Obyś był zdrów

02.03.13, 23:46
Krytykanci pomawiają użytkowników tutaj piszących o wrogie antypolskie wpisy. Ma to miejsce wtedy, gdy wpisy pokazują patologię tą dawną i obecną.

W mediach ukazywani są obozowi lekarze, którzy niemal bez środków ratowali ludzkie życie, gdy pół wieku później ich następcy (nie wszyscy) wykazują się ignorancją i nonszalancją do ludzkiego życia. Katolicka moralność nie pozwala im wypisać środków antykoncepcyjnych, ale już nie zabrania dbałości o życie urodzone. Nie jest poczętym, ale urodzonym, to niech sobie zdycha.

wiadomosci.onet.pl/kraj/zaskakujace-slowa-owsiaka-ws-smierci-25-letniej-do,1,5435059,wiadomosc.html
Powyższy link zawiera opis bezduszności jednego lekarza, czy pielęgniarki, ale sporego grona ludzi, którzy w cywilizowanym świece na niebo parzyliby zza krat, a do końca życia spłacali odszkodowanie.
    • cirano Re: Obyś był zdrów 03.03.13, 08:26
      Stalinowskie - "nie ma człowieka, nie ma sprawy" funkcjonuje w Polsce nadal dobrze...
      Gdyby było inaczej, brakłoby już lekarzy
      • socer-schlesier Re: Obyś był zdrów 03.03.13, 09:42
        1fatum 02.03.13, 23:46 napisal:
        Krytykanci pomawiają użytkowników tutaj piszących o wrogie antypolskie wpisy. Ma to miejsce wtedy, gdy wpisy pokazują patologię tą dawną i obecną.
        -------------------------------------------------------------------------------

        1fatum my to dobrze wiymy bo za komuny jeszcze bardzi nos atakowali.Mom jednak nadzieja ze osobiste ataki na Ciebie z ich strony jak to sie godo "wszczimiesz" czygo Tobie serdecznie zycza. Na potwierdzynie ze mosz duzo racji tu je niystety nastympny szokujoncy psziklad:

        wiadomosci.onet.pl/regionalne/lubuskie/szokujace-fakty-ws-smierci-6-letniego-oskarka,1,5433678,region-wiadomosc.html
        • 1fatum Re: Obyś był zdrów 03.03.13, 12:52
          Jestem odporny i wiele wytrzymam, a potrafię walczyć słowem bez używania inwektyw. Na argumenty.

          Mam świadomość, że w każdym kraju były, są i będą podobne wypaczenia. O ile będą marginesem, to jest normalne i należy ten margines zawężać, bo wyplenić całkowicie się nie da.

          Problem jest w mentalności ludzi i funkcjonowaniu aparatów państwowych, czy służących społeczeństwu. Niewydolną służbę zdrowia można poprawić, dofinansować, czy zreformować. Ludzi zreformować się nie da. Ludzie sami muszą znać swój cel i dążyć do niego. Tego jednak w Polsce w licznych przypadkach brakuje. Najwięcej patologii jest w służbie zdrowia, opiece społecznej i wszędzie tam, gdzie potrzebna jest ludzka pomoc. To także dotyczy władz. Pokazywano najnowocześniejszy gmach dydaktyczny akademii medycznej z Łodzi, gdzie jest przykryty folią sprzęt, a brakuje 50 mln. zł, aby zaczął funkcjonować. Gotowych jest 9 pieter z 18. Gotowych i bezczynnych pożerających koszty eksploatacji, ogrzewania, ochrony itp.

          Jestem przekonany, że im więcej ludzie będą wołać, że patologię trzeba zakończyć, to szybciej ona padnie. Jedyny problem w tym, że na szczytach władzy od lat są ci sami ludzie. Tak jak narciarze stojący w kolejce do wyciągu. Kiedy jedni są na szczycie, inni zjeżdżają w dół, aby znowu stanąć w kolejce do wjazdu na górę. Wszyscy oni niezależnie o barw politycznych tylko na pokaz są odmienni i "walczą" ze sobą. Prywatnie, gdy nikt nie widzi grzecznie stoją w ogonku wraz z pozostałymi do wjazdu na szczyt (władzy).

          Korwin-Mikke trafnie określił: "Koryto stale to samo, tylko przy nim świnie się zmieniają".
    • 1fatum Wskrzeszacz 14.03.13, 11:11
      Lektura pozytywnie nastraja do życia i marzy się, aby wszędzie były takie maszyny "wskrzeszacze". Po chwili ogarnia smutek, bo w Polsce nic z tego by nie wyszło. Pacjent leczy i czeka na wskrzeszenie wskrzeszaczem odległym o 200 metrów. Jednak nic z tego, bo musi po niego karetka jechać 70 km. W takich realiach bardziej przydatna byłby wszczepiany chip poprawiający myślenie i logiczne rozumowanie, bo bez tego nic z tego.


      Ta maszyna wskrzesza zmarłych


      Naukowcy opracowali technologię, która może przywrócić do życia ludzi nawet siedem godzin po tym, jak ich serce przestało bić. Badacze chcą, by urządzenia takie instalowano rutynowo w szpitalach i w karetkach pogotowia.

      Tak zwane ECMO działają jak by-passy, ale można je założyć w ciągu kilku minut. Już dziś powszechnie stosuje się je w Japonii i Korei Południowej u ofiar nagłego zatrzymania krążenia i tam dzięki nim udaje się przywrócić do życia pacjentów wiele godzin po stwierdzeniu zgonu. Urządzenia te wyprowadzają krew z ciała, usuwają z niej zużyty dwutlenek węgla, a następnie wpompowują ją z powrotem do organizmu nasyconą tlenem, skutecznie zastępując w tym serce. W ostatnich latach technologia rozwinęła się do tego stopnia, że sprzęt szybciej się zakłada, jest on wystarczająco niewielki, by zmieścił się w ambulansie, oraz stosunkowi tani.

      Zdaniem doktora Sama Parnia, uznanego na świecie badacza reanimacji, Europa nadmiernie ostrożnie podchodzi do tej nowej technologii, skutkiem czego ludzie, których można by uratować, umierają. Nagłe zatrzymanie krążenia to jedna z najbardziej śmiercionośnych przypadłości. Co roku dotyka 60 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii, z czego tylko 10 tysięcy dociera do szpitala żywa. Z tej liczby zaledwie trzy tysiące wychodzą później ze szpitala.



      Lekarze tacy jak Parnia uważają, że nowoczesna medycyna i technologia mogłyby znacznie poprawić wskaźniki przeżywalności, gdyby tylko medykom udostępniono odpowiednie przeszkolenie i sprzęt, zwłaszcza urządzenia ECMO, służące do pozaustrojowego utlenowania krwi.

      Parnia, Brytyjczyk pracujący obecnie jako dyrektor badań nad resuscytacją w szkole medycznej Stony Brook University w stanie Nowy Jork, opublikował właśnie nową książkę, "Efekt Łazarza", o wpływie technologii odwracania śmierci na współczesną medycynę. – Urządzenia ECMO są szeroko rozpowszechnione w Azji Południowo-Wschodniej, gdzie lekarzom udaje się przywrócić akcję serca w 70-90 proc. przypadków, podczas gdy w Ameryce i innych krajach udaje się to średnio w 20 – 25 proc. – mówi. – Mówimy o postępie medycyny zmieniającym reguły gry, mogącym obalić nasze zadawnione przekonania o śmierci i jej władzy, który da ludzkości więcej kontroli nas życiem i śmiercią niż kiedykolwiek wcześniej.

      W jednym przypadku japońskim lekarzom udało się przywrócić do życia 30-latkę, która "zmarła" na dworze po przedawkowaniu narkotyków, ale jej ciało gwałtownie schłodziła zimna temperatura panująca na zewnątrz. Siedem godzin po jej rzekomej śmierci, kobietę podłączono do urządzenia ECMO, które natleniło i ogrzało jej krew, aż organizm powrócił do życia. – Pacjentka wróciła do zdrowia i wyszła do szpitala bez uszkodzenia mózgu i innych organów wewnętrznych – opowiada Parnia.
      Ochłodzenie ciała to inne nowatorskie podejście, wciąż rzadko stosowane, chociaż to ono pomogło przywrócić do życia Fabrice'a Muambę, 24-letniego piłkarza Bolton Wanderers, kiedy ten w zeszłym roku stracił przytomność podczas meczu z Tottenhamem. Wśród kibiców znajdował się wówczas doktor Andrew Deaner z London Chest Hospital. Zabrał on Muambę na swój oddział, gdzie schłodzono ciało sportowca – akcję serca udało się przywrócić po 90 minutach.

      Inni eksperci zachowują dystans. Jasmeet Soar, specjalista anestezjolog i wiceprzewodniczący Resuscitation Council uważa, że więcej żyć ludzkich ocalić można ucząc wszystkich, jak rozpoznać zatrzymanie krążenia i udzielić pierwszej pomocy. – Taka reanimacja przed przyjazdem karetki podwaja szanse przeżycia, tymczasem tylko 30 proc. ofiar zatrzymania krążenia otrzymuje ten rodzaj pomocy – mówi. – Systemy ECMO są złożone i kosztowne, więc ich stosowanie ogranicza się do ośrodków specjalistycznych. Aby dokładnie określić, w jakich okolicznościach sprawdzają się one najlepiej, potrzeba więcej prób klinicznych.

      – Fakt, że potrafimy dziś odwrócić śmierć, rodzi fascynujące pytania – mówi Parnia. – Skoro wiemy, że komórki – w tym komórki mózgu – wciąż pozostają zdolne do życia wiele godzin po śmierci, co właściwie dzieje się z naszym umysłem i świadomością?

      Naukowiec sugeruje, że śmierć kliniczna, podczas której ludzie czasami doświadczają potężnych przeżyć duchowych, może mieć miejsce dlatego, że proces śmierci trwa dłużej niż dotąd zakładaliśmy. – Czy nasz umysł jest unicestwiany natychmiast po śmierci, czy dalej istnieje? A jeśli tak, to jak długo? – pyta.

      Jak przebiega zmartwychwstanie?

      Technologie takie jak ECMO (pozaustrojowe utlenowanie krwi) mogą ożywić niektórych nawet w kilka godzin po ich domniemanej śmierci.

      1. Najpierw krew usuwa się specjalnym przewodem i przefiltrowuje przez system natleniający;

      2. Natleniona krew wpompowywana jest z powrotem do organizmu, zastępując funkcje serca i płuc.


      ciekawe.onet.pl/medycyna/ta-maszyna-wskrzesza-zmarlych,1,5442518,artykul.html
    • 1fatum Re: Obyś był zdrów 21.03.13, 21:18
      Wśród dzikusów pomocy udzieliłby szaman, a w Polsce AD 2013?



      18-latka zmarła, bo nie przyjął jej żaden szpital
      l


      Trwa śledztwo w sprawie śmierci 18-letniej Darii cierpiącej na zespół Downa. Dziewczyna wymagająca opieki medycznej nie znalazła miejsca w żadnym szpitalu w Bydgoszczy - podaje gazeta.pl.


      Podopieczna domu Pomocy Społecznej "Słoneczko" 8. marca z wysoką gorączką trafiła do Centrum Pulmonologii przy ul. Seminaryjnej. Okazało się, że nie ma tam wolnych miejsc, tak jak w każdym kolejnym szpitalu do którego trafiła Daria. Dziewczynę w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala w Chełmie. Było już jednak z późno, Daria zmarła.

      Sprawa trafiła do bydgoskiej prokuratury. Żąda ona od Narodowego Funduszu Zdrowia sprawozdania z kontroli w bydgoskich lecznicach. NFZ zwrócił się z prośbą o wyjaśnienia do wojewódzkiego konsultanta do spraw intensywnej opieki medycznej.


      wiadomosci.onet.pl/regionalne/kujawsko-pomorskie/18-latka-zmarla-bo-nie-przyjal-jej-zaden-szpital,1,5450106,region-wiadomosc.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja