Dodaj do ulubionych

Litwa sie broni.

29.03.13, 10:20
W duzszy perspektywie chyba jednak som skazani na porazka.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13650101,Litwa__wiec_przeciwko_polskim_postulatom.html?v=1&obxx=13650101#opinions
Obserwuj wątek
    • 1fatum Re: Litwa sie broni. 29.03.13, 12:39
      Proponuję przywołać powojenne zmiany imion i nazwisk, jakie Ślązakom zafundowała polska władza. Przecież do dziś ludzie mają odebraną swoją prawdziwą tożsamość.
    • hans-jurgen Re: Litwa sie broni. 29.03.13, 13:50
      Hmm, a komus sie w Polsce marzy prowadzenie " polityki jagielonskiej ":)
      • berncik Re: Litwa sie broni. 29.03.13, 18:05
        Mom dobro rada dlo tych Polskich okupantow Litvy. Niech zrobiom tak jak my zeby odzyskac nasze rodowe imiona i nazwiska mysmy wyemigrowali .Polska im nazwiska da jakie chca.
        • gymbalski1 Porownajmy 29.03.13, 18:33
          Ksenofobiczna III RP vs tolerancyjna Litwa:

          kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/

          • gymbalski1 Dwujezyczne napisy 29.03.13, 18:43
            Polska:

            Litewskie:
            i.iplsc.com/w-gminie-punsk-80-proc-mieszkancow-to-litwini-fot-michal-kos/00022FRR1WISH0M6-C116-F4.jpg
            Niemieckie:

            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:G%C3%B3ra_%C5%9Awi%C4%99tej_Anny,_Sankt_Annaberg.jpg
            Kaszubskie:
            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Garcz.jpg
            Lemkowskie:
            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Bielanka.jpg
            Bialoruskie:
            pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Oleksze1.jpg
            • 1fatum Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 19:00
              gymbalski1 napisał(a):

              > Polska:
              >
              > Litewskie:
              > i.iplsc.com/w-gminie-punsk-80-proc-mieszkancow-to-litwini-fot-michal-kos/00022FRR1WISH0M6-C116-F4.jpg
              > Niemieckie:
              >
              > pl.wikipedia.org/wiki/Plik:G%C3%B3ra_%C5%9Awi%C4%99tej_Anny,_Sankt_Annaberg.jpg
              > Kaszubskie:
              > pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Garcz.jpg
              > Lemkowskie:
              > pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Bielanka.jpg
              > Bialoruskie:
              > pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Oleksze1.jpg

              **********************************************************


              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10294004,Punsk__Zdjete_wszystkie_zamalowane_farba_dwujezyczne.html
              www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110827/REGION/227741634
              info.wyborcza.pl/temat/wyborcza/tablice+dwuj%C4%99zyczne
              Jeszcze, czy wystarczy?
              • gymbalski1 Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 19:04
                1fatum napisał:

                > Jeszcze, czy wystarczy?
                >

                Ale sa czy nie?
                A co do tego nieszczesnego zamalowania to przy tej okazji oswieceni Litwini dowiedzieli sie, ze w tej rasistowskiej Polsce napisy w jezyku litewskim to cos normalnegoi NAWET CHULIGANI MOGA je zamalowac, a na Litwinie nie moga, bo NIC TAKIEGO niema:-)
              • gymbalski1 Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 19:13
                1fatum napisał:

                Pozniej okazalo sie, ze tablicy na Slasku Opolskim zamalowywali, ale nie polscy nacjonaliscy tylko.... slaska mlodziez

                wyborcza.pl/1,75248,7582390,Slazacy_dwujezyczne_tablice_maja_w_rzyci.html#ixzz1G666H678

                A i ja, chociaż śląskie mam korzenie, jak je nam tu postawią, to też pójdę je zamalować albo przewrócić - z rozbrajającą szczerością deklaruje Łukasz, a wtórują mu jego koledzy Robert i Marek.


                A co do Litwy to tam w miejscowej TV mieli nawet reality show, gdzie miejscowa tolerancyjna mlodziez; zadni tam skini czy inne lyse paly, ale mlodzi , wyksztalceni z w wielkich miast wykonywali rozne zadania typu: zrywanie polskich tabliczek z prywatnych domow w podwilenskich miasteczkach:-)

                wiadomosci.onet.pl/swiat/kocham-litwe-zrywaja-polskie-tabliczki,1,4629037,wiadomosc.html
                Zrywanie przed kamerami telewizyjnymi polskiej tabliczki z nazwą ulicy z prywatnego domu w Ejszyszkach nie było wymierzone w mniejszości narodowe, lecz miało pobudzić uczucia patriotyczne - tłumaczy producent reality show "Kocham Litwę", w którym pokazano takie ujęcie.

                W programie, nadanym przed kilkoma tygodniami w prywatnej telewizji LNK, uczestniczący w nim młodzi ludzie demonstracyjnie zerwali tabliczkę z polską nazwą ulicy w Ejszyszkach w rejonie solecznickim, okazując przy tym wielką satysfakcję.



                • 1fatum Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 23:21
                  gymbalski1 napisał(a):

                  > 1fatum napisał:
                  >
                  > Pozniej okazalo sie, ze tablicy na Slasku Opolskim zamalowywali, ale nie polscy
                  > nacjonaliscy tylko.... slaska mlodziez
                  ******************************************

                  To tylko medialne doniesienia, a nie prawomocne wyroki.

                  Gdyby nawet tak było, to dotyczy jednego tylko przypadku, a nikt nie określił kim jest ta enigmatyczna młodzież śląska.
                  • zeflik.kowol Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 08:59
                    1fatum napisał:

                    > Gdyby nawet tak było, to dotyczy jednego tylko przypadku, a nikt nie określił k
                    > im jest ta enigmatyczna młodzież śląska.
                    >
                    Wypadaloby przeczytac artykul.

                    wyborcza.pl/1,75248,7582390,Slazacy_dwujezyczne_tablice_maja_w_rzyci.html#ixzz1G666H678

                    Tyle, że dla młodych Ślązaków, którzy nawet z pracy w Niemczech tu wracają, te dwujęzyczne tablice, to "cyrk, wygłupy i zbytek". - Bo chcemy do Polski przyjeżdżać, a nie czuć się dalej, jakbyśmy zostali w Niemcach - mówią głośno w gościńcu.

                    W pobliskim Dańcu (Danietz) Ślązacy bez ogródek walą, że tablice im się nie podobają. I nie tylko dlatego, że są na nich "nie niemieckie" nazwy, skoro był tu przed wojną Bergdorf. Zaznaczają, że w ogóle to wielkie marnotrawstwo pieniędzy. - Lepiej było je przeznaczyć na dziurawe drogi, których tu nie brakuje - denerwuje się właściciel sklepu spożywczego pan Bartek (nazwiska nie chce podać, ale się śmieje, że i tak wszyscy będą wiedzieć, o kogo chodzi). - Zamiast jednej tablicy, załatać jedną dziurę. Zaraz większy byłby z tego pożytek, a tak jest żaden - denerwuje się. - Jestem Ślązakiem, mam pochodzenie niemieckie, ale mnie to nie jest w ogóle potrzebne.

                    - Mnie tam nie przeszkadzają - zagadnięta przez niego klientka nie chce zbytnio rozwijać tematu. Ale po chwili jednak się odzywa: - Rzeczywiście, po jaką cholerę je stawiać? Drogi ważniejsze - rzuca z silnym śląskim akcentem i wychodzi.

                    I tak o tych drogach mówią i pod sklepem w Dańcu, i pod barem w Dębskiej Kuźni, i nawet w ościennej gminie Tarnów Opolski (Tarnau). Tam pan Karol, sprzedawca lodów, podkreśla, że owszem, nie rozumie, dlaczego jacyś złośliwcy wciąż po nich mażą, ale żeby zaraz być ich gorącym zwolennikiem... - Bo komu to w czym pomaga? Nikomu i w niczym. Czuję się Europejczykiem, 27 lat mieszkałem w Niemczech, teraz nawet nie mam polskiego obywatelstwa, bo musiałem się go zrzec, wyjeżdżając, za co mam wielki żal do władzy (której na szczęście już nie ma). I dla mnie naprawdę nieważne, czy te tablice są po polsku, czy po niemiecku... Naprawdę we wspólnej Europie nie to jest ważne. Ważniejsze, żeby nam się tu dobrze żyło.


                    Przedsiębiorca Bernard z Dańca jest urodzonym Śląskiem, ma niemieckie korzenie, jednak czerwonego paszportu do dzisiaj nie wyrobił, do Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim też się nie zapisał. - Mnie denerwuje, że Mniejszość Niemiecka właśnie tablicami chce manifestować swą obecność w miejscowościach - wypala. - Niech lepiej pokażą we wsi, że coś tu robią, a nie jeden festyn w roku i to wszystko. Sam trawę na boisku koszę, wyrównuję, żeby synowie mogli grać w piłkę - żali się.

                    Wolałby, żeby MN demonstrowała swój byt prężną działalnością społeczno-kulturalną, a nie tablicami, które - jego zdaniem - drażnią i polską większość, i w dużej mierze ludzi utożsamiających się z mniejszością. - Niech się więc nie dziwią niechęci, skoro jest takie obnoszenie się z tymi tablicami. Ludziom się to nie podoba, to i znajdą się tacy, co po nich malują - wyjaśnia.


                    Kto dokładnie, to już nie ma pojęcia, ale wersja, że to miejscowa młodzież po piwku, wydaje mu się najbliższa prawdy. Tak też przypuszcza młody mechanik z Chrząstowic. - Bo po co nimi drażnić? - pyta. - Mieszkamy tu z ludnością napływową, razem pracujemy, gramy w piłkę w Opolu. Kumple się potem z nas śmieją, że mieszkamy w niemieckiej wsi. Taki to miało przynieść efekt? Nie sądzę - mówi. - Mniejszość Niemiecka to nie jest żadna oferta dla młodych ludzi. Ich to nie interesuje, nie żyją przeszłością, więc nie ma co wymagać od nich respektu i zrozumienia dla takich gestów - uważa.


                    Wójt mówi, że dokładnego rozeznania w nastrojach wśród mieszkańców nie robił. Gdyby to uczynił, usłyszałby pewnie od młodych Ślązaków, że niemieckie tablice nie podobają się i już. - Bo to jakoś tak nie pasuje, dziwnie wygląda. A Polakom też się to nie podoba, bo nie chcą się czuć jak w Niemcach - mówią chłopcy spod pizzerii w Bierawie. I opowiadają, jak to w ościennych miejscowościach, gdzie tablice dwujęzyczne już stoją, ich rówieśnicy po nich bazgrzą.

                    - A i ja, chociaż śląskie mam korzenie, jak je nam tu postawią, to też pójdę je zamalować albo przewrócić - z rozbrajającą szczerością deklaruje Łukasz, a wtórują mu jego koledzy Robert i Marek.


                    Wierzy, że większość wybryków związanych z niszczeniem tablic jest dziełem rodzimej młodzieży. - Tak w osiemdziesięciu procentach, ale robią to dla wygłupów, na złość, a nie z przekonania, w jakimś proteście - uważa.

                    Zgadza się z nim wieloletni lider MN Henryk Kroll. - Robi to młodzież, raz nasza, raz nie nasza, dla wygłupów. A dlatego, że nie zdołaliśmy zwykłym ludziom wytłumaczyć, czemu te tablice są ważne. Za dużo też z tymi tablicami wiąże się rozgłosu, a ludzie na wsiach chcą przede wszystkim spokoju.



                    ***

                    Maciej Milewski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji potwierdza, że choć generalnie rzadko udaje się ująć sprawców bazgrania po tablicach, to jednak policja zazwyczaj wie, kto to robi, tyle że nie ma na to dostatecznych dowodów. - Jest to najczęściej miejscowa młodzież między 16 a 18 rokiem życia. O żadnych skinach, narodowcach, którzy mieliby specjalnie przyjeżdżać w tym celu z miast, nie słyszeliśmy - podsumowuje.



                    wyborcza.pl/1,75248,7582390,Slazacy_dwujezyczne_tablice_maja_w_rzyci.html#ixzz1G666H678
                    • socer-schlesier Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 10:07
                      Chichot histori. W czasie plebiscytu najwiyncy za Polskom byly wiochy opolske.Dzisiej jak majom ta Polska to te wiochy som opuszczone bo wszyscy w Niymczech chleba szukajom. Drugo rzecz to moj synek pracuje w "opolskim" i wiym ze niy wszyscy chcom te tablice zamalowywac co sugeruje nom tyn artykul.
                      • gymbalski1 Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 10:36
                        socer-schlesier napisał:

                        > Chichot histori. W czasie plebiscytu najwiyncy za Polskom byly wiochy opolske.D
                        > zisiej jak majom ta Polska to te wiochy som opuszczone bo wszyscy w Niymczech c
                        > hleba szukajom. Drugo rzecz to moj synek pracuje w "opolskim" i wiym ze niy wsz
                        > yscy chcom te tablice zamalowywac co sugeruje nom tyn artykul.

                        Wszyscy?


                        "Kto dokładnie, to już nie ma pojęcia, ale wersja, że to miejscowa młodzież po piwku, wydaje mu się najbliższa prawdy. Tak też przypuszcza młody mechanik z Chrząstowic. - Bo po co nimi drażnić? - pyta.

                        Wierzy, że większość wybryków związanych z niszczeniem tablic jest dziełem rodzimej młodzieży. - Tak w osiemdziesięciu procentach, ale robią to dla wygłupów, na złość, a nie z przekonania, w jakimś proteście - uważa.


                        Maciej Milewski z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji potwierdza, że choć generalnie rzadko udaje się ująć sprawców bazgrania po tablicach, to jednak policja zazwyczaj wie, kto to robi, tyle że nie ma na to dostatecznych dowodów. - Jest to najczęściej miejscowa młodzież między 16 a 18 rokiem życia. O żadnych skinach, narodowcach, którzy mieliby specjalnie przyjeżdżać w tym celu z miast, nie słyszeliśmy - podsumowuje."


                        Co do plebiscytu to najwiecej za Polska glosowalo:
                        Pszczyna-74%
                        Rybnik-65%
                        Tarnowskie Gory-62%
                        Bytom(wies)- 59%
                        Katowice(wies)-56%

                        Opole(miasto)-5%
                        Opole(wies)-31%
                        Olesno-32%
                        Kozle-25%
                        Kluczbork-4%
                        Prudnik-12%
                        Glubczyce-0,4%
                        Strzelce Opolskie-51%



                        • socer-schlesier Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 10:53
                          Twoim zdaniym jest to dobrze ze ta mlodziez "po piwku" chce te tablice zamalowywac czy tysz powinni za to poniysc kary finansowe?
                    • 1fatum Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 11:42
                      Artykuł jest dziełem jednego człowieka. Nawet kiedy ma własne odmienne zdanie wykonuje swoją pracę, którą zleca mu jego szef. Zwykle sekretarz redakcji, bo Naczelny duperelami się nie zajmuje i taki podrzędny dziennikarzyna może do emerytury oblicza szefa swego osobiście nie poznać.
                      Dostaje wytyczne co i jak ma napisać. Jest zwykłym wyrobnikiem i często bywa tak, że wciskane są ludziom w usta słowa, których nie wypowiedzieli, a niektórzy "bohaterowie" zostali wymyśleni.
                      Przyjmując, że taka byłaby prawda jaką ukazuje tekst, to skąd na zebraniach mieszkańców demokratycznie decydowano o dwujęzycznych tablicach. Istnienie tablic nie wynika ze zwykłego chciejstwa, tylko z mocy prawa, które zostało ustanowione i w budżecie zaplanowano środki na tablice i na drogi. Tych środków używać zamiennie nie można. Nie wiemy też w jaki sposób rozmawia dziennikarz z ludźmi. Przecież można zadać pytanie czy lepiej wydać pieniądze na tablice, czy na drogi?
                      Jak wspomniałem, to nic innego jak tylko cudze widzenie tematu. Jestem pewien, że ten sam autor napisałby tekst odmienny od tego napisanego o 180 stopni, jeżeli redakcja wyraziłaby takie zapotrzebowanie. Jego zarobki wynikają z wierszówki i tego, czy tekst zostanie wydrukowany.

                      Inteligentny człowiek już dawno przestał dawać wiarę w pisane, czy mówione. On używa własnego rozumu, jeżeli tego nie czyni, to jedynie oznacza, to że braki w inteligencji nadrabia głupotą.
                      • socer-schlesier Re: Dwujezyczne napisy 30.03.13, 14:47
                        Tablice polsko-litewske zamalowywane na Litwie przez "mlodziez po piwku" z pewnosciom pan gymbalski niy pochwoli.
              • gymbalski1 Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 19:21
                1fatum napisał:

                > Jeszcze, czy wystarczy?
                >


                Tutaj mamy tolerancyjna mlodziez litewska, ktora dumnie pokazuje miejscowa TV:-)

                www.youtube.com/watch?v=KsohPRzhee8
                • socer-schlesier Re: Dwujezyczne napisy 29.03.13, 21:43
                  hans-jurgen 29.03.13, 13:50 Odpowiedz
                  Hmm, a komus sie w Polsce marzy prowadzenie " polityki jagielonskiej ":)
                  --------------------------------------------

                  Mie sie wydowo ze dzisiej majom ku tymu wyborno okazja.

                  Ktos napisal:

                  "kartownik
                  Bardzo dobrze, że WG podała informacje o tym wiecu. Wprawdzie liczba uczestników mocno skromna ale bądź co bądź była tam kilu aktualnych litewskich posłów i kilku byłych. Przez dziesięciolecia w Polsce powszechny był zupełnie nieprzystający do rzeczywistości obraz Litwy i Litwinów. . Na przykład tylko niewielu Polków zdaje sobie sprawę z faktu, że w obowiązującej wykładni historii na Litwie Rosja jest wprawdzie wrogą i agresywną siłą ale jednocześnie podkreśla się to Rosja uratowała naród litewski przed zagładą ze strony Polski. Bowiem gdyby nie rozbiory I Rzeczpospolitej to Litwini ulegliby całkowitej dobrowolnej polonizacji już na początku XIX wieku. . I to Rosja ofiarowała Litwie „okupowane” przez Polskę Wilno (przed wojną 60% Polaków, 29% Żydów, ok. 10% „prawosławnych” i 1% Litwinów), którego w innych okolicznościach Litwa by nie zdobyła . Z ich punktu widzenia nie ma prawdziwego sojuszu z Polską przeciwko Rosji ale balansowanie pomiędzy dwoma wielkimi wrogami z których Polska jest mimo wszystko dla wielu Litwinów wrogiem gorszym. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że zastąpienie w języku litewskim litery w przez v , oraz kilka innych zmian było absolutnie celowym zabiegiem aby oddalić od języka litewskiego wszelkie wpływy i naleciałości polskie. Jednym słowem silny i agresywny antypolonizm jest jednym z podstawowych cech narodowego etosu. Gdyby nasze elity lepiej zdawały sobie sprawę kogo mają za partnera to prawdopodobnie traktat z 1994 miałby nieco inny zapisy i nie doszłoby do utopienia 4 mld dolarów w mało warte Możejki. W króciutkiej historii współczesnej Litvy jest wiele wydarzeń świadczących o polonofobii nie cofającej się przed zbrodnią Na przykład brutalne wynarodowienie liczącej niegdyś ponad 200 tys. mniejszości polskiej z okolic Kowna i Laudy, czy skwapliwy udział w ludobójstwie w Ponarach. Fakty te Litwini pokrywają szczelną zasłona milczenia na tyle na ile tylko mogą, zarówno przed opinią międzynarodową jak i swoimi obywatelami. I rzecz bardzo ważna współczesna Litva i Wielkie Księstwo Litewskie to twory bardzo różne i nie wolno ich utożsamiać. "
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka