annak12
07.09.06, 13:11
Dwa przejścia podziemne w Gliwicach.Oto pierwsze:
Tunel podziemny pełen grozy
dziś
Andrzej Chmielewski codziennie przechodzi przejściem podziemnym przy Dworcu
PKP i każdego dnia dostrzega w nim nowe zniszczenia.
Przejścia podziemne chyba nikomu nie kojarzą się dobrze. Szczególnie takie,
przez które strach przejść nawet w biały dzień. Tunel przy Toszeckiej
przemierza każdego dnia kilka tysięcy osób. Nie jest on oświetlony. Od razu po
tym, jak zostal oddany do użytku, szybko stał się obiektem dewastacji.
Z nowego, wykafelkowanego, estetycznego przejścia pozostało tylko wspomnienie.
Teraz kafelki na ścianach, suficie i schodach są częściowo pozrywane i
zniszczone. Ściany i sufit zostały bardzo obficie wysmarowane sprayem. Ponadto
tunel jest zabrudzony i zaśmiecony.
- Powiedzmy sobie szczerze, Polacy są brudasami! - mówi zdenerwowana Halina
Ziółkowska - Jeśli ludzie nie zaczną dbać o swoje otoczenie i nie przestaną
śmiecić w przejściu, to będzie on sprawiał lepsze wrażenie - dodaje. Pani
Halina zauważyła, że przy najmniejszych opadach deszczu w tunelu jest powódź i
mnóstwo błota. - A te wymalowane i zniszczone ściany to po prostu wandalizm -
ocenia pani Ziółkowska.
- Chodzę codziennie tym przejściem - mówi Andrzej Chmielewski - Na początku
tunel był nawet oświetlony, a teraz? Szkoda gadać! Już stary tunel wyglądał
lepiej - dodaje.
Przejście podziemne należy do gminy. Jak się dowiedzieliśmy w Biurze Prasowym
Urzędu Miejskiego, tunel bez wątpienia wymaga remontu. Jest regularnie
sprzątany przez zatrudnione sprzątaczki. Marek Jarzębowski, rzecznik prasowy
UM, mówi, że w mieście jest wiele obiektów wymagających remontu i sukcesywnie
będą one wykonywane. Tunel przy ul. Toszeckiej nie jest jednak priorytetem w
dziedzinie remontów.
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/643959.html
A drugie to przedłużenie dworca ,łączące centrum z ul.Tarnogórską.Przez nie
przemierza pewno jeszcze wiecej osób(lokalizacja-dworzec),jednakże jest
czyste,sciany bez napisów,oświetlone,ma nawet dwa wyjścia (jedno na"zadupie"
co mogło by być dobrym miejscem ucieczki dla wandali).
Odległość pomiędzy nimi niewielka,ale różnią się kolosalnie.Czym to spowodowane?