ballest
22.12.05, 19:07
Bo probujesz kogos za nogawice szarpac ale do tego sie dalej nie
ustosunkowales?
"WIDZIALNE I NAMACALNE!
Wprawdzie w tym temacie uech se powtorzou i laband, meg i np. Hanys go juz
downo znajom, ale jest zawsze fajnie komus cos pokozac , czego tyn drugi moze
znou, ale nie miou na to dowodow, a tyn stary gupi OPA tyn je zawsze znejdzie!
Znocie Belgia tam jest jedna czesc romanska druga flandryjska, wiem, ze
jeszcze
ktos z Wos wyskoczy i powie jest tysz niemieckou !
Dobrze ale Niemcy to tysz Germanie.
1.Jak pojedziecie prze Belgia to zauwazycie ogromne roznice miedzy
miejscowosciami Flandryjskimi a Wallonskimi.
Ta bardzo bogata jeszcze do lat 70' Wallonia rozni sie ogromnie jesli o
czystosc chodzi od Flandrii.
Jeden kraj, sasiednie miejscowosci a roznica jak dzyin i noc, nie napiszam
wom
dlaczego, ale moze se kapniecie.
2.To samo jest na Slasku, szczegolnie opolskim, jak sie w strona Brzegu
uosstatniou slonskou wies konczyla, a zes wjechou do "niby" Polski, toa
myslou
ze tam se Swiat zawalou.
Czymu, nienapiszam!
3.Jeden z moich najlepszych kolegow, kerego dzisiej prawie wszyscy Slonzoki
znajom i przez kerego uech wlasnie ta Belgia poznou, bo uon we Brukseli
miedzy
innymi studiowou, bou tysz duszpasterzem w Rosji, dokuadnie na Syberii, tam
byly wtedy wioski rosyjskie, polskie i niemieckie (Zaznaczom, ze uon znou
perfekt wszytkie 3 jenzyki, zresztom nie tylko te trzy), to uon mi pierwszy
zwrociou uwaga jaka jest roznica miedzy narodami, powiedziou miedzy innymi,
ze
ruskie wioski, tam se nie szuo przespac, bo wzzyndzie brudu i chrobajstwa, w
polskich wsiach juz duzo lepi bouo, a w niemieckich, to wprawdzie tysz ubogo,
ale schludnie i niemozliwie czysto!
Na koncu zodnou anegdota- bo prouwda, ale jak uech se kedys uojca spytou, kaj
w
Rudzyncu mieszkou Czerwinski ( repatriant) to mi ojciec pedziou, przejedz se
przez Rudziniec, to jutro mi som powiysz.
Richtig, pot spolony, szyby wytrzaskane,(holla, ale dzieci sztudiowauy) juz
uech wiedziou kaj Czerwinski mieszkou!"