Dodaj do ulubionych

Dlaczego Zydzi maja taki zal do Polakow?

05.08.06, 10:00
Moze ktos wie dlaczego?
Przeciez oni dzisiaj z Niemcami nie maja najmniejszych problemow i uwazaja ta
epizode II Wojny za zakonczona i ktora sie juz nie powtorzy, ale Polakow nie
umiom strowic, czymu?
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Dlaczego Zydzi maja taki zal do Polakow? 05.08.06, 11:53
      a jo by sie tysz przi tym spytou - czamu Poloki tak niylubiom Zydow?
      • szwager_z_laband :::::: 05.08.06, 12:05
        www.jvlradio.com/wwwboard/messages/143.html
        • pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:06
          czytoliscie to sam:
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3513892.html
          • szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 12:12
            nojwiyncyj niysamowito je ta teoria ze Zydy same to mieli zainscynizowac ...
            • pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:45
              No ja, tak calkie, nielogiczne to niy jest:
              grunt:
              a: my som ofiarami
              b:niy wsadzejcie nosa w naszo polityka bo patrz punkt a
              c:paralizujesz wszystkich jak okreslisz ich antysemitom
              Also ganz abwegig ist es nicht .
              • szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 12:52
                mie to wonio ale na zwalanie winy na ofiara
                • pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:58
                  Ja to mosz recht , ale my zyjym w czasach/wieku spekulacji, parafiction-
                  lobejrzyj sie ino te wszystkie bestsellery na rynku ksionszkowym- iluminati etc
                  • szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 13:05
                    prawie ta ksionzka mi sie fajnie czytauo - czasy som take jake my se
                    obsztalowali, obejz ino tyn i-nec, dyc jeszcze nigdy tela wiadomosci take masy
                    ludzi niy wymiyniauy miyndzy sobom. Mie sie zdo ze to je tysz te tympo, przi
                    kerym informacja je towarym a zycie robi sie niyciekawym
        • ballest Czy Gieremek bou taki gupi? 05.08.06, 14:21
          Tyn wywiad to cos strasznego niy do Polokow ale do Zydow co w Polsce
          miyszkajom, uon zdradziou calou ich strategia!
        • darek642 myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 17:31
          Nie wiem na ile ten wywiad można traktować poważnie? Czy wypowiedzi nie zostały
          wyrwane z kontekstu i czy są prawdziwe, jeżeli tak, to (Gieremek) Bronisław
          Geremek szkodzi tutaj przede wszystkim samemu sobie i pośrednio polskim Żydom.

          W żadnym innym kraju nie było tylu Żydów co w Polsce. Wytworzyło to w
          konsekwencji w świadomości Polaków i Żydów wiele opini, stereotypów, poglądów na
          swój temat.
          Wielu Polaków i Żydów nie potrafi obiektywnie ocenić swoich relacji.
          To trochę jak relacje między członkami najbliższej rodziny. W rodzinie kochamy
          się i nienawidzimy - jeżeli ktoś powie, że nigdy nie nienawidził swoich
          rodziców, to znaczy, że albo ich nigdy nie kochał, albo nie zna samego siebie.

          Pomijając przypadki jednostkowe ( które możemy znaleźć w każdej społeczności)
          istnieje dzisiaj w Polsce prymitywny typ świadomości, w którym ślepa
          (tendencyjna, bez wiedzy) niechęć do Żydów jest jednym z głównych wyróżników.
          Wykorzystują to cwaniacy robiący kasę i kariery w RP. Jankowski, Radio Maryja,
          pewni politycy i publicyści itp. itd.

          Podsumowując, uważanie Polaków za największych wrogów Żydów jest tendencyjne i
          nieprawdziwe, chociaż problem istnieje i powinno się o nim mówić. Należy dążyć
          do uświadomienia społeczeństwa polskiego w sprawach win i zbrodni Polaków wobec
          Żydów i innych (Słowińców, Ślązaków czy Niemców).

          Skuteczne i sensowne jest to jedynie przy zachowaniu obiektywizmu.

          Sytuacja polityczna w Polsce nie jest sprzyjająca, ale myślę, że to się zmieni.
          Poza różnej maści oszołomami i cwaniakami, duża część Polaków buduje swoją
          świadomość dążac do obiektywizmu, poznania prawdy, pozbywania się uprzedzeń.

          Nie cenię polonii z USA - to w Polsce, wśród tu mieszkających obywateli RP
          powinna wytworzyć się nowoczesna świadomość tego społeczeństwa, ale skoro
          czerpiemy ze źródeł "Polonijnego Programu Radiowego nadawanego z Chicago" podaję
          link do artykułu z tej samej strony www.

          Nie negując prawdy o Jedwabnem, pogromie w Kielcach...itp.
          Wiele ciekawych spostrzeżeń polskiego Żyda związanego ze Śląskiem:

          www.jvlradio.com/wwwboard/messages/90.html
          • sloneczko1 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 19:18
            jestem pod wrażeniem........
            • ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 19:44
              Darek, bardzo fajnie sie do tego problemu ustosunkowales, pytanie - ile jest
              takich osob jak ty w Polsce>?
              • darek642 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 21:51
                Myślę, że większość Polaków ma do tych spraw stosunek obojętny, ale zarazem
                łatwo ulega opinii krzykaczy. Korzystają z tego "prawdziwi Polacy" i robią
                kariery - chociażby Giertych i jego ludzie. O ile pamiętam niedawno był na
                uroczystościach w Jedwabnem a potem składał różne zabawne deklaracje. To
                przykład na to, że postawy krzykaczy są bardzo płytkie i nastawione na
                odniesienie korzyści - nie wynikają z głębokich przekonań i przemyśleń, ale są
                jedynie obrzydliwie "pragmatyczne".
                Nie zdziwiłbym się, gdyby Romek stanął wkrótce na czele "Parady Równości".
                Stąd mój umiarkowany optymizm - obrzydliwy "pragmatyzm" (zakłamanie) musi upaść
                wcześniej czy później.

                Obojętność większości nie jest cechą jedynie Polaków - brakuje nam w RP
                wyraźnej, ideowej postawy elit politycznych, społecznych, kulturalnych itd.,
                które myślałyby i wypowiadały się w imię wartości uniwersalnych, a takie
                ostatecznie są najkorzystniejsze również dla narodów, społeczeństw - ci, którzy
                mówią w interesie "Narodu Polskiego" szkodzą Polakom najbardziej.
                To dzięki postawie elit świadomość społeczeństwa niemieckiego jest dzisiaj taka,
                jaka jest - dlaczego Żydzi wolą Niemców?!

                W sondażach większość obywateli RP ma większe zaufanie do instytucji UE niż do
                polskich władz - pytanie, jak długo będziemy musieli czekać na upadek krzykaczy
                i dojście do głosu ludzi myślących uniwersalnie.

                Liczę tu przede wszystkim na zdrowy pragmatyzm, który coraz wyraźniej zadomawia
                się w świadomości Polaków. To powinno najpierw doprowadzić do odrzucenia chorych
                "ideologii" a potem do obiektywnej refleksji nad naszą historią.

                Chorą "ideologią" jest dla mnie np. "Wojna gazowa". Nie zbudowano gazociągu,
                żeby kupować drogi gaz w Norwegi, nie zbudowano gazociągu z Ukrainy, którą RP
                wspiera szczególnie a gaz mamy z Rosji (najtańszy) - ale jak to brzmiało, kiedy
                władze RP deklarowały obronę przed naszym największym wrogiem Rosją.
                • ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 22:10
                  "ci, którzy mówią w interesie "Narodu Polskiego" szkodzą Polakom najbardziej.
                  To dzięki postawie elit świadomość społeczeństwa niemieckiego jest dzisiaj taka,
                  jaka jest - dlaczego Żydzi wolą Niemców?!"

                  Darek, ile Ty masz lat, bo to co skreslasz ma rece i nogi!
                  Kazdy wlasciwie w Europie wie, ze ten slepy polski nacjonalizm szkodzi tylko i
                  wylacznie Polsce.
                  Najgorszym jest ale fakt, ze tego Polacy nie dostrzegaja, czytaj ani im na mysl
                  nie przychodzi, ze to wlasnie oni sa nacjonlistami a tym samym celem atakow
                  demokratow calej Europy.
                  Co do "wojny gazowej" to daje gwarancje, ze jak by Polska byla na miejscu
                  Niemiec i by jakis tam rurociag dnem Baltyku budowala, to Niemcy by to olewaly.
                  Tu sie Polska tylko wyglupila i pokazua, zeby chciala siedziec na
                  energetycznym "kurku" i bawic sie nim!;)
                  Dyplomatyczna wpadka !!! - ktorej karzelki polityczne jakie dzisiaj w Polsce
                  rzadza nigdy nie pojmna!
                  • szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 10:09
                    oczywiscie znom tyn artikel o tym poslim Zydzie ze Brazyli - juz pora razy
                    przebiou sie na poru forach
                    • ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:19
                      Mauo tego, Laband, Zydy dzisiej nie maja tego zalu do Niemiec, co do Polski, a
                      to wzbudzou moje najwiynksze zdziwienie.
                      Jou wiym tyszy czymu uoni Zal do Polokow majom.

                      Ciekawostkom jest ale, ze jezyk kolonizatorow niemieckich, kere Wschod
                      kolonizowali do dzisiej sie zachowou, ale niy u tych kolonizatorow, ale jako
                      Jiddisch u Zydow.
                      • szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:22
                        :), no ja trocha podobny je;)

                        Mie kedys ciekawie jedna Zydowka polsko ze Izraela padaua - pedziaua ze lubi
                        czytac moja "zydowsko godka"(nazwaua to konsek inaczyj, ale szuo o te
                        podobiynstwo i germanizmy:))
                        • ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:33
                          Faktem jest, ze wtedy Zydy najwiyncy z Kolonizatorami niemieckimi obcowali i se
                          ta ich godka czynsciowo przywlasciyli.
                          Przeca se uot Polokow tego niemieckiego nie nauczyli ;)
                          • szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 13:12
                            szkoda ino dzisiej ze Jidisz je niydozwolony we Izraelu
                            • darek642 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 16:21
                              Uwagi do kilku wypowiedzi po moim ostatnim wpisie.

                              Co do niechęci Żydów do Polaków.
                              Jest takie powiedzonko: "Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm".
                              Wystarczy wejść na jakiekolwiek polskie forum, gdzie mówi się cokolwiek o Żydach.
                              "Polscy donkiszoci-zakute łby" walczą jak lwy, chociaż po 68 r. Żydów w Polsce
                              właściwie nie ma (kilka, kilkanaście tysięcy). Powszechnie wiadomo,że rządzą u
                              nas Żydzi (RP - 38,5 mln ludzi). Rozum umarł.

                              Nie rozwijam tego, bo temat jak OCEAN.

                              Kilka ciekawostego z XIX-wiecznego Górnego Śląska - dla mnie poniższe cytaty
                              brzmią zabawnie, ale nagle się budzę i zastanawiam się czy nie pomylono dat, czy
                              to nie jest rok 2006 w Polsce.
                              www.spligota.republika.pl/Data/Katolik1870-1887.pdf
                              ----------------------
                              • darek642 Re: dokończenie 06.08.06, 16:30
                                Mordechaj Gebirtig (ur. 1877 w Krakowie, zm. 4 czerwca 1942 Krakowie) – ludowy
                                poeta i pieśniarz żydowski, z zawodu stolarz.
                                pl.wikipedia.org/wiki/Mordechaj_Gebirtig
                                Abraham Sutzkever urodzi� si� w 1913 roku w Smargonie na Litwie. Dzieci�stwo
                                sp�dzi� na Syberii, w 1920 roku wr�ci� z matk� do Wilna. Ucz�szcza� do polskiego
                                gimnazjum. By� r�wnie� s�uchaczem Uniwersytetu Wile�skiego i cz�onkiem grupy
                                literackiej "Jung Wilne" ("M�ode Wilno"). Podczas wojny walczy� w ruchu oporu w
                                wile�skim getcie i by� partyzantem w lasach Wile�szczyzny. Staraniem rosyjskich
                                poet�w jidysz, kt�rzy byli pod wra�eniem jego poematu "Kol Nidre", sowiecki
                                samolot przewi�z� go do Moskwy. Po wojnie wyjecha� przez Polsk� do Pary�a, a
                                p�niej nielegalnie do Palestyny.
                                Mieszka w Tel Awiwie, jest jednym z najwybitniejszych poet�w pisz�cych w jidysz.
                                www.literatorium.pl/klasa.asp?idklasy=62&rodzaj=1
                                Co do jidisz w Izraelu - nie znam problemu - ale wydaje mi się, że preferuje
                                się hebrajski dla zintegrowania społeczeństwa, ale nie ma zakazu dla jidish.

                                • sloneczko1 Re: dokończenie 06.08.06, 18:21
                                  dziękujemy Darku:)
                                  • ballest Re: dokończenie 06.08.06, 19:19
                                    "Żyd, o którym mowa, często nie ma drobnych, aby wydać z marki. Zostaje
                                    reszta, przychodzisz po nią późniéj, wypijesz znowu jednego. Kiedy jeszcze nie
                                    ma drobnych, to przychodzisz drugi i trzeci raz i za każdym razem wypijesz
                                    jednego, a w końcu i nie potrzeba drobnych, chyba, jeszcze musisz dopłacić"

                                    No to sztimuje do dzisiej, nas Zyd w zakladzuie, - Abracham u niego wszystko
                                    mozesz kupic, tyn nigdy nikomu piyniyndzy nie wydou, zawsze zapisze a jak juzas
                                    cos kupic przydziesz, to to ferechnuje!
                                    NIEMOZLIWE, ze se Zydy nic nie zmieniouy, dziynki Darek!
                                    ;)
                                    • szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 22:45
                                      z tego co jo wia to Izrael Jidisz staro sie zapomniec ze wzglyndu na oficjalno
                                      hebrajsko godka - to je ale richtik szkoda ...

                                      Dzyinkuja sam za ciekawe podane wiadomosci:)
                                      • szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 22:54
                                        Jiddisch:
                                        Wiederbelebung einer Sprache, die nie tot war

                                        Shmuel Atzmon

                                        In einem köstlichen jiddischen Rätsel wird gefragt: "Farvoss farmacht der hon
                                        die oigen ven er krayt?" (warum schließt der Hahn die Augen, wenn er kräht?),
                                        und die Lösung ist: "Veil er kenn ess off oisenvaynig!" (weil er es auswendig
                                        kann!). Frage und Antwort passen recht gut auf den Juden und sein Verhältnis
                                        zum Jiddischen. Entweder kennt er es auswendig oder gar nicht. In Wahrheit
                                        kennen es die meisten Juden nicht.

                                        Wenn das Überleben des jüdischen Volkes während zweitausend Jahren Verbannung
                                        als geschichtliches Wunder gilt, was sollen wir vom Überleben der jiddischen
                                        Sprache sagen, nachdem die Mehrheit derer, die sie gesprochen haben, in der
                                        Shoah ermordet worden ist?

                                        Daß sie überlebt hat, ist in sich Grund genug, die jiddische Sprache, ihre
                                        Literatur und ihr Theater zu erhalten und sie wieder leben zu lassen im
                                        Gedenken an die Millionen Jiddisch sprechender Menschen, die in der Shoah
                                        umgekommen sind. Wie Isaac Bashevis Singer sagte: "Jiddisch ist die Sprache der
                                        Toten, keine tote Sprache." Darüber hinaus müssen wir dieses reiche und
                                        bereichernde jiddische Erbe erhalten, weil das jiddische Idiom zu stark,
                                        beißend, evokativ, humorvoll, saftig, lebhaft und lebendig ist, um unterzugehen
                                        und aus der menschlichen Erfahrung getilgt zu werden. Solange es Juden auf der
                                        Bühne gibt, wird "Mammeloschen" dabei sein.

                                        Nachdem das ursprüngliche Jiddisch recht gut verstanden wurde im Lande Israel,
                                        dessen eigene Sprache die Grundlage für das sich vor tausend Jahren zu
                                        entwickeln beginnende Idiom darstellte, wollte Jiddisch einfach nicht
                                        verschwinden, und konnte es nicht unterdrückt werden, so wie der Glaube und der
                                        Optimismus von Tewye, des "Fiddler on the Roof". Eigentlich "Tewye der
                                        Milchmann" genannt, faszinierte er als "Fiddler" die ganze Welt und brachte das
                                        Leben des "Alten Landes" auf jede Bühne.

                                        Hansen und die drei Shmuliks
                                        (Vergrößerung: Klick!)

                                        Und es war in der Tat der berühmteste "Fiddler", Shmuel Rodensky, der diese
                                        Rolle in der bekanntesten deutschen Theaterproduktion ("Anatevka") verkörperte,
                                        und mit ihr begann der kulturelle Austausch zwischen dem Staat Israel und dem
                                        Deutschland nach Hitler. Der verstorbene Shmuel Rodensky, einer der großen
                                        jüdischen Schauspieler des 20. Jahrhunderts, war ein Begründer des in den
                                        achtziger Jahren so populären Trios der "Drei Shmuliks" - Shmuel Rodensky,
                                        Shmuel Segal und Shmuel Atzmon, das anläßlich des 120. Geburtstages des
                                        bedeutenden jiddischen Schriftstellers Scholem Aleichem entstanden war. Die
                                        drei wurden mit der "Kleine Menschelech" 1988 zu den Wiesbadener Maifestspielen
                                        eingeladen. Und es war eigentlich dort, daß die Idee geboren wurde, ein
                                        jiddisches Theater ins Werk zu setzen. Und das kam so: Der frühere deutsche
                                        Botschafter in Israel Dr. Niels Hansen, seit kurzem NATO-Vertreter in Brüssel,
                                        befand sich unter den Ehrengästen, die der Aufführung beiwohnten. Er hatte bei
                                        der Arrangierung des Gastspiels geholfen, und war mit Rodensky befreundet, der
                                        in seinem Haus in Herzliya gesungen hatte und von dem er zusammen mit seiner
                                        Frau Barbara 1985 als einzige Ausländer zu einer zu Ehren des Mimen
                                        veranstalteten großen Fernsehparty eingeladen worden war. Als Gastgeberin
                                        fungierte die hessische Staatsministerin für Kultur und Wissenschaft Dr. Vera
                                        Rüdiger. Auch ich sprach bei dem feierlichen und anregenden Abend ein Grußwort,
                                        und ich schlug bewußt vor, daß Deutschland und Israel das jiddische Theater vor
                                        dem Aussterben bewahren sollten, dessen künstlerisches Gewicht in Israel
                                        abnimmt, und ich zitierte dabei Bashevis Singer. Frau Rüdiger hob spontan die
                                        Hand und kündigte an, daß sie einen beträchtlichen Zuschuß in die Wege leiten
                                        werde, um beim Aufbau eines jiddischen Theaters in Israel zu helfen.

                                        Bei meiner Rückkehr nach Israel wandte ich mich mit Hansens Unterstützung an
                                        den Tel Aviver Bürgermeister Shlomo (Tschitsch) Lahat, der ein begeisterter
                                        Freund des Jiddischen ist. Er nahm die Fackel sogleich auf: "Wir werden mit dem
                                        jiddischen Theater in Tel Aviv beginnen, mit jüdischem Geld und aus unserer
                                        eigenen Kraft." Gleichzeitig bat er mich, die Sache in die Hand zu nehmen, was
                                        ich gewiß nicht ablehnen konnte und wollte.

                                        Hinsichtlich Dr. Rüdigers Großzügigkeit meinte er, wir sollten sie zu einer
                                        Mitwirkung des Theaters bei kommenden Maifestspielen nutzen. So brachten wir im
                                        August 1987 unsere erste Inszenierung heraus, Scholem Aleichems "Schwer zu sein
                                        a Jid", womit das Jiddische Theater des Staates Israel seine Pforten geöffnet
                                        hatte. Mit ihr vertraten wir Israel 1988 in Wiesbaden. Es ist eine Ironie der
                                        Geschichte: Die Errichtung eines jiddischen Theaters wurde von der
                                        Stadtverwaltung Tel Aviv und dem Staat Israel veranlaßt, was die Erneuerung des
                                        historischen Bündnisses der beiden Sprachen und Kulturen beeinflußte.

                                        Heute, sechs Jahre später und nach fünfzehn klassischen und modernen
                                        Inszenierungen sowie der Mitwirkung an neun internationalen Festspielen in
                                        Wiesbaden (1993 verlas dabei der Präsident des Hessischen Landtags Karl
                                        Starzacher bei einem Empfang nach der Aufführung von Abraham Goldfadens
                                        klassischer Operette "Die Machscheife" - Die Hexe - eine Rede in fehlerfreiem
                                        Jiddisch!), Berlin, Moskau, London, Warschau und Jerusalem, bereiten wir uns
                                        auf einen weiteren Arbeitsabschnitt in unserem neuen von C6cile und Leon
                                        Fishman gestifteten Auditorium vor, einem modern ausgestatteten Theater mit
                                        Simultanübersetzung ins Hebräische für alle israelischen "Gojim".

                                        Und wenn heute jemand fragt, ob für die jiddische Sprache und ihr Theater
                                        Hoffnung besteht, kann ich nur mit einem weiteren Zitat von Bashevis Singer
                                        erwidern: "Aufs Jiddische sind fünfhundert Jahre lang Grabreden gehalten
                                        worden, und vielleicht dauert es noch fünfhundert Jahre, bis es verschwindet."
                                        Niels Hansen, der große Optimist, wird mir gewiß darin beipflichten, daß über
                                        die fünfhundert Jahre Leben dieser großartigen Kultur nicht zu spaßen ist.
                                        Jiddisch muß weiterleben und Teil der Kultur des sich erneuernden Israel
                                        werden. Und natürlich soll es als kulturelle Brücke zwischen Deutschland und
                                        Israel dienen.

                                        Aus der "Festschrift aus Israel", herausgegeben 1994 zum 70. Geburtstag von
                                        Niels Hansen, ehemals deutscher Botschafter in Israel: Recht und Wahrheit
                                        bringen Frieden.

                                        • szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:00
                                          www.kirchen.ch/pressespiegel/nzz/0141.htm
                                          • szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:03
                                            Jiddische Sprache und Literatur in Israel

                                            Das Ringen zwischen dem Hebräischen und dem Jiddischen war in der Geschichte
                                            des jüdischen Geistesschaffens und des jüdischen Selbstbewusstseins in den
                                            Jahren vor und nach dem Ersten Weltkrieg von erheblicher Bedeutung. Die
                                            Theorie, das jüdische Volk sei von jeher zweisprachig gewesen, vermochte die
                                            Differenzen zwischen den beiden Gruppen nicht zu verringern. Viel Kraft wurde
                                            an sinnlose Zänkereien um den Sprachenstreit und die Frage der jüdischen
                                            Kreativität verschwendet. Doch diese Auseinandersetzung förderte bei der
                                            jüdischen Intelligenz auch ein reges Schaffen.

                                            Aaron Megged lässt seinen Protagonisten Fojglman sagen: "Hebräisch hat ein
                                            ernstes Gesicht, Jiddisch hingegegen ein lachendes. Was auf Hebräisch hart ist,
                                            wird auf Jiddisch weich. Schwierigkeiten, die das Hebräische voll Pathos
                                            bekämpft, besiegt das Jiddische mit einem Scherz. Und zu den Sabres sagte
                                            er: "Ihr, die ihr Hebräisch sprecht, seid hart wie Zypressen, und wir sind
                                            weich wie Binsen. Die Zypressen werden von einem harten Sturm zerbrochen, uns
                                            biegt er nur. Seien Sie also nicht erstaunt, wenn sie Jiddischsprechende
                                            gebeugt gehen sehen. Gebeugt aber sie halten mehr aus."

                                            In einem Brief an Zwi Abel beklagt Fojglman auf fünf Seiten die große Tragödie
                                            des Jiddischen, einer tausend Jahre alten Sprache, die ihr Volk verloren
                                            habe, "die wie die Geister der Toten durch die Welt irrt, wie der Schatten
                                            Peter Schlemihls, der von seinem Besitzer getrennt worden ist." Die Menschen,
                                            die sie sprechen, lesen, schreiben, würden immer weniger, sie seien die letzte
                                            Generation. "Und es gibt Nächte, in denen ich aus dem schrecklichen Traum
                                            erwache, dass ich 'gewald' schreie und niemand meine Sprache versteht."

                                            "Die einzige Hoffnung der jiddischen Sprache nach der großen Vernichtung", so
                                            meint er weiter, "war, dass sie in eben jenem Land, in das die Überlebenden des
                                            zerstörten Hauses geflohen seien und in dem sie das neue Haus aufbauten, wie
                                            Phönix aus der Asche auferstehen könne..." Der Zwist zwischen beiden Sprachen
                                            sei zwar zur Ruhe gekommen. "Aber der 'Hausfriede', der nun herrsche, sei kein
                                            großer Trost. 'Wir sind die arme Dienstmagd im Haus des Reichen.'" Und doch sei
                                            es so, dass Hebräisch der 'Vater' der jüdischen Kultur sei, 'Jiddisch' aber
                                            die 'Mutter'".

                                            In Israel gab und gibt es viele Fojglmans, viele im Jiddischen verwurzelte
                                            Einwanderer, die es schwer hatten, in Israel heimisch zu werden, wie etwa der
                                            1939 in Bessarabien geborene jiddische Dichter Lev Berinski. Die Ankunft in
                                            Israel im Jahr 1991 sei für ihn, sagte Berinski einmal in einem
                                            Zeitungsinterview, keine Ankunft gewesen. Er habe den Eindruck, dass Israel
                                            weder ihn, den jiddischen Dichter, noch die jiddische Kultur brauche.
                                            Wahrscheinlich hätte er in der modernen hebräischen Sprache dichten müssen, um
                                            willkommen zu sein.

                                            "Die neue Heimat hat mich nicht aufgenommen mit meinem Kind, dem jiddischen
                                            Gedicht", so klagte auch der schon 1924 in das heutige Israel eingewanderte
                                            Josef Papiernikow (geboren 1897 in Warschau, gestorben 1985 in Tel Aviv), und
                                            obgleich er heute als einer der Gründer der israelischen jiddischen Literatur
                                            gilt, fühlte er sich lange Zeit in Israel von allem ausgeschlossen."Wie ein
                                            Armer auf dem Fest eines Reichen bin ich in meinem eigenen Land," sagte er
                                            einmal, "nach Jahrzehnten bin ich noch immer kein Teil von ihm geworden. Ich
                                            bleibe ein Außenseiter mit meinem beschämten Gedicht, meinem jiddischen Lied
                                            von Liebe, Preis und Dank."

                                            Aber nicht nur die Dichter, auch die anderen Neueinwanderer haben die Israelis
                                            in der Anfangszeit oft recht schroff behandelt. Erwarteten sie doch von den
                                            Neuankömmlingen, dass sie sich sofort und umstandslos mit dem Sabre-Stereotyp
                                            identifizierten. Selbst die polnische Widerstandskämpferin Rozka Korczak wurde
                                            wegen ihrer jiddischen Ausdrucksweise gelegentlich angefeindet, obwohl sie im
                                            Ghetto von Wilna gegen die Deutschen gekämpft hatte und in Palästina im
                                            Dezember 1944 als Heldin empfangen worden war. Kurz nach ihrer Ankunft erschien
                                            sie vor einer Versammlung der Histradut und sprach jiddisch. David Ben Gurion
                                            war entsetzt und beschwerte sich darüber, dass die "Genossin Flüchtling" eine
                                            Fremdsprache benutzt, eine "fremde, misstönende Sprache" und nicht Hebräisch
                                            geredet habe. Dabei hat der in Polen geborene Ben-Gurion wahrscheinlich selbst
                                            jiddisch gesprochen. Ignatz Bubis pflegte dagegen ein viel entspannteres
                                            Verhältnis zur jiddischen Sprache. Im Jahr 1993 als Polen und Juden gemeinsam
                                            des Aufstandes im Warschauer Ghetto gedachten, hielt Bubis seine Rede auf
                                            jiddisch. Auch der ehemalige Bürgermeister von Jerusalem, Teddy Kollek, der
                                            einstige Bürgermeister von Tel Aviv, der ehemalige Religionsminister Josef Burg
                                            und der ehemalige Ministerpräsident Jitzhak Schamir haben sich nicht davon
                                            abhalten lassen, gelegentlich jiddisch zu sprechen.

                                            Diese Reaktion ist um so erstaunlicher, da nicht nur die ersten Zionisten in
                                            Israel fast durchweg Ostjuden waren, sondern da man im späteren Israel und
                                            damaligen Palästina auch das Jiddische als Landessprache in Erwägung gezogen
                                            hatte. Dieser Einfall wurde jedoch rasch aufgegeben, mit der Begründung,
                                            Jiddisch sei ein reines Exilidiom und orientalischen Juden nicht zuzumuten. Man
                                            entschied sich für Hebräisch, genauer für Iwrit, also für eine moderne
                                            hebräische Sprache, die der Philologe Ben Jehuda (1858-1922) eigens für den
                                            israelischen Alltag und die israelische Literatur entwickelt hatte. Daraufhin
                                            sagte man dem Jiddischen den Kampf an. Jiddische Kabarettisten wurden mit dem
                                            Aufschrei"rak iwrith"(nur "hebräisch")niedergebrüllt. In Israel entbrannte
                                            sogar ein regelrechter Kulturkampf zwischen Hebraisten und Jiddisten. Letzteren
                                            wurden nicht selten Papierzuteilung und Druckmöglichkeiten für ihre Texte
                                            verweigert. Vergeblich bat Isaac Bashevis Singer Menachem Begin, das Jiddische
                                            zu fördern. Begin entgegnete geringschätzig, auf jiddisch könne man nun einmal
                                            nicht kommandieren. Vielleicht kam Begins Bemerkung nicht von ungefähr, denn
                                            das Jiddische kennt nun mal keine Ausdrücke für Waffen. Singer soll Begins
                                            Bemerkung sogar als Lob seiner Muttersprache verstanden haben.

                                            Die Wiedergeburt der hebräischen Sprache ging also einher mit der Ablehnung der
                                            Diaspora und der jiddischen Mundart. Die freie jüdische Nation sollte hebräisch
                                            sprechen. So wurde "Iwrit" zum Symbol seiner nationalen Wiedergeburt. Der
                                            Schriftsteller Nathan Birnbaum (1864-1937) umriss diese Entwicklung mit
                                            folgenden Worten: "Als aber die jüdische Intelligenz national wurde, hatte sie
                                            für die jüdische Sprache nicht viel übrig. Sie betrachtete sie vielmehr als
                                            eine Art Übel, das man leiden muss, dem man sich aber nicht ausliefern darf."
                                            Nathan Birnbaum selbst - er war Zeitgenosse von Herzl und prägte den Begriff
                                            Zionismus - hat sich stets für die Pflege der ostjüdischen Kultur und den
                                            Erhalt der jiddischen Sprache eingesetzt.

                                            Die Ablehnung der jiddischen Sprache übertrug sich vielfach auch auf jene
                                            Menschen, die diese Sprache benutzten. Galten doch Ostjuden im allgemeinen als
                                            nicht sehr stolz, als sentimental,als entwurzelt, als ewig sich beklagend und
                                            mitleiderregend. Für Israel aber wollte man den neuen Menschen, den Sabre, den
                                            selbstbewussten, wehrhaften und siegreichen Israeli. Mit der hebräischen
                                            Sprache sollte,wie Megged ganz richtig erkannte, an die Erfahrung der
                                            biblischen Zeit angeknüpft werden. Mit allem, was danach kam, nämlich den
                                            Erfahrungen der Juden in Europa, die das Jiddische mitaufgenommen haben,
                                            wollten die neuen Juden in Israel nichts mehr zu tun haben.

                                            Schließlich hat der durch den Eichmann-Prozess ins Bewusstsein gerückte
                                            Holocaust die Israelis milder gestimmt gegen die Mameloschen, die Muttersprache
                                            des Großteils der Gemordeten. Heute wird Jiddisch an den israelischen
                                            Universitäten gelehrt und erforscht, auch
                                            • szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:06
                                              Schließlich hat der durch den Eichmann-Prozess ins Bewusstsein gerückte
                                              Holocaust die Israelis milder gestimmt gegen die Mameloschen, die Muttersprache
                                              des Großteils der Gemordeten. Heute wird Jiddisch an den israelischen
                                              Universitäten gelehrt und erforscht, auch werden in Israel die meisten
                                              jiddischen Bücher gedruckt, ja es gibt sogar einen jiddischen Radiosender.
                                              Etliche Zeitungen und Zeitschriften kommen ebenfalls auf jiddisch heraus. Im
                                              März 1996 hat die Knesset sogar ein Gesetz zur Förderung der jiddischen Sprache
                                              und Kultur verabschiedet.

                                              Das jiddische Theater in Tel Aviv ist das einzige in der Welt, in dem
                                              ausschließlich jüdische Schauspieler Theaterstücke in jiddischer Sprache
                                              aufführen. Es trägt seit mehr als zehn Jahren dazu bei, dass allenthalben und
                                              mittlerweile auch in Deutschland Bühnenwerke in dieser Sprache zu sehen und zu
                                              hören sind. Kishons Familienkomödie "Der Trauschein" wurde für die Bühne eigens
                                              in jiddisch umgeschrieben.

                                              Neuerdings besinnen sich wieder viele junge Israelis auf die jiddische Sprache
                                              und belegen Jiddisch-Kurse an der Universität. In Israel erscheint die
                                              jiddische Tageszeitung "Letzte Neies". Das reisende Theater "Jiddisch" agiert
                                              von Tel Aviv aus. "Eine Blutspende für das Jiddische" nennen israelische
                                              Jiddisch-Kenner die jüngste Einwanderungswelle von 500.000 jiddisch sprechenden
                                              Juden aus der GUS.







                                              www.oppisworld.de/zeit/judentum/jneujahr.html

                                              • szwager_z_laband ps 06.08.06, 23:10
                                                www.zydzi-zycie.net/juedisches-leben/cm21/media/upload/9.mp3?PHPSESSID=bed736060c1e60373a5be8efaa9cebb3
                                                • szwager_z_laband Re: ps 06.08.06, 23:12
                                                  www.arthefact.de/homepages/arthefact-ev/file_uploads/sirba-shpilshemiralideleinjiddisch.mp3
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka