Dodaj do ulubionych

bez komyntarza

06.01.06, 19:30
Ofiar obozu na Majdanku było dużo mniej




Paweł P. Reszka, Lublin 23-12-2005 , ostatnia aktualizacja 23-12-2005 09:00

W obozie koncentracyjnym na Majdanku hitlerowcy zamordowali 78 tys. osób -
ustalił lubelski naukowiec Tomasz Kranz. To kilka razy mniej od szacunków,
które funkcjonują do tej pory



Dotychczas podawano dwie liczby ofiar Majdanka - ok. 360 tys. lub ok. 235
tys. Według Tomasza Kranza, kierownika Działu Naukowego Państwowego Muzeum na
Majdanku, w obozie zginęło jednak ok. 59 tys. Żydów oraz ok. 19 tys.
obywateli innych narodowości, głównie Polaków i Białorusinów. Swoje ustalenia
Kranz opublikował w najnowszych "Zeszytach Majdanka".

Liczbę 360 tys. ofiar podają "Encyklopedia Holokaustu", "Britannica. Edycja
Polska" czy "Nowa Encyklopedia Powszechna PWN" w ślad za publikacją z 1948 r.
Zdzisława Łukaszkiewicza, sędziego Głównej Komisji Ścigania Zbrodni
Hitlerowskich w Polsce.

Druga liczba - 235 tys. ofiar - pochodzi z artykułu z 1992 r. dr. Czesława
Rajcy, obecnie emerytowanego pracownika muzeum. Taką liczbę podaje też np.
internetowa "Wikipedia" czy ekspozycja znajdująca się w Państwowym Muzeum na
Majdanku.

Czesław Rajca: - Tę liczbę ustaliłem na podstawie wyliczeń historyków, które
ukazały się w 1991 r. w monografii Muzeum na Majdanku. A ci, zbierając do
niej materiały, nie mieli dostępu do wszystkich źródeł, np. tych w Niemczech.
Sam również nie korzystałem ze źródeł dostępnych w archiwum muzealnym, bo są
fragmentaryczne, a dopóki dane, które zawierają, nie zostaną wprowadzone do
komputera, dokonanie za ich pomocą analiz śmiertelności w obozie na Majdanku
jest niemożliwe.

Podkreśla: - Nie czytałem jeszcze artykułu Tomasza Kranza, ale na pierwszy
rzut oka ustalona przez niego liczba zabitych w obozie jest niewiarygodnie
niska.

Kranz zbadał - jak twierdzi - wszystkie dostępne źródła, np. zachowane
fragmenty ksiąg zgonów w obozie, rejestry zmarłych, zawiadomienia o zgonach
więźniów, które hitlerowcy wysyłali do parafii kościelnych w Lublinie,
zeznania esesmanów z załogi Majdanka złożone podczas ich procesu w
Düsseldorfie na przełomie lat 70. i 80 oraz relacje więźniów.

Nim tekst został skierowany do druku, przeczytała go większość pracowników
lubelskiego muzeum, był też dyskutowany na specjalnym zebraniu. Nikt nie
zgłosił zastrzeżeń.

- Ustalenia są bardzo rzetelne - uważa prof. Zygmunt Mańkowski,
przewodniczący Rady Muzeum na Majdanku. - Nie znamy jednak ostatecznie liczby
więźniów, którzy przeszli przez obóz, ani liczby tych, których zgony nie
zostały zewidencjonowane przez administrację obozu. Nie możemy wykluczyć, że
zostaną odkryte nowe dokumenty, które zmienią ustalenia Kranza - trzeba o tym
pamiętać i jego wyliczenia przyjmować z pewną ostrożnością.

Edward Balawejder, dyrektor muzeum, polecił przewodnikom, którzy oprowadzają
zwiedzających po dawnym obozie, by informowali o nowych ustaleniach liczby
ofiar oraz o tym, że trwają badania, które odpowiedzą na pytanie, ilu
więźniów przeszło przez obóz.

- 78 tys. zmarłych i zabitych w ciągu niespełna trzech lat to zbrodnia w
ogromnym wymiarze, nie tylko na tle innych obozów, np. Buchenwaldu, gdzie w
ciągu ośmiu lat zginęło ok. 56 tys. osób - podkreśla Tomasz Kranz. - Trzeba
jednak pamiętać, że liczba ofiar - jak każda statystyka ludzkich tragedii -
daje jedynie wyobrażenie o skali ludobójstwa, ale nie oddaje bezmiaru bólu i
cierpienia, jakiego doświadczyli więzieni i mordowani na Majdanku ludzie.

Mechanizm zagłady

Obóz na Majdanku funkcjonował w Lublinie od października 1941 r. do lipca
1944 r. Jedną z głównych form masowej zagłady były rozstrzeliwania.
Największa z egzekucji miała miejsce 3 listopada 1943 r., gdy w ramach akcji
Erntefest ("Dożynki") rozstrzelano 18 tys. Żydów. By zagłuszyć strzały i
krzyki ofiar, z dwóch wozów puszczano muzykę. Więźniów też gazowano przy
użyciu tlenku węgla albo cyklonu B. Funkcjonowały trzy komory gazowe. Ludzi
mordowano również pałkami czy żelaznymi łomami - np. podczas jednej z
egzekucji esesmani zatłukli w ten sposób 200 osób. Więźniowie masowo umierali
też z głodu, wycieńczenia i chorób.

(Źródło - Józef Marszałek, "Majdanek. Obóz koncentracyjny w Lublinie",
wydawnictwo Interpress, Warszawa 1987)

W Auschwitz też zweryfikowano liczbę ofiar

Przez wiele lat po wojnie przyjmowano, że w KL Auschwitz zginęło ok. 4 mln
więźniów. Ta liczba pochodziła z ustaleń sowieckiej komisji badania zbrodni
hitlerowskich, która oparła ją na relacjach byłych więźniów, szczątkowych
dokumentach i oględzinach pozostałości po obozie. W 1983 r. francuski badacz
z Centrum Dokumentacji Żydów w Paryżu Georges Wellers, były więzień KL
Auschwitz, badając m.in. dokumenty dotyczące liczby deportowanych do obozu,
uznał, że przywieziono do niego ok. 1,6 mln osób, spośród których zginęło
blisko 1,5 mln.

W 1992 dr Franciszek Piper, kierownik działu historyczno-badawczego
Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, opublikował książkę "Ilu ludzi zginęło
w KL Auschwitz", w której stwierdza, że do obozu przywieziono co najmniej 1,3
mln ludzi, spośród których około 200 tys. przeniesiono do obozów
koncentracyjnych w głębi Trzeciej Rzeszy, a pozostali w liczbie co najmniej
1,1 mln zginęli na miejscu.

Publikacja wywołała ogromne emocje. - Zarzucano mi - przede wszystkim
niektórzy byli więźniowie - że moje ustalenia nie znajdują potwierdzenia w
dokumentach - mówi Franciszek Piper. - Natomiast podanych przeze mnie liczb
nie zakwestionował żaden historyk prowadzący badania nad Holokaustem i
historią KL Auschwitz.

Obserwuj wątek
    • sloneczko1 Re: bez komyntarza 06.01.06, 21:58
      nawet jedna śmierć to za dużo--życie ma największą wartość,każdy człowiek nosi w
      sobie wszechświat
      • ballest Re: bez komyntarza 06.01.06, 22:58
        Sloneczko, to nie my korygujemy, to robia Polacy.
        Niemc sie przyznali do wszystkiego obojetnie jak wysokie ofiary byly, tylko
        historycy nie wierza tym liczbom.
        Niemieccy historycy przygladaja sie temu z boku i nie publikuja swoich badan,
        choc tez takie przeprowadzili.
        Jak by byly zblizone do opublikowanych w Encyklopediach, by je tez publikowano,
        najwyrazniej nie sa a profesorowie nie chca swojego stolka stracic.
    • builder Re: bez komyntarza=o autorze chyba 07.01.06, 01:53
      tak szwagier!=Niemcy byli bohaterami w IIWS`,
      trzeba im pomniki postawic` za jedyne 78 tys. zamordowanych!,
      IC` SIY LYECZ TY
      DURNIU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!,

      wysoki sadzie przepraszam za moje zachowanie na sali sadowe, sad rozumie, ze
      nie moglem sie powstrzymac`, dziekuje,


      by,
      the builder,

      szwager_z_laband napisał:

      > Ofiar obozu na Majdanku było dużo mniej
      >
      >
      >
      >
      > Paweł P. Reszka, Lublin 23-12-2005 , ostatnia aktualizacja 23-12-2005 09:00
      >
      > W obozie koncentracyjnym na Majdanku hitlerowcy zamordowali 78 tys. osób -
      > ustalił lubelski naukowiec Tomasz Kranz. To kilka razy mniej od szacunków,
      > które funkcjonują do tej pory
      >
      >
      >
      > Dotychczas podawano dwie liczby ofiar Majdanka - ok. 360 tys. lub ok. 235
      > tys. Według Tomasza Kranza, kierownika Działu Naukowego Państwowego Muzeum na
      > Majdanku, w obozie zginęło jednak ok. 59 tys. Żydów oraz ok. 19 tys.
      > obywateli innych narodowości, głównie Polaków i Białorusinów. Swoje ustalenia
      > Kranz opublikował w najnowszych "Zeszytach Majdanka".
      >
      > Liczbę 360 tys. ofiar podają "Encyklopedia Holokaustu", "Britannica. Edycja
      > Polska" czy "Nowa Encyklopedia Powszechna PWN" w ślad za publikacją z 1948 r.
      > Zdzisława Łukaszkiewicza, sędziego Głównej Komisji Ścigania Zbrodni
      > Hitlerowskich w Polsce.
      >

      >
      > W Auschwitz też zweryfikowano liczbę ofiar
      >
      > Przez wiele lat po wojnie przyjmowano, że w KL Auschwitz zginęło ok. 4 mln
      > więźniów. Ta liczba pochodziła z ustaleń sowieckiej komisji badania zbrodni
      > hitlerowskich, która oparła ją na relacjach byłych więźniów, szczątkowych
      > dokumentach i oględzinach pozostałości po obozie. W 1983 r. francuski badacz
      > z Centrum Dokumentacji Żydów w Paryżu Georges Wellers, były więzień KL
      > Auschwitz, badając m.in. dokumenty dotyczące liczby deportowanych do obozu,
      > uznał, że przywieziono do niego ok. 1,6 mln osób, spośród których zginęło
      > blisko 1,5 mln.
      >
      > W 1992 dr Franciszek Piper, kierownik działu historyczno-badawczego
      > Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, opublikował książkę "Ilu ludzi zginęło
      > w KL Auschwitz", w której stwierdza, że do obozu przywieziono co najmniej 1,3
      > mln ludzi, spośród których około 200 tys. przeniesiono do obozów
      > koncentracyjnych w głębi Trzeciej Rzeszy, a pozostali w liczbie co najmniej
      > 1,1 mln zginęli na miejscu.
      #
      • szwager_z_laband Re: bez komyntarza=o autorze chyba 07.01.06, 06:53
        • ramon6 Re: bez komyntarza=o autorze chyba 07.01.06, 10:45
          tysz dojs ciekawe:
          Neue Milliardenklagen gegen Deutschland

          Ed Fagan ist wieder da

          kh


          --------------------------------------------------------------------------------

          Bei ihrer Milliardenklage gegen die Deutsche Bundesbank können amerikanische
          Anleger einen wohl wegweisenden Erfolg verbuchen: Ein Gericht ordnete erste
          Schritte zur Beweisaufnahme an. Die Kläger, vertreten durch den umstrittenen US-
          jüdischen Anwalt Ed Fagan, fordern eine Rückzahlung von Goldanleihen der
          Weimarer Republik. Bundesrichterin Elizabeth Kovachevich vom Federal Court in
          Tampa, Florida, hat die Einsetzung eines sogenannten "Special Masters"
          angeregt, der die Informationen zusammentragen und wohl auch einen Vergleich
          vorbereiten soll. Beklagt sind neben der Bundesbank auch private Geldhäuser,
          darunter die Deutsche Bank und die Commerzbank.

          Streitgegenstand sind Goldanleihen, die die deutsche Regierung nach dem Ersten
          Weltkrieg an US-Bürger verkaufte, um Geld für Reparationszahlungen und
          Wiederaufbau zu sammeln. Das Deutsche Reich stellte die Zahlung der Zinsen
          jedoch ein, als die Nationalsozialisten an die Regierung kamen. Nach dem
          Zweiten Weltkrieg wurde 1953 eine Umschuldung vereinbart, doch viele Anleger
          tauschten ihre Papiere damals nicht zu den angebotenen Konditionen ein. Jedes
          der Papiere hat einen Nennwert von 1000 Dollar. Heute sind sie laut Fagan
          jeweils eine halbe Million Dollar wert - einschließlich der Zinsen und des
          stark gestiegenen Goldpreises. Allein die von Fagan vertretenen Anleger machen
          nun Ansprüche von 10,2 Milliarden Dollar geltend.

          Der in New York ansässige Anwalt ist bekanntgeworden durch große Sammelklagen
          von "Holocaust-Opfern" gegen europäische Banken und Versicherungen. Auch bei
          der Zwangsarbeiter-Entschädigung mischte er kräftig mit. Im Unterschied zu
          damals zählt er diesmal selbst zu den Klägern. Aus deren Umfeld ist zu hören,
          daß man für den Posten des "Special Masters" Stuart Eizenstat vorschlagen
          wolle, der in ähnlicher Position den zehn Milliarden Mark teuren Zwangsarbeiter-
          Vergleich mit deutschen Institutionen ausgehandelt hat.

          Abwegige Summe

          Die beklagten deutschen Geldinstitute können andere Kandidaten vorschlagen. Sie
          bestreiten zusammen mit dem Bundesfinanzministerium die Rechtmäßigkeit der
          Forderungen. Schon die verlangte Summe sei "abwegig", meint ein
          Ministeriumssprecher in Berlin. Es handele sich um "nicht nachvollziehbare Zins-
          und Zinseszinsberechnungen". Das galt freilich schon für die Zwangsarbeiter-
          Entschädigung und andere Wiedergutmachungszahlungen. Am Ende hat sich stets die
          jüdische Seite mit ihren Vorstellungen weitgehend durchgesetzt.

          Fagan fährt mehrgleisig. Erst vor kurzem hatte er angekündigt, den deutschen
          Staat wegen "Nazi-Raubkunst" auf Schadensersatz in Höhe von 18 Milliarden Euro
          zu verklagen. Dabei geht es vor allem um Bilder, die von jüdischen Emigranten
          zwischen 1933 und 1945 an deutsche Sammler wie beispielsweise Hitler und Göring
          verkauft worden waren. Die zumeist rechtmäßig erworbenen Objekte sollten nach
          dem Krieg in großen Kunstausstellungen der Öffentlichkeit präsentiert werden.

          Kein deutscher Widerspruch

          Fagan und Nachfahren der damaligen Verkäufer wenden ein, die erzielten Preise
          seien zu niedrig gewesen und müßten deshalb im nachhinein aufgestockt werden.
          Mehr als 2000 der "von den Nazis gestohlenen Kunstwerke" hingen noch heute in
          deutschen Museen, heißt es in der Klageschrift. Deutscherseits fehlt es an
          qualifiziertem Widerspruch, weil man selber im Zuge der NS-"Bewältigung"
          grotesk übertriebene Behauptungen zur "Nazi-Raubkunst" aufgestellt, zumindest
          aber jahrzehntelang akzeptiert hat.

          Dabei liegen aus der Feder des Hamburger Rechtsanwalts und Kunstexperten Dr.
          Günther Haase ebenso detaillierte wie differenzierte Untersuchungen über
          Hitlers und Görings Kunstsammlungen vor. Sogar der eher antideutsch
          argumentierende "Holocaust"-Gutachter Jonathan Petropoulos, Geschichtsprofessor
          an der kalifornischen Claremont University, räumt ein, daß Hitler "die meisten
          der für das Führermuseum in Linz ausersehenen Kunstwerke bezahlte".

          Freilich wurde während des Krieges im besetzten Ausland auch "herrenlose Kunst"
          sichergestellt, über deren Verwendung nach Friedensschluß entschieden werden
          sollte. Fagan und seinesgleichen vermischen die unterschiedlichen Vorgänge zu
          Lasten Deutschlands.

          • ballest Re: bez komyntarza=o autorze chyba 07.01.06, 11:13
            Powojenna pierwsza pomoc o wtedy ogromnej sumie 50 miliardow DM dla panstwa
            Israel sie wcale nie liczy, bo nie byly oficjalne zadania.
            Fantastyczne uzasadnienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka