kikut5
17.03.14, 06:57
facet.wp.pl/gid,16471955,kat,69514,page,5,galeriazdjecie.html
Również Adolf Hitler doceniał waleczność polskiego wojska, co wyraził 19 września 1939 roku, podczas przemówienia wygłoszonego w Gdańsku, gdzie powiedział: - Polacy w wielu miejscach walczyli odważnie. Z kolei generał von der Lippe, zimą 1942 roku w Berlinie, miał rzekomo wypowiedzieć następujące słowa:
- Wojna nie daje mi satysfakcji, jest łatwa. Nikt się nie broni, każda bitwa jest z góry wygrana. Właściwie bili się tylko Polacy, bronili się jak lwy. Tak, oni bili się jak lwy.
Powstańców warszawskich wspominał niemiecki generał Erich von Bach: Wczoraj rano zaczął się mój atak na południową część Śródmieścia. Niestety, nie posuwa się dobrze. Polacy walczą jak bohaterowie.
W pamiętniku jednego z niemieckich marynarzy czytamy: - Jesteśmy zaskoczeni dzielnością Polaków. Walczą jak lwy. Generał Eberhardt uważa, że nawet trzy kompanie nie dadzą im rady. Potrzebujemy wsparcia z powietrza. Przeciwko 225 obrońcom Niemcy wysyłali ponad 4000 ludzi i 60 samolotów. Detonacja za detonacją, jak uderzenia w gigantyczny bęben, którym jest Westerplatte - zanotował wówczas niemiecki korespondent wojenny Hugo Landgraf.
Odwagą wykazali się nie tylko obrońcy Westerplatte, czego wyraz możemy znaleźć w relacjach niemieckich żołnierzy zamieszczonych w książce Eugeniusza Guza pt.: "Goebbels o Polsce i sojuszniczym ZSRR", w rozdziale pt. "Żołnierz polski w opinii wrogów". Przykładowo, sprawozdawca wojenny K. Frowein - 2 września 1939, relacjonował: - Był to pierwszy polski żołnierz, jakiego ujrzałem na oczy: skrwawiona kupka ludzkiego cierpienia (...) Ten polski piechociarz poległ jak prawdziwy żołnierz. Aż do końca bronił stanowiska wyznaczonego rozkazem. Kiedy dosięgła go śmiertelna kula, jego ładownice były puste, a w magazynku karabinu były już tylko dwa naboje.
Z kolei dowódca SS Leibstandarte Sepp Dietrich, pisał tak: - Polacy nacierali z wielkim uporem i wciąż dowodzili, że wiedzą jak należy umierać. Kto by zechciał zakwestionować dzielność tych polskich jednostek, powiedziałby nieprawdę. Tego samego zdania był gen. brygady Hans Felber, uczestniczący 16 września w walkach o Łódź. Stwierdził on: - Polacy walczą doskonale. Goniec motocyklowy Leo Wilm podobnie opowiadał o walkach o Dębogórze (na Kępie Oksywskiej): - Polacy bronili Dębogórza bardzo dzielnie.
Nawet niemiecki feldmarszałek Erich von Manstein, w swej książce pt. "Stracone zwycięstwa", nie szczędził pochwał polskim żołnierzom: - Straty krwawe nieprzyjaciela były bez wątpienia rzeczywiście bardzo wysokie, gdyż walczył on z wielką odwagą i wykazał się olbrzymią determinacją, żeby wytrwać nawet w najbardziej beznadziejnych sytuacjach.