Dodaj do ulubionych

LPR: sprawdzić związki Axel Springer

03.12.06, 08:11
z niemieckim wywiadem.
wiadomosci.wp.pl/kat,8311,wid,8627999,wiadomosc.html
Posłowie Ligi Polskich Rodzin Witold Bałażak i Szymon Pawłowski
poinformowali, że LPR chce złożyć w sejmowej komisji ds. służb specjalnych
wniosek o ewentualne zbadanie związków niemieckiego wydawnictwa Axel Springer
z niemieckim wywiadem. Ich zdaniem, polityka koncernu może być kontrolowana
przez niemieckie służby specjalne.

Wiotold Bałażak podkreślił, że powodem złożenia wniosku są sobotnie
doniesienia niektórych mediów o przypadku ingerencji w wydawnictwo Axel
Springer, wydającego w Rosji tamtejszą wersję amerykańskiego
miesięcznika "Forbes".

"Gazeta Wyborcza" i "Rzeczpospolita" napisały, że niemiecki koncern, ten sam,
który w Polsce wydaje m.in. "Fakt", "Dziennik", "Newsweeka", był gotów
ocenzurować miesięcznik "Forbes", który wydaje w Rosji. Historia Jeleny
Baturiny, żony mera Moskwy, jedynej Rosjanki miliarderki, miała być głównym
tekstem grudniowego numeru. Jednak po interwencji Baturiny, Axel Springer
postanowił przeznaczyć wydrukowane egzemplarze na przemiał. Jako powód swojej
decyzji koncern podał naruszenie zasad etyki dziennikarskiej.

Szef rosyjskiego "Forbesa" nie zgadzając się z tym, a także ingerencją w
kompetencje jego redakcji, złożył dymisję. W wyniku interwencji
amerykańskiego "Forbesa", na licencji którego Axel Springer wydaje magazyn w
Rosji, koncern poinformował, że "Forbes" ukaże się w najbliższych dniach z
niezmienionym artykułem o żonie mera.

Axel Springer jest potężną firmą i wszędzie, na całym świecie zachowuje się
tak, żeby nie narażać się władzom - w tym przypadku rosyjskim, żeby nie
narażać na szwank dobrych stosunków niemiecko- rosyjskich - powiedział Szymon
Pawłowski.

Dodał, że takie postępowanie - "skoordynowane i prowadzone w skali całego
świata", gdzie Axel Springer ma swoje agendy, wskazuje na to, że "ktoś musi
pilnować polityki koncernu, by nie kolidowała ona z interesami niemieckimi".

Zachodzi podejrzenie, że mogą być to niemieckie służby specjalne, niemiecki
wywiad, który w jakiś sposób wpływa na politykę koncernu, żeby była ona
zgodna z polityką państwa niemieckiego, z interesami niemieckimi i, broń
Boże, nigdzie tych interesów nie narażała na szwank - powiedział Pawłowski.

Według Bałażaka, jest rzeczą zadziwiającą, że tak szybko i na tak dużą skalę
zastosowano cenzurę prewencyjną, na którą przystał tak wielki koncern
medialny o zasięgu międzynarodowym.

Jego zdaniem, warto wobec tego postawić pytanie, czy działania Axel Springer
w większej mierze determinowane są serwilizmem wobec władzy kraju, w którym
funkcjonuje, czy też niemieckim interesem narodowym, który w tym wypadku
nakazuje nie zadrażniać w jakikolwiek sposób dobrych stosunków niemiecko-
rosyjskich.

Pawłowski dodał, że Axel Springer ma swoje tytuły w Polsce, jest ich około
trzydziestu, i polityka koncernu odbija się bardzo mocno na polskiej opinii
publicznej.

Do czasu nadania tej depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza
przedstawiciela wydawnictwa. Rzecznik zarządu wydawnictwa Axel Springer
Michał Fijoł powiedział, że później skontaktuje się z PAP.

Axel Springer wydaje w Polsce także m.in.: "Forbesa", "Panią
Domu", "Olivię", "Cienie i Blaski", "Dziewczynę", "Auto ŚWIAT".
Obserwuj wątek
    • stix "Uległość niemieckiego wydawcy wobec żony 03.12.06, 08:18
      mera Moskwy"
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061202/swiat/swiat_a_6.html
      Rosyjskie przedstawicielstwo koncernu Axel Springer dwa razy drukowało nakład
      grudniowej edycji magazynu "Forbes". Powód? Uległość niemieckiego wydawcy wobec
      żony mera Moskwy.

      Jelena Baturina, której jest poświęcony czołowy materiał w grudniowym numerze
      rosyjskiego " Forbesa", to jedyna w Rosji posiadaczka fortuny wartej ponad
      miliard dolarów. Największym skarbem Baturiny nie są jednak moskiewskie
      nieruchomości ani przedsiębiorstwa, którymi włada za pośrednictwem firmy
      INTEKO, ale... jej mąż -od lat mer Moskwy Jurij Łużkow. O potędze i wpływach
      żony gospodarza stolicy w Moskwie krążą legendy. O tym, że jest w nich sporo
      prawdy, może się teraz przekonać cały świat. Wiedzy o wszechwładzy bizneswoman
      nie zawdzięczamy jednak treści poświęconego jej artykułu, który ukazał się w
      najnowszym numerze " Forbesa". Najlepszą ilustracją potęgi Baturiny stał się
      właśnie skandal związany z próbą ocenzurowania rosyjskiej edycji magazynu o
      światowej renomie przez wydawcę - koncern Axel Springer.

      Na przemiał

      Gdy numer z Baturiną na okładce już opuścił drukarnię i był szykowany do
      kolportażu, wydawca rosyjskiego " Forbesa" postanowił przeznaczyć go w całości
      na przemiał. "Z punktu widzenia kierownictwa domu wydawniczego w cover story
      magazynu " Forbes" nr 12 z 2006 r. zostały naruszone zasady etyki
      dziennikarskiej" -wyjaśnia przyczyny swojej decyzji Axel Springer.

      Jak się okazało, na rzekome naruszenie etyki dziennikarskiej uwagę wydawcy
      zwrócili przedstawiciele spółki INTEKO. Zagrozili, iż w razie ukazania się
      numeru z artykułem o ich szefowej natychmiast złożą pozew do sądu. Ten zaś
      aresztuje cały nakład, zakaże publikacji artykułu w Internecie oraz uzna, że
      redakcja naruszyła dobra osobiste Baturiny. Wybierając pomiędzy perspektywą
      wypłacenia wysokiego odszkodowania i pokrycia kosztów sądowych a narażeniem się
      na zarzuty uprawiania cenzury, Axel Springer wybrał drugą możliwość. Przegrana
      w procesie z Baturiną wydawała się pewna, gdyż do tej pory małżonka mera nie
      przegrała w stolicy żadnej sprawy.

      Dymisja naczelnego

      W obliczu tak bezczelnej ingerencji w kompetencje redakcji ze strony wydawcy
      Maksim Kaszulinski, szef rosyjskiego " Forbesa", złożył dymisję. - Kazano mi
      zamienić artykuł o Baturinie na coś innego -tłumaczył " Rz" powody rezygnacji.
      Redaktor nie zgodził się z tym, że materiał o moskiewskiej bizneswoman narusza
      zasady etyki dziennikarskiej.

      Trudno powiedzieć, jak by się skończył ten konflikt, gdyby nie interwencja
      amerykańskiego " Forbesa", na licencji którego Axel Springer wydaje magazyn w
      Rosji. Amerykanie zażądali powtórnego wydrukowania zniszczonego już nakładu w
      niezmienionym kształcie.

      W piątek niemiecki wydawca poinformował, że grudniowy numer rosyjskiego "
      Forbesa" ukaże się, i to z artykułem o Baturinie. Nie będzie się niczym różnił
      od zniszczonego nakładu - twierdzi Kaszulinski. Napytanie " Rz", czy wycofał
      podanie o zwolnienie, redaktor rosyjskiego " Forbesa" odpowiedział krótko: -
      Nie.
      • socer-schlesier Re: "Uległość niemieckiego wydawcy wobec żony 03.12.06, 08:35
        Nie rozumię co Polacy mają do tego?Ciekawe jakby Axel Springer zaczął brudy polskich polityków wyciągać? W tedy na 100 procent przez tych samych ludzi został by posądzony o niemiecki rewanżyzm.
        • socer-schlesier Re: "Uległość niemieckiego wydawcy wobec żony 03.12.06, 10:01
          Ciekawe czy i w tym wypadku LPR będzie interweniować skoro tak mocno prawdy się domagają:

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,74419,3767734.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka