szwager_z_laband
25.06.06, 07:22
Jak zostać Polakiem
21.06.2006
Miliony Polaków rozsianych po całym świecie, którzy z różnych powodów
wyjechali z ojczyzny, zyskuje nadzieję na odzyskanie obywatelstwa RP – mówi
Bożena Kalecińska. Marek Świercz
Przy premierze RP powołano specjalny międzyresortowy zespół do spraw Polonii i
Polaków za granicą. Ma on - między innymi - przygotować zmiany ustawy o
obywatelstwie. To informacja niezwykle ważna dla byłych mieszkańców Śląska,
którzy wyemigrowali w czasach Polski Ludowej i niejednokrotnie stracili
polskie obywatelstwo. Cieszyć się powinni także ci rodacy zza Buga, którzy -
jak choćby mieszkańcy Ukrainy - nie mogą dziś skorzystać z dobrodziejstw
przepisów o repatriacji.
Co zapewni karta?
Szczegóły planowanych zmian nie są jeszcze znane, ale nakreślono już ich
kierunek. Bodaj najistotniejsza jest inicjatywa przyjęcia ustawy o tak zwanej
Karcie Polaka. - To dokument, na który czekają miliony Polaków rozsianych na
całym świecie. Byłby dla nich potwierdzeniem, że mają pochodzenie i narodowość
polską - mów DZ Bożena Kalecińska z Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego, która
została powołana w skład speczespołu do spraw Polonii.
Idea przypomina trochę rozwiązania niemieckie. Jak wiadomo, konstytucja RFN
mówi, iż prawo do niemieckiego obywatelstwa mają potomkowie osób mieszkających
w granicach Niemiec z 1937 roku. To na tej podstawie dziesiątki tysięcy
mieszkańców Górnego Śląska odebrało w ostatnich kilkunastu latach niemieckie
paszporty w konsulatach RFN we Wrocławiu czy Opolu.
Jeszcze nie wiadomo, jakie warunki trzeba będzie spełnić, by otrzymać Kartę
Polaka. Nie jest też jasne, jakie będzie ona dawała uprawnienia.
Rodak na nowo
- Ale już teraz można założyć, że będzie otwierała drogę tym rodakom, którzy
zechcą wrócić do kraju, zamieszkać tu, założyć firmę, podjąć naukę. Karta
znacznie ułatwi im także uzyskanie obywatelstwa - mówi Kalecińska. - To będzie
szczególnie ważne dla Polaków z państw byłego Związku Radzieckiego, którzy
dziś mogą osiedlić się w Polsce tylko po spełnieniu bardzo trudnych warunków
ustawowych.
Rewolucyjne mają być też zmiany w ustawie o obywatelstwie. Obecna ustawa
pochodzi z 1962 roku i mimo różnych wniesionych poprawek, nie przystaje do
nowych realiów naszego kraju. Stąd bierze się potrzeba uchwalenia nowej ustawy.
- Najważniejszą nowością ma być stworzenie prawnej instytucji przywrócenia
obywatelstwa polskiego - mówi Kalecińska.
To sprawa podstawowa dla tych wszystkich, którzy opuścili komunistyczną Polskę
i utracili obywatelstwo. Ta kwestia rodzi dziś ogromne problemy. Rośnie liczba
osób, głównie obywateli niemieckich, którzy występują do wojewodów o
poświadczenie obywatelstwa (bo tylko taką możliwość dają obecne przepisy).
Wojewoda często odmawia, bo z akt wynika, że emigrujący kiedyś za Odrę petent
tego obywatelstwa się zrzekł. Odwołania trafiają do sądów administracyjnych,
które coraz częściej przyznają rację skarżącym się osobom.
Przepisy w PRL-u mówiły, że warunkiem utraty obywatelstwo był nie tylko
wniosek do Rady Państwa w sprawie zrzeczenia się obywatelstwa, ale też -
indywidualna uchwała Rady w tej sprawie. A takich uchwał wiele nie było.
Bywają sytuacje jeszcze trudniejsze: jeśli ktoś wyjechał z nieletnimi dziećmi,
to sam stracił obywatelstwo, ale one - a także ich potomstwo - nadal mają do
niego prawo.
Zwrócone obywatelstwo
Instytucja przywrócenia obywatelstwa ma to wszystko uprościć. Wstępne projekty
zakładają, że Polacy, którzy z powodu historycznych uwarunkowań to
obywatelstwo utracili, będą mogli wystąpić o jego oddanie.
- Byłby to rodzaj historycznego zadośćuczynienia - mówi Kalecińska. -
Procedury nie powinny być skomplikowane. Ze wstępnych projektów wynika, że
decyzję o przywróceniu obywatelstwa podejmowałby wojewoda.
Sprawa jest o tyle trudna, że kwestie obywatelstwa łączą się z kwestiami
majątkowymi. W PRL-u wyjazd i utrata obywatelstwa wiązały się z utratą praw do
pozostawionego majątku po tej stronie "żelaznej kurtyny". Prawodawcy będą więc
musieli zmierzyć się także z problemem potencjalnych roszczeń osób, którym
obywatelstwo polskie przywrócono.
Jakie prawo
W Polsce wciąż obowiązuje ustawa z czasów PRL-u, która w wielu miejscach jest
przestarzała i nie uwzględnia zmian, które dokonały się nie tylko w Polsce,
ale i w Europie. Oto jej wstępne przepisy:
USTAWA
z dnia 15 lutego 1962 r. o obywatelstwie polskim
(Dz. U. z 2000 r. nr 28)
Rozdział 1
Obywatele polscy
Art. 1. W dniu wejścia w życie niniejszej ustawy obywatelami polskimi są
osoby, które posiadają obywatelstwo polskie na podstawie dotychczasowych
przepisów.
Art. 2. Obywatel polski w myśl prawa polskiego nie może być równocześnie
uznawany za obywatela innego państwa.
Art. 3. 1. Zawarcie związku małżeńskiego przez obywatela polskiego z osobą,
nie będącą obywatelem polskim, nie powoduje zmian w obywatelstwie małżonków.
2. Zmiana obywatelstwa jednego z małżonków nie pociąga za sobą zmiany
obywatelstwa drugiego małżonka.