sloneczko1
04.06.06, 09:43
Zielone Światki, jedno z najważniejszych świąt kościelnych, obchodzone w
siódmą niedzielę i poniedziałek po Wielkanocy na pamiątkę zesłania Ducha
Świętego na apostołów. Źródła średniowieczne mówią nam, że w czasie tym
powszechnie odbywano tłumne i szumne zebrania, które dawały powód do
zgorszenia, stąd też władze duchowne stanowczo przeciwko nim występowały.
Mamy nawet krakowską ustawę synodalną z połowy XV wieku, która zakazuje
tańców i śpiewów czasie Zielonych Świątek, gdyż w czasie tych obrzędów wzywa
się imiona bóstw pogańskich. Jeden z kaznodziei z tych czasów gorszy się, że
podobno stare kobiety i dziewczęta schodzą się przez te dni nie do kościoła,
lecz na tańce, i po to by wzywać imię diabła. Inny znów w zachowanych
dokumentach, skarży się, że ludzie w tym czasie nie chcą spać pod dachem, z
drugimi nie rozmawiają, chodzą tylko boso jakby inaczej nie mogli być
zbawieni. W roku 1468 w liście opat świętokrzyski skarży się Kazimierzowi
Jagiellończykowi, że w Zielone Świątki odbywa się na Łysej Górze wielki
jarmark bez stosownego przywileju. Opisuje dalej, że gromadzi się tam mnóstwo
ludzi obojga płci i odbywają się tam huczne zabawy, muzyka i tańce, a przy
tym bywają często kradzieże, zabójstwa i rozpusta, co wszystko razem
przeszkadza nabożeństwom nocnym i dziennym w pobliskim klasztorze. Po takim
współczesnym mu „donosie”, Król zakazał tych zabaw i ustanowił formalne
jarmarki w niedalekiej miejscowości o nazwie Słupia. Co pozostało przez wieki
z tych hucznych i gorszących uroczystości zielonoświątkowych? Przede
wszystkim bardzo powszechny jeszcze do niedawna zwyczaj ozdabiania zielenią
domów, co nawet do dziś można zaobserwować w niewielkich miasteczkach i na
wsiach. Zatyka się gałęzie przed drzwiami, ozdabia kwiatami okna i obrazy
święte, zawiesza pęki kwiatów u sufitu, a na podłodze i na ścieżkach przed
domem rozrzuca tatarak. Pasterze zdobią rogi swoich krów kwiatami, żeby
uchronić je od złych mocy. Zachowało się także miejscami uroczyste
obchodzenie pól i święcenie ich, co powoli przybiera formy kościelne. Zatyka
się również na polach gałązki leszczyny lub olchy, które mają chronić pola od
gradu.
Zielone Świątki są też świętem pasterskim. Pasterze chodzą po domach
prosząc o jaja, potem smażą na polu ogromną jajecznicę. W Małopolsce i na
Śląsku znany jest zwyczaj palenia ogniska, przez które młodzież skacze, i
przez które następnie przepędza się bydło, żeby się dobrze wiodło. Chłopcy
biegają po polach trzymając w ręku żerdzie z zatkniętymi i zapalonymi
wiązkami słomy, którymi wymachują, aby oddalić pioruny od pól. Ludzie
oczekują nadejścia lata. Demony wodne odegrały już swoja rolę w procesie
wegetacji i należało oczyścić ziemię ze wszystkich złych zjawisk i
nadprzyrodzonych istot.