ballest
19.11.06, 09:42
"Dom wariatów !
Sobczak i Szpak
Nasi obecni włodarze, mężowie stanu, dygnitarze przeróżnej maści, krótko
mówiąc: polityczni schizofrenicy, nie odpuszczają ani na moment w robieniu z
ludzi wariatów. Aby nie szukać daleko, spójrzmy na byłego prezydenta
Aleksandra Kwaśniewskiego. Otóż ten onegdaj powszechnie uwielbiany polityk
(według sondaży miał 80% poparcia ludzkiego, a z Jolą tego poparcia było ze
160%) wziął był i z dnia na dzień PRZEJRZAŁ na oczy w sprawie nie byle
jakiej, bo okupacji irackiej. Jak wynika z publicznego oświadczenia naszego
nieco zapomnianego przywódcy, gdyby nie ten sukinkot, amerykański sekretarz
stanu Colin Powell, on, prezydent Przenajświętszej RP3, nie wysłałby w
tajemnicy przed Narodem żołnierzy na wojnę z Irakiem. Prezydent Kwaśniewski w
wywiadzie dla "Der Tagesspiegel" oświadczył, iż Powell WPROWADZIŁ GO W BŁĄD,
informując o posiadanej przez Husajna broni masowego rażenia Amerykanów. Pana
Olka, jak się po czasie okazuje, bez przerwy ktoś wprowadzał w błąd. Np. w
Charkowie gospodarze na powitanie podali mu wódkę, ale nie powiedzieli, że
zawiera alkohol, czym rzecz jasna wprowadzili polskiego przywódcę w błąd.
Gdyby pupilek Adasia Michnika wiedział, że wódka, którą pił w Charkowie, ma
procenty i to 40, w życiu by tego świństwa do ust nie wziął. A gdyby nawet
wziął, to nie bredziłby przez długie lata jak potłuczony, iż rozum, mowę i
koordynację ruchową odebrał mu chory goleń. Ale wracajmy do Powella. Cieszy
nas, że Aleksander przejrzał na oczy i ma wątpliwości co do słuszności
decyzji, którą podjął w sprawie napaści na Irak."