • Gość: rol Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 22:22
        obys miał szczescie i mogl ZAWSZE kiedy chcesz chodzic z dzieckiem na Twoj
        ukochany żużel
        obys nie znalazl sie w sytuacji takiej jak wielu ojcow, ktorzy nie moga sie
        spotykac ze swoimi dziecmi
        i jedno - to nie dziwactwo, to zycie
        a to co masz w glowie to Twoja sprawa, nie komentuj, jesli nie wnosisz nic do
        tej sprawy, o zuzlu rozmawiaj na zuzlu
        • Gość: Też ojciec Niestety, to smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:47
          Vys4 napisał tylko smutną prawdę - w Polsce faceci praktycznie nie mają żadnych
          praw!
          Jak mamusia się uprze, to z wyjatkowo skuteczna pomocą sądów i wszystkich
          możliwych organizacji w Polsce i nie tylko facet nie będzie miał szans
          oglądania swego dziecka chociaż będzie musiał bulić miesiąc w miesiąc pokaźnie
          alimenty.
          Bo facet to tylko dawca spermy i kasy - niestety, może to jest obcesowe, ale
          taka jest prawda.
          Swego czasu działałem trochę w Stowarzyszeniu Obrony Praw Ojca, ale niestety,
          sami fececi swoją postawą spowodowali, że jest to, co jest - nic nie zmienilo
          sie od 20 lat, stoimy dokładnie w tym samym miejscu! Feministki i organizacje
          kobiece są bardzie zdeterminowane, więcej im się pomaga itp.
          Ja miałem to szczęście, że mojej byłej małżonce Pan Bóg nie odebrał do końca
          rozumu a może zdecydowało to, że pokrywałem przez wiele lat połowę kosztów
          kształcenia i innych moich córek uprowadzonych za granicę. Oczywiście, państwo
          gó.. mi pomogło w wyegzekwowaniu moich praw.
          Tyle mego, że mam dobre kontakty, choć na odleglość, z moimi córkami.
          I dlatego doskonale rozumiem ojców traktowanych jak zwierzęta przez nasz wymiar
          sprawiedliwości!
    • Gość: hiob wydzial rodzinny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 23:53
      najgorszy wydzial rodzinny w kraju jest w zielonej gorze?!
    • Gość: zadra10 Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 11:27
      Wasz problem w większości polega na tym, że nawet po rozwodzie pałacie złością
      do byłej partnerki. Ograniczacie alimenty, bo to ONA je dostaje, odliczacie
      kwoty od zasądzonych alimentów, bo kupiliście dziecku sweterk. Dziecko było np
      2 tyg na wakacjach z wami, to wysyłacie JEGO MATCE połowę zasądząnej kwoty itp.
      W większości nic nie wiecie o swoich dzieciach, ale w sądzie usiłujecie pokazać
      jacy to z was tatusiowie. Jeśli Sędzia nie da się na takie numery złapać to w
      krzyk. Wchodzicie na tata.pl i piszecie bzdury. Świat nie jest czarno biały.
      Znam ojców, którzy opiekują się swoimi dziecmi, bo np. matka wyjechała i
      porzuciła rodzinę. Świetnie sobie radzą.
      Nie wystarczy zabrać dziecko "na żużel", żeby wzrosły tatusiowe akcje.
      Interesujcie się NAPRAWDĘ sprawami dzieci a nie tylko powierzchownie.
      Komunkujcie się w sprawach dzieci z partnerką (nawet byłą) a nie
      udowadniacie "jacy to jesteście pokrzywdzeni przez głupie baby w sądzach, RODK-
      ach i kuratelach".
      • Gość: V.H. Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: 80.53.41.* 25.02.07, 11:58
        naprawde sprawa wyglada tak ze matka zabiera dzieciaki, wywozi gdzie indziej, ma
        nowego faceta i tyle. Policja ma to w dupie, sad ma to w dupie...
        tak to wyglada - wiec pie..sz kolezanko - dzieci sa najczesciej
        wykorzystywane by dopieprzyc bylemu mezowi... za te krwawice, upokorzenia
        ktorych ona, ich matka niby doswiadczyla w zwiazku...
        Pocieszajace jest tylko jedno - ze po latach, czesto dzieci nawiazuja silna wiez
        emocjonalna z ojcem i w jakis sposob naprawiaja to co zrobila ich matka.
        • bystra2000 Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. 25.02.07, 12:28
          Ojcowie -jestem z WAMI :):):):)
          • bystra2000 Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. 25.02.07, 17:23
            Z ojcami w kieckach -NIE :)))))))))))))
      • Gość: miron ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 07:51
        nasz problem ZADRA10 polega na tym, ze matki naszych dzieci palaja do nas
        nienawiscia ( szczegolnie po rozwodzie) i chca w ten sposob ( w wiekszosci
        przypadków - nie chce uogolniac) odreagowac swoj "zmarnowany z nami czas"
        jesli sa madre... hmmm... to jest w miare dobrze
        problem polega tez na tym, ze kazde z rodzicow ma swoje spojrzenie na
        wychowanie dziecka, a stereotyp u nas jest taki, ze facet jest zawsze tym zlym,
        niezaleznie od sytuacji
        kobieta to matka-Polka w oczach sadówi i tzw. opinii
        jaki wplyw na wychowanie dziecka moze miec "weekendowy tatus"? pomyslalas o tym?
        sady ustalaja ( nie rodzice ale SĄDY) ile razy biologiczny ojciec moze sie
        spotykac z wlasnym dzieckiem i kiedy i w jakich godzinach - jest to stresujaca
        sytuacja dla dziecka i dla ojca - wydaje mi sie , ze jest to dla Ciebie
        zrozumiale
        Kolejna rzecz:
        każde z nas ma swoje zycie i wiaze sie z nowymi partnerami ( nie wnikam co
        bylo powodem rozwodu), ale wez pod uwage fakt , iz w rozumieniu ojca dziecka,
        dowolny obcy facet wiazacy sie z jego matka, ma wiekszy wplyw na dziecko,
        wieksze mozliwosci jego ksztaltowania, przebywa z nim 24h na dobe niz ojciec
        biologiczny i to on faktycznie staje sie jego ojcem, to obcy facet pokazuje mu
        zycie, pokazuje mu to co powinien pokazac ojciec!!!
        jak mamy to zrobic w ciagu 1 lub 2 weekendow w miesiacu - jesli oczywiscie
        matka dziecka pozwoli na to?!
        kiedy mamy sie czegos dowiedziec o wlasnym dziecku, kiedy mamy je wychowywac?
        wtedy kiedy sąd lub mamusia pozwoli?

        a fustracja matki lub jej niepowodzenia odbijaja sie na nas, my mozemy sie
        spotkac z dzieckiem tylko wtedy, gdy sad pozwoli na to lub matka dziecka

        znam przypadki, gdy z powodu "widzimisie " matki ojcowie po 5-12 miesiecy nie
        widzieli dziecka i nie mogli sie z nim skontaktowac mimo tego, ze prawo jakoby
        pozwalalo spotykac sie z dzieckiem,i nie mozna bylo nic w tej sprawie zrobic
        prawo stalo i stoi po stronie matek

        kazda proba wyegzekwowania naszych praw konczy sie tym, ze kolejny raz
        USWIADAMIA sie nam, ze nasza rola po rozwodzie sprowadza sie tylko do placenia
        alimentow, ze jestesmy tylko dawcami spermy
        a kobiety ( w mniemaniu sadów i tzw. opinii) sa najlepszymi matkami,
        niezaleznie od tego co robia i jak sie prowadza

        nie umiem zrozumiec kobiet w tym zakresie, ale chcę spotykac sie i wychowywac
        swoje dziecko, niezaleznie od ..... od sytuacji
        • menab Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie 26.02.07, 13:02
          Chwała Ci za to, że chcesz. Jednak są tatusiowie, którzy nie chcą.A szczególnie
          taki jeden i jak czytam,jak to tatusiowie chcą wychowywać dzieci to krew mnie
          zalewa.
          • Gość: miron Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 13:24
            z kazdej strony sa przypadki i sytuacje
            w pewnym momencie czulem sie juz zmeczony i upokorzony walka o mozliwosc
            spotykania sie z dzieckiem......
            zastanawialem sie czy nie dac sobie juz spokoju z walka z wiatrakami
            wszystkich mozna wrzucic do jednego worka i miec swiety spokoj - zarowno z
            kobietami jak i mezczyznami....
            • menab Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie 26.02.07, 14:10
              Najważniejsza jest kultura drugiego człowieka.Nie umiem kierować się
              nienawiścią, a kierując się miłością bezwzględną do dziecka, chcę, żeby było
              szczęśliwe.Nie rozumiem kobiet, które utrudniają kontakty z ojcem, ale też nie
              rozumiem ojców, którzy nie interesują się tak kochanymi, wydawać by się mogło,
              pociechami.Oczywiście generalizowanie w każdą stronę jest absurdem.Przykre
              jest, że będąc z kimś tak naprawdę się go nie zna.
        • Gość: samamama Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 10:01
          Kochani, dziecka nie można podzielić na połowę. Musi zostać z jednym rodzicem,
          zamieszkać z jednym rodzicem i w sposób wtedy zupełnie naturalny jego świat
          buduje się na nowo, ogranicza się niejako do wartości, miejsca tegoż rodzica.
          Każdy z nas ma prawo do wyboru miejsca mieszkania, pracy itp. Najczęściej, to
          tak zw. nowe życie wiąże się z przeprowadzką.
          Każda, bez wyjątku sytuacja jest trudna, bez idealnego wyjścia ale po to mamy
          rozum i serce żeby nasze macierzyństwo i ojcostwo w sposób najlepszy spełnić.
          Chociaż jestem samotną mamą, niestety, także i o wielu mamach nie mam
          najlepszego zdania w tych kwestiach.
          Nie obrzucajmy się nawzajem pretensjami, złościami, osądami, każdego z nas
          przypadek jest inny.
          Pozdrawiam
          • Gość: Też ojciec Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 19:50
            Tu nie chodzi o jakieś dogryzanie nieodpowiedzialnym kobietom.
            W swojej działalności poznałem wiele wręcz patologicznych przypadków -
            dochodziło nawet do tego, że matka nie dawala ojcu zajmować się chorym
            dzieckiem, przez co wpędziła go w jeszcze wieksze, do tego trwałe kalectwo!

            Nie jak doszedłem do tego, tylko naukowcy po poważnych badanich, że dziecko
            potrzebuje obojga rodzicow, gdyż każde przekazuje dziecku inne wartości. I
            badania wykazuja tez, ze w znacznym procencie dzieci z rozbitych rodzin
            powielaja w swoim zyciu to, co uczynili ich rodzice. A co ciekawsze, do
            wspomnianego przeze mnie stowarzyszenia często przychodziły matki, bo ich synów
            spotkało w założonej przez nich rodzinie to, co same wcześniej stworzyły swoim
            bylym partnerom. A w ostatecznym wyniku cierpi na tym cale spoleczeństwo.
            Niestety, sądy rodzinne i opiekuńcze są pod względem intelektualnym i zawodowym
            najgorzej przygotowane do sprawowania swoich funkcji chociaż sprawy, którymi
            się zajmują, są najbardziej skomplikowanymi.
            Oczywiście, trafiają się ojcowie, ktorych nie zamierzam bronić, bo dziecko dla
            nich jest tylko zbędnym ciężarem. Ale gdy ojciec chce więcej czasu poświęcić
            dziecku a matka i sądy mu tego zabraniają, to trudno to inaczej nazwać jak
            perfidnym łajdactwem.
            • Gość: nierydzykuj Re: ZADRA10 mysl wirtualnie dzialaj wirtualnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 21:39
              moze sprobujemy pomoc sobie i innym i zaczniemy jakies regularne nieformalne
              spotkania?
              rozsadnie myslisz i piszesz...

      • Gość: smile Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 12:40
        ktos ci dopiekl , ze taka nienawiscia ziejesz?
        • Gość: Tez ojciec Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 14:37
          Zdaje się, że niektóre mamusie są tak ogłupiałe i ziejące nienawiścią, że w
          imię dokopania byłemu partnerowi zrobią wszystko, aby ten nie widywał się ze
          swoim dzieckiem, w czym ochoczo pomagają sądy i wiele organizacji
          pozarządowych, bo kobiety to duży elektorat i politycy do nich się mizdrzą. A
          tatusiowie to niestety dupy, nie potrafią się zorganizować.
          I dochodzi do takich sytuacji, że tatus musi tylko bulić, bez prawa widywania
          własnego dziecka a nawet jak sąd ustali mu kontakty w wysokości 2 godzin
          tygodniowo, to mamusia i tak będzie czyniła obstrukcję i tatuś praktycznie nic
          na to nie poradzi.
          A potem wyrastają dziatki bez ojców i płacz tych właśnie mamuś, że mają
          problemy ze swoimi dziećmi. Bo dla wielu matek dziecko przy nich to po prostu
          tytuł do otrzymywania od ojca dziecka kasy i nic więcej.
          I jak ojciec wypnie się na dziecko, to łobuz(i słusznie) ale gdy chce się z nim
          widywać, to pokazuje mu się często gest Kozakiewicza a to jest już po prostu
          ordynarne łamanie prawa przy udziale sądów!
          • Gość: anula Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.ztpnet.pl 15.03.07, 21:24
            ludzie są różni. Były mąż mojej koleżanki w ogóle najchętniej dziecka by nie
            widywał. Gdyby nie ona, to dzieco zapomniałoby jak wygląda tata. A on jest
            wielce pokrzywdzony, ze musi "marnować" 2 dni w tygodniu i połowę ferii na
            dziecko i jeszcze płacić alimenty. Wszystkim dookoła opowiada jakim to on nie
            jest wspaniałym ojcem i jaki ma świetny kontakt z córką. Tylko ta córka jest
            już na tyle duża, ze zadaje pytania: dlaczego mnie tata nie nie chce? dlaczego
            mnie tata nie kocha?
            Facet może kiedyś będzie tego żałował
            • Gość: Też ojciec Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:31
              Anula, też sa tacy ojcowie, o jakich piszesz i mam o nich swoje zdanie. Nie
              bronię ich.
              Ale znam wiele przypadków, że ojcowie chcą widywać się ze swoimi dziećmi i
              niestety, ich byłe partnerki im to uniemożliwiają w czym bardzo pomagają sądy!
            • Gość: wiru Re: Przestancie marudzić weekendowi tatusiowie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 21:33
              byla zona mojego kolegi uzaleznia spotkania z dzieckiem od swojego humoru.
              jak kolega jest nief=grzeczny niewidzi dziecka
              jest grzeczny widzi
              pojecie grzecznosci jest niezdefiniowane przez ową osobniczke
              kumpel jest juz znerwicowany a dziecko w szoku
              wszedzie sa idioci
              idiotyczne matki i idiotyczni ojcowie
              ale po kiego diabla maja cieprpiec dzieci?!
              trzymam strone ojcow, bo widze co matki ich dzieci potrafia zrobic
              i z tej perspektywy ..... szukam madrej kobiety a nie idiotki
    • bugiman jest osoba która może Ci pomóc 26.02.07, 15:01
      dane do kontaktu moge ci przesłac mailem
    • Gość: tato Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:00
      to moze sie zorganizujemy?
      • Gość: bib spotkanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.07, 07:13
        to jest ktos chetny?
        • snop-ek Re: spotkanie? 15.03.07, 20:57
          jakies miejsce?
          jakis czas?
          • Gość: nie da rady? Re: spotkanie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 07:20
    • pokrzywdzonytata Re: Stowarzyszenie Obrony Praw Ojca 14.03.19, 11:27
      Witam serdecznie
      Poszukuje ojców którzy zostali oszukani i walczą o unieważnienie ojcostwa. Mi się udało wygrać z naszym chorym prawem więc chetnie pokieruje poszkodowanych na dobrą drogę. prsze o kontakt na fb na grupie Walka o unieważnienie ojcostwa Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka