socer-schlesier
09.09.06, 03:28
Jakie to żałosne.Polskiej dyplkomacji w końcu (podobno) udało się doprowadzić do spotkania Kaczyńskiego z Bushem.Ten łaskawie zgodził się na "chwilowe" spotkanie.A ja na miejscu Busha powiedziałbym takiemu Kaczyńskiemu-,jeżeli prosisz o spotkanie ze mną co jest mi wielce w tej chwili obojętne -to na kolana chamie,na kolana.