ballest 05.08.06, 10:00 Moze ktos wie dlaczego? Przeciez oni dzisiaj z Niemcami nie maja najmniejszych problemow i uwazaja ta epizode II Wojny za zakonczona i ktora sie juz nie powtorzy, ale Polakow nie umiom strowic, czymu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
szwager_z_laband Re: Dlaczego Zydzi maja taki zal do Polakow? 05.08.06, 11:53 a jo by sie tysz przi tym spytou - czamu Poloki tak niylubiom Zydow? Odpowiedz Link
pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:06 czytoliscie to sam: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3513892.html Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 12:12 nojwiyncyj niysamowito je ta teoria ze Zydy same to mieli zainscynizowac ... Odpowiedz Link
pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:45 No ja, tak calkie, nielogiczne to niy jest: grunt: a: my som ofiarami b:niy wsadzejcie nosa w naszo polityka bo patrz punkt a c:paralizujesz wszystkich jak okreslisz ich antysemitom Also ganz abwegig ist es nicht . Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 12:52 mie to wonio ale na zwalanie winy na ofiara Odpowiedz Link
pauulek Re: :::::: 05.08.06, 12:58 Ja to mosz recht , ale my zyjym w czasach/wieku spekulacji, parafiction- lobejrzyj sie ino te wszystkie bestsellery na rynku ksionszkowym- iluminati etc Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: :::::: 05.08.06, 13:05 prawie ta ksionzka mi sie fajnie czytauo - czasy som take jake my se obsztalowali, obejz ino tyn i-nec, dyc jeszcze nigdy tela wiadomosci take masy ludzi niy wymiyniauy miyndzy sobom. Mie sie zdo ze to je tysz te tympo, przi kerym informacja je towarym a zycie robi sie niyciekawym Odpowiedz Link
ballest Czy Gieremek bou taki gupi? 05.08.06, 14:21 Tyn wywiad to cos strasznego niy do Polokow ale do Zydow co w Polsce miyszkajom, uon zdradziou calou ich strategia! Odpowiedz Link
darek642 myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 17:31 Nie wiem na ile ten wywiad można traktować poważnie? Czy wypowiedzi nie zostały wyrwane z kontekstu i czy są prawdziwe, jeżeli tak, to (Gieremek) Bronisław Geremek szkodzi tutaj przede wszystkim samemu sobie i pośrednio polskim Żydom. W żadnym innym kraju nie było tylu Żydów co w Polsce. Wytworzyło to w konsekwencji w świadomości Polaków i Żydów wiele opini, stereotypów, poglądów na swój temat. Wielu Polaków i Żydów nie potrafi obiektywnie ocenić swoich relacji. To trochę jak relacje między członkami najbliższej rodziny. W rodzinie kochamy się i nienawidzimy - jeżeli ktoś powie, że nigdy nie nienawidził swoich rodziców, to znaczy, że albo ich nigdy nie kochał, albo nie zna samego siebie. Pomijając przypadki jednostkowe ( które możemy znaleźć w każdej społeczności) istnieje dzisiaj w Polsce prymitywny typ świadomości, w którym ślepa (tendencyjna, bez wiedzy) niechęć do Żydów jest jednym z głównych wyróżników. Wykorzystują to cwaniacy robiący kasę i kariery w RP. Jankowski, Radio Maryja, pewni politycy i publicyści itp. itd. Podsumowując, uważanie Polaków za największych wrogów Żydów jest tendencyjne i nieprawdziwe, chociaż problem istnieje i powinno się o nim mówić. Należy dążyć do uświadomienia społeczeństwa polskiego w sprawach win i zbrodni Polaków wobec Żydów i innych (Słowińców, Ślązaków czy Niemców). Skuteczne i sensowne jest to jedynie przy zachowaniu obiektywizmu. Sytuacja polityczna w Polsce nie jest sprzyjająca, ale myślę, że to się zmieni. Poza różnej maści oszołomami i cwaniakami, duża część Polaków buduje swoją świadomość dążac do obiektywizmu, poznania prawdy, pozbywania się uprzedzeń. Nie cenię polonii z USA - to w Polsce, wśród tu mieszkających obywateli RP powinna wytworzyć się nowoczesna świadomość tego społeczeństwa, ale skoro czerpiemy ze źródeł "Polonijnego Programu Radiowego nadawanego z Chicago" podaję link do artykułu z tej samej strony www. Nie negując prawdy o Jedwabnem, pogromie w Kielcach...itp. Wiele ciekawych spostrzeżeń polskiego Żyda związanego ze Śląskiem: www.jvlradio.com/wwwboard/messages/90.html Odpowiedz Link
sloneczko1 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 19:18 jestem pod wrażeniem........ Odpowiedz Link
ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 19:44 Darek, bardzo fajnie sie do tego problemu ustosunkowales, pytanie - ile jest takich osob jak ty w Polsce>? Odpowiedz Link
darek642 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 21:51 Myślę, że większość Polaków ma do tych spraw stosunek obojętny, ale zarazem łatwo ulega opinii krzykaczy. Korzystają z tego "prawdziwi Polacy" i robią kariery - chociażby Giertych i jego ludzie. O ile pamiętam niedawno był na uroczystościach w Jedwabnem a potem składał różne zabawne deklaracje. To przykład na to, że postawy krzykaczy są bardzo płytkie i nastawione na odniesienie korzyści - nie wynikają z głębokich przekonań i przemyśleń, ale są jedynie obrzydliwie "pragmatyczne". Nie zdziwiłbym się, gdyby Romek stanął wkrótce na czele "Parady Równości". Stąd mój umiarkowany optymizm - obrzydliwy "pragmatyzm" (zakłamanie) musi upaść wcześniej czy później. Obojętność większości nie jest cechą jedynie Polaków - brakuje nam w RP wyraźnej, ideowej postawy elit politycznych, społecznych, kulturalnych itd., które myślałyby i wypowiadały się w imię wartości uniwersalnych, a takie ostatecznie są najkorzystniejsze również dla narodów, społeczeństw - ci, którzy mówią w interesie "Narodu Polskiego" szkodzą Polakom najbardziej. To dzięki postawie elit świadomość społeczeństwa niemieckiego jest dzisiaj taka, jaka jest - dlaczego Żydzi wolą Niemców?! W sondażach większość obywateli RP ma większe zaufanie do instytucji UE niż do polskich władz - pytanie, jak długo będziemy musieli czekać na upadek krzykaczy i dojście do głosu ludzi myślących uniwersalnie. Liczę tu przede wszystkim na zdrowy pragmatyzm, który coraz wyraźniej zadomawia się w świadomości Polaków. To powinno najpierw doprowadzić do odrzucenia chorych "ideologii" a potem do obiektywnej refleksji nad naszą historią. Chorą "ideologią" jest dla mnie np. "Wojna gazowa". Nie zbudowano gazociągu, żeby kupować drogi gaz w Norwegi, nie zbudowano gazociągu z Ukrainy, którą RP wspiera szczególnie a gaz mamy z Rosji (najtańszy) - ale jak to brzmiało, kiedy władze RP deklarowały obronę przed naszym największym wrogiem Rosją. Odpowiedz Link
ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 05.08.06, 22:10 "ci, którzy mówią w interesie "Narodu Polskiego" szkodzą Polakom najbardziej. To dzięki postawie elit świadomość społeczeństwa niemieckiego jest dzisiaj taka, jaka jest - dlaczego Żydzi wolą Niemców?!" Darek, ile Ty masz lat, bo to co skreslasz ma rece i nogi! Kazdy wlasciwie w Europie wie, ze ten slepy polski nacjonalizm szkodzi tylko i wylacznie Polsce. Najgorszym jest ale fakt, ze tego Polacy nie dostrzegaja, czytaj ani im na mysl nie przychodzi, ze to wlasnie oni sa nacjonlistami a tym samym celem atakow demokratow calej Europy. Co do "wojny gazowej" to daje gwarancje, ze jak by Polska byla na miejscu Niemiec i by jakis tam rurociag dnem Baltyku budowala, to Niemcy by to olewaly. Tu sie Polska tylko wyglupila i pokazua, zeby chciala siedziec na energetycznym "kurku" i bawic sie nim!;) Dyplomatyczna wpadka !!! - ktorej karzelki polityczne jakie dzisiaj w Polsce rzadza nigdy nie pojmna! Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 10:09 oczywiscie znom tyn artikel o tym poslim Zydzie ze Brazyli - juz pora razy przebiou sie na poru forach Odpowiedz Link
ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:19 Mauo tego, Laband, Zydy dzisiej nie maja tego zalu do Niemiec, co do Polski, a to wzbudzou moje najwiynksze zdziwienie. Jou wiym tyszy czymu uoni Zal do Polokow majom. Ciekawostkom jest ale, ze jezyk kolonizatorow niemieckich, kere Wschod kolonizowali do dzisiej sie zachowou, ale niy u tych kolonizatorow, ale jako Jiddisch u Zydow. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:22 :), no ja trocha podobny je;) Mie kedys ciekawie jedna Zydowka polsko ze Izraela padaua - pedziaua ze lubi czytac moja "zydowsko godka"(nazwaua to konsek inaczyj, ale szuo o te podobiynstwo i germanizmy:)) Odpowiedz Link
ballest Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 12:33 Faktem jest, ze wtedy Zydy najwiyncy z Kolonizatorami niemieckimi obcowali i se ta ich godka czynsciowo przywlasciyli. Przeca se uot Polokow tego niemieckiego nie nauczyli ;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 13:12 szkoda ino dzisiej ze Jidisz je niydozwolony we Izraelu Odpowiedz Link
darek642 Re: myślmy i mówmy obiektywniej 06.08.06, 16:21 Uwagi do kilku wypowiedzi po moim ostatnim wpisie. Co do niechęci Żydów do Polaków. Jest takie powiedzonko: "Nadgorliwość jest gorsza niż faszyzm". Wystarczy wejść na jakiekolwiek polskie forum, gdzie mówi się cokolwiek o Żydach. "Polscy donkiszoci-zakute łby" walczą jak lwy, chociaż po 68 r. Żydów w Polsce właściwie nie ma (kilka, kilkanaście tysięcy). Powszechnie wiadomo,że rządzą u nas Żydzi (RP - 38,5 mln ludzi). Rozum umarł. Nie rozwijam tego, bo temat jak OCEAN. Kilka ciekawostego z XIX-wiecznego Górnego Śląska - dla mnie poniższe cytaty brzmią zabawnie, ale nagle się budzę i zastanawiam się czy nie pomylono dat, czy to nie jest rok 2006 w Polsce. www.spligota.republika.pl/Data/Katolik1870-1887.pdf ---------------------- Odpowiedz Link
darek642 Re: dokończenie 06.08.06, 16:30 Mordechaj Gebirtig (ur. 1877 w Krakowie, zm. 4 czerwca 1942 Krakowie) – ludowy poeta i pieśniarz żydowski, z zawodu stolarz. pl.wikipedia.org/wiki/Mordechaj_Gebirtig Abraham Sutzkever urodzi� si� w 1913 roku w Smargonie na Litwie. Dzieci�stwo sp�dzi� na Syberii, w 1920 roku wr�ci� z matk� do Wilna. Ucz�szcza� do polskiego gimnazjum. By� r�wnie� s�uchaczem Uniwersytetu Wile�skiego i cz�onkiem grupy literackiej "Jung Wilne" ("M�ode Wilno"). Podczas wojny walczy� w ruchu oporu w wile�skim getcie i by� partyzantem w lasach Wile�szczyzny. Staraniem rosyjskich poet�w jidysz, kt�rzy byli pod wra�eniem jego poematu "Kol Nidre", sowiecki samolot przewi�z� go do Moskwy. Po wojnie wyjecha� przez Polsk� do Pary�a, a p�niej nielegalnie do Palestyny. Mieszka w Tel Awiwie, jest jednym z najwybitniejszych poet�w pisz�cych w jidysz. www.literatorium.pl/klasa.asp?idklasy=62&rodzaj=1 Co do jidisz w Izraelu - nie znam problemu - ale wydaje mi się, że preferuje się hebrajski dla zintegrowania społeczeństwa, ale nie ma zakazu dla jidish. Odpowiedz Link
ballest Re: dokończenie 06.08.06, 19:19 "Żyd, o którym mowa, często nie ma drobnych, aby wydać z marki. Zostaje reszta, przychodzisz po nią późniéj, wypijesz znowu jednego. Kiedy jeszcze nie ma drobnych, to przychodzisz drugi i trzeci raz i za każdym razem wypijesz jednego, a w końcu i nie potrzeba drobnych, chyba, jeszcze musisz dopłacić" No to sztimuje do dzisiej, nas Zyd w zakladzuie, - Abracham u niego wszystko mozesz kupic, tyn nigdy nikomu piyniyndzy nie wydou, zawsze zapisze a jak juzas cos kupic przydziesz, to to ferechnuje! NIEMOZLIWE, ze se Zydy nic nie zmieniouy, dziynki Darek! ;) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 22:45 z tego co jo wia to Izrael Jidisz staro sie zapomniec ze wzglyndu na oficjalno hebrajsko godka - to je ale richtik szkoda ... Dzyinkuja sam za ciekawe podane wiadomosci:) Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 22:54 Jiddisch: Wiederbelebung einer Sprache, die nie tot war Shmuel Atzmon In einem köstlichen jiddischen Rätsel wird gefragt: "Farvoss farmacht der hon die oigen ven er krayt?" (warum schließt der Hahn die Augen, wenn er kräht?), und die Lösung ist: "Veil er kenn ess off oisenvaynig!" (weil er es auswendig kann!). Frage und Antwort passen recht gut auf den Juden und sein Verhältnis zum Jiddischen. Entweder kennt er es auswendig oder gar nicht. In Wahrheit kennen es die meisten Juden nicht. Wenn das Überleben des jüdischen Volkes während zweitausend Jahren Verbannung als geschichtliches Wunder gilt, was sollen wir vom Überleben der jiddischen Sprache sagen, nachdem die Mehrheit derer, die sie gesprochen haben, in der Shoah ermordet worden ist? Daß sie überlebt hat, ist in sich Grund genug, die jiddische Sprache, ihre Literatur und ihr Theater zu erhalten und sie wieder leben zu lassen im Gedenken an die Millionen Jiddisch sprechender Menschen, die in der Shoah umgekommen sind. Wie Isaac Bashevis Singer sagte: "Jiddisch ist die Sprache der Toten, keine tote Sprache." Darüber hinaus müssen wir dieses reiche und bereichernde jiddische Erbe erhalten, weil das jiddische Idiom zu stark, beißend, evokativ, humorvoll, saftig, lebhaft und lebendig ist, um unterzugehen und aus der menschlichen Erfahrung getilgt zu werden. Solange es Juden auf der Bühne gibt, wird "Mammeloschen" dabei sein. Nachdem das ursprüngliche Jiddisch recht gut verstanden wurde im Lande Israel, dessen eigene Sprache die Grundlage für das sich vor tausend Jahren zu entwickeln beginnende Idiom darstellte, wollte Jiddisch einfach nicht verschwinden, und konnte es nicht unterdrückt werden, so wie der Glaube und der Optimismus von Tewye, des "Fiddler on the Roof". Eigentlich "Tewye der Milchmann" genannt, faszinierte er als "Fiddler" die ganze Welt und brachte das Leben des "Alten Landes" auf jede Bühne. Hansen und die drei Shmuliks (Vergrößerung: Klick!) Und es war in der Tat der berühmteste "Fiddler", Shmuel Rodensky, der diese Rolle in der bekanntesten deutschen Theaterproduktion ("Anatevka") verkörperte, und mit ihr begann der kulturelle Austausch zwischen dem Staat Israel und dem Deutschland nach Hitler. Der verstorbene Shmuel Rodensky, einer der großen jüdischen Schauspieler des 20. Jahrhunderts, war ein Begründer des in den achtziger Jahren so populären Trios der "Drei Shmuliks" - Shmuel Rodensky, Shmuel Segal und Shmuel Atzmon, das anläßlich des 120. Geburtstages des bedeutenden jiddischen Schriftstellers Scholem Aleichem entstanden war. Die drei wurden mit der "Kleine Menschelech" 1988 zu den Wiesbadener Maifestspielen eingeladen. Und es war eigentlich dort, daß die Idee geboren wurde, ein jiddisches Theater ins Werk zu setzen. Und das kam so: Der frühere deutsche Botschafter in Israel Dr. Niels Hansen, seit kurzem NATO-Vertreter in Brüssel, befand sich unter den Ehrengästen, die der Aufführung beiwohnten. Er hatte bei der Arrangierung des Gastspiels geholfen, und war mit Rodensky befreundet, der in seinem Haus in Herzliya gesungen hatte und von dem er zusammen mit seiner Frau Barbara 1985 als einzige Ausländer zu einer zu Ehren des Mimen veranstalteten großen Fernsehparty eingeladen worden war. Als Gastgeberin fungierte die hessische Staatsministerin für Kultur und Wissenschaft Dr. Vera Rüdiger. Auch ich sprach bei dem feierlichen und anregenden Abend ein Grußwort, und ich schlug bewußt vor, daß Deutschland und Israel das jiddische Theater vor dem Aussterben bewahren sollten, dessen künstlerisches Gewicht in Israel abnimmt, und ich zitierte dabei Bashevis Singer. Frau Rüdiger hob spontan die Hand und kündigte an, daß sie einen beträchtlichen Zuschuß in die Wege leiten werde, um beim Aufbau eines jiddischen Theaters in Israel zu helfen. Bei meiner Rückkehr nach Israel wandte ich mich mit Hansens Unterstützung an den Tel Aviver Bürgermeister Shlomo (Tschitsch) Lahat, der ein begeisterter Freund des Jiddischen ist. Er nahm die Fackel sogleich auf: "Wir werden mit dem jiddischen Theater in Tel Aviv beginnen, mit jüdischem Geld und aus unserer eigenen Kraft." Gleichzeitig bat er mich, die Sache in die Hand zu nehmen, was ich gewiß nicht ablehnen konnte und wollte. Hinsichtlich Dr. Rüdigers Großzügigkeit meinte er, wir sollten sie zu einer Mitwirkung des Theaters bei kommenden Maifestspielen nutzen. So brachten wir im August 1987 unsere erste Inszenierung heraus, Scholem Aleichems "Schwer zu sein a Jid", womit das Jiddische Theater des Staates Israel seine Pforten geöffnet hatte. Mit ihr vertraten wir Israel 1988 in Wiesbaden. Es ist eine Ironie der Geschichte: Die Errichtung eines jiddischen Theaters wurde von der Stadtverwaltung Tel Aviv und dem Staat Israel veranlaßt, was die Erneuerung des historischen Bündnisses der beiden Sprachen und Kulturen beeinflußte. Heute, sechs Jahre später und nach fünfzehn klassischen und modernen Inszenierungen sowie der Mitwirkung an neun internationalen Festspielen in Wiesbaden (1993 verlas dabei der Präsident des Hessischen Landtags Karl Starzacher bei einem Empfang nach der Aufführung von Abraham Goldfadens klassischer Operette "Die Machscheife" - Die Hexe - eine Rede in fehlerfreiem Jiddisch!), Berlin, Moskau, London, Warschau und Jerusalem, bereiten wir uns auf einen weiteren Arbeitsabschnitt in unserem neuen von C6cile und Leon Fishman gestifteten Auditorium vor, einem modern ausgestatteten Theater mit Simultanübersetzung ins Hebräische für alle israelischen "Gojim". Und wenn heute jemand fragt, ob für die jiddische Sprache und ihr Theater Hoffnung besteht, kann ich nur mit einem weiteren Zitat von Bashevis Singer erwidern: "Aufs Jiddische sind fünfhundert Jahre lang Grabreden gehalten worden, und vielleicht dauert es noch fünfhundert Jahre, bis es verschwindet." Niels Hansen, der große Optimist, wird mir gewiß darin beipflichten, daß über die fünfhundert Jahre Leben dieser großartigen Kultur nicht zu spaßen ist. Jiddisch muß weiterleben und Teil der Kultur des sich erneuernden Israel werden. Und natürlich soll es als kulturelle Brücke zwischen Deutschland und Israel dienen. Aus der "Festschrift aus Israel", herausgegeben 1994 zum 70. Geburtstag von Niels Hansen, ehemals deutscher Botschafter in Israel: Recht und Wahrheit bringen Frieden. Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:00 www.kirchen.ch/pressespiegel/nzz/0141.htm Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:03 Jiddische Sprache und Literatur in Israel Das Ringen zwischen dem Hebräischen und dem Jiddischen war in der Geschichte des jüdischen Geistesschaffens und des jüdischen Selbstbewusstseins in den Jahren vor und nach dem Ersten Weltkrieg von erheblicher Bedeutung. Die Theorie, das jüdische Volk sei von jeher zweisprachig gewesen, vermochte die Differenzen zwischen den beiden Gruppen nicht zu verringern. Viel Kraft wurde an sinnlose Zänkereien um den Sprachenstreit und die Frage der jüdischen Kreativität verschwendet. Doch diese Auseinandersetzung förderte bei der jüdischen Intelligenz auch ein reges Schaffen. Aaron Megged lässt seinen Protagonisten Fojglman sagen: "Hebräisch hat ein ernstes Gesicht, Jiddisch hingegegen ein lachendes. Was auf Hebräisch hart ist, wird auf Jiddisch weich. Schwierigkeiten, die das Hebräische voll Pathos bekämpft, besiegt das Jiddische mit einem Scherz. Und zu den Sabres sagte er: "Ihr, die ihr Hebräisch sprecht, seid hart wie Zypressen, und wir sind weich wie Binsen. Die Zypressen werden von einem harten Sturm zerbrochen, uns biegt er nur. Seien Sie also nicht erstaunt, wenn sie Jiddischsprechende gebeugt gehen sehen. Gebeugt aber sie halten mehr aus." In einem Brief an Zwi Abel beklagt Fojglman auf fünf Seiten die große Tragödie des Jiddischen, einer tausend Jahre alten Sprache, die ihr Volk verloren habe, "die wie die Geister der Toten durch die Welt irrt, wie der Schatten Peter Schlemihls, der von seinem Besitzer getrennt worden ist." Die Menschen, die sie sprechen, lesen, schreiben, würden immer weniger, sie seien die letzte Generation. "Und es gibt Nächte, in denen ich aus dem schrecklichen Traum erwache, dass ich 'gewald' schreie und niemand meine Sprache versteht." "Die einzige Hoffnung der jiddischen Sprache nach der großen Vernichtung", so meint er weiter, "war, dass sie in eben jenem Land, in das die Überlebenden des zerstörten Hauses geflohen seien und in dem sie das neue Haus aufbauten, wie Phönix aus der Asche auferstehen könne..." Der Zwist zwischen beiden Sprachen sei zwar zur Ruhe gekommen. "Aber der 'Hausfriede', der nun herrsche, sei kein großer Trost. 'Wir sind die arme Dienstmagd im Haus des Reichen.'" Und doch sei es so, dass Hebräisch der 'Vater' der jüdischen Kultur sei, 'Jiddisch' aber die 'Mutter'". In Israel gab und gibt es viele Fojglmans, viele im Jiddischen verwurzelte Einwanderer, die es schwer hatten, in Israel heimisch zu werden, wie etwa der 1939 in Bessarabien geborene jiddische Dichter Lev Berinski. Die Ankunft in Israel im Jahr 1991 sei für ihn, sagte Berinski einmal in einem Zeitungsinterview, keine Ankunft gewesen. Er habe den Eindruck, dass Israel weder ihn, den jiddischen Dichter, noch die jiddische Kultur brauche. Wahrscheinlich hätte er in der modernen hebräischen Sprache dichten müssen, um willkommen zu sein. "Die neue Heimat hat mich nicht aufgenommen mit meinem Kind, dem jiddischen Gedicht", so klagte auch der schon 1924 in das heutige Israel eingewanderte Josef Papiernikow (geboren 1897 in Warschau, gestorben 1985 in Tel Aviv), und obgleich er heute als einer der Gründer der israelischen jiddischen Literatur gilt, fühlte er sich lange Zeit in Israel von allem ausgeschlossen."Wie ein Armer auf dem Fest eines Reichen bin ich in meinem eigenen Land," sagte er einmal, "nach Jahrzehnten bin ich noch immer kein Teil von ihm geworden. Ich bleibe ein Außenseiter mit meinem beschämten Gedicht, meinem jiddischen Lied von Liebe, Preis und Dank." Aber nicht nur die Dichter, auch die anderen Neueinwanderer haben die Israelis in der Anfangszeit oft recht schroff behandelt. Erwarteten sie doch von den Neuankömmlingen, dass sie sich sofort und umstandslos mit dem Sabre-Stereotyp identifizierten. Selbst die polnische Widerstandskämpferin Rozka Korczak wurde wegen ihrer jiddischen Ausdrucksweise gelegentlich angefeindet, obwohl sie im Ghetto von Wilna gegen die Deutschen gekämpft hatte und in Palästina im Dezember 1944 als Heldin empfangen worden war. Kurz nach ihrer Ankunft erschien sie vor einer Versammlung der Histradut und sprach jiddisch. David Ben Gurion war entsetzt und beschwerte sich darüber, dass die "Genossin Flüchtling" eine Fremdsprache benutzt, eine "fremde, misstönende Sprache" und nicht Hebräisch geredet habe. Dabei hat der in Polen geborene Ben-Gurion wahrscheinlich selbst jiddisch gesprochen. Ignatz Bubis pflegte dagegen ein viel entspannteres Verhältnis zur jiddischen Sprache. Im Jahr 1993 als Polen und Juden gemeinsam des Aufstandes im Warschauer Ghetto gedachten, hielt Bubis seine Rede auf jiddisch. Auch der ehemalige Bürgermeister von Jerusalem, Teddy Kollek, der einstige Bürgermeister von Tel Aviv, der ehemalige Religionsminister Josef Burg und der ehemalige Ministerpräsident Jitzhak Schamir haben sich nicht davon abhalten lassen, gelegentlich jiddisch zu sprechen. Diese Reaktion ist um so erstaunlicher, da nicht nur die ersten Zionisten in Israel fast durchweg Ostjuden waren, sondern da man im späteren Israel und damaligen Palästina auch das Jiddische als Landessprache in Erwägung gezogen hatte. Dieser Einfall wurde jedoch rasch aufgegeben, mit der Begründung, Jiddisch sei ein reines Exilidiom und orientalischen Juden nicht zuzumuten. Man entschied sich für Hebräisch, genauer für Iwrit, also für eine moderne hebräische Sprache, die der Philologe Ben Jehuda (1858-1922) eigens für den israelischen Alltag und die israelische Literatur entwickelt hatte. Daraufhin sagte man dem Jiddischen den Kampf an. Jiddische Kabarettisten wurden mit dem Aufschrei"rak iwrith"(nur "hebräisch")niedergebrüllt. In Israel entbrannte sogar ein regelrechter Kulturkampf zwischen Hebraisten und Jiddisten. Letzteren wurden nicht selten Papierzuteilung und Druckmöglichkeiten für ihre Texte verweigert. Vergeblich bat Isaac Bashevis Singer Menachem Begin, das Jiddische zu fördern. Begin entgegnete geringschätzig, auf jiddisch könne man nun einmal nicht kommandieren. Vielleicht kam Begins Bemerkung nicht von ungefähr, denn das Jiddische kennt nun mal keine Ausdrücke für Waffen. Singer soll Begins Bemerkung sogar als Lob seiner Muttersprache verstanden haben. Die Wiedergeburt der hebräischen Sprache ging also einher mit der Ablehnung der Diaspora und der jiddischen Mundart. Die freie jüdische Nation sollte hebräisch sprechen. So wurde "Iwrit" zum Symbol seiner nationalen Wiedergeburt. Der Schriftsteller Nathan Birnbaum (1864-1937) umriss diese Entwicklung mit folgenden Worten: "Als aber die jüdische Intelligenz national wurde, hatte sie für die jüdische Sprache nicht viel übrig. Sie betrachtete sie vielmehr als eine Art Übel, das man leiden muss, dem man sich aber nicht ausliefern darf." Nathan Birnbaum selbst - er war Zeitgenosse von Herzl und prägte den Begriff Zionismus - hat sich stets für die Pflege der ostjüdischen Kultur und den Erhalt der jiddischen Sprache eingesetzt. Die Ablehnung der jiddischen Sprache übertrug sich vielfach auch auf jene Menschen, die diese Sprache benutzten. Galten doch Ostjuden im allgemeinen als nicht sehr stolz, als sentimental,als entwurzelt, als ewig sich beklagend und mitleiderregend. Für Israel aber wollte man den neuen Menschen, den Sabre, den selbstbewussten, wehrhaften und siegreichen Israeli. Mit der hebräischen Sprache sollte,wie Megged ganz richtig erkannte, an die Erfahrung der biblischen Zeit angeknüpft werden. Mit allem, was danach kam, nämlich den Erfahrungen der Juden in Europa, die das Jiddische mitaufgenommen haben, wollten die neuen Juden in Israel nichts mehr zu tun haben. Schließlich hat der durch den Eichmann-Prozess ins Bewusstsein gerückte Holocaust die Israelis milder gestimmt gegen die Mameloschen, die Muttersprache des Großteils der Gemordeten. Heute wird Jiddisch an den israelischen Universitäten gelehrt und erforscht, auch Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: dokończenie 06.08.06, 23:06 Schließlich hat der durch den Eichmann-Prozess ins Bewusstsein gerückte Holocaust die Israelis milder gestimmt gegen die Mameloschen, die Muttersprache des Großteils der Gemordeten. Heute wird Jiddisch an den israelischen Universitäten gelehrt und erforscht, auch werden in Israel die meisten jiddischen Bücher gedruckt, ja es gibt sogar einen jiddischen Radiosender. Etliche Zeitungen und Zeitschriften kommen ebenfalls auf jiddisch heraus. Im März 1996 hat die Knesset sogar ein Gesetz zur Förderung der jiddischen Sprache und Kultur verabschiedet. Das jiddische Theater in Tel Aviv ist das einzige in der Welt, in dem ausschließlich jüdische Schauspieler Theaterstücke in jiddischer Sprache aufführen. Es trägt seit mehr als zehn Jahren dazu bei, dass allenthalben und mittlerweile auch in Deutschland Bühnenwerke in dieser Sprache zu sehen und zu hören sind. Kishons Familienkomödie "Der Trauschein" wurde für die Bühne eigens in jiddisch umgeschrieben. Neuerdings besinnen sich wieder viele junge Israelis auf die jiddische Sprache und belegen Jiddisch-Kurse an der Universität. In Israel erscheint die jiddische Tageszeitung "Letzte Neies". Das reisende Theater "Jiddisch" agiert von Tel Aviv aus. "Eine Blutspende für das Jiddische" nennen israelische Jiddisch-Kenner die jüngste Einwanderungswelle von 500.000 jiddisch sprechenden Juden aus der GUS. www.oppisworld.de/zeit/judentum/jneujahr.html Odpowiedz Link
szwager_z_laband ps 06.08.06, 23:10 www.zydzi-zycie.net/juedisches-leben/cm21/media/upload/9.mp3?PHPSESSID=bed736060c1e60373a5be8efaa9cebb3 Odpowiedz Link
szwager_z_laband Re: ps 06.08.06, 23:12 www.arthefact.de/homepages/arthefact-ev/file_uploads/sirba-shpilshemiralideleinjiddisch.mp3 Odpowiedz Link